Adepci wpadli do środka, przyspieszony Eithart pomodlił się przed otwarciem portalu, po modlitwie jego dłonie nasyciła magia, po otwarciu portalu mnich cisnął śliskość na nieumarłych będących za szamanem i Orkonami, trudność teraz na 4 (Magia Mnicha 3 + 1 za Wolę czyli też 4, rzut Fate na 0. Udało się minimalnie, uznaję, że nieumarli są wyłączeni na minimum dwie rundy, dopiero w III zaczną wspierać Orkony). Wyginając śmiało ciało w akrobatycznych ewolucjach walczył z Orkonami.
7 orkonów runęło ku wam (ciężkie kolczugi i ich odpowiedniki mają, broń dwuręczna, miecze, topory, młoty) ich szaman jest stary walczy z szamanem szczepu Czarnych Kaczek czyli waszym sprzymierzeńcem.
Ulrich w czarnej skrzypiącej płytówce rusza między Orkony ku szamanowi, plecy chroni mu gladiator Hektor, krasnolud Svarth splunął, wyrzekłszy coś w swym języku, zacisnął dłonie na stylisku topora i ruszył w bój. Półork Shagrat rozpoczął oszczędny i morderczy wir ostrzy swymi szablami, Feskir trzymał się nieco z tyłu ze swym morderczym Krisem szukając okazji by zadać jakiś zabójczy cios w plecy.
Starcie technicznie, pierwsze trzy rundy.
Eithart, przyspieszony mnich uderzał jak błyskawica zadałeś 3 celne ciosy za 3, 4 i znowu za trzy obrażenia, w trzeciej rundzie Orkon pada, miał 5 kratek żywotności, ostatni cios skasował mu ostanią kratkę). Niewiarygodnie szybki mnich uniknął jednego ciosu maczugi, oberwał jednak drugim za 4 rany.
Shagrat, szable półorka wirowały w tańcu, był skupiony na celu, wielkim orkonie z dw mieczem. Łowca nagród ciął z półobrotu, potem znowu i znowu, półork trafia 3 razy za 3,4 i 6 ostatni cios zabija wroga. Orkon zdołął uderzyć dwa razy nim padł. Ranił cię jednym potężnym cięciem aż za pięć ran.
Ulrich, dzierżąc flamberg oburącz olbrzymi półolbrzym w czarnej zbroi parł ku szamanowi, ale na drodze stał orkon z młotem, ciosy rycerza wzywającego imienia Katana skierowały się ku wrogowi, Ulrich chybił pierwszym ciosem, dwa kolejne powaliły wroga, za 3 i za 5. Orkon nim padł trafił rycerza za 2 i 3 rany. Potężna płytówka ocaliła półolbrzyma.
Feskir, unikał pchania się na pierwszą linię, atakował zza pleców innych lub z flanki, ciężko zranił jednego z orkonów, za 1,2 i 4. Dostał ciosem za 2 obrażenia.
Svarth, był w swoim żywiole, topór zataczał mordercze półkola, zabił orkona dwoma potężnymi ciosami topora. Orkon trafił tylko raz za 2 obrażenia.
Orkony leżą, Togruk dwa, gobliny i gladiator załatwiły tych jakich nie powaliliście.
Szaman Orkonów rozproszył śliskość Eitharta, do ataku runęli nieumarli, wstrzymywani do niedawna czarem mnicha.
Jakieś specjalne deklaracje przed dalszą walką, ? Ulrich by się przebić do szamana potrzebuje ew. pomocy waszej. Jak reszta skupi się na związaniu walką nieumarłych, Ulrich może mieć szanse go dopaść. Bez wsparcia drużyny, szamana dopadniecie dopiero po wybiciu nieumarłych