Strona 25 z 191
: 22 sierpnia 2012, 15:47
autor: mordimer00
-Można je ogniem zwalczyć, mamy przecież oliwę w bukłakach, co wy na to aby oręż polać oliwą albo na nich wylać i podpalić?
: 22 sierpnia 2012, 16:57
autor: Araven
Nim rozważono propozycję Elfiego łowcy by użyć płonącego oleju, trupojady ruszyły na was. Błysnęła stal. Nikt nie strzelał, zwykle bełty nic by im nie zrobiły, w rusz poszły magiczne ostrza. Bilbo i Venah trzymali się nieco z tyłu, za nimi zaś był wystraszony Alwin, młody chłopak z kordem i kuszą, widać, że nienawykły do walki.
Galadrion z tarczą i swym ciężkim mieczem ruszył na dwa najbliższe trupojady, giń pomiocie ciemności rzucił, w pierwszym starciu dwoma cięciami powalił jednego z ghouli, drugi zranił rycerza pazurami za 4 obrażenia na 24, ugryźć już nie zdołał bo kolejne dwa ciosy mieczem powaliły go w drugim starciu.
Tan Vader, kręcąc młyńca szablami zadał dwa celne ciosy w pierwszym starciu, nie odnosząc ran. Trzeci cios powalil ghoula, kolejnego trupojada Uruk zarąbał na spółkę z Bilbem, który atakował z tyłu zza pleców ghoula. Uruk jednak oberwał otrzymując z dwóch ciosów, 8 obrażeń, na 21 (jest już kara do testów).
Krasnoluda Grodart, nieco zaskoczony zbyt wolno wyciągnął młot, oberwał pazurami, potem dostał ugryzienie i kolejny cios pazurami, to wprowadziło go w furię i 4 ciosami młota w ciagu dwóch starć powalił oba trupojady, z pomocą El Venaha. Grodarth 13 obrażeń na 24 (kara do testów).
Deliad pospołu z Amrasem w ciagu dwóch starć zarąbali po 2 trupojady każdy. Walczyli chroniąc swoje boki. Deliad odnosi 7 obrażeń na 24, a Amras oberwał 8 na 21 (jest już kara do testów).
Techniczny:
Ghule pokonane. Rany trzeba zaleczyc. Co do pojakopodobnych mieli wzory na pancerzach ale nie umiecie ich odczytac, cos tam gadali po owadziemu.
: 22 sierpnia 2012, 17:03
autor: Araven
Idziecie kamiennym Mostem nad Przepaścią Bullroga długim na 70, a szeroki na 4 metry, ten most ma ponad tysiąca lat. Stary, bez poręczy, lecz wciąż mocny, wznosi się ponad bezdenną przepaścią, w której ponoć mieszka upiór o łbie byka Bullrog. Słyszycie , że ktoś nadchodzi, nie bardzo macie się gdzie ukryć, ale to nie pająki, ale 12 stu krasnoludów, dobrze zbrojnych, ośmiu z kuszami. Patrzą na was, a wy na nich. Wy kto, pada pytanie z ich strony?
Techniczny:
Co robicie?, zakładam, że udało sie wam wyleczyć, po walce z ghulami.
: 22 sierpnia 2012, 17:41
autor: mordimer00
Nie wychylam się i trzymam mordę na kłódkę bo jeszcze który pierdnie i z moim szczęściem spadnę z tego mostu. Ale przyglądam się im i kątem oka szukam jakiejś zasłony przed śmiercionośnymi bełtami.
: 22 sierpnia 2012, 19:37
autor: 8art
- Porozmawiaj z nimi Grodarcie. W końcu to Twoi ziomkowie, a swój ze swoim prędzej się dogada. W razie jakiś negocjacji wspomogę Cię. Do walki mam nadzieję nie dojdzie. - Uruk postanowił powierzyć ciężar przywilej powitania i ciężar ewentualnych negocjacji krasnoludowi, a samemu z cienia służyć pomocą i radą.
Wątek techniczny
Leczę rany magią
: 22 sierpnia 2012, 19:59
autor: deliad
Druid przytaknął słysząc słowa Bartha. Bowiem kto się dogada lepiej z krasnoludami, jak nie inny krasnolud.
Mimo, że czuł, że spotkanie nie zakończy się walką, pozostawał w gotowości bojowej. Miejsce było bardzo trudne do odparcia napaści, a czeluść poza mostem wyglądała na bezdenną.
: 22 sierpnia 2012, 23:00
autor: Araven
Grodarth ruszył ku pobratymcom, krasnoludowie po jakimś czasie uznali, że nie jesteście sługami Władców, oni są z tzw. Przedpiekla, osady krasnoludów, niektóre plotki o nich wspominały, Kapitan Nain, ich dowódca, poprosił byście przekazali Lordowi Herrekowi, że oni chętnie nawiązą handel i współpracę, życzyli wam powodzenia i odeszli.
Ruszacie dalej, docieracie do Kwartału Hassenidów (dawnej dynastii panującej). W jednej z hall jest siedziba placówki wywiadowczej, ale drzwi sa zamknięte, słychać okrzyki w stylu, nie poddam się, nie dostaniecie mnie parszywe pająki.... Co robicie?
: 23 sierpnia 2012, 00:10
autor: 8art
Wątek techniczny
Niech Bilbo otworzy drzwi a potem DO ATAKU!!!!
Ewentualnie otworzymy siłą
: 23 sierpnia 2012, 10:13
autor: deliad
Wątek techniczny:
Druid szykuje się do ataku. Powtarzam kamienną skórę, jeżeli już się skończyła. Uzbraja się w topór i tarczę i rusza w bój ramię w ramię z Barthem.
: 23 sierpnia 2012, 10:15
autor: Araven
Wewnątrz nie słychać odgłosów walki, jak Bilbo zaczął majstrowac pzry zamku, blisko drzwi koleś mói, widze was jesteście najemnikami Władców, precz bo powystrzelamy was. Nie zwazając na protesty Bilbo dośc szybko uporal się z zamkiem w masywnych drzwiach i otworzył je. W środku, jest jeden gwardzista człowiek z dystynkcjami kapitana gwardii, za przewróconym stołem stoi,z ciężką kuszą naladowaną, stać? Gdzie wasze obroże? nie nabierzecie mnie, napewno im służycie...
: 23 sierpnia 2012, 10:53
autor: 8art
- Kapitanie Nathan! Spokój! Mamy rozkazy dla ciebie, a ja nie mam ani zamiaru, ani ochoty wysłuchiwac falszywych oskarzen o wspolprace z pajakami!
: 23 sierpnia 2012, 11:09
autor: deliad
- Co tu się dzieje? Gdzie Twoi ludzie? Zaatakowały was pająki? - zapytał zaskoczony druid.
: 23 sierpnia 2012, 12:50
autor: Araven
Rozkazy, dla mnie? Przysłał was Lord? Hm, nie macie obroży, może i nie jesteście Myśliwymi na usługach Władców. Wpadliśmy w zasadzkę pająków, wiekszośc naszych padła. Zostało nas 7-dmiu, wysłałem kaprala z ostatnia szóstka na zwiad, ale podejrzewam, że albo zdezerterowali, albo cos ich dopadło, zostałem tu sam do cholery, i jak mam realizowac swe zadania? Dajcie te rozkazy.
: 23 sierpnia 2012, 15:59
autor: 8art
Vader nabieral coraz wiekszej pewnosci, ze rozkazy tak naprawde przyniesli sami sobie, bo osamotniony Nathan, co zrozumiale, nie bedzie w stanie ich samemu wypelnic.
Intrygowal go ostatni rozkaz kapitana, ktory wyslal wszystkich podkomendnych, a samemu zostal pilnowac posterunku, ktorego nie mial najmniejszych szans utrzymac do przynycia ewentualnych posilkow. Mial wielkie szczescie, ze zjawili sie tu oni, a nie banda pajakow, bo bylby juz krwawa plama na scianie. Lepiej mu bylo odeslac jendego, dwoch ludzi, mogacych sie po cichu przesliznac ciemnymi tunelami do obozu, a tu w piatke lub szostke bronic posterunku.
Czyzby kapitan chcial celowo oslabic ten punkt i wyslal swoich ludzi we wczesniej zastawiona pulapke?
Nie zamierzal poki co kwestionowac najwyrazniej miernych umiejetnosci dowodczych Nathana, ale postanowil sprawdzic, czy aby nie kryje sie za tym zdrada i wtedy podjac odpowiednie srodki zaradcze. Natomiast jesli dezyzja o wyslaniu ludzi powodowana byla tylko glupota, to przy najblizszej okazji podwazyc przy lordzie kompetencje kapitana.
Watek techniczny
Niech no ten Nathan opisze tych swoich ludzi. Moze znalezlismy jedengo z nich umierajacego na poczatku patrolu? Bilbo ma jego rzeczy osobiste. Mozna to skonfrontowac.
: 23 sierpnia 2012, 17:28
autor: Araven
Bilbo pokazał kapitanowi, fanty po nieszczęśniku pożartym przez pająki, kapitan nic nie rozpoznał. Może byście ich poszukali spytał? Wiem, że to dziwnie wygląda, ale im siadało morale, poszła plota, że Lord Herrek uciekł z wyspy, po statniej przegranej potyczce, zaczęli panikować. Wysłałem kaprala z nimi by mieli jakieś zajęcie, nie mogłem ich tu zostawić bo nie byłoby do czego wracać. Rozkazy są ważne, wykonam je sam, ale chcę wiedzieć czy oni są cali. Jeśli tak zabierzcie ich do głównej bazy, może Lord pzryśle mi bardziej doświadczonych ludzi a nie takich młokosów. To jak poszukacie ich czy nie?