Strona 4 z 4

: 22 czerwca 2013, 23:22
autor: mordimer00
Ożesz w mordę! inaczej sobie Ciebie wyobrażałem:-)

: 22 czerwca 2013, 23:23
autor: mordimer00
Twój brat gra w WoT??? To niech się odezwie do mnie mój nick to:
mordimer00 jak mogło być inaczej:-)

: 22 czerwca 2013, 23:24
autor: czegoj
W WoT gra wiele osób.

: 22 czerwca 2013, 23:27
autor: mordimer00
czegoju zdaję sobie sprawę z tego, że w Wot gra wiele osób (około 60 mln zarejestrowanych jest). Więc po raz kolejny stwierdziłeś oczywistą oczywistość:-)))) i nie obrażaj mi się tutaj zaraz:/toast:/dymek:/uklon:D

: 23 czerwca 2013, 00:25
autor: czegoj
Już się obraziłem :P Mówiłem oczywiście o A.S.ach ja jakoś nie mogę się do tej gry przełamać.

: 23 czerwca 2013, 00:29
autor: mordimer00
Mnie Asy ....... obchodzą:-)

: 26 czerwca 2013, 19:09
autor: 8art
latwiej na fejsie znalezc:D

: 04 lipca 2013, 23:27
autor: Keth
Dorzuciłem jeszcze parę fotek z wypadu, bo dotarły do mnie zdjęcia pozostałych uczestników i już uporządkowałem wszystko w odpowiednim katalogu.

W amfiteatrze za muzeum odbywały się w regularnych odstępach czasu prezentacje uzbrojenia (największy obaw mieliśmy z tego tęgiego komandosa po lewej, cały czas się opychał batonikami).

Obrazek

Obrazek

W parku za muzeum swoje dumy wystawiali prywatni kolekcjonerzy, którzy co dwa lata przyjeżdżają wojskowym sprzętem do Overloonu w ramach imprezy "Santa Fe Event".

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

W ramach terenowych inscenizacji z jednej strony wzgórza okopywali się alianci, a z drugiej Niemcy - wstęp na wszystkie stanowiska był rzecz jasna wolny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jak czołg na focie poniżej odpalił silnik, to niektórym stojącym w tyle wydało się, że wybuchł pożar!

Obrazek

W cenie 10 euro za bilet wstępu była też wejściówka do właściwego muzeum, skąd zarzucam garścią dodatkowych fotek!

Obrazek

Sherman jak najbardziej na miejscu, bo został zniszczony właśnie w okolicach muzeum (załogę pochowano na cmentarzu wojskowym w Belgii).

Obrazek

Obrazek

Dopiero rzut okiem z odległości metra uświadamiał człowiekowi, jakie rozmiary miały w rzeczywistości niektóre z pojazdów WW2! (dla kontrastu Goliath i amfibia do przewozu czołgów).

Obrazek

Kolekcja zgromadzona w muzeum naprawdę robi wrażenie, zwłaszcza aranżacje tematyczne (np. lądowanie w Normandii).

Obrazek

W przyszłym roku na pewno tam wrócimy!

Obrazek

: 02 lipca 2014, 17:05
autor: Keth
Zły jestem jak osa, bo padłem kolejny raz z rzędu ofiarą nieuczciwości rodaka za granicą (a obiecywałem sobie, że już się więcej nie dam wydymać). Przyjechała do pracy nowa osoba, prosto z Polski z zaawansowanym stanem zapalnym zębów. Po pierwszych dwóch dniach pracy pani zgłosiła się na chorobowe, przeciągnęła je do soboty wieczór (dlaczego wszyscy chorzy ZAWSZE czekają do weekendu?), po czym w sobotę o 18.30 zgłosiła konieczność natychmiastowej wizyty u specjalisty. Pech chciał, że akurat pracowałem w weekend, bo chociaż opieka nad chorymi pracownikami nie należy do moich obowiązków, zlitowałem się nad nią i wspólnie ruszyliśmy w drogę szukając jakiegoś dentysty mającego nocny dyżur. Znalazłem jednego w sąsiednim mieście po godzinie, ale zgodził się usunąć zęba jedynie za gotówkę. Pani oczywiście nie miała ani grosza, więc w bek. Wściekły na ogólny rozwój sytuacji wyciągnąłem z bankomatu prywatne pieniądze i zapłaciłem jej za zabieg, a skubana następnego dnia zwiała z roboty i jeszcze okradła koleżankę z pokoju.

Pamiętajcie łatwowierni koledzy - nikt nie załatwi Was za granicę równie sprawnie na cacy jak rodacy! /-/

: 02 lipca 2014, 17:25
autor: Araven
No przykra sprawa. Pomogłeś, a tu taka akcja.

: 02 lipca 2014, 18:42
autor: Dobro
Przykro mi to czytać. Ogólnie kolejna lekcja dla wszystkich, by nie ufać nowo poznanym rodakom za granicą. Btw mam nadzieję, że poszedłeś z tym na policję.

Niestety, nie pierwszy i nie 10siąty nawet raz słyszę, że polak polakowi wilkiem za granicą. Mój dobry znajomy, siedzący w anglii od roku zdradził, mi dobry patent na szybkie poznanie człowieka: na początku nie przyznaje się, że jest polakiem i mówi tylko po angielsku, słuchając, co ten ma do powiedzenia. W 90% przypadków słyszał do siebie teksty w stylu "hello, ku*asie j*bany, where is toilet, złamasie?"

Wnioski nasuwają się same.

: 03 lipca 2014, 01:22
autor: koszal
Wiem, że wielu tak robi, jak podpowiadasz dobro.
Ale to stawia nas w jeszcze gorszym świetle i mimo, że nikt tak nie ru..., jak Polak Polaka (moje własne), to jestem za byciem sobą. Po prostu bądź konkretny, ja mam akurat wiele sytuacji, które tego wymagają codziennie. Po prostu daj sobie bufor przyjacielu i sam oceń w danej sytuacji- tu i teraz- czy chcesz ryzykować, że ktoś Cię naciągnie- czy nie.

I wcale nie mówię, że to ma być nie. Oceniaj jednak koszta przed czasem.

: 18 stycznia 2016, 14:12
autor: Keth
Taka ciekawostka zasłysłana w telewizji, która pozytywnie mnie poruszyła. Temat kręcił się wokół komisarza Timmermansa i ciągle żywej w Holandii pamięci o żołnierzach generała Maczka. W materiale wypowiedziała się Polka mieszkająca w Bredzie - kiedy pracujący z nią Holender dowiedział się, że ona pochodzi z Polski, przyznał, że potrafi coś po polsku zaśpiewać... i ku zaskoczeniu tej pani zaśpiewał część naszego hymnu. Potem przyznał, że holenderskie dzieci w Bredzie uczą się go w przedszkolach.

Poruszające, naprawdę! :/uklon