PBF - Mrok nad Hillcrest
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Czy widzisz ten glejt i podpis pod nim? Chcesz zgnić w lochu za odmówienie pomocy wysłannikom Kapitana straży? Jeśli tak to podaj mi swoje imię a jeśli nie to precz mi z oczu!
Shagrat spojrzał prosto w oczy strażnika, a w wyrazie twarzy półorka nie było żadnych śladów niepokoju czy strachu jedynie pewność siebie i stanowczość."Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Poznaję glejt panie, komendanta naszego to pieczęć, ale on burmistrzowi podlega, a burmistrza rzekł co go nie ma. tedy go nie ma. Do widzenia panom, chyba, że chcecie dokonać wtargnięcia siłą do domu burmistrza na oczach sąsiadów? Wtedy ja i kolega opór stawimy.
Strażnik oparł się próbie zastraszenia popartej okazaniem glejtu, ale coś nader sprytnie się bronił. Dżinn wyczuł jakby subtelny urok, albo jakąś formę chwilowej władzy kogoś z zewnątrz nad umysłem strażnika. Dżin nie jest pewny i nie potrafi zlokalizować tego co strażnikiem włada chwilowo.
Ostatnio zmieniony 10 września 2013, 20:38 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-No dobrze ale jeśli się okaże, że te wiadomości mogły być przydatne dla burmistrza a Ty Nas nie wpuściłeś to będziesz miał ciężkie życie z miejscowym katem, a postaram się abym to ja nim był więc jak będzie???
Jest 2 strażników tak?MG: Chciałbym abyś przez chwilę wstrzymał się z odpowiedzią strażnika ok?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Rada Miejska jest, kilku bogatszych mieszczan i okolicznych tanów mających ziemie wokół Hillcrest do niej należy.
Do tej pory Rada cicho była, ale teraz poczuli się zagrożeni, prawie krwawe zamieszki wybuchły. Nastroje nieco się uspokoiły jak odbiliście porwane dzieci. Ale znowu wrzenie narasta, porwania zwłok i niewyjaśnione zabójstwa trwają.
Do tej pory Rada cicho była, ale teraz poczuli się zagrożeni, prawie krwawe zamieszki wybuchły. Nastroje nieco się uspokoiły jak odbiliście porwane dzieci. Ale znowu wrzenie narasta, porwania zwłok i niewyjaśnione zabójstwa trwają.
W pierwszych postach macie plan miasta z nazwiskami i adresami członków Rady Miejskiej.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Rada miejska się dowie o tym.
Shagrat odwrócił się i ruszył w stronę karczmy słyszał za sobą wyzwiska Urlicha ale i jego skrzypienie zbroi co świadczyło, że rycerz też ruszył za nim. Za pierwszym zakrętem półork zatrzymał się i poczekał chwilę na Urlicha.
-Urlich nie mamy wyjścia albo obalimy burmistrza albo go wyzwolimy spod tego czaru o którym mówił dżinn, są dwa wyjścia albo idziemy do rady i mówimy o tym co tu się dzieję albo...tu zniżył swój głos...sami załatwimy tą sprawę z pomocą dżina, co Ty na to Her rycerzu?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-Choć pogadamy gdzie indziej bez ciekawskich. Napijemy się i coś wymyślimy, tylko weź naoliw tą twoją zbroję bo już Mnie uszy bolą, i w razie czego nici z zasadzki będą.
Idziemy z Urlichem do karczmy a tam sobie pogadamy co i jak na spokojnie:D"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Spoiler!
- Hola hola, wstęp wzbroniony - zagrzmiał Ulrich, zatrzymując ciekawskiego mnicha, idącego za rycerzem i łowcą. - Musimy sobie sprechen coś na osobności. Ciekawskie uszy będą odcięte - rzekł groźne, wychodząc na zewnątrz i kierując się za półorkiem.Idziemy do innej karczmy, z dala od ciekawskich uszu... w miarę blisko oczywiście.
- Richtig. Słuchajcie mnie uważnie - rzekł Ulrich, zajmując miejsce przy stole. Puchacz jak zwykle zawadiacko pił piwo, Svartowi po brodzie ciekła piana, zaś Eithart przyglądał się ciekawsko. Pewnie miał w zanadrzu jakąś pyskówkę, ale zachował ją - rozsądnie - dla siebie. Shagrat postawił zamówione kufle i siadł z cichym jęknięciem. Hektor natomiast siedział, jakby połknął kij od szczotki.
- Wracamy ostatni raz do burmistrza. Mamy pewien plan do wykonania. A plan jest taki, że...
Godzinę później, dom burmistrza.
- Herr strażnicy. Musimy widzieć się ze burmistrzem. Mamy ważną wiadomość do przekazania.
- Wracamy ostatni raz do burmistrza. Mamy pewien plan do wykonania. A plan jest taki, że...
Godzinę później, dom burmistrza.
- Herr strażnicy. Musimy widzieć się ze burmistrzem. Mamy ważną wiadomość do przekazania.
Mistrzu, opisz nam jak wygląda dom burmistrza: ilu jest strażników, jak wygląda płot, czy jest jakieś tylne wyjście, otwarte okno?