Strona 4 z 11
: 20 grudnia 2015, 16:16
autor: Suriel
Kartę wysłałem Karganowi. No i zostaje jeszcze nico wolnych punków. Przestrzń bym zostawił na ewentualne inne kompnenty, tylko pytanie czy możemy pohandlować z MG tym 3 Ship Pointsami. Może pozwoli nam poprawić jakiś jeden najmarnieszy komponent z klasy common na god?
MORGAN BLACKTHORN
300expa wydajemy na:
+5 Felowship
+5 Inteligence
Dodge
Czym jest to cholerne Nephium, znalazłem tylko jedną informację o tym czymś w Core RT:
"The Claimant Wars (785.M41) - A short, destructive conflict erupts between the forces of the Rogue Traders Calligos Winterscale and Aspyce Chorda on Lucin’s Breath. The matter is unexpectedly settled with the signing of the Nephium Compact that divides Lucin’s Breath between Winterscale and Chorda interests. "
: 20 grudnia 2015, 22:34
autor: el009
Nephium to jakieś chemiczne świństwo, wybuchowe albo chociaż łatwopalne jak mnie pamięć nie myli :/dymek
: 29 grudnia 2015, 20:47
autor: Keth
Myślę, że przed ruszeniem z kolejną przygodą musimy ustalić z MG pewną ważną sprawę - otóż Morgan nie był jeszcze dotąd w Ekspansji, ale my tak, za starych dobrych czasów Titusa. W związku z tym musimy wiedzieć, gdzie dotąd bywaliśmy i które systemy znamy. Automatycznie na myśl nasuwa się Footfall, co jeszcze? Proponowałbym może Lucin Breath (chyba każdy RT zaglądał tam kiedyś, by opowiedzieć się po stronie Winterscale / Chorda albo spróbować uszczknąć nephium dla siebie), do tego może Burnscour (bo na tym etapie przygody pewnie na niczym tam nie skorzystamy), Jerazol (tam to już naprawdę nic nie ma). Jakbyśmy do tego dodali Egarian Dominion, to moglibyśmy uznać za znany nam obszar Winterscale Realms, a reszta Koronusa byłaby dla nas tajemnicą. Doskonały punkt wyjściowy do eksploracji całej Ekspansji. MG, co Ty na to?
Przypominam też sobie pewną obietnicę MG na temat procedury rekwizycji na koniec pierwszej przygody - mieliśmy jakoby dostać szansę na zdobycie jakiegoś fajnego artefaktu per osoba. To nadal aktualne?
: 30 grudnia 2015, 08:08
autor: VojtasB
Nie zdążyłem się wypowiedzieć, prosze o wybaczenie. Otóż moja opinia jak na razie bardzo pozytywna. Całkiem ciekawie się rozkręcało i gładko zakończyło. Doceniam zdolnośc Kargana do skoordynowania tylu powiązanych, ale dziejących się niezależnie wątków. Teraz drużyna jest w kupie, to może będzie latwiej (a może nie...)
: 30 grudnia 2015, 19:00
autor: Keth
Tak sobie pomyślałem, że moglibyśmy pociągnąć trochę fazę pomiędzy przygodami, niekoniecznie pod czujnym okiem Kargana. Okręt jest w tranzycie, wszystko przebiega zgodnie z planem. Co stoi na przeszkodzie, abyśmy bez trapienia Mistrza Gry rozegrali czysto storytellingowo spotkanie Morgana z Diomedesem? (El o takowe zabiegał w finale prologu).
Moglibyśmy też zagrać inny epizod, również storytellingowy, gdzie Barca spotyka się z Morganem składając mu raport na temat Oddechu Lucina i aktualnej sytuacji politycznej w Krainach Winterscale'ów (myślę, że to dobry pretekst na nakreślenie BG ważnych detali tła fabularnego gry; zrobiłbym to podobnie jak w prologu z tekstami w Złotej Komnacie, ale oczywiście w interakcji z Surielem jako Blackthornem).
I bardzo bardzo ładnie poproszę MG o serię rzutów z Navis Primer, żeby nam Nawigator mógł powiedzieć, ile czasu zamierza pociągnąć tranzyt i czy czekają nas w Paszczy jakieś przewidziane sztormy Osnowy). Karganie, nie daj się prosić!

: 30 grudnia 2015, 20:49
autor: Kargan
Trochę jestem zajęty teraz (w miłym towarzystwie

) ale postaram się dać Wam jutro odpowiedź na temat "lotu w osnowie"

: 31 grudnia 2015, 11:25
autor: el009
Ja nadal chętnie nawrzucam kapitanowi. Zdaje się nie rozumieć, że zarówno Ducha Maszyny jak i tech-kapłanów należy traktować z szacunkiem. W przeciwnym razie łaski Omnizjasza mogą go opuścić. A z tymi łaskami cały personel techniczny
Chciałem tylko żeby MG rzucił mini rys sytuacyjny - kapitan siedzi przy biurku, seneszal anonsuje przybycie magosa, ten wchodzi z trzaskiem i zaczynamy zabawę

: 31 grudnia 2015, 12:43
autor: Keth
Dokładnie coś takiego miałem na myśli - konwersacja bez konieczności sięgania po kostki.
BTW, Surielu, jak wyobrażasz sobie swoje apartamenty? Przepych charakterystyczny dla nuworysza? Styl oficera Marynarki? Pokutne klimaty religijnego fanatyka? Harem sugerujący istnienie mrocznych żądzy?
Przywiozleś że sobą własną służbę? Jakiegoś ordynansa? A może osobistego spowiednika?
: 31 grudnia 2015, 16:33
autor: Suriel
Zdecydiwanie kajuty hak u oficera marynarki. Tak byl przyzwyczajony przez wiele kat więc pewnie tak będzie wyglądać i teraz jego kajuta. Tylko nie wiem za bardzo co to zbaczy i jak one wyglądają.
Co do towarzyszy to jest z nim jeden siwiutki juz ordynans. Taki stary żołnierz co mimo iż może to nie ma dokąd pójść na emeryturę i nie chce bo kosmos jest jego domem a na kazdej planecie czuje sie nie swojo. Więc wybrał służyć we flocie do końca swoich dni. A że na inne stanowiska jest już za stary to tylko ta fucha mu zostaje by go nie wywalili na jakiejś planecie.
Ps. Możemy rozegrać spotkanie itd. Ale jeda rzecz, kapitan to sprytny facet. Jeśli Morgan by wiedział po co chce się z nim spotkać Diomedes to się umówi ba spotkanie a tuż przed je celowo przełoży na zadwa dni. Raz że jest to zwyczajna socjotechnika zmiękczania podkreślająca układ sił a dwa że daje czas zalogantowi by jednak raz jeszcze przemyśleć sprawę i rozważyć czy nie przełknąć dumy, przemyśleć co i jak chce się powiedzieć.
: 31 grudnia 2015, 20:22
autor: Keth
Dżisas, może przed rozprawą z Diomedesem rozważ pomysł omówienia taktyki z seneszalem

obawiam się, że klasyczne techniki zmiękczania nie zadziałają na kogoś, komu ceremonialnie wycięto pół mózgu
Dobra, powiem wprost - ja nie chcę pchać naszego okrętu!
: 31 grudnia 2015, 22:03
autor: Suriel
Zależy co powie. Ale generalnie jak mu teraz ustapie to da to przyklad że oficer może dyktować warunki. Mleko się rozlalo trudno. Teraz trzeba trwac przy swoim nie można dac się szantażowac każdemu oficerowi który ma choć trochę władzy i orobkem z przyjęciem krytyki.
W najgorszym razie Seneszal będzie miał trudniej poszukać nowego mechanika. To problem Seneszala.
A w ogóle to chciałby żebyście przy tej rozmowie byli Barca. I pamiętacie że jakakolwiek strata autorytetu przez kapitana, teraz kiedy dopiero co przejął urzad i każdy na niego patrzy, jest nie do przyjęcia.
: 01 stycznia 2016, 14:37
autor: Kargan
Suriel powinieneś coś wiedzieć.... w 40 Millenium świat się W OGÓLE kręci dzięki tym dziwakom w czerwonych płaszczach. Oni nie rządzą tylko dlatego, że...nie chcą. Szanują Imperatora, ale wyznają Boga Maszynę. To rodzaj opartego na szacunku sojuszu a nie kwestia podwładności. Ten koleś nie jest tak naprawdę Twoim podwładnym i może się faktycznie zwinąć (a z nim połowa technicznego personelu - a przynajmniej ci w czerwonych płaszczach). Nie musisz przed nim klękać, ale zalecam...dużą dozę szacunku (zwłaszcza, że EL doskonale zna realia świata /EVILS/)
Co do lotu - wróżby są pomyślne. Żadnych większych sztormów, a lot powinien zająć około 45 dni (do kolejnego punktu skokowego, w którym należy sprawdzić poprawność skoku i wykonać kolejny).
: 01 stycznia 2016, 15:00
autor: Keth
Niedopowiedzenie wzięło się najpewniej z faktu, że zbyt często używałem określenia oficerowie w stosunku do całej kadry Morgana. Już prostuję - Nawigator i magos AM to faktycznie cenni sojusznicy, a nie podwładni. O ich względy trzeba zabiegać, nie wolno broń Boże zastraszać. El doskonale o tym wie; zabiega o spotkanie, by utrzeć Morganowi nosa!
MG, lecimy prosto na Lucin Breath z pominięciem Footfall?
: 02 stycznia 2016, 12:06
autor: el009
To co Keth, zaczniesz jakieś interludium w oczekiwaniu na kolejną sesję? Widzę to tak, że następnego dnia po uczcie toczysz jakąś naradę sam na sam z kapitanem w jego kwaterach a magos wpada z niezapowiedzianą wizytą, podyskutujemy sobie troszkę, wytłumaczymy kapitanowi że już nie jest w marynarce i pewne rzeczy się zmieniły

: 02 stycznia 2016, 13:06
autor: Kargan
Poczekajcie do poniedziałku - muszę jeszcze coś sprawdzić i w poniedziałek wrzucę posta wprowadzającego do II części i będziecie się mogli w miarę dowolnie bawić w interakcje
