PBF - Czas wichrów, czas ognia

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 10 stycznia 2013, 11:07

Amras siedząc na dachu obserwuje przemieszczających się strażników, gdy będzie w ich martwej strefie obserwacji stara się wspiąć na luk z kołowrotem aby tamtędy dostać się do wnętrza magazynu i zobaczyć co jest we wnątrz. Jeśli coś zobaczy znakami daje znać co zauważył ( język mimiczny )
Myślałem że nie będzie trzeciej reanimacji PBF0-a i tak gram w dwóch PBF-ach podobną postacią, choć na odmiennych zasadach :)
Ostatnio zmieniony 10 stycznia 2013, 11:26 przez morgliht, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 10 stycznia 2013, 13:03

Ja zacznę po weekendzie prowadzić, spokojnie ok?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 15 stycznia 2013, 14:53

Barrak-Var. Osada. Magazyny.

Amras zwinnie wspiął się na ogrodzenie po czym zniknął obserwującym go towarzyszom z oczu, aby po chwili znowu znaleźć się w ich polu widzenia, jak wspina się na po ścianie magazynu. Patrole z psami póki co znikły z pola widzenia.
Elf spinał się coraz wyżej, aż sięgnął dachu niezauważony. Na dole przeszedł jeden człowiek z psem który nic nie wyczuł.
Amras położył się na brzuchu i obserwował co dzieje się na ziemi, gdy nagle do jego uszu doszły wrzaski od strony bramy, szybko zmieniając swoją pozycję elf dostrzegł grupę krasnali robiących małe zamieszanie pod bramą ( te krasnale to Wasza kompania ze staku: Gahantor, Danaros, Falghar, Ghavris i Gihros) oni właśnie robią to zamieszanie. Wszystkie patrole z psami nagle ruszyły w stronę głównej bramy i wydzierających się po pijaku krasnali.
Amras na ten widok ruszył w stronę otwartych drzwi w bocznej ścianie, gdy nagle zauważył spoglądającego z przeciwnego budynku (w otwartych wrotach) w jego stronę krasnoluda trzymającego kuszę.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 15 stycznia 2013, 15:38

Celuje we mnie czy tylko patrzy? Jak patrzy to kątem oka obserwuje go i idzie jakby nic a jak celuje to robi unik i chowa się przed strzałem

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 15 stycznia 2013, 16:12

Barrak-Var. Osada. Magazyny.

Amras czając się na szczycie dachu kątem oka zauważył krasnoluda mierzącego z kuszy w jego stronę. Krasnolud zajął miejsce w opuszczonym magazynie po prawej stronie, na piętrze od którego wychodziły wrota na obserwowany przez Was magazyn.
Elf znieruchomiał w momencie gdy tylko dostrzegł zagrożenie, ale krasnolud przyłożył tylko palec do ust nakazując ciszę i kiwając głową.
Elf powoli zaczął się wycofywać, do momentu aż krasnolud nie skierował swojej kuszy na bramę pod którą zaczęły hałasować Wasze krasnoludy.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 15 stycznia 2013, 17:57

Aalmangar pójdzie za Amrasem i po wejściu do środka spróbuje ziinflirtować magazyn pod osłoną Niewidzialności.

damianxaron
Reactions:
Posty: 30
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59

Post autor: damianxaron » 15 stycznia 2013, 18:41

Margolas czeka razem z krasnoludami pod bramą dalej robiąc zamieszanie chcąc odciągnąć strażników

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 16 stycznia 2013, 20:31

Barrak-Var. Osada. Magazyny.

Pod bramą zrobił się wielki szum, krasnale razem z Margolasem darły się pijackimi głosami wniebogłosy. Wszystkie straże z psami ruszyły w ich stronę uwalniając Amrasa od zachowania absolutnej ciszy i bezruchu.
Amras zastanawiał się co ten krasnal od niego chcę mierząc w niego z kuszy.
Ale jego problemy zostały przerwane przez nagły trzask drewna od strony bramy, elf zerknął w tamtą stronę i zauważył jak 3 krasnali powaliło małą furtę wywracając się przy tym i robiąc ogromny hałas, krzycząc i wyzywając po pijaku na czym świat stoi.
Elf jeszcze nie zrozumiał co się dzieję gdy usłyszał dźwięk wbijanego bełtu w drewno kilka stóp obok siebie, Amras od razu skierował swój wzrok na czającego się krasnala, który już stał i przyciskał swój palec wskazujący do ust po czym założył pas na linę skierowaną w stronę magazynu, na którego dachu stał elf. A krasnal nic nie robiąc sobie z zamieszania zaczął się ześlizgiwać w stronę wrót na pierwszym piętrze.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

damianxaron
Reactions:
Posty: 30
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59

Post autor: damianxaron » 16 stycznia 2013, 21:35

Rozgromić tych sukinsynów!- wrzasnął w pijackiej furii Margolas tnąc najbliższego strażnika mieczem. Spojrzał w górę i widząc Amrasa uśmiechnął się pod nosem.
Ostatnio zmieniony 16 stycznia 2013, 21:47 przez damianxaron, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 16 stycznia 2013, 21:59

Barrak-Var. Osada. Magazyny.
Przy akompaniamencie łamanej bramy przez osadę przetoczył się ryk Margolasa, który w swym gardłowym języku wykrzyczał:
-Rozgromić tych sukinsynów!
A w oczach barbarzyńcy dostrzegł Amras pierwsze oznaki szaleństwa wywołane jego zapałem bojowym, półolbrzym runął do środka niczym tajfun i falę powodzi razem wzięte, nie zważając na dwóch półorków z psami po prostu przebiegł między nimi roztrącając ich.
Stojący na dachu Amras zauważył jak jeden z psów wbił się zębiskami w nogę Margolasa i starał się go powstrzymać, ale półolbrzym nic sobie z tego nie robił i brnął dalej do środka.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

damianxaron
Reactions:
Posty: 30
Rejestracja: 07 stycznia 2013, 21:59

Post autor: damianxaron » 16 stycznia 2013, 22:10

Margolas szybko wpadł w szał bojowy, a jego gigantyczna postura dawała mu ogromną przewagę nad przeciwnikiem. W jego głowie kołatała się jedna myśl: wedrzeć się do środka, upuścić krew tym którzy się z tym nie zgodzą i przepytać czekającego tam Ranhorna. Pies który próbował wykazać się większą ilością odwagi od swoich panów szybko skończył martwy. Barbarzyńca delikatne sprawy zostawiał elfom. Dla niego istniała wyłącznie brutalna siła. I ten że pogląd próbował przedstawić strażnikom magazynu.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 16 stycznia 2013, 22:36

Co to za krasnal jak znam go czy to on do mnie strzelił z kuszy czy jakiś inny krasnal, same krasnale. Jeżeli jest to ten co do mnie strzelił to wyciągam mieczyk i go atakuje, jeśli go znam to idęza nim i na migi pytam co robimy.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 17 stycznia 2013, 09:15

Barrak-Var. Osada. Magazyny.

Pod bramą nagle zaczęła się walka, Margolas wywijając swoim mieczem zgasił jednym uderzeniem strażnika, krasnale wbiegły za nim do środka powalając drugiego strażnika i dwa psy.
Amras wciąż stojący na dachu dostrzegł jak krasnolud zjeżdżający na linie właśnie wyłamał wrota na pierwszym piętrze siłą rozpędu i swoim ciężarem, po czym zniknął w środku.
Elf rzucił się biegiem do klapy umieszczonej na dachu, otworzył ją i szybko wskoczył do środka.
Aalmangar w tym czasie rozglądał się w bocznej uliczce, po czym wspiął się na ogrodzenie i znalazł się wewnątrz placu, zdziwiony tak szybką reakcją towarzyszy ruszył w ich stronę.
Półolbrzym w tym czasie wyciągał miecz z powalonego przeciwnika gdy wrota magazynu otwarły się i z zewnątrz wybiega kilkunastu uzbrojonych osobników (większość to ludzie i półorki), którzy od razu rzucają się w Waszą stronę.
Margolas w gniewie nawet się nie zatrzymał tylko ruszył na nich z okrzykiem na ustach, za nim ruszyło dwóch krasnali. Reszta pośpiesznie napinała kuszę.
Amras zeskoczył w dół na podest do środka magazynu z boku dostrzegł gramolącego się z ziemi krasnoluda który tylko uśmiechnął się w jego stronę i wyciągając topór ruszył w jego kierunku "Jestem z Wami lećmy w dół aby pomóc Twoim kompanom".
Przed magazynem wrzała walka, w środku jest Amras i tajemniczy krasnal, z tyłu magazynu jest Aalmangar a pod bramą Margolas z 5 krasnoludami walczą z ochroną obiektu.
Amras nie znasz tego krasnala, nigdy go nie widziałeś i nie rozpoznajesz go, dla Elfa wszystkie krasnale wyglądają tak samo, jedyne co dostrzegłeś to tylko ten jest ubrany w zbroję krasnoludzką łuskową)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 17 stycznia 2013, 09:25

Potem wytłumaczę Amrasie kim jestem i skąd znam twe imię, biegnijmy na pomoc Twym kompanom, jestem Balin.

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 17 stycznia 2013, 11:32

Amras zdejmuje łuk, celeuje i strzela w wartowników z bronią miotaną, rozglądając się przy tym czy ktoś nie próbuje go oflankować.

ODPOWIEDZ