Strona 27 z 47

: 14 lipca 2013, 15:41
autor: sesses
Feskir słuchając reprymendy rycerza i ustosunkowania sie do niej mnicha, o mało nie buchnął śmiechem, ale powstrzymał sie nie chcąc urażać rycerskiej dumy Ulricha.

- Dobre, dobre panoszki robota czeka...

Nie mogąc sie powstrzymać, Puchacz szepnąl do mnicha

- Dojebałeś z tym koniem...
hahaha ;)

: 14 lipca 2013, 16:15
autor: Dobro
- Trochę kultury wszak wam nie zaszkodzi - odburknął Ulrich, znów waląc konia, ale nieco lżej. Ten zadrżał niespokojnie, ale ostatecznie znów splunął na ziemię, zmęczony ostatnimi wydarzeniami (walką).

: 15 lipca 2013, 08:45
autor: Araven
Szaman Goblinów i wojownik Togruk jakiego uwolniliście skinęli wam na powitanie, nie myślałem, że uciesze się z widoku ludzi, a jednak, przybyliście w samą porę. W czasie waszej rozmowy kilku gobosów pobiegło za uciekającymi niedobitkami nieumarłych. Przebiegli przez najbliższy łuk prowadzący do wnętrza grobowca i zniknęli.

To magia rzekł szaman, bardzo potężnego rodzaju. Droga do wnętrza wyglądała osobliwie ściany tworzyły ciężkie bloki nieobrobionego kamienia pokryte dziwacznymi, kanciastymi runami.
Kilka kolejnych łuków wspierało sufit korytarza opadającego stromo w głąb ciemności. Gdzieś w oddali dało się zauważyć następny, intensywnie lśniący luk.
Kilka gobosów oraz nieliczni nieumarli jacy przeszli przez ów świecący łuk i po prostu zniknęli. To było niesamowite. W jednej chwili byli w tym miejscu, w następnej przepadli zostawiając tylko rozchodzące się zawirowania w migoczącym powietrzu. Przyglądając się uważnie, Feskir i Eithart dostrzegli latające świecące oko, które unosiło się nad nimi, z oszałamiającą prędkością zmieniając swoje położenie, by uzyskać lepszy obraz otoczenia.
Zostało 4 goblinów w tym szaman i Togruk, reszta przepadła za tymże portalem, nieumarłych nie ma, kilkanaście metrów dalej jest kolejny lśniący łuk, pierwszy portal, tuż przy wejściu, ten jakim weszły gobliny jest nieaktywny, cos was obserwuje, co robicie?

: 16 lipca 2013, 09:34
autor: sesses
Feskir odszedł cztery kroki od łuku wyciągnął z pazuchy piersiówke i strzelił sporego łyka. Z grymasem na twarzy powiedział do drużyny.

- Panowie, komu w drogę temu czas.

Po czym ruszył biegiem w strone luku zasłaniajac sie łokciem.
Nie ma zabawy bez ryzyka :) Próbuje sie przebić na drugą strone.

: 16 lipca 2013, 09:50
autor: mordimer00
Shagrat wita się z Togrukiem i szamanem po czym oznajmia im miłe wieść i pokoju z Hillcrest, a potem cóż zobaczymy czy pójdziemy dalej w te portale.

: 16 lipca 2013, 18:45
autor: Dobro
- Pchać się do gardzieli bestii? No cóż... Głupi pomysł - huknął Ulrich z siodła. Zaraz po tym Puchacz przebiegł koło niego, kierując się do łuku.
Nie ruszam się nigdzie, póki reszta drużyny tam nie wbiegnie.

: 16 lipca 2013, 19:20
autor: Araven
Togruk i szaman z radością przyjęli wiadomości od Shagrata.
Wszyscy mający jakieś pojęcie o magii stwierdzili, że łuk z runami to jakowyś portal, nim się zdecydowaliście na jakiś ruch, zza portalu wyleciała oderwana głowa jednego z goblinów. Co robicie, to dziwne oko ciągle was obserwuje.

: 16 lipca 2013, 22:34
autor: Dobro
- I niech ktoś zestrzeli to cholerne oko! - krzyknął Ulrich, wskazując palcem na tajemnicze oko. - Hektor, spróbuj je strącić oszczepem, czy coś...
Mimo wszystko nie wchodziłbym tam...

: 16 lipca 2013, 22:54
autor: sesses
Puchacz biegnąc w strone łuku zobaczył mijającą go glowe goblina wyskakujacą z portalu. Po czym zaczął nagle hamować wierzgając nogmai w miejscu jak koń zaciągnięty lejcami w czego skutek upadł na zad. Wstał tak szybko jak upadł udając, że nic sie nie stało.

- kurwa przekonałeś mnie Ulrich.

Złodziej cofnął sie na bezpieczną odległość i chwycił za rękojeść krisa.

- Nie zdziwie sie jak tu moja mać wylezie...

: 16 lipca 2013, 23:01
autor: Araven
W kierunku Feskira zza portalu wysunęła się wielka macka próbując go pochwycić, co robisz, nie jesteś zaskoczony ale macka zaraz cię złapie.

: 16 lipca 2013, 23:27
autor: sesses
Puchacz wyciąga kris jak szybko tylko potrafi i próbuje ciać z pełnego zamachu diabelską macke.
Spróbuje ściąć to ścierwo.

: 17 lipca 2013, 07:13
autor: mordimer00
Shagrat stara się pomóc Feskirowi, jeśli jestem na koniu to podjeżdżam tak aby osłonić go przed macką a jeśli pieszo to z dwoma katanami atakuję mackę, ale jeśli nie zdążę to rzucam w oko sztyletami.

: 17 lipca 2013, 09:45
autor: Araven
W dłoni Puchacza pojawił się morderczy kris, wężowate ostrze sztyletu zalśniło, złodziej próbował ciąć mackę, ale ta ominęła ostrze i owinęła się wokół ciała Puchacza, Shagrta doskoczył z dwoma szablami ale nie zdołał celnie ciąć macki.
W międzyczasie Hektor cisnął w oko i trafił, po tym macka puściła Puchacza a ten upadł na ziemię, bez powazniejszych obrażeń. Macka zaś cofnęłą się poza portal i zniknęła wam z oczu.

Mechanika
Macka atak 5, rzut Fate + 2 razem 7. Feskir obrona 5 rzut Fate minus 1 razem 4. Macka ma 3 przewagi, to jakaś premia dla niej uznałem, że zdołała owinąć Feskira i uniemożliwić mu atak w tej rundzie. Shagrat chybił o 1. Co robicie?

: 17 lipca 2013, 10:03
autor: sesses
- Kurwości... Gadał że moja mać po mnie lezie?!

Zapytał retorycznie podnosząc sie z ziemi i oczepując z brudu. Puchacz znów chwycił poskręcany długi sztylet wycofując sie jeszcze dalej. Widać było na jego twarzy zmieszanie nerwów ze strachem. Przez chwile przeszło mu przez myśl cisnąc w portal jakimś kamieniem, ale szybko zdusił te myśli.

- Dziękować panoszki za pomoc. Jeszcze chwila i byłbym jedną racicą w piekle... Co teraz poczniemy z tym ścierwem za piekielnymi wrotami?

Wycedził Feskir zduszony jeszcze emocjami towarzyszącymi mu podczas potyczki z dziwną macką.

: 17 lipca 2013, 10:32
autor: Araven
Szaman goblinów rzekł, albo tam wchodzimy i załatwiamy to coś, albo spadajmy nim porwie tam któregoś z nas.