PBF - Posąg Raggoka

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 22 czerwca 2012, 17:58

Zwiadowca rzucił naręcze zaostrzonych palików i popatrzył w kierunku biegnących przysłaniając dłonią oczy przed słońcem.
Zaklął cicho zastanawiając się gdzie są strażnicy którzy powinni alarmować takie zjawiska.
Zaczął gorączkowo dopinać zbroję idąc w kierunku broni odłożonej na czas fortyfikowania świątyni.

- Gdzie ci latający jeźdźcy... pospali się czy jak...? - rozejrzał się w poszukiwaniu kogoś kogo można by pchnąć do sił elfów - Może w końcu elfiaki obudzą się z letargu i wesprą z powietrza samotnych Adeptów...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 czerwca 2012, 17:43

Trójka Adeptów oraz Yvianna wszyscy nadal mocno osłabieni, stanęli naprzeciw 12-stu Trollowych Łupieżców (Trilio w ukryciu). Wcześniej zaklęcie Trilia oplątało Trolla jaki dowodzi pościgiem za uchodźcami. Po chwili jednakże ciosy ostrzy jego towarzyszy uwolniły go. Czego tu chcecie pokurcze warknął Troll sierżant, zmiatajcie stąd nim was porąbiemy.
Te kobitki i dzieciaki są naszym łupem. Zatrzymamy też Elfkę jaka jest z wami, a was trzech zdrowiem darujemy. No zmiatajcie stąd.


Barsawiański Troll:

Obrazek
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2012, 13:52 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 czerwca 2012, 20:55

Krystor odgarnął z czoła wpadające mu do oczu kosmyki włosów, pozlepianych potem w niesforne kędziory. Kucający w gęstych paprociach mężczyzna był ledwie dostrzegalny z odległości kilku kroków, toteż nie obawiał się zbytnio odkrycia przez trolle. Znacznie bardziej troskał go widok uciekających przed rozumnymi potworami elfów. Instynkt krzyczał w myślach ostrzegawczą nutą podpowiadając istnienie emocjonalnej pułapki na obrońców, ale zdrowy rozsądek wydawał się temu przeczyć, bo przecież trolle nie wiedziały o bliskiej obecności grupki elfickich sojuszników.


Wątek techniczny

Pierwsza myśl Krystora wiąże się z pomysłem odciągnięcia uwagi od elfów. Domyślam się, że taki ponad dwumetrowy troll biega ode mnie znacznie szybciej, ale może uda się ich tylko skonfundować swą obecnością. Jeśli zatem to możliwe, Krystor wyskakuje na otwartą przestrzeń i modulowanym wysoko wrzaskiem przerażenia zdradza swą przypadkową obecność, a potem rzuca się do ucieczki.

Jeśli nie zdążę na czas wkleić tego posta do topiku (napisany w pracy o 15.00), dopasuję się do decyzji reszty grupy.


EDIT przez Araven: Post wymaga edycji, bo się nie odzywałeś a pozostali byli za przeciwstawieniem się trollom, co nastąpiło w poście wyżej.
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2012, 21:05 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 czerwca 2012, 21:09

Żaden z Adeptów nie podjął dyskusji z trollami, ale Ci popatrzyli po sobie i zaczęli się wycofywać, w sumie to weźcie sobie tych parę kobitek, dzieci i dziadka, nie potrzebujemy ich, czas walki nadejdzie wkrótce - rzucił dowódca trollowego patrolu na pożegnanie

Techniczny:
Trolle się wycofują nie podjąwszy walki, stoicie naprzeciw 10-tki cywilów. Dwie Elfki, 4 ludzkie kobiety, siwowłosy półelf i trójka ludzkich dzieci. Co robicie? Zaraz wróca Wasi Ludzie po kolejny transport drewna na pułapki. Atakujecie wycofujących się trolli?
Ostatnio zmieniony 25 czerwca 2012, 22:24 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 czerwca 2012, 10:30

Ostatni dzień przed atakiem Trolli mija spokojnie... Przemyślenia Adeptów.

Adepci stają do walki w obronie Ater Latorrion w pełni sił.

Grupka Adeptów siedząc wspólnie zastanawiala się nad sposobami obrony Swiatyni Jaspree i Kuli Jasnowidzenia w Ater Latoriion.
SAKAN - wysoki i szczupły T`skrang Władca zwierząt o zielonkawym odcieniu skóry, w wysokich wysokie skórzanych butach z nogawicami, na przedramionach posiada skórzane rzemienie, poruszający sie z gracją drapieżnika zastanawiał się kiedy dokonac przemiany swych dłoni w mordercze szpony, oraz czy użyć tura do walki, z czego ostatecznie zrezygnował.

BALTHUS - Człowiek ze szcepu Galeb Kleków Zwiadowca niskiego wzrostu i przeciętnej budowy ciała, żylasty. Nie wyróżnia się niczym szczególnym spomiędzy innych. Przedramiona pokryte misternym, czarnym tatuażem tworzącym skomplikowaną sieć przecinających się linii. Stara się je skrupulatnie ukrywać przed oczyma nieznanych mu osób. Twarz szczupła, pocięta zmarszczkami, pokryta lekkim zarostem, lubi golić krótko siwe włosy. Głęboko osadzone oczy koloru szarego spozierają na świat badawczo i czujnie. Dopasowane skórzane odzienie w kolorach ziemistych, przeplatane mieszaniną brązu i zieleni doskonale pomaga w ukrywaniu się podczas wykonywanych zadań. Czasem okrywa się plamiastym płaszczem kolorach brązu, zgniłej zieleni i ziemi, z głębokim kapturem. Za uzbrojenie służy mu długi sztylet i dwa miecze. Zwiadowca również analizuje sytuację i ostrzy swe miecze, mysląc o pułapkach jakie zakłądał z Triliem i pozostałymi, czy aby będą skuteczne.

TRILIO - Czarodziej mierzący 43 cm i ważący 3,5 kg wietrzniak, o jasnozielonej skórze z tendencją do zmiany odcienia. Posiadający cztery słabo umięśnione kończyny zaopatrzone w mobilne stawy oraz dłonie o pięciu długich palcach w tym jednym przeciwstawny i niewielkie stopy, także z pięcioma palcami. Ma niewielki, ale kształtny korpus, głowę podłużną z mocno zarysowanymi kośćmi policzkowymi, nos mały, ale drożny, uszy szpiczaste wystające ponad czubek głowy, czupryna w nieładzie, o włosach w kolorze czerwieni, dwoje modro niebieskich oczu i podejrzanie szerokie wargi, dolna nieco większa od górnej. Płeć ponad wszelką wątpliwość męska. Na plecach cztery małe twarde, ważkopodobne skrzydła z fantazyjnym wzorkiem żyłek.
Trilio jest odziany w niebieską jedwabną, dobrze dopasowaną, szatę o mankietach wyszywanych złotą nicią w gwiazdy i księżyce. Szata sięgała mu do pasa, za którego wystawał zatknięty tam, krótki mieczyk. Poniżej znajdowały cię czarne spodnie i wysokie sięgające kolan, sznurowane buty. Przez ramię miał przewieszoną torbę w której nosi swój cały, skromny dobytek. Czarodziej ocenia sytuację, zamierza działąc z ukrycia, a w momencie najcięższych walk wspomoże pozostałych zaklęciami żelazna dłon i ułatwienie uniku.

KRYSTOR - człowiek ze szczepu Vorst, Zabójca Horrorów, o piwnych oczach. Poważny, zatopiony w rozmyślaniach trzymający się nieco na uboczu, zbrojny w ciężki półtoraręczny miecz, analizuje intrygi Mel Garis, w tej walce widzi intrygi Horrora jakiemu służy Mel Garis.

Yvianna aep Seidhne - piękna Elfka, w której żyłach płynie krew Władczyni Żywiołów Leillany - jednej z członkiń Rady dziesięciu - w upadłaym w wyniku zdrady Ater Latoriion, pewnie rozmyśla nad tym czemu duchy jej przodków wybrały ją za narzędzie swej zemsty, widać, że nie jest jej łatwo z tym brzemieniem, ale dzielnie to znosi, stanie teraz u boku Adeptów do walki o miasto jej prawdziwych przodkó.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 czerwca 2012, 10:53

Bitwa o Ater Latorrion.

Siły Elfów:
Jako Adepci dowodzicie obroną Świątyni Jaspree, obecnie otoczonej palisadą i zabezpieczonej pułapkami. Macie 30-stu Płazoludzi i 20-stu łowców Głów oraz 10-ciu Elfich łuczników. 60 - sięciu Elfów z magiem Talamonem broni Warowni oddalonej od was 200 metrów. Odwody to 30 płazoludów w tym jazda na jaszczurach, 20-stu łowców Głów i 10-ciu Jeźdźców Gryfów.

Siły Wroga:
240 Trollowych Łupieżców z klanu Handlarzy Żelaza, 50 Wielkich pajaków z Płaczącego Bagna, około 60 ożywionych bagniaków jako zombie.

Wódz trolli Hagar Krwawy Skalp, dobrze zaplanował uderzenie, nastąpiło ono częściowo z pokładów 4-ech powietrznych drakkarów (trolle opuszczały się na linach i drabinkach sznurowych), ale w większości uderzyli z ziemi, używając drabin i taranów.

Atak nastapił rano, wkrótce rozpetało się piekło, założone pułapki spełniły swoja rolę, blisko 40 napastników zostalo wyeliminowanych dzięki nim, wpadali w dobrze zamaskowane wilcze doły z palikami, pułapki wybuchowe z bagiennym olejem oczyszczonym przez trilia też zrobiły swoje.

Na Światynię Jaspree uderzyły pająki, bagniaki zombie oraz grupa trolli z taranem jaka rozbiła bramę w palisadzie. W powietrzu latają strzaly Elfów, oraz pociski miotane z pokladó Drakkarów w tym ogniste oszczepy, Płazoludy ciskaja swymi włóczniami nasączonymi trucizną z bagiennych ropuch. Zaczęły sie czasy miecza i topora oraz wilczej zamieci...

ADEPCI wspierani zaklęciami Trilio czynią spustoszenie wśród wrogów, pająki trolle i bagnaiki zombie padają, ale ciągle przybywają nowe, w pewnym momencie tylko wsparcie waszych odwodów w postaci jaszczurczej jazdy płazoludów i Jeźdźców Gryfów pozwoliło wam opanowac sytuację.

Warownia Elfów - otoczona murami jest nawet w większych opałach, broniące jej elfy zmagają sie z potężnymi trollami.

Mordercze zmagania trwają około godziny, trilio w najcięższych momentach odnawia wspomagające was zaklęcia, pod koniec walk musieliscie użyć mikstur leczenia by nie stracić przytomności. Nieznacznie przegrywacie

Pod koniec walki, Lord Riverwind wyzwała wodza trolli na walkę jeden na jednego, na czas pojedynku zaprzestano walki. dzięki Legendarnemu mieczowi oraz swym umiejętnościom smukły Elfi lord po ponad dwu minutowym pojedynku zabił Hagara Krwewego Skalpa Wodza trolli, to przechyliło szalę. Trolle sie wycofują, płacąc kolejną daninę krwi. Bitwa jest wygrana.

Techniczny:
Straty Elfów: 22 zabitych Elfów z 70, 25 zabitych płazoludów z 60, 18-stu zabitych Łowców Głów z 40.
Straty Wroga: 112 zabitych lub zaginionych trolli z 240, 41 zabitych pająków z 50 oraz 60 ciu zarąbanych zombie z bagniaków z 60.

Adepci i yvianna straty od 80 do 90% sił, ledwo stoicie na nogach.
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 11:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 czerwca 2012, 11:08

Wizyta Mel Garis

Po zwycięstwie zajęliście się udzielaniem pomocy rannym, po jakichś 10-ciu minutach słychać okrzyki wartowników, nadchodzi Mroczna Pani...

Widocznie Potężna Ksenomantka Mel Garis obserwowała bitwę z ukrycia, teraz w asyście 40stu rosłych nieumarłych wojowników (z trolli i Orków) oraz 20-stu nieumarłych elfich łuczników zmierza ku Świątyni Jaspree). Niosą znaki wskazujące na chęc negocjacji, co czynicie?
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 16:53 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 czerwca 2012, 16:41

Czas na pertraktacje. Trilio ma zamiar wziąć w nich udział. Dzięki temu alianci będą mieli czas na reorganizację.
Wietrzniak wyleciał z kryjówki i poleciał w stronę kompanów i szefa elfów.

Wątek techniczny:
Trilio jest równie obity jak reszta drużyny czy kryjówki go ochroniły? Pozostały nam jakieś pułapki w świątyni?
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 17:16 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 czerwca 2012, 17:05

Porąbany mocno Lord Riverwind, w towarzystwie 20-stu elfów, którzy są lekko lub co najwyżej średnio rannii oraz z magiem Talamonem (ciężkorannym), rusza z warowni ku Mel Garis, która zmierza do Świątyni Jaspree, gdzie jesteście Wy Adepci oraz niedobitki załogi Świątyni. Gringor z 15-stoma najlżej rannymi łowcami Głów, oraz Khaf Arikarian z ich Szamanem i 20 stoma płazoludami, będzie czuwał nad bezpiecznym tokiem negocjacji. Reszta żołnierzy jest zbyt ciężko ranna, albo zajmuje się omdlałymi towarzyszami i ratowaniem ich życia.

Widzę, że odparliście atak trolli, któremu udzieliłam niewielkiego wsparcia? Ale ponieważ Trolle mnie zawiodły odebrałam im Posąg Ragoka, co nie było trudne po śmierci ich Wodza. Wiem, że macie Kostur Leillany, jej potomkini w postaci Yvianny, może pzrejść ochronną sferę w Świątyni Jaspree i wydostać Kulę Jasnowidzenia. Oddajcie mi Kulę Jasnowidzenia a ja dam wam Posąg Raggoka wart fortunę. Jeśli nie oddacie mi Kuli będziemy walczyć, a tej walki nie wygracie jakem Mel Garis (spójrzcie do postu nr 80 by ją ujrzeć ponownie).


Techniczny:
Krystor stracone 47 punktów na 54.
Balthus stracone 44 na 54.
Sakan stracone 51 na 58
Yvianna straciła 2/3 sił.
Trilio stracone 30 na 41 (głównie w wyniku rzucania zaklęć wspomagających na resztę drużyny bez których, niektórzy by stracili przytomnośc a może nawet życie).

Nie macie czasu na testy zdrowienia, mikstury leczenia już wykorzystaliście, jesteście bardzo porąbani, wrogowie nie wykazuja oznak zmęczenia ani strachu. potencjalnie Mel garis ma 60% szans na wygranie walki na czele swoich nieumarłych. wielu trolli i orków kościotrupów ma ciężkie pancerze i walczy dwoma broniami, czyli ma 2 ataki. elfy i ich sprzymierzeńcy w tym Wy jesteście po długiej i ciężkiej walce. co robicie?
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 19:39 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 26 czerwca 2012, 19:13

Balthus skrzywił się widząc mizerne siły obrońców, pokaleczonych i pociętych wojowników broczących z ran, zniszczone czy też wykorzystane w większości pułapki. Zmęczonym wzrokiem taksował siły przeciwników.

- Chyba nie mamy wyjścia... - mruknął gdy nadeszła chwila do narady - Jak dla mnie to nie warto im oddawać kuli, przyniesie to więcej szkody niż pożytku. Trzeba by skoncentrować się na obronie świątyni, razić z odległości nadciągających przeciwników. Szanse minimalne ale zawsze jakieś są, zło może dzisiaj nie wygra...

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 26 czerwca 2012, 21:04

Trilio wzleciał wyżej, aby dokładnie przyjrzeć się przeklętej. Krzyknął z dala.

- Nie dość zła już uczyniłaś? Wciąż pragniesz więcej śmierci. Wydaje Ci się, że w końcu i ona nie wyciągnie po Ciebie swej kościstej dłoni? Jesteś Mel Garis zdrajczyni cytadeli. Twoje dłonie splamione są krwią setek elfów, dusza pokryta wrzodami paktu z horrorami. Jesteś gównem na środku łaźni. Nigdy nie dostaniesz kuli, a kostur zostanie zniszczony. Ty w żyć chędożona katamitko. Posążek możesz sobie wsadzić!

Ogromny wysiłek umysłowy i widok wszechobecnego cierpienia spowodował, że młody wietrzniak zobojętniał na wszystko. Przestało mu zależeć na własnym i cudzym życiu. Czuł, że zrobi wszystko, żeby przeszkodzić przeklętej Mel Garis. Nie czując się na siłach na kontynuowanie negocjacji wrócił za palisadę.
Miał jeszcze przygotowaną niespodziankę w sali z kulą i w ostateczności miał zamiar jej użyć.
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 21:17 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 czerwca 2012, 21:26

Twarz Mel Garis stężała z gniewu i wściekłości. Macie ostatnią szansę na oddanie mi Kuli Jasnowidzenia po dobroci. A ty pokurczu licz się ze słowami bo powyrywam Ci skrzydełka i nie tylko...

W tle Yvianna wzięła Kostur Leillany z rąk Maga Talamona i cofnęła się nieco do tyłu, za wasze plecy.


Techniczny:
A co tam jest za pułapka w Świątyni bo zapomniałem? Macie mniej niż minutę Mel Garis nie należy do cierpliwych.
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2012, 21:35 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 27 czerwca 2012, 13:52

Powinniśmy wycofać się do budynku i zabarykadować, łucznicy na dach i strzelać. Ew. lać gorący olej :P

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 czerwca 2012, 19:48

Techniczny:
Uprasza się Krystora i Sakana o zajęcie stanowiska w kwestii propozycji nie do odrzucenia przedstawionej przez Mel Garis.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 czerwca 2012, 21:00

Krystor z trudem powstrzymywał się przed dobyciem oręża, wszelako obyczaj zakazywał mu walki w trakcie negocjacji i bez znaczenia był tu fakt, że rozmowy prowadziła nekromantka, której widok dosłownie gotował mu w żyłach krew.


Wątek techniczny

Czy ja dobrze rozumiem, że Kulę może zabrać jedynie ktoś dzierżący Kostur? I druga sprawa - obyczaje obyczajami, ale czy te wszystkie martwiaki będą nam długo wypominać, jeśli złamiemy święte prawo nietykalności posłów i przywalimy Mel Garis czymś ciężkim? Na przykład zrzucimy na nią Sakana z wystawionymi przed siebie szponami? Może jej zabicie w tej chwili za wszelką cenę zakończy cały sparing albo przynajmniej zdezorientuje ożywieńców?

ODPOWIEDZ