rozmyślania RHN

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 maja 2011, 18:12

A ja zrobił bym całkiem inaczej niż Wy wszyscy, jeśli by mnie trafił i wbił sztylet w moje ciało i ja bym to wytrzymał, to wtedy złapał bym jego rękę i zdzielił go czym tam mam w łapsku czy to mieczem, toporem, szlaparem, szablą itp. itd. i co wtedy byście zrobili???
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 07 maja 2011, 21:20

venar napisał(a):
RPG. Nie ukrywam, że ja również nie jestem w stanie logicznie tego wyjaśnić ale spróbuję ASa o to podpytać przy najbliższej okazji.
Pytałem już o to na zlocie i jestem zupełnie nieprzekonany.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Arke
Reactions:
Posty: 212
Rejestracja: 23 czerwca 2009, 22:06

Post autor: Arke » 07 maja 2011, 23:24

mordimer00 sytuacja zakłada natarcie na niczego niespodziewający się cel który nie jest w stanie się bronić.

Jeżeli mieszkasz w okolicach trójmiasta i zgłaszasz się na ochotnika to pomyślę i zaprojektuję test dla celu aktywnie podejmującego walkę.

Treant czy mógłbyś chociaż sparafrazować AS-a

venar szefa gratuluję; a na potrzeby testu znajdź osobę której nie kochasz (zakładam że hipisem nie jesteś ;P)

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 maja 2011, 23:40

Nie nie mieszkam w okolicach trójmiasta i co to ma do tego wątku???
Nawet niespodziewający się cel (po udanym ataku zamachowca) jeśli przeżyje pierwszy atak może wykonać swoją akcję i jeśli wie na czym rzecz polega to złapie za rękę uzbrojoną w sztylet i.... właśnie i... a to już zależy od gracza i MG co się będzie działo dalej.
Arke czy ty coś do mnie sugerujesz???
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 07 maja 2011, 23:42

Arke napisał(a):
Treant czy mógłbyś chociaż sparafrazować AS-a
To miałaby być statystyczna ilość ataków daną bronią, które jest w stanie przeprowadzić posiadająca we władaniu nią podstawową biegłość postać w ciągu rundy.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 07 maja 2011, 23:53

Statystyka statystyką ale przenieśmy to na realia, zdajmy się na zdrowy rozsądek.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Arke
Reactions:
Posty: 212
Rejestracja: 23 czerwca 2009, 22:06

Post autor: Arke » 08 maja 2011, 05:16

mordimer00 napisał(a):

Arke czy ty coś do mnie sugerujesz???
Nie.

A tak swoją drogą równoważne twemu założenie że cel przeżyje pierwszy atak jest założenie że go nie przeżyje bądź będzie po nim na tyle oszołomiony że nie będzie w stanie się bronić. Przeczytaj warunki wyjściowe w wcześniejszych postach i nie dowódź tu że "szary jest trochę czarny i trochę biały" bo nie w tym rzecz. Zatem bez obrazy ale odniosę się Twoją wypowiedzią do Twojej wypowiedzi

mordimer00 napisał(a):
A ja zrobił bym całkiem inaczej niż Wy wszyscy, jeśli by mnie trafił i wbił sztylet w moje ciało i ja bym to wytrzymał, to wtedy złapał bym jego rękę i zdzielił go czym tam mam w łapsku czy to mieczem, toporem, szlaparem, szablą itp. itd. i co wtedy byście zrobili???
Re:
mordimer00 napisał(a):
super podsumowanie i wniosek z tego jaki?? po co się wtrącasz jak nic nie masz do dodania.
Treant dzięki.
Faktycznie niezbyt przekonujące; podejrzewam że AS nie zadał sobie zbytniego trudu by przetestować te statystyczne.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 13 maja 2011, 19:29

Pomijając niesnaski.

Owszem "mistrz" umknął mej drobnej uwadze, głównie temu, iż jestem tworem podręcznika, a nie MiMa..
ale jak już dowiedliśmy - nieszkolony szaleniec jest w stanie zadać znacznie więcej pchnięć.

(Jeśli tylko odnajdę odpowiedni filmik to dorzucę link)
Sytuacja w której zabójca za pomocą noża wykonuje pchnięcia, symulację ataku na niebroniącą się ofiarę, a liczba jego ataków w ciągu pełnej minuty jest zatrważająca:

90


jak to wyjaśnić ?
Dura lex sed lex

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 maja 2011, 21:26

Na realia nie da się tego wyjaśnić i właśnie w tym problem.
Bo ludzie szkoleni w walkach wręcz przyjmą pierwszy atak z nożem na siebie a potem zrobią z napastnikiem praktycznie co chcą i właśnie szkoda, że KC tego nie uwzględnia i to mnie najbardziej drażni, że nie ma odzwierciedlenia na realia ten system.
Bo ktoś już próbował mi uzmysłowić iż jeśli będzie miał tarcze na każdej ręce i nodze i na dodatek na korpusie(a atakujący czai się gdzieś tam i zdał wszystkie testy na zaskoczenie) to jeśli niczego się nie spodziewa to i tak będzie mu liczyć OB z każdej tarczy, więc mam dość dziwnych sytuacji i tyle. Nie chce denerwować kogokolwiek na tym forum ale czasami chciałbym aby ktoś przemyślał swoje zdanie. Ja z kuszy strzelam z 250 metrów do tarczy mierzącej 1mx1m, a toporkiem rzucam w drzewo z odległości 25-30 metrów i nie jestem wojownikiem czy gwardzistą, który się szkolił ileś tam czasu w tych sprawach.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 13 maja 2011, 22:41

Arke ćwiczyłem sztuki walki i jeśli ktokolwiek wbił mi jakąkolwiek broń w moje ciało to wiedząc, że zdechnę za wszelką ceną starałbym się zrobić z mojego przeciwnika miazgę! A tu już nie ważne czy bym przeżył czy nie ale w takiej sytuacji masz taki kop adrenaliny.... że..... i jak to uwzględnisz w systemie?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 14 maja 2011, 00:46

Rubryczka ataki/rundę ewidentnie została zrobiona po to, by powstrzymać postaci o wysokiej SZ przed zasypaniem przeciwnika gradem ciosów. Moim zdaniem zwiększone tempo ataków powinno znaleźć odzwierciedlenie w szybkości męczenia się, a nie tak jak obecnie, że 1 runda walki oznacza ubytek 1 punktu wytrzymałości. Niestety rozwiązanie takie komplikuje i spowalnia rozstrzyganie walk.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 14 maja 2011, 07:11

To co właśnie napisałeś jest konkretnym przykładem absurdu w KC.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 14 maja 2011, 08:30

Ze statystyk jest tak, że odcina się z niej przypadki skrajne. Ze statystyką wyssaną z palca nie ma nawet co polemizować. A tak jest w przypadku tej kolumny w kc.

zaś BG losowani z fartami są właśnie przypadkami skrajnymi gdzie przełożenie SZ na ataki ma się nijak do rzeczywistości. Osoba szybka powinna mieć przewagę w walce i tyle a nie jedynie że wykona 1 atak a później stoi i odbija ciosy zamiast móc wykonać ataki kolejne. Ttlko pozostaje kwestia wyważenia - co wtedy z broniami które mają niskie opóźnienie?

Mirta
Reactions:
Posty: 97
Rejestracja: 11 maja 2011, 15:25

Post autor: Mirta » 14 maja 2011, 09:05

Eh...czytając to wszystko odnoszę wrażenie, że niektórzy piszą byle by "coś" napisać nie patrząc na sprawę z szerszego punktu widzenia ,ale to moje skromne zdanie .
Wracając jednak do sedna sprawy ...przytoczę w pierwej wypowiedź:

mordimer00 napisał(a):
Arke ćwiczyłem sztuki walki i jeśli ktokolwiek wbił mi jakąkolwiek broń w moje ciało to wiedząc, że zdechnę za wszelką ceną starałbym się zrobić z mojego przeciwnika miazgę! A tu już nie ważne czy bym przeżył czy nie ale w takiej sytuacji masz taki kop adrenaliny.... że..... i jak to uwzględnisz w systemie?
Sytuacja nr1 Ja-napastnik ( scena zaskoczenie)

Mord, Ty podjął byś walkę (choć i w to wątpię , instynkt samozachowawczy w takiej sytuacji nakazuje zgoła co innego) , ja natomiast , dostając kopa z tejże adrenaliny nadwyrężyła bym wszystkie siły byle by uciec od napastnika(jak sama logika oraz ów instynkt nakazuje, ale to chyba zrozumiałe czyż nie? :) ) Więc tracisz na starcie tych kilka setnych sekund, by instynkt samozachowawczy zagłuszyć i ukierunkować myśli na podjęcie ataku -samoobronę (napastnik więc dostaje w bonusie tych kilka setnych sekund i wyprowadza kolejny cios ,powiedzmy bardziej udany w tętnicę szyjną i już podpisałeś na siebie wyrok nie wykonując praktycznie żadnego ciosu ) .Każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie.

Sytuacja nr2 Ja-napastnik ( scena twarzą w twarz)

Widząc przeciwnika , jego ruchy , tzw mowę ciała , jestem w stanie po części określić to co dana osoba ma zamiar zrobić , jaki atak wykonać ( o ile w dłoni dzierży jakąś broń , a nie jest to walka na pięści ,choć i tak mam większe szanse niż ty w scenie nr 1 ) mój refleks wówczas jak i czas reakcji oraz podjęcie inicjatywy będzie inny niżeli w scence nr 1 .

I tak można by rozważać niemalże w nieskończoność. Co nie zmienia faktu, że refleksu
mordimer00 napisał(a):
REFLEKS: (REF)-aby określić szybkość odruchów postaci, które mają ogromne znaczenie podczas walki, oraz innych czynności wymagających szybkości i refleksu tworzą ten współczynnik dwie cechy ZR i SZ, pierwsza z cech odpowiedzialna jest za sprawność wykonywanych ruchów, natomiast druga za ich szybkość, połączone i uśrednione
nie da się tak jednoznacznie określić sumując aktualną ZR i SZ i uśredniając wynik obu . Dlaczego? . Dajmy na to scenkę nr 3 . żeby nie było z życia wziętą :P

Ja , znajoma , spacerek po lesie . słoneczko wiosna w pełni . W trakcie tegoż spaceru poruszamy tematy natury egzystencjalnej (czyt. plotki, ploteczki) przed nami na ścieżynie wyrasta przeogromna bestyja ( czyt , psisko rasy bernardyn , które osiągają masę nawet do 130 kg ) moja reakcja? stanęłam jak wryta myślę sobie gdzieś jest właściciel , nie drgnę nie zaatakuje .Głowę zwracam ku mojej prawicy a tam koleżanki brak ! , mówię wam w życiu szybciej nie biegła(dajmy jej na wstępie aktualną szybkość poruszania 100) ( w szkole na 60 miała czas około 12-13 s ) teraz natomiast biorąc to(zagrożenie) pod uwagę przekroczyła niemalże barierę dźwięku(szybkość ni z gruszki ni z pietruszki wzrosła jej chyba do 200 jak nie więcej ) .Więc RHN poruszył dość istotną kwestię , pod uwagę należało, by wziąć szybkość jako szybkość poruszania się na co dzień , oraz tę w sytuacjach zagrożenia , jak ucieczka walka etc , gdzie motorem napędowym jest adrenalina i instynkt samozachowawczy .Wracając do historyjki , nawet zręczność niesamowicie jej wzrosła gdyż zgrabnie wymijała poszczególne przeszkody stojące jej na drodze, takie jak powalone konary , krzaki etc . (czyli w sytuacji normalnej miała ...niech będzie te 120 , wówczas wzrosła jej zręczność o przynajmniej te 50 .) Pod uwagę należy wziąć nie tylko wzrost , jak nadmienił Arke , ale myślę że i wagę jak gdzieś wspomniał RHN . Jednym słowem wszystko ma znaczenie .


I dajmy na to w sytuacjach skrajnego zagrożenia ( będąc w amoku,broniąc nie tylko własnego życia, ale i osoby bliskiej dajmy na to do głosu dochodzi instynkt macierzyński ) jako osoba niewykwalifikowana/amator będę wstanie wyprowadzić większą ilość ciosów nożem w ciągu minuty niżeli wykwalifikowany zabójca.Dlaczego? bo mam dodatkową motywację ;)


Na ten czas muszę znikać tak więc .... cdn... :D

Arke
Reactions:
Posty: 212
Rejestracja: 23 czerwca 2009, 22:06

Post autor: Arke » 14 maja 2011, 10:41

Wybacz Misiu że Cię zignoruję, ale widzę że z panami Treantem Mordimerem oraz Ghastą wychodzimy na prostą na której jednogłośnie krytykujemy niesławną rubryczkę AT/r
Zatem ilość ataków powinna być uzależniona od szybkości atakującego oraz rodzaju ataku (adrenalina, szajba, powstrzymanie itp.)
Czy zgodzicie się ze mną?

ODPOWIEDZ