venar:
Absolutnie w niczym to nie przeszkadza żeby to była prawda. Może tu być kilka elfów które zarządzają owym uniwersytetem oraz z ich pieniędzy jest finansowany. I to wystarczy by nazwać go "elfi uniwersytet"
No ja cie prosze... i elfi "studenci" też tam specjalnie jadą ? Bo jakos nie zauwazyłem, żeby autor napisał, ze wiekszośc studentów to reptiliony. Ba, w ogóle nie wymienił reptilionów wśród ras które tam się rzekomo uczą! Po prostu ktos pisał co popadnie i nawet nie sprawdził, ze Gasta to stolica reptiliońska, a korekta też tego nie wyłapała, bo niby jak? Venarze nie ma sensu tego bronic, bo to wyglada tak jak by jeden z największych i najsłynniejszych uniwersytetów angielskich miał się miescić w Moskwie, tyle że wśród studentów nie ma Rosjan, za to często przyjeżdzają Meksykanie.
A czyż nie jest taki właśnie żywioł ognia lub powietrza? Raz mamy delikatny niewinny płomień przy którym można się ogrzać a raz szalejący i niekontrolowany żywioł.
W opisie bogini jest szaloną i bardzo nielubianą piromanką, a jej wyznawcy to jacys notoryczni podpalacze. Autorowi opisu do głowy nie przyszły takie zastosowania ognia jak przysłowiowe domowe ognisko.
Jakkolwiek brzmi to nieprawdopodobnie... to jest to świat fantasy, tu wszystko jest możliwe
Opis pretenduje do realistycznego. Pomijam, ze wynalazcazostał szybko wygnany więc cała ta parodystyczna legenda nic nie wnosi w historię "skad elfy mają łuki".
Być może ten kto to pisał uznał że nie dla wszystkich jest oczywistym fakt iż demon nie jest martwiakiem. Dla nas jest ale dla początkującego gracza wcale być nie musi.
no litości... chyba jest w bestiariuszu opis co to jest martwiak. Jeżeli ktos nie potrafi go przeczytać ze zrozumieniem to niech sobe da spokój z jakakolwiek grą powyżej "chińczyka".
Równie dobrze zdolnośc "odpornośc na zniszczenie" pownien dostac elf i osioł. Przecież tez nie są martwiakami.
To akurat potwierdził w ostatnim wywiadzie.
Nie potwierdził. Chyba, ze masz na mysli jakiś niepublikowany wywiad?
To tylko interpretacja. Nie wiemy jakie materiały w oryginale zostały przekazane redakcji MAGa, z których to miał powstać podręcznik.
Sporo wiemy. Część materiałów jest przepisana z tego co było w MiM, jednak ma wrowadzone zmiany. Są tez przypadki takie jak opis Ostrogaru, któy jest zupełnie inny niż ten Szyndlera. Nie wszyscy o tym wiedzą, większosć osób widzac te same ilustracje co w MiM stwierdza: "czytałem już" i jedzie dalej.
Czas? Nie bardzo wiem o czym mówisz. Zdaje się, że ten sojusz nie miał zakończenia oficjalnego.
zdaje się, ze ja mówię o wielkiej wojnie orków z reptilionami, a Ty powołujesz się na wypowiedź Szyndlera, ze i później dochodziło do wielu wojen w tym orków z elfami?
Weź do ręki AD&D dowolne wydanie a następnie AD&D 4 ed. Należało by o nich powiedzieć dokładnie to samo aczkolwiek tak nie jest.
To jest dokładnie ten sam system inaczej przedstawiony, zmodyfikowany itd.
Zmieniony i zmodyfikowany. dlatego jeśli rozmawiasz o "adekach" wypadałoby zaznaczyć do kórej edycji odnosi się Twoja wypowiedz bo nie bez powodu zostały one ponumerowane.
W przypadku KC jest problem bo tzw. "podręcznik" oficjalnie nie jest 2 edycją, tylko tymi "Krzyształami Czasu" Artura Szyndlera, które zamówili ludzie dokonujący przedpłat.
Na koniec jeszcze jedno. Bronię części podręcznika, nie całości. Uzupełnień jakie w nim się znajdują, a których nie ma w "oficjalnej" wersji wersji systemu.
To nie są "uzupełnienia". To cos aspiruje do pełnego wydania systemu (zadna 2 edycja!). Tak było zapowiadane i tak jest napisane na tym "czymś".
Przecież MiM był wydawany przez tego samego wydawcę co podręcznik. Tu tez muszą być w takim razie herezje nie mające nic wspólnego z systemem jaki AS rozdawał na dyskietkach dekady temu.
Poczatkowo publikowali system praktycznie bez zmian (najwyżej ze skrótami). Nie widze problemu.
Tyle że AS sam przyznał, że dał im swoje materiały do stworzenia podręcznika.
ale wiekszosci z nich nie wykorzystali bo pokłócili się o prawa. Nie bez powodu bestiariusz czy lista czarow w "podręcnziku" w zasadzie nie wychodzi poza MiM (chociaz i tak poddano to licznym zmianom)
czegoj:
Jeśli ma nie być postępu na Orchii albo nikły to nie może być uniwersytetów gdzie z natury rzeczy rodzi się postęp. I odwrotnie jeśli ma być postęp to Uniwersytet w Gaście jest wskazany i to nawet bardzo.
ale jak już to raczej reptilioński, a nie elfi, na którym nie ma zadnych reptilionów
