Strona 33 z 47
: 24 lipca 2013, 21:05
autor: sesses
Feskir skinął głową w geście podziękowania.
- Dziękować szamanie... Co będziecie potrzebować, żeby bestia wróciła do zdrowia to mówcie zrobie co sie da... Dobre pany, ruszajmy szkoda czasu.
Jak trafimy do wioski to chciałbym dowiedziec sie wiecej na temat tego wilka. Jakieś rokowania i tak ogólnie...
: 25 lipca 2013, 08:33
autor: Araven
Po około dniu wędrówki, dotarliście do warownej wioski szczepu Czarnych Stóp, w obozie jest ponad 1200 dorosłych goblinów. Liczne patrole sprawdzają teren wokół osady. Widać, że są podenerwowani.
Po drodze się dowiedzieliście, że pojawił się jakiś wódz Orkonów który ich jednoczy, orkony coraz brutalniej atakują goblińskie szczepy. Ponoć owego wodza wspierają szamani jacy władają żywymi trupami. Jednego z nich pewnie zabiliście w tym wzgórzu z grobowcami. Togruk powiedział wam, że niektóre bandy goblińskich jeźdźców wilków, jakie nie podlegają nikomu, tylko własnym hersztom, współpracują z Orkonami. Wie, że sprzedają też niewolników pojmanych na traktach i w napadach na osady, także do Hillcrest. Transakcje są dobijane na podgrodziu, poza murami miasta, ale część niewolników jest zabierana do Hillcrest, zwykle w nocy.
Biały wilk to pół wilk pół warg, duży i silny, powinien wydobrzeć pod okiem goblińskich treserów wargów. Za dwa, trzy dni się okaże.
Czarne Stopy, zaakceptowały warunki rady miejskiej, ale wobec ostatnich wydarzeń proponują więcej, bo wieczysty sojusz i wzajemną pomoc wojskową, proszą byście przekazali to Radzie Miasta.
: 25 lipca 2013, 10:09
autor: Dobro
- Wzajemną pomoc wojskową - powtórzył Ulrich, patrząc na szamana. Zaczekał jeszcze chwilę, i gdy widział, że goblin otwiera usta by coś powiedzieć, szybko się wtrącił, zwalniając tempo mowy po drugim wyrazie.
- JAK TO sobie wyobrażacie? W sensie, że gdy was będą atakować, Hillcrest rusza na odsiecz i na odwrót? Zbrojni Hillcrest ramię w ramię z goblinami? Tak to widzicie, Herr szamanie? - spytał, bez cienia złośliwości. Półolbrzym był po prostu ciekawy, co te małe szkarady knują. Może uda się to jakoś wykorzystać do własnych celów?
: 25 lipca 2013, 12:11
autor: Araven
A co rzekł szaman jak gobliny to od razu głupie i do współpracy z ludźmi niezdolne? Na pomoc z Hillcrest za bardzo nie liczę, ale wymiana informacji zwiadowczych, jakaś pomoc dla moich ludzi z okolicznych posterunków. My wrogów mamy dość, Hillcrest jako wróg nam niepotrzebne. Orkony nas zjadać próbują, nam trza przyjaciół szukać, nie walczyć na wielu frontach. My miejskie karawany możemy wspierać albo osłaniać na naszych ziemiach. Wozów sporo jeździ między odbudowywaną kopalnią złota, na naszych ziemiach położoną a samym miastem. Jak w chwili potrzeby miasto nas wesprze posiłkami, to i się nie obrazimy.
Wśród kosztowności z grobowca jest dziwna lampa, ktoś ją pociera może? Ma dwa niewielkie kamienie półszlachetne, a trzy inne miejsca na podobne kamienie są puste.
: 25 lipca 2013, 14:07
autor: mordimer00
Nie nikt nie pociera tej lampy, może w mieście znajdzie się jakiś mag co to cholerstwo przebada.
-Tak postaramy się władzom Hillcrest przekazać Wasze prośby może dojdą do tego samego wniosku, że wzajemna pomoc teraz jest najkorzystniejsza dla miasta jak i dla Was.
: 25 lipca 2013, 14:32
autor: 8art
- Se mysle, ze Hillcrest pojdzie z Wami w uklad Szamanie, bo se kminie tak: Nic do stracenia nie maja, a sojusNikow nigdy nie za wiele. Przekaze Twoja prosbie komu trzeba i miejmy nadzieje, ze ludzie maja troche rozsadku. Bo wiesz jak to ze szlachta jest: wyzej sraja niz dupska maja.
Watek techniczny
Sprobuje magicznie wysondowac lampe, ale bez uwalniania dzina jesli sie da:)
: 25 lipca 2013, 15:55
autor: sesses
Feskir jakos mało zainteresowany rozmową trypnął Torguka.
- Wy mieć tu w plemie woda ognista?
Zapytał gestykulująć rękoma i pustą piersiówką.
Chce sie zaopatrzyć w jakiś alkohol coś zjeść i odpocząć. Po tym wszystkim pójde jeszcze do zagrody wilka postarać sie go nakarmić.
: 25 lipca 2013, 16:24
autor: Araven
My być zadowoleni, wy się starać poprzeć sojusz goblinów z ludźmi, nieczęsto widziany taki sojusz, ale potrzebny obu stronom.
Eithart: Lampa więzi magiczną istotę z żywiołu powietrza, prawdopodobnie Dżinna. Tenże przesłał telepatycznie prośbę o uwolnienie lampy. Może was obdarzyć mocami byście pokonali wampiry. Nie weszliście ostatecznie do ich siedziby, wzgórze cmentarne czeka. Nie wydaje się zły. Jest wkurzony na wampiry.
Wilk powarczał na Feskira ale w końcu przyjął zaoferowany mu kawał mięsa. Leży biedak bo poraniony jest mocno. Gobliny dały ci jakiegoś miejscowego i mocnego bimbru.
: 25 lipca 2013, 16:26
autor: Dobro
- Nie gorączkuj się, goblinie - powiedział Ulrich, patrząc z góry na zielonoskórych. - Jeno żem zapytał. Wiadomość przekażemy, ale za dalsze sprawy nie odpowiadamy, niech to będzie sicher*.
Nie pocierajcie lampy bez Ulricha!
*jasne
: 26 lipca 2013, 14:16
autor: Araven
To co dalej robicie? Wracacie do Hilcrest? Pocieracie lampę? czy co?
: 26 lipca 2013, 14:31
autor: 8art
Skoro duch w srodku nie jest zly wedle mojej wiedzy, to nie godzi sie go wiezic w lampie. Pocieram lampe.
: 26 lipca 2013, 14:37
autor: Araven
Z lampy wydostał się dżinn, nawet się uśmiecha. Wybawcy moi, uczynię was potężnymi, choć jeśli odzyskacie trzy kamienei szlachetne jakich brakuje w lampie to uczyniłbym was niemal półbogami. To jak pomożecie?
W lampie jest miejsce na 5 kamieni szlachetnych, dwa w niej są, brakuje 3.
: 26 lipca 2013, 15:58
autor: 8art
- Dobra, pomozemy. Na razie wracaj do lampy, bo jak Cie kto zooczy to bedzie to tobie. Ludzie tu na dzinow cieci jak na sharany.
Gdy juz dzin zniknal:
- Ta, zesramy sie a nie staniemy polbogami. Obiecanki cacanki, a dzinowi radosc. Juz za znam takich gagatkow!
Watek techniczny
Postaram sie zbadac jaka moc moze miec lampa i co zrobia brakujace kamienie.
: 26 lipca 2013, 17:39
autor: Araven
Pewności absolutnej nie masz, ale wydaje ci się, że brakujące kamienie podniosą moc dżina i także zwiększą jego możliwości. Musielibyście sprawdzić, czy jest w stanie was wzmocnić magią.
: 27 lipca 2013, 23:43
autor: Dobro
- Dżin! - sapnął Ulrich, zapatrzony w magiczną istotę jak w obrazek. Jak dotąd słyszał tylko z opowiadań dworskich, gdzie dworzanie plotkując w leniwe popołudnie opowiadali legendy o mocach dżinów z lamp. Dopiero gdy istota magiczna wróciła do swego domu, rycerz odzyskał mowę.
- Das ist meine szansen!* - niemal pisnął do swych towarzyszy, ale zrazu się zreflektował i chrząkając wrócił do normalnego tonu. - Myślę, że to może być dobra okazja do sprawdzenia naszych umiejętności. Co to w ogóle za kamienie? No i wypadałoby sprawdzić, czy ten dżin nas nie kłamie...
*To moja szansa!