PBF - Łącznik z południa

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 13 marca 2014, 17:55

Hm może spróbujmy tego bota wymanewrować? W sensie niech ze dwóch z nas chwyci ciało Cordillo, wrzuci je na wóz i zwiewa(liczę na to że po pierwsze zdrajca może mieć przy sobie jakieś ważne dokumenty-identyfikujące go przedmioty itp, dwa bot pogna za zabójcami unoszącymi ciało jego botmistrza). Reszta pogna w drugim kierunku...i wejdzie ponownie do kryjówki ryna od tyłu, bo jeśli mamy chwilę to uważam że należałoby chociaż pobieżnie przeszukać pomieszczenia w poszukiwaniu dokumentów itp. Chciałbym na przykład dowiedzieć się jak najwięcej o wojbocie np. zabrać jakąś część z numerem seryjnym czy może jakiś list przewozowy żeby wiedzieć skąd są skrzynie którymi Cordillo go dostał. Po za tym co jak co ale raczej nie złożył go w jedną noc samemu więc można by spróbować znaleźć jakieś ślady po współpracownikach. Kolejna sprawa to... zwykły szaber, jeśli podczas wizyt u Cordillo widzieliśmy jakiś sejf czy inną skrytkę na pieniądze to warto byłoby go obrobić. Chodzi mi o zamydlenie sprawy i przynajmniej rzucenie podejrzenia że był to zwykły napad rabunkowy...tyle że bandyci trafili na znacznie groźniejszego wroga niż przewidywany kupiec z ewentualnym ochroniarzem. Na koniec(a przewiduje że nie powinniśmy spędzić tam dłużej niż dwie-trzy minuty) wzniećmy pożar, żeby zniszczyć jak najwięcej. raz że ogień powinien pomóc nam w ucieczce jako odwracający uwagę, dwa zniszczy resztę ewentualnych(bo raczej nie wierze żebyśmy zdołali znaleźć najtajniejsze skrytki ryna w tak krótkim czasie ale khardzi będą mieli mnóstwo czasu na szperanie i pewnie znajdą) śladów prowadzących do nas.

Pozostawałaby jeszcze kwestia tego czy spotykamy się po tym na mieście czy dopiero w umówionym miejscu spotkania z szefem. I czy próbujemy wywieźć z miasta ciało Cordillo bo może być z tym lekki kłopot przy bramach.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 13 marca 2014, 19:35

A może ktoś byłby na tyle łaskawy, by ocucić Drake i Lewisa i ukryć zwłoki Cordillo?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 13 marca 2014, 19:39

Próbuję ocucić Drake i Lewisa.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 marca 2014, 23:47

Zarzecze; Przed oficyną Cordillo; 27 Ketash 606 OR, przed południem;

Trudne do opisania uczucie, zaczynało wybudzać jaźń Banderasa. Otworzył oczy. Podolski bezceremonialnie szamotał jego ramieniem. Cygnarczyk wyrwał się, pytająco patrząc na krzyczącego coś kompana. Rzeczywistość musiała być pogrążona w totalnym hałasie, bo Drake nie był w stanie przez huk dosłyszeć ani słowa z otwierających się rytmicznie ust Llaelczyka. Dopiero po chwili dotarło, do niego, że to nie hałas otoczenia czyni niemożliwym usłyszenie czegokolwiek, a tylko w jego uszach wciąż pobrzmiewa wybuch granatu.

Chyba jednak zrozumiał o co chodziło. Podolski pociągnął go za ramię wskazując równocześnie bezwładnie leżące na zakurzonej ulicy ciało Cordillo. Przy nim już klęczał Amistead, gorączkowo sprawdzając kieszenie trupa. W ręku miał jakiś kawałek papieru, który zapewne musiał być zawartością szat ofiary. Nieco dalej Kendrik wskakiwał na kozioł wozu, smagając lejcami wciąż jeszcze wyraźnie spłoszone konie.

- Na wóz z nim! - teraz dosłyszał już okrzyk Lewisa.

Drake chciał początkowo, powoli podejść do zwłok leżących o dwa kroki od niego, ale odwrócił się na chwilę i widok jaki dostrzegł spowodował, że skoczył do Cordillo jak poparzony. Przez ogromną dziurę w kantorku gramolił się niezdarnie wojbot, a na jego spotkanie szedł magianik.

W mgnieniu oka ciężkie ciało wylądowało z głuchym odgłosem na deskach wozu, a Dennison spytał z wysokości kozła:

- Kto jedzie?

Wątek techniczny

Wszyscy są z powrotem w akcji. W moment zapakowaliście ciało na wóz. Kto odjeżdża, czy czekacie jeszcze? No i kto odwróci uwagę bota od Falka?
Spoiler!
Na skrawku papieru znalezionym przy trupie, Lewis dostrzegł zapisany po cygnarsku opis kilku dobrze mu znanych miejsc w Caspii i szereg słów nie mających żadnego sensu.
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 10:53 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 15 marca 2014, 00:25

Lewis wolałby zostać, tylko pozostaje jeszcze pytanie czy reszcie podoba się moja propozycja planu działania.

Mogę spróbować odwrócić uwagę wojbota.

EDIT: Co do metody odwracania uwagi, to czy mogę spróbować nawiązać jakiś kontakt z cortexem? Wiem że nie uda mi się go przejąć ale może przynajmniej zwróci to jego uwagę na mnie.
Ostatnio zmieniony 15 marca 2014, 06:34 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 15 marca 2014, 10:10

Drake zbladł. Wojbot był poważnym zagrożeniem, a zostawianie kogokolwiek z ekipy na placu bitwy równało się dekonspiracją i wpadką.

Rzucił się więc biegiem w stronę maszyny, próbując ją odciągnąć od magikana, kupując mu nieco czasu.
Biegnę do wojbota, strzelam do niego i natychmiast próbuje się gdzieś ukryć, najlepiej widziałbym to tak: biegnę do bota - strzał w jego kadłub - odskok w bok za zasłonę albo za winkiel - oczekiwanie co dalej.

Przy okazji: jako gracz mam małe pojęcie (niemal zerowe) o tej maszynie, ale pytanie moje, co wie Drake na temat wojbota?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

maciej
Reactions:
Posty: 1374
Rejestracja: 29 marca 2012, 21:53

Post autor: maciej » 15 marca 2014, 14:42

Trupa na wóz i w długą. Zbieram wszystkich kogo mogę z naszych. Ruscy...znaczy Khadorczycy niech się sami mordują z warjackiem.
Spadamy panowie!!
"Mieli do wyboru wojn? lub ha?b?, wybrali ha?b?, a wojn? b?d? mieli tak?e"

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 15 marca 2014, 15:51

Część z nas powinna spadać na nogach, część na wozie.
Ale skoro Cordillo jest martwy, to może go zostawić tutaj?, po co nam trup na wozie?
Tak robimy, wskakujemy na wóz i odjeżdżamy stąd, ja odchodzę z buta.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 marca 2014, 18:37

Wątek techniczny

Bot jakby stracil zainteresowanie Wami i wydaje sie byc pochloniety niszczeniem muru.

Drake i reszta postaci nieobeznanych z botami wie, ze wojboty to dla kogos bez ciezkiej broni smiertelnie grozny przeciwnik i najlepiej wiac gdzie pieprz rosnie. Slyszeli takze, ze boty z reguly wykonuja ostatni rozkaz, lub calkowicie glupieja pozostawione bez kontroli botmistrza lub lalkarza. Chodza tez sluchy, ze czasem wojboty mszcza sie na zabojcach opiekuna i potrafia pamietac o krzywdzie przez cale lata. Oczywiscie Falko i Amistead wiedza nieco wiecej i orientuja sie, co z powyzszych plotek jest prawda, a co nie.

Na Zarzeczu nie ma juz jako takich bram i murow, a jedynie ogromne ziemne bastiony, pozostalosc po ubieglorocznym oblezeniu przez armie Khardu. Generalnie rogatek miejskich nie pilnuje sie tutaj tak jak murow Merywynu. Jesli nie natkniecie sie na jakis przypadkowy patrol, to w zasadzie nic nie powinno Was zatrzymywac. Chyba ze ruszycie Wielkim Mostem w strone stolicy.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 16 marca 2014, 09:53

Dla pewności, moja wiedza na temat botów podpowiada mi pewnie że najlepiej byłoby go teraz zostawić w spokoju prawda? Niech jakiś khadorski patrol go sobie zaczepi:P. Tak jak wcześniej proponowałem wszedłbym jeszcze na chwilę do środka(od tyłu) i zrobił błyskawiczne przeszukanie a po tym pożar. Kto wie jakie skarby ma tam jeszcze Cordillo:P

Edit Bart:
Spoiler!
Twoja wiedza podpowiada Ci, że bot zaciął się na ostatniej czynności, czyli rozwalaniu muru i pewnie tylko ostrzał z armat go od tego odciągnie. I dodatkowo Twoja wiedza podpowiada Ci, że kartka papieru wygląda jak prawdopodobny opis kodu do cortexu.
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 16:29 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 16 marca 2014, 16:29

Spoiler!
Twoja wiedza podpowiada Ci, że bot zaciął się na ostatniej czynności, czyli rozwalaniu muru i pewnie tylko ostrzał z armat go od tego odciągnie. I dodatkowo Twoja wiedza podpowiada Ci, że kartka papieru wygląda jak prawdopodobny opis kodu do cortexu.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 16 marca 2014, 17:29

- To nasza szansa! - syknął Banderas, odskakując zza winkla i biegnąć do wozu. - Sprzątamy i spierdalamy! Podolski, biegnij za mną, lepiej, jak się rozdzielimy!
Natychmiastowo wdrażam swój pomysł w życie, biegnąć z powrotem do naszego punktu zbornego. Przystopuje za kilkadziesiąt metrów, kiedy port będzie trochę w tyle. Oczywiście chowam broń i udaję zagubionego mieszczanina śpieszącego do domu.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 16 marca 2014, 20:10

Odbiegam z Drakiem. Też chowam broń i potem idziemy spokojnym krokiem.

Waylander
Reactions:
Posty: 476
Rejestracja: 08 listopada 2012, 08:12

Post autor: Waylander » 16 marca 2014, 20:39

Eh mistrzu kusisz... A co tam trzeba się pobawić XD

Mam chyba sposób na przejęcie tego bota na nasza własność panowie, ktoś zainteresowany?

Wiem że to cholernie ryzykowne(nawet nie samo przejęcie a późniejsze wyprowadzenie bota itp. ale z drugiej strony sieczka jaka można by nim zrobić(ewentualna nagroda od ruchu oporu za dostarczenie im dodatkowego sprzętu tez powinna być spora).


- Stójcie Panowie! Mam tu coś interesującego - Botmistrz uśmiechając się krzywo podniósł głowę znad znalezionej kartki papieru i spojrzał na wojbota z błyskiem w oczach.

Pytanie czy bot ma jakieś oznaczenia na sobie, np nie daj boże armii Lleal? I czy z tymi nowymi rękoma nie przeszedłby jako zwykły parobot przy pobieżnej inspekcji?

W sensie że wciskałbym że przerobiliśmy sobie wojbota z demobilu na cywilnego:P
Ostatnio zmieniony 16 marca 2014, 20:48 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 16 marca 2014, 20:41

Nie zwracam uwagi na Lewisa. Przy okazji: czy Drake wie, kto rzucił mu granatem pod nogi?
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

ODPOWIEDZ