Strona 3 z 5
: 03 kwietnia 2012, 18:30
autor: Araven
Wracam do ambulatorium zobaczyć co z ocalałym i sprawdzić czy nasz nawigator wyszperał jakieś dane.
: 03 kwietnia 2012, 18:37
autor: Keth
Wątek techniczny
Przykra wiadomość dla Deliada. Wasza pokładowa baza danych to Cassandra Mk 1, pozbawiona dostępu do szczegółowych informacji na temat federalnych okrętów wojennych i nie posiadająca żadnych danych na temat jednostek obcych ras.
Aravenie, przyjmij, że dołączyłeś do ekipy w ambulatorium. Jakieś pytania?
: 03 kwietnia 2012, 19:58
autor: 8art
- Trzeba jakiś sygnał puścić, co by marynarkę poderwać i piratów złapać. Skoro statek uszkodzony to daleko uciec nie mogli.
: 03 kwietnia 2012, 20:41
autor: tzeentch
- Wiesz mniej więcej w jakiej części systemu się znajdowaliście w momencie napadu? I nie wiesz może, czy ladunki, które podłożyłeś zadziałały?
- Faktycznie, trzeba marynarkę zawiadomić...
: 03 kwietnia 2012, 20:48
autor: deliad
- Co u was kapitanie? Bo u mnie spokój - poinformował przez komunikator nawigator.
- Nic nie mamy w bazie danych o łajbie naszego rozbitka. Słać jakieś wieści na planetę?
: 03 kwietnia 2012, 21:26
autor: Araven
Trzeba wysłać wiadomość na planetę z tego co mamy Johny. Z dyskretną prośbą o weryfikację tych danych których nie ma w naszej bazie. A naszego rozbitka trzeba obserwować ale tak by się nie zorientował i żadnego dostępu do broni i urządzeń elektronicznych. (Mówię to też innym członkom załogi poza Johnym).
: 03 kwietnia 2012, 22:00
autor: deliad
John szybko napisał krótki i rzeczowy raport o przejęciu kapsuły ratunkowej z FNS "Purcell" i pilocie trzeciej klasy Edwardzie Drake- u. Informuje, że według relacji wyżej wymienionego ( tu data) doszło do napadu przez piratów i przejęciu okrętu, który w wyniku brawurowej akcji ostatniego żywego członka załogi został pozbawiony sterowności.
Jednocześnie proszę o weryfikację tych danych i szybką informację zwrotną.
: 03 kwietnia 2012, 22:30
autor: Keth
Wątek techniczny
Obecnie znajdujecie się w bezruchu. Odpowiedź z Kontroli Przestrzeni Rhise przyjdzie najwcześniej za cztery godziny. Macie zamiar podjąć jakieś inne działania w międzyczasie?
Drake jest w stanie określić przybliżone położenie tendera, o ile dopuścicie go chociaż na chwilę do komputera nawigacyjnego. Jest też pewien, że ładunki zadziałały, a to może oznaczać, że zaopatrzeniowiec wciąż jest w pobliżu z uszkodzonym napędem.
: 03 kwietnia 2012, 22:31
autor: tzeentch
- Johny, jak możesz, to jeszcze jego rysopis dorzuć do transmisji... Niby wszystko sie zgadza, ale... sam wiesz

: 03 kwietnia 2012, 22:36
autor: Araven
Transportowiec nie zając z uszkodzonym napędem nie ucieknie, proponuję poczekać na odpowiedź i weryfikację danych.
: 03 kwietnia 2012, 22:44
autor: Keth
8 stycznia 2309, godz. 6.00, obrzeża systemu Rhise, cztery godziny po wyjściu z nadświetlnej
Chuck odłożył na blat stolika wyłączony skaner, nie odnajdując w jego odczytach niczego, co mogłoby sugerować, że uratowanemu pilotowi doskwiera cokolwiek poza wyczerpaniem organizmu. Pozostała jedynie kwestia oględzin empirycznych, bo marynarza ciekawiło, czy Drake nie miał na ciele innych, być może skrywanych dotąd pod rozdartym mundurem obrażeń. Grawitacyjny kompensator
Grendela wciąż pracował, toteż znajdujący się w izolatce mężczyźni wyczuli idealny balans w rozkładzie sił przyciągania statku, związany z trybem bezruchu jednostki.
- Nie lecimy? - zdziwiony Drake odłożył butelkę na stół, wbił wzrok w twarz Horrisa - Dlaczego?
- Czekamy na reakcję dyspozytorów z Rhise - odpowiedział zgodnie z prawdą marynarz, nie rozumiejąc znaczenia nagłego grymasu na twarzy rozbitka - Jakiś problem?
- A co z
Purcellem? - wyrzucił z siebie wojskowy - Przecież ci dranie wciąż go mają!
- Wysłaliśmy już zawiadomienie do Kontroli Przestrzeni systemu. Jestem pewien, że wyślą tu patrolowce, kiedy tylko odbiorą wiadomość.
- To może potrwać wieki! - blady dotąd rozbitek nagle poczerwieniał, spróbował podnieść się z krzesła, ale że nogi odmówiły mu posłuszeństwa, klapnął z powrotem na krzesło - Zanim chłopcy z wewnątrzsystemowej się tu zjawią, tamci mogą skończyć naprawę i skoczyć w nadświetlną! Nie możecie tego tak zostawić! Gdzie poszedł kapitan?! Chcę porozmawiać z kapitanem!
- Nie wstawaj z miejsca, bo się przewrócisz - ostrzegł gościa Chuck.
- Pierdolę to, czy się przewrócę! - wrzasnął histerycznym tonem pilot - Musimy odzyskać tender! Marynarka wam tego nie daruje, jeśli zwiejecie! Może tam jeszcze ktoś żyje i co wtedy?! Może nie zabili wszystkich? Ciągle jest szansa, że będziemy mogli kogoś uratować!
Horris cofnął się o krok od krzyczącego pilota, ściskającego palcami blat stołu tak silnie, że aż mu palce bielały.
- Chcę gadać z kapitanem!
Wątek techniczny
Przyjmijmy, że w tym momencie w pomieszczeniu zjawia się kapitan 
: 03 kwietnia 2012, 22:56
autor: Araven
Czy my wyglądamy na komandosów?, może nie wszyscy ale niektórzy z nas przeszli szkolenie wojskowe i nie tylko, więc siadaj jak Chuck prosi. Jesteśmy jednostką cywilną, uratowaliśmy Ciebie w kapsule. Jak tam są nadal piraci to powiększymy liczbę ofiar lecąc tam teraz. Czekamy na odpowiedź marynarki. Jak im zależy wyślą jakiś uzbrojony statek z żołnierzami. Coś nerwowo reagujesz.
: 03 kwietnia 2012, 23:16
autor: tzeentch
Niby wszystko w jego opowieści się zgadza, ale broni nie wypuszczam i nadal uważam na naszego gościa...
: 03 kwietnia 2012, 23:20
autor: Keth
8 stycznia 2309, godz. 6.00, obrzeża systemu Rhise, cztery godziny po wyjściu z nadświetlnej
Drake wciągnął gwałtownie powietrze, zakaszlał chrapliwie spoglądając w kierunku rosłego kapitana.
- Chcecie porzucić Purcella?! - wrzasnął przeraźliwie - Nie możecie tego zrobić!
Seagal przeniósł pytający wzrok na Horrisa, ten wzruszył w odpowiedzi ramionami.
- Facet chce, żebyśmy odbili tender - wyjaśnił pełnym niedowierzania głosem.
- Tam ciągle mogą być żywi ludzie z marynarki! - wtrącił podniesionym tonem Drake - Pewnie jeszcze nie naprawili napędu, stanowią łatwy cel! Jeśli uda się wam odzyskać Purcella, flota stosownie was wynagrodzi! Sam tender jest wart koło dwóch milionów!
Wątek techniczny
Zastanówcie się teraz, czy chcecie się angażować w ratowanie tendera czy czekacie na wsparcie z Rhise. Nie macie takiego obowiązku, więc nikt Wam głowy nie zmyje za odwrót, i tak wszyscy będą dziękować za podjęcie kapsuły. Z drugiej strony, odbicie Purcella nie jest wcale niemożliwe. Jeśli piraci dostali się do wnętrza tendera na pokładzie kradzionego okręciku kurierskiego (a Drake raczej powinien się znać na typach różnych statków, więc się chyba nie pomylił w zeznaniach), to nie mogło ich być więcej jak sześciu do dziesięciu (więcej osób nie sposób wcisnąć fizycznie do kabiny kuriera). Otwarte pozostaje również pytanie, czy aby na pewno piraci już wszystkich zabili, może faktycznie wzięli część załogi do niewoli. No i pozostaje kwestia finansowa: marynarka zapewne szczodrze się odwdzięczy za cywilną akcję ratunkową - Drake się nie mylił, sam tender warty jest ponad dwa miliony kredytów (a taki pełen zapasów grubo więcej).
Tak więc najpierw podejmijcie decyzję: odbijamy czy nie, a potem pomyślimy, co dalej. Jeśli nie zechcecie się angażować w akcję, poczekacie spokojnie na pojawienie się kawalerii (co może potrwać nawet dwanaście godzin).
: 03 kwietnia 2012, 23:22
autor: Keth
Wątek techniczny - kwestie militarne i prawne
Panowie, napiszę Wam o paru kwestiach, które znane są Waszym postaciom, to ułatwi roztrząsanie pewnych zagadnień. Wszyscy potraficie posługiwać się bronią (laserową i konwencjonalną) - pogranicze Federacji z imperium Sakkra i Nommo to miejsce, gdzie każdy musi umieć się obronić (nawet w głębi sektora zdarzają się sporadyczne rajdy Klackonów czy pasożytniczych Ithkuli). Co więcej, Chuck Horris ma za sobą przeszłość wojskową, służył cztery lata temu w piechocie federalnej podczas Wojen Sukcesyjnych z Sakkrami. Max Blunt dowodził przez kilkanaście miesięcy milicją kolonialną na Margesi podczas Incydentu Noxiańskiego, kiedy nieoczekiwany atak floty Nommo wyeliminował w pierwszym uderzeniu planetarne centrum dowodzenia federalistów.
Teraz kwestia piratów - to zaraza sektora, tępiona bezwzględnie przez władze. Za eksterminację piratów przewidziane są wysokie nagrody, ale łowcy wpadający żywcem w ich ręce szybko zapominają o profitach, prosząc w zamian o szybką śmierć. Plotki głoszą, że pirackie klany kontrolują własne systemy planetarne w rzadko uczęszczanych zakątkach sektora. Marynarka aktywnie zachęca do udziału cywilów w niszczeniu pirackiej floty i infrastruktury zaopatrzeniowej.
Edward Drake bez wątpienia dobrze włada bronią - piloci speedboatów przechodzą poszerzone szkolenie w zakresie samoobrony, dywersji i sabotażu, a także przetrwania w warunkach ekstremalnych (ćwiczenia takie wynikają ze specyfiki ich specjalizacji).