Strona 3 z 3

: 02 lutego 2011, 12:32
autor: Jagmin
Ciekawy patent z tym wydzielaniem bazowej PR jako naturalnej urody. No i oczywiście popieram obcięcie przyrostu CH i PR. Nadal jednak wydaje mi się, że PR nie powinna być pełnoprawną cechą postaci a tylko dodatkowym współczynnikiem dla porównania. Oczywiście to, że wchodzi w skład magicznej "10" i zabiera miejsce na karcie nie stanowi problemu. Chodzi tylko o zmianę podejścia do PR jako do cechy testowanej.

: 02 lutego 2011, 12:48
autor: Przemo
Ale zauważ jak bardzo zabiłbyś dramaturgię rezygnując z pełnoprawnej PR.
Paladyn widzi czarnoksiężnika płci przeciwnej (uwielbiam te testy!). Rzuca na reakcję 03 i... zakochuje się. Oczywiście myśli, że to urok. I idzie do iluzjonisty z prośbą o ściągnięcie zaklęcia. Iluzjonista uśmiecha się i mówi: to nie zaklęcie. Na to jeszcze nie ma zaklęcia, żeby ściągnąć miłość.
I niech gracz paladyn sobie radzi.

: 02 lutego 2011, 13:23
autor: Jagmin
Może być, co najwyżej zauroczony. Poza tym do tego wystarczyłby zwykły rzut niż na Prezencję, która wg standardowych reguł zaraz wzrośnie powyżej 100. A tak w ogóle rzuty na reakcję są dziwne. Jeżeli MG planuje coś takiego to nie potrzebuje rzutu, a jeżeli nie planuje to czyli nie ma to znaczenia. Zawsze zastanawiało mnie namnażanie niepotrzebnych rzutów. Poza tym nadal to nie tłumaczy pełnoprawności PR jeżeli wykonuje się za jej pomocą tylko test Reakcji.

Dobra, to już kopanie leżącego (mówię o systemie). Mam dość dyskusji o samym PR. Jak wcześniej napisałem, widzę sens w oddzieleniu bazowej PR od PR zmodyfikowanej, jak i ograniczenia przyrostu co poziom, ale poza tym PR jest nudne więc odpuszczam.

: 02 lutego 2011, 13:32
autor: Przemo
A tak w ogóle rzuty na reakcję są dziwne. Jeżeli MG planuje coś takiego to nie potrzebuje rzutu, a jeżeli nie planuje to czyli nie ma to znaczenia.

Podobnie można powiedzieć, że MG może sam zdecydować, czy strzała przeszła BG przez krtań czy też nie. Nie musi wcale testować trafienia. Bo i po co mnożyć testy:)




Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać - jeśli dla Ciebie wygląd kobiet nie ma znaczenia, to chyba trochę się nie... rozumiemy? :)

: 02 lutego 2011, 13:54
autor: Jagmin
Zapominasz że ten rzut któremu hołdujesz jest także dla mężczyzn. Nie chciałbym nagle się dowiedzieć, że widziany przez mojego bohatera osobnik podoba mi się. Mówię o takich rzutach. Do reszty nie potrzeba rzutów.

Idea rzutu na reakcję wykracza moim zdaniem poza piękno i tyczy się także sposobu zachowania, charakteru obserwatora i jego predyspozycji. Tego ponoć już PR nie pokrywa. SF tym bardziej. pamiętajmy także co jest celem tego rzutu, uzyskanie jakiejś przysługi lub po prostu nie ingerencji w nasze sprawy. Kwestie takie jak zauroczenie, czy otwarta nienawiść powinny być pod kontrolą MG bo mogą przysporzyć mu kłopotów.

Jako kuriozum w tym względzie uważam zalecenia autora z jednej z oficjalnych przygód by rzuty na Reakcję wykonali także BG między sobą. Nie ma to jak zostać na wstępie do czegoś zmuszonym. To tylko przysparza zwolenników KC.

: 02 lutego 2011, 14:02
autor: Denver
Tak sobie pomyślałem - że te super przyrosty PR i CH są po to żeby na widok bohatera (Heroic Fantasy!) szeptali ludzie: "To ON". To ON!", a on stojąc na podwyższeniu na rynku przemawia do nich: "Ojczyzna Was potrzebuje! Chodźcie ze mną!" i oni pójdą.

Ehhh... rozmarzyłem się :)

: 02 lutego 2011, 14:03
autor: Mrufon
Jako kuriozum w tym względzie uważam zalecenia autora z jednej z oficjalnych przygód by rzuty na Reakcję wykonali także BG między sobą. Nie ma to jak zostać na wstępie do czegoś zmuszonym. To tylko przysparza zwolenników KC.
Niezwykle sztywne i nieelastyczne, dziwolągowate rozwiązanie. Traktuje się graczy jak kochliwych lub nadzwyczajnie skłonnych do niechęci osobników. Wolę sam o tym zdecydować na podstawie czegoś tak obiektywnego jak rozmowa niż subiektywnych i przypadkowych rzutów kostkami.

OS mieści w sobie CH - czyli siłę głosu, tembr. PR - uroda, ale nie taka z żurnali, każdy to inaczej odbiera, raczej rzekłbym: "takie mistyczne, niedookreślone coś". OS to wypadkowa obu składowych. Jest ewentualny test odzwierciedla reakcję. I teraz podczas reakcji na nową osobę oceniacie ją tylko fizycznie lub tylko głos? Sytuacje kiedy spotykamy się z niemową lub przez ścianę są rzadkie i mało istotne z punktu widzenia gry. Zwykle reagujesz na nową postać poprzez pobieżny ogląd i oceną tego co i jak mówi. Taka jest prawda. rozbijanie tego na składowe to mnożenie (od)bytów nad potrzebę.

: 02 lutego 2011, 14:11
autor: Jagmin
Denver do tego wystarczą przyrosty zaproponowane przez Przemo. Zwykły kmieć nie będzie miał przyrostów do PR i CH.

Mrufon mam to samo. To było dobre w pierwszych systemach, w których były cztery cechy na krzyż a i tak rzut na reakcję był odrębny od podstawowych cech (vide chociażby GURPS). Nawet we współczesnych systemach stosuje się podobny mechanizm jak rzut na reakcję (np. Charyzma w SWEPL), ale nie jako cechę podstawową.

: 02 lutego 2011, 14:12
autor: Przemo
To co nazywasz kuriozum, ja nazywam ciekawostką. I bardzo mi się ona podoba. Przede wszystkim dawno przestałem traktować RPG jako gonienie za martwiakami i wycinanie baz goblińskich. Wszystko to, co każe odgrywać postać uważam za jak najbardziej ciekawe - nie ma to jak narzucić coś graczowi, jeśli były ku temu stosowne testy i zobaczyć jak to przyswoi.
idea rzutu na reakcję wykracza moim zdaniem poza piękno i tyczy się także sposobu zachowania, charakteru obserwatora i jego predyspozycji. pamiętajmy także co jest celem tego rzutu, uzyskanie jakiejś przysługi lub po prostu nie ingerencji w nasze sprawy.
Zgoda. Taki też jest cel, także.
Niezwykle sztywne i nieelastyczne, dziwolągowate rozwiązanie. Traktuje się graczy jak kochliwych lub nadzwyczajnie skłonnych do niechęci osobników.
Niekoniecznie - to rzut na pierwszą reakcję i może podlegać weryfikacji. To nie jest "do końca świata go nienawidzisz".

: 02 lutego 2011, 14:13
autor: Denver
Jagmin - byle kmieć też będzie kiedyś bohaterem - tylko że z gminu. czemu bronisz mu przyrostów z profesji? CH już ma z racji tego obniżoną przecież

: 02 lutego 2011, 15:07
autor: Jagmin
Denver to nie ja, to KC. Z tego co pamiętam postacie bezprofesyjne nie mają przyrostów PR, ale mogę się mylić.

Przemo rozumiem twój punkt widzenia i go podzielam, ale PR i tak jest niedokładnie opisane. Zawsze podchodzę do tego typu spraw jakbym pierwszy raz czytał KC i nie znał innych systemów, stąd moje zdanie.

Poza tym jak zaczynałem swój wątek dyskusji o PR chodziło mi tylko o znalezienie uzasadnienia tak wysokiego przyrostu. Nie znalazłem, więc dla mnie wątek się wyczerpał. Odrębnym wątkiem jest połączenie PR i CH, przy założeniu bardziej kompleksowego rozwiązania. Także nie znalazłem racjonalnych powodów by utrzymać podział cechy społecznej na dwa aspekty przy założeniach z MiM. Więc jeżeli Mrufon ma zamiar coś z tym dalej robić to ja mu daje zielone światło, o ile tylko tego nie spierniczy.

: 02 lutego 2011, 15:23
autor: wasut
Mrufon ma zamiar coś z tym dalej robić to ja mu daje zielone światło, o ile tylko tego nie spierniczy.
Musisz mieć coś z Uruk-hai, tak to władczo zabrzmiało, sorki, nie mogłem się powstrzymać.
Zawsze podchodzę do tego typu spraw jakbym pierwszy raz czytał KC i nie znał innych systemów, stąd moje zdanie.
Może jestem dziwny, ale kiedy pierwszy raz czytałem wersję dyskietkowe i pierwsze MiMy to łykałem wsio jak ciepłe bułeczki. Jakby nie patrzeć obecne nasze postrzeganie jest wyrobione przez wszelkie systemy i mechaniki jakie nam się napatoczyły, jak również gry takie i inne i literaturę. Nie da się krytykować jakby się nic innego nie znało bo się nie ma punktu odniesienia. 15 lat temu KC to była zupełnie inna liga niż teraz, choć system się nie zmienił, ot nie działa na niego ewolucja.

: 02 lutego 2011, 15:40
autor: Jagmin
CH i PR = OS? - może to nie szczyt czytelności, ale mi się wydaje, że temat odnosi się do pytania, czy połączenie tych cech ma sens. Dla mnie ma tylko dlatego, że nie znalazłem wielu przeciw. Nawet nie chciałbym mieć takiej władzy jaką mi przypisujesz wasut. Też nie mogłem się powstrzymać.

To się nazywa bezkrytyczne podejście. To pewnie dlatego, że ja zacząłem od numeru 24 MiM. Co więcej jak potem dorwałem się do wcześniejszych egzemplarzy to o wiele ciekawszy okazała się minisystem Andrzeja Sapkowskiego. Wtedy nie byłem przesiąknięty niczym poza tym, co mogłem wyczytać w MiM.