PBF - Los Najemnika
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Radagast uśmiechnął się porozumiewawczo.
- Nie martw się. Będzie dobrze. Potrzebni nam teraz ludzie machający żelazem. A ty umiesz nim machać. Prawda? Mamy namiar na taki numer w przedpieklu, że się Garon posika po same pięty z radochy. Powiem ci więcej, bo cię lubię. Widać od razu, żeś elf układny i rozumny, znaczy się mądry. Krasnoludy zrobiły się strasznie nieostrożne. Mamy tam swojego "człowieka". Jak zrobimy ten numer, to się będziemy pławić w smokach. He, He. Ino więcej nam ludzi trza. He, he durne krasnoludy. Ciekawe co ich tak wkurzyło. Pewnie ci z góry - Radagast starał się delikatnie wyciągnąć od elfa informację o losach porwanej córki wodza krasnoludów.
- Nie martw się. Będzie dobrze. Potrzebni nam teraz ludzie machający żelazem. A ty umiesz nim machać. Prawda? Mamy namiar na taki numer w przedpieklu, że się Garon posika po same pięty z radochy. Powiem ci więcej, bo cię lubię. Widać od razu, żeś elf układny i rozumny, znaczy się mądry. Krasnoludy zrobiły się strasznie nieostrożne. Mamy tam swojego "człowieka". Jak zrobimy ten numer, to się będziemy pławić w smokach. He, He. Ino więcej nam ludzi trza. He, he durne krasnoludy. Ciekawe co ich tak wkurzyło. Pewnie ci z góry - Radagast starał się delikatnie wyciągnąć od elfa informację o losach porwanej córki wodza krasnoludów.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ci umierający już umarli? Czy ktoś im pomógł? Jeśli już to obszukuje ich dokładnie, może coś ciekawego się trafi.
Na wzmiankę o kastrowaniu opasów Amras odwrócił się z szyderczym uśmiechem w stronę jeńca:
-To dawno temu było i raz czy dwa czy tam kilkanaście razy ręka mi się omsknęła i...
Na wzmiankę o kastrowaniu opasów Amras odwrócił się z szyderczym uśmiechem w stronę jeńca:
-To dawno temu było i raz czy dwa czy tam kilkanaście razy ręka mi się omsknęła i...
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Pytałem półorku co ja z tego będę miał jak wam wystawię Garona, z nim nie zrobicie napadu na Przedpiekle, on się już zabezpieczył przed wodzem krasnoludów Drughalem. Wie, że krasnoludy nic mu nie zrobią, jest inna możliwość... Poza tym ja nie jestem zbyt doświadczonym wojownikiem rzekł Ferdak.
Techniczny:
Tan Galadrion, opatrzył trzech rannych, ale oni są nieprzytomni, długo nie pociągną, chyba, że ich ktoś magią wyleczy...Mają broń typową, łącznie 37 złotych słońc w gotówce. Sam elf Fedrak ma 800 złotych słońc, jako zaległy haracz.
Techniczny:
Tan Galadrion, opatrzył trzech rannych, ale oni są nieprzytomni, długo nie pociągną, chyba, że ich ktoś magią wyleczy...Mają broń typową, łącznie 37 złotych słońc w gotówce. Sam elf Fedrak ma 800 złotych słońc, jako zaległy haracz.
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 22:02 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Będziesz żył parchu, a może coś więcej jak się spiszesz. Mało Ci? - Uruk wysunął medalion agentów Katana i podstawił pod nos elfa. - Widzisz to prostaku? Wiesz już z kim Garon będzie miał do czynienia? To teraz wytęż swój tępy umysł i zastanów się po której stronie chcesz być, jeno zakonoduj w tej pustej głowie, że zemsta dopadnie wszędzie, choćbyś się pod kiecką Nata-Kranty schował. Zamiast się targować jak stara murwa rzycią, gadaj i to już o co chodzi z tymi krasnoludami.
Wątek techniczny
Zastraszam Ferdaka jak się tylko da wmawiając mu historyjkę o agentach katańskich (co nie do końca jest nieprawdą). W sumie i tak zginie, ale jakby się nadał to może jeszcze się przydać. Bądź co bądź, jak się zorientujemy jak daleko sięgają macki gildii złodzieji, top też można by ich przejąć dla katańskiego wywiadu. Taki marionetkowy sojusznik na czas rozprawy z Władcami też się przyda, a po wojnie pozwoli utrzymać rónowagę z ludźmi podziemia. Wszystko dobrze rozegrane przyniesie świetne efekty. Pociągając równocześnie za sznurki w Gildii i w Podziemiu można będzie utrzymać ciągłe poczucie zagrożenia i łatwiej będzie Waluzję kontrolować zza kulisów.
Wątek techniczny
Zastraszam Ferdaka jak się tylko da wmawiając mu historyjkę o agentach katańskich (co nie do końca jest nieprawdą). W sumie i tak zginie, ale jakby się nadał to może jeszcze się przydać. Bądź co bądź, jak się zorientujemy jak daleko sięgają macki gildii złodzieji, top też można by ich przejąć dla katańskiego wywiadu. Taki marionetkowy sojusznik na czas rozprawy z Władcami też się przyda, a po wojnie pozwoli utrzymać rónowagę z ludźmi podziemia. Wszystko dobrze rozegrane przyniesie świetne efekty. Pociągając równocześnie za sznurki w Gildii i w Podziemiu można będzie utrzymać ciągłe poczucie zagrożenia i łatwiej będzie Waluzję kontrolować zza kulisów.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Garon nikomu nie ufa, w jego siedzibie jest tylko kilku najbardziej zaufanych zakapiorów, zwykli członkowie gangu nie mają pojęcia gdzie jest siedziba ich szefa. Garon mi za mało płacił, ale nie mam powodu by wam pomagać, chyba, że mi dacie taki powód, np. udział w nagrodzie za jego głowę i łupach. Beze mnie go nie znajdziecie... To jak dostanę udział, chce minimum 4000 zlotych słońc... O haku Garona na krasnoludy, pogadamy jak mi obiecacie moje 4000 rzucił Ferdak.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Masz tupet kurwi synu. I tacy są mi potrzebni - Uruk skumulował magię i pozwolił jej z niewielką poświatą i cichym pomrukiem przemknąć z ręki do ręki: - W normalnych okolicznościach obiłbym Ci rzyć nahajem, albo kazał wykastrować i zjeść to co normalnie w portkach trzymałeś, ale możesz się przydać, tedy smoki możesz uznać za swoje, oczywiście jeśli wszystko się uda po naszej myśli.
Wątek techniczny
Proszę mi przypomnieć, że Ferdak swoje złoto może ewentualnie dostać pośmiertnie. Zdechnie jak tylko przestanie być potrzebny, a postaram się żeby ginął długo i boleśnie. Parch mnie obraża i ma szczęście, że jest nam naprawdę potrzebny. Może niech Amras ma go cały czas na oku, jak tylko coś spróbuje zrobić to przez łeb płazem.
Tych jeńców to dobić trzeba. Niech widzi ten elfina, że się nie będziemy patyczkować. Po co Galadrion ich opatrywał. Są tylko zbędnym balastem.
Wątek techniczny
Proszę mi przypomnieć, że Ferdak swoje złoto może ewentualnie dostać pośmiertnie. Zdechnie jak tylko przestanie być potrzebny, a postaram się żeby ginął długo i boleśnie. Parch mnie obraża i ma szczęście, że jest nam naprawdę potrzebny. Może niech Amras ma go cały czas na oku, jak tylko coś spróbuje zrobić to przez łeb płazem.
Tych jeńców to dobić trzeba. Niech widzi ten elfina, że się nie będziemy patyczkować. Po co Galadrion ich opatrywał. Są tylko zbędnym balastem.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Dobra to wy ruszajcie z naszym nowym znajomkiem, a ja się rannymi zapiekuję, rzekł Venah, a jak już im udzielę pomocy, zaraz do was dołączę, powiedział Venah, nawet Galadrion nie zaoponował, wszak były to zbiry, a na powierzchni i pod nia trwa wojna...
Poprowadzę was do siedziby Garona ale dajcie mi szlachecki parol, że dostanę swoje pieniądze, jak się z Garonem uporacie, jako zaliczkę wezmę te 800 zlotych słońc jakie mi zabraliście, dostanę ten parol spytał Ferdak patrząc na Uruka.
Poprowadzę was do siedziby Garona ale dajcie mi szlachecki parol, że dostanę swoje pieniądze, jak się z Garonem uporacie, jako zaliczkę wezmę te 800 zlotych słońc jakie mi zabraliście, dostanę ten parol spytał Ferdak patrząc na Uruka.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
- Łachmyto śmiesz mnie o szlachecki parol prosić? Dobrze dostaniesz go, ale zwiążemy się krwią parchu. - Uruk wyciągnął szablę i pokazując stojącym za elfem kompanom aby pochwycili elfa:- Słuchaj zatem: Ja książe Darth Barther, pan na Anchor-rog, Inoch-gar z łaski bożej rezydent Boskiego Imperium Katana na Waluzję przysięgam na swoją błekitną krew i szlachecki honor tego tu elfa Ferdaka obdarować czterema tysiącami złotych słońc w kruszcu i życiem go darować, a także łaskami przyszłymi obdarzyć, jeśli wiernym sługą Imperium okaże się. Czy coś takiego satysfakcjonuje Cię elfie? - "Książe" spojrzał głęboko w oczy elfa, aż ten spuścił wzrok, po czym odezwał się znowu:
- Chciałeś, masz. A teraz abyś zapamiętał dobrze kogo i co prosiłeś dostaniesz pamiątkę. Jakiej śmierci się boisz najbardziej? - Uruk opróżnił swój mieszek, po czym po usłyszeniu odpowiedzi wepchnął go w gębę elfu.
Wątek techniczny
Obcinam mu cięciem szabli końcówki palców lewej ręki i mamrotam słowa "zaklęcia". Kiedy już przestanie szlochać, obcięte palce wkładam w knebel/mieszek i wieszam na szyi bandyty, dodając jakiś frazes o moralności i o tym, że jeśli teraz nas zdradzi to mocą zaklęcia zginie smiercią jakiej boi się najbardziej. Przysięga, tak samo jak i zaklęcie oczywiście nie ma żadnej mocy, bo zełgane w każdym calu, ale mam nadzieje, że wystraszy Ferdaka jak należy. Po za tym uruk chciał poznęcać trochę nad bunczucznym elfem;)
- Chciałeś, masz. A teraz abyś zapamiętał dobrze kogo i co prosiłeś dostaniesz pamiątkę. Jakiej śmierci się boisz najbardziej? - Uruk opróżnił swój mieszek, po czym po usłyszeniu odpowiedzi wepchnął go w gębę elfu.
Wątek techniczny
Obcinam mu cięciem szabli końcówki palców lewej ręki i mamrotam słowa "zaklęcia". Kiedy już przestanie szlochać, obcięte palce wkładam w knebel/mieszek i wieszam na szyi bandyty, dodając jakiś frazes o moralności i o tym, że jeśli teraz nas zdradzi to mocą zaklęcia zginie smiercią jakiej boi się najbardziej. Przysięga, tak samo jak i zaklęcie oczywiście nie ma żadnej mocy, bo zełgane w każdym calu, ale mam nadzieje, że wystraszy Ferdaka jak należy. Po za tym uruk chciał poznęcać trochę nad bunczucznym elfem;)
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Amras zwrócił się do jeńca:
-Toś teraz wymyślił nie dość, że książę za Ciebie swoim słowem poręczył to jeszcze klątwę na ciebie rzucił, oj jeśli nas zdradzisz to skończysz bardzo ale to bardzo źle:-) A co do paluszków to jeśli nam się przysłużysz to kto wie, pewnie książę każe kapłanom aby się nimi zajęli, więc widzisz, że lepiej być z nami w zgodzie bo kto wie może i jeszcze do nas dołączysz.
Więzień będzie pod moją opieką skoro tak chcecie. Nie spuszczam go z oczy i ręce nadal związane tylko doczepiam do nich linę tak z 2 metry i prowadzę go jak psa na smyczy.
-Toś teraz wymyślił nie dość, że książę za Ciebie swoim słowem poręczył to jeszcze klątwę na ciebie rzucił, oj jeśli nas zdradzisz to skończysz bardzo ale to bardzo źle:-) A co do paluszków to jeśli nam się przysłużysz to kto wie, pewnie książę każe kapłanom aby się nimi zajęli, więc widzisz, że lepiej być z nami w zgodzie bo kto wie może i jeszcze do nas dołączysz.
Więzień będzie pod moją opieką skoro tak chcecie. Nie spuszczam go z oczy i ręce nadal związane tylko doczepiam do nich linę tak z 2 metry i prowadzę go jak psa na smyczy.
Ostatnio zmieniony 06 września 2012, 05:12 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Okaleczony Ferdak spoglądał na was nieco ponuro, ale przestał się stawiać, Garon ma krewniaczkę Drughala, a póki ja ma krasnoludy nic mu nie uczynią, stary krasnolud za bardzo ja kocha.
Nie będzie wam łatwo Garona dostać, kilku ma jeno ludzi ale strzaszniste to rzeźniki. Dwa krasnoludy, dwa półorki, Elfia wiedźma i sam Garon.
Techniczny:
Bart, obciąłeś mu kości palców czy tylko opuszki, ile tych palców mu uciąłeś?
Nie będzie wam łatwo Garona dostać, kilku ma jeno ludzi ale strzaszniste to rzeźniki. Dwa krasnoludy, dwa półorki, Elfia wiedźma i sam Garon.
Techniczny:
Bart, obciąłeś mu kości palców czy tylko opuszki, ile tych palców mu uciąłeś?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Krasnoludy Sam i Bones, zawołani kusznicy i topornicy, ciężkie kolczugi, wielkie kusze i dw topory Koliste, Dalila Elfia wiedźma a naprawdę to półelfka, służy jakimś Mrocznym Siłom, Tuck i Brzuchacz 2 Półorki, Kolczuga, Dwuręczny sejmitar, mają też topory do rzucania, Garon Łupieżca, Smocza skóra, krótki miecz i kusza samo repetująca, diablo szybki. To skład przybocznych szefa, dziewczynka jest trzymana w siedzibie, chodzi wolno i tak nie może uciec. Siedziba Garona jest przy podziemnej rzece, mającej kontakt z morzem, kiedyś gdy rzeka był głębsza sztorm spowodował, że jeden niewielki statek rzuciło, w nurt rzeki, maszty połamało, ale kadłub ocalał, we wraku ma siedzibę Garon, ale gdzie sa pułapki wiem tylko ja Tyle wydusił z siebie Ferak, ściskając okaleczoną dłoń i otulając sie plaszczem oraz trzymając swe zloto w zdrowej ręce.
Techniczny:
Was do walki 6-ściu jako i ich, zaplanujcie kto kogo w razie niemal pewnej walki kroił będzie, chyba, że się jakoś dogadacie.
Techniczny:
Was do walki 6-ściu jako i ich, zaplanujcie kto kogo w razie niemal pewnej walki kroił będzie, chyba, że się jakoś dogadacie.
Ostatnio zmieniony 06 września 2012, 12:49 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Prowadzeni przez Feraka, ruszacie do Dolnych Katakumb, w stronę podziemnej rzeki mającej ponoć połączenie z morzem. Po około 4-ech godzinach marszu docieracie w okolice podziemnej rzeki, na mieliźnie spoczywa wrak niewielkiego starego statku, trzeba iść wodą sięgającą do pasa, idący na przedzie Venah pod powierzchnią wody wypatrzył linkę, uwaga to prawdopodobnie alarm, niech nikt nie rusza tej linki dodał cicho półelf, Ferak zaś rzekł, że linki wcześniej nie było.
Wg informacji Feraka, we wraku nikt nie mieszka, służy za ukryte wejście, przeszliście ostrożnie zmurszały wrak okrętu.
Przed nami jest korytarz, trzymajcie się prawej ściany, pod lewą są różne pułapki pod piaskiem, rzucił Ferak. Za jakieś 20 metrów będzie jaskinia w której jest skład, z niego odchodzą dwa boczne korytarze, jeden do jaskini gdzie przebywają, krasnoludy i półorkowie i druga, gdzie śpi Garon i Dalila. Co robicie dalej?
Techniczny:
Jesteście blisko jaskini zbójców, co dalej? na razie nie zostaliście wykryci. Proszę o jakiś plan, ale w środku jest czarownica i kilku twardzieli, więc raczej działajcie grupowo, ale róbcie co tam uważacie.
Wg informacji Feraka, we wraku nikt nie mieszka, służy za ukryte wejście, przeszliście ostrożnie zmurszały wrak okrętu.
Przed nami jest korytarz, trzymajcie się prawej ściany, pod lewą są różne pułapki pod piaskiem, rzucił Ferak. Za jakieś 20 metrów będzie jaskinia w której jest skład, z niego odchodzą dwa boczne korytarze, jeden do jaskini gdzie przebywają, krasnoludy i półorkowie i druga, gdzie śpi Garon i Dalila. Co robicie dalej?
Techniczny:
Jesteście blisko jaskini zbójców, co dalej? na razie nie zostaliście wykryci. Proszę o jakiś plan, ale w środku jest czarownica i kilku twardzieli, więc raczej działajcie grupowo, ale róbcie co tam uważacie.