Strona 46 z 47

: 24 września 2013, 11:50
autor: Araven
Obrazek Burmistrz



Z domu wyszedł burmistrz, witam panowie? czemu zawdzięczam waszą wizytę w tak licznym gronie?

: 24 września 2013, 12:15
autor: Dobro
Ulrich opierając miecz o prawe ramie podszedł bliżej do burmistrza.

- Z drogi, przeklęta iluzjo! - krzyknął Ulrich, odpychając go lekko, jakby odpychał nachalnego, wychudzonego żebraka, po czym wskoczył do domu, trzaskając drzwami i ruszył biegiem w stronę hałasów, które dobiegały z wnętrza budynku.
Jak jest cicho, to biegnę do gabinetu, gdzie przyjmował gości, a potem do piwnicy. Niech Eithart i reszta zatrzymają komentanta...

: 24 września 2013, 12:26
autor: Araven
Odtracając burmistrza (jakiego uważał za iluzję), Ulrich zorientował się, że to nie iluzja a żywy człowiek, sam Elander we własnej osobie, nim Ulrich dopadł drzwi, drogę zastąpiło mu dwóch strażników.

Komendant patrzył z uniesioną brwią na to co się dzieje.
Dżin przekazał Ci Ulrichu, że osoba przed tobą to burmistrz, ale też, że wyczuwa silną magię nieznanego mu rodzaju.
By dostać się do domu musiałbyś walczyć ze strażnikami, robisz to?

: 24 września 2013, 12:42
autor: Dobro
- Rrrraaaa, was is das? Gdzie jest Hektor? - krzyknął Ulrich i łypnął tylko na strażników. - Z drogi, kmiotki, bo was skrócę o głowę!
Poznaję strażników? Używam zastraszania.
Ulrich odwrócił się do reszty hałastry zgromadzonej przed domem.

- W tym domu ukrywa się groźna kapłanka Morglitha und der Meister. Zaginął nasz człowiek, którego tu zostawiliśmy, a w powietrzu czuje odrażającą magie. Musimy zbadać ten budynek!
Przepycham się do drzwi. Jak znów mnie zatrzymają - walczę.

: 24 września 2013, 12:55
autor: Araven
Poznajesz dwóch strażników, związaliście ich niedawno ale teraz się nie boją w ogóle, musiałeś walczyć oni sięgnęli po broń, ciąłeś silnie tego z lewej.

On nie krwawi, patrzcie on nie krwawi, rzucił sierżant strażników dróg.

Co tu się dzieje? Spytał komendant...
Słychać śmiech burmistrza i jego głos głupcy, jam jest Alcantar, w ciele waszego burmistrza. I zniknął.
Słychać gorączkowe głosy. Komendant Regnis Żelazny i kapłan Gorlama Livon Biały Płaszcz, zapanowali nad sytuacją, ale chwilę im to zajęło.
W tym czasie drużyna spacyfikowała 3 nieumarłych, spowitych iluzją. W tym dwaj strażnicy przemienieni w zombie, i obecnie porąbani przez was.

Z tyłów domy wysypują się kolejni nieumarli, atakując i was i wszystkich innych jacy tu są.
Jakie macie plany? Wybić nieumarłych na zewnątrz i współdziałać z komendantem i kapłanem Livonem, czy przebijać się do środka domu za wszelką cenę?

: 24 września 2013, 13:01
autor: Dobro
- Ha! Mówiłem, że to padalce! ICH BIN ULRICH VON PLANNKUCHENNN UND ICH KOMME CI WPIERDOLIĆĆĆĆ, ALCANTAR!!! - wrzasnął z całych sił w płucach rycerz i kopniakiem otworzył drzwi.
Idę do środka, za wszelką cenę. Szukam tego czarownika!

: 24 września 2013, 15:40
autor: Araven
Ulrich
W rycerskim gniewie Ulrich wpadł do środka walcząc w z nieumarłymi. Powaliłeś 2 kościotrupy i 1 zombie, tracąc od trzech ciosów łącznie 17 obrażeń, z tymi jakie miałeś.
Ma 17 obrażeń na 28.

Eithart
Powaliłeś 3 kościotrupy, tracąc od 4 ciosów łącznie 27 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Ma 27 obrażeń na 28.


Shagrat
Powaliłeś 2 zombie i poharatałeś 1 szkieleta, tracąc od 5 ciosów łącznie 25 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Ma 25 obrażeń na 28

Krasnolud Svarth
Powaliłeś 2 zombie i poharatałeś 1 szkieleta, tracąc od 3 ciosów łącznie 31 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Svarth 31 obrażeń na 36.
Oczywiście oprócz Was walczy ekipa komendanta, on sam, strażnicy dróg i kapłani Gorlama w tym Livon Biały Płaszcz.

Nieumarli pobici, na zewnątrz domu i w domu. Bronią wejścia do piwnic i lochów. Alcantara ani kapłanki nie widać.

Ledwo stoicie na nogach. Kapłani was podleczą resztkami mocy, nie do pełni sił ale dobre i to. Chyba, że Ktoś nie schodzi w dół do piwnic, wtedy podleczą kogoś innego. Zejdzie tam komendant, dwóch rycerzy, Livon Biały płaszcz, i wy i kilku strażników. Reszta pozabijana albo ciężko ranna.

: 24 września 2013, 15:54
autor: Araven
Podziemia Alcantara: Jesteście w korytarzu nr 1.

: 24 września 2013, 21:48
autor: Dobro
- Och nein... - szepnął Ulrich, wychodząc na zewnątrz, do komendanta. - Jesteśmy wyczerpani kolejną potyczką, also ledwo żywi, potrzebujemy pomocy medycznej... Z drugiej strony nie możemy ich tak zostawić... i gdzie jest Hektor, do jasnej cholery... Herr Livon, zorganizujcie no tu punkt medyczny! Ich must.. - rycerz nie dokończył, gdyż zwalił się jak długi na ziemię i chrapał, ogarnięty sennością i zmęczeniem.

Ostatnie dni dały nieźle w kość półolbrzymowi, i mimo swojej siły i wytrzymałości nie mógł podnieść powieki. Nawet w tym stanie.
Rzuciłem kościami k20 by wylosować dalsze zachowanie :). Ulrich śpi ze zmęczenia, ma nadzieję, że ktoś z ludzi komendanta się zaopiekuje nim i ranną - ledwo żywą drużyną...

Także mistrzu - czekamy na twój ruch :)

: 24 września 2013, 23:10
autor: Araven
Ulrichowi nie było dane pospać, jeden z kapłanów polecił mu wstać, po ocenie ran Ulricha zadał mu pytanie, czy ruszysz na walkę z ciemnością, widząc, że Ulrich kiwa na potwierdzenie głową, kapłan rzucił na niego zaklęcie leczące, które przywróciło Ulrichowi siły.
Ciąg dalszy akcji jutro. Zakładam kolejną eksplorację pomieszczeń w podziemiach, jak chcecie coś ominąć, proszę o info.

: 24 września 2013, 23:44
autor: Dobro
Tylko mnie uzdrowili czy kogoś jeszcze? I kapłan jakiego bóstwa mnie uzdrowił?

: 25 września 2013, 00:16
autor: Araven
Kapłani Gorlama tam są, pisałem wcześniej, że uzdrowią całą drużynę, nie będziecie w pełni sił, ale ponad 3/4 sił będziecie mieli. Nie podleczą tych co odmówią dalszej walki.
Czyli jak zejdziecie do podziemi walczyć dalej to was podleczą.

: 25 września 2013, 09:47
autor: Dobro
Dobra, to schodzimy do środa. Wcześniej Ulrich się posila do syta, coś wypija, zmawia modlitwe do Katana i rusza. Najpierw pomieszczenia po lewej stronie (od wejścia) potem prawe. Flamberg w dłoni, a jak będzie za wąsko lub za nisko by operować taką wielką bronią - to katzbalger i sztylet.

: 25 września 2013, 11:15
autor: Araven
Opis lokacji w podziemiach. Używajcie powyższej mapki.
1 wejście do podziemi od mieszkania burmistrza. Widzicie kilkunastometrowy korytarz zakończony schodami. Na ścianie za schodami znajduje się wyrysowana ostrzegawczy run. Przejście obok niego bez starcia ostrzega czarnoksiężnika o wtargnięciu nieproszonych gości. Run prawdopodobnie nie działa gdy mijają go gospodarze oraz martwiaki. Korytarz ma szerokość około 3 metrów, wysokość

2 otwarta komora z orężem zaczepnym i odpornym. Głównie Alcantar magazynuje tu tasaki, szable i kordy dla armii szkieletów, z pancerzy najwięcej jest skórzni z metalowymi płytkami, jest parę kolczug i zbroi łuskowych. Broni zgromadzono tu około 100 egzemplarzy, pancerzy około 30. Nic nie jest magiczne a większość broni i zbroi jest używana, częściowo zardzewiała i wyszczerbiona. Wartość materialna przy ewentualnej próbie sprzedaży jest nikła, około 15 do 20% (po udanych targach do 30%) wartości z tabeli.

3 schody prowadzące do cel dla więźniów.

4 za zamkniętymi na klucz drzwiami z masywnej i okutej dębiny znajduje się krótki korytarz otwierający się na dużą salę. Alcantar trzyma tu liczącą ponad 30 sztuk hordę szkieletów. Trzyma je tu w zamknięciu by nie przeszkadzały pętając się bez celu po całym podziemnym kompleksie. Stanowią stale rosnącą grupę uderzeniową, którą wyprowadzi na miasto podczas zbliżającej się drugiej Nocy Grozy. Nie wszystkie są uzbrojone mniej więcej co trzeci z nich posiada aktualnie jakieś oręże, reszta broni jest w zbrojowni naprzeciw.

5 cele więźniów. Żelazne masywne kraty zamykają drogę do niewielkich cel wyścielonych starą ściółką. W każdej celi jest ława i stalowe kółka wbite w ścianę z łańcuchami i okowami. W pomieszczeniu straży jest okrągły stolik i trzy zydle. Siedzą na nich szkielety i grają w kości. Są uzbrojone. Jeden z nich ma kolczugę i miecz, pozostałe szkórznie i drewniane pałki.
Czy ktoś tu jest w celach?
Tak. Gladiator Hektor i dziewczyna, która ma zostać złożona wkrótce w ofierze podczas rytuału przywołania Xoghana. Została porwana w mieście. Ilda to córka miejscowego kowala Nergaby. Jest przerażona, wychudzona i brudna. Włosy wymięte i skołtunione, ciuch w nieładzie i poszarpany. Czego można się od niej dowiedzieć? Powie, że cały czas pilnowały jej te szkielety, czasem pokazywał się ktoś z góry widziała burmistrza, rycerza Servana i Vistrela .

6 sala kolumnowa. Wzdłuż niej, w dwóch rzędach ciągną się kolumny. Wyrzeźbiono w nich mnóstwo potwornych, demonicznych łbów, znajdzie się tam obszerne fragmenty tekstu pisane w niezrozumiałym języku (Dawna Mowa, fragmenty z życiorysu Morglitha, opis wojny z Balamorem, nadanie boskiej rangi i inne, niemal wyłącznie kultowe), rytu przedstawiające sceny pożerania ofiar przez bestie, składania ofiar, także ryty broni rytualnych i inne. W pysku jednego z demonów ukryty jest kluczyk.

7 małe pomieszczenia należące niegdyś do pomocników czarnoksiężnika, jeszcze przed pierwszą Nocą Grozy. Dziś nie są zasiedlone. Znaleźć tu można stare sienniki, połamane zydle, podarte zakurzone szmaty, popękane kubki i gliniane naczynia. Drzwi nie są zamknięte na klucze.

8 ogromna jaskinia, z dnem około 30 metrów poniżej poziomu korytarza. Na dół prowadzą wąskie i kręte schodki. Tutaj Alcantar wrzucał ciała zabitych ofiar. Na dole rozprawiały się z nimi ghule. By zabezpieczyć się przed nimi na schodach wyrył kilka runów strażniczych i blokujących. Czasem z dołu dochodzą skrzekliwe wycia głodnych ghuli wszak Alcantar nie zawsze może zadbać o zwłoki dla nich...

9 pokój przygotowawczy dla Alcantara. Czasem tu sypiał. Są tu jego ubrania w kufrze, posłanie, amfora z wodą, miska z wodą, szafa, rytualny sztylet płomienny, czara z onyksu. Nic z tego nie jest magiczne. Wygląda to na jego prywatny pokój.

10 mały ołtarzyk Morglitha. Półmetrowa czaszka na granitowej, rzeźbionej kostce. U jej podstawy jest duża gliniana misa z brązowymi plamami w środku. Prowadzi do niej krótki czerwony dywan. Wokół wiszą pęki wonnych ziół, w niszach wykutych w ścianie płoną świece rzucając upiorny blask na fragment korytarza. W oczodołach czaszki są dwa rubiny. Oba są magiczne. Obok nich znajdą też kaptorgę do ich noszenia. Jeden daje ukrycie witalności (wymaga identyfikacji w trzech krokach) a drugi to Rubin Mroku daje widzenie w każdych, nawet magicznych ciemnościach. Czaszka jest magiczna i poświęcona przez kapłankę. Próba jej zniszczenia grozi zauważeniem przez Morglitha i karą boską.

11 tu po kilku metrach korytarz się urywa, zawał zamyka dalszą jego część. Kiedyś były tam dodatkowe komnaty, ale po zawale spowodowanym czarem eksplozjapodczas walki z martwiakami korytarza już nie odgruzowano.

12 obszerny, wypełniony po brzegi magazyn, zawierający: wiadra, kilofy, łopaty, miotły, piły, deski, gwoździe, rozmaite narzędzia do konstruowania pułapek, kołowrotki, bloczki, liny, młoty, łańcuchy, i wiele, wiele innych, które wykorzystywał do restytucji zniszczonych podziemi.

13 potężne, żelazne drzwi obrotowe z sześcioma identycznymi zamkami po trzy na każdej stronie. Zamki niczym się nie różnią, ale jedynie jeden z nich otwiera drzwi do sali ceremonialnej, pozostałych pięć to pułapki.
Dżin pozwolił wam znaleźć właściwy zamek, klucz macie.
Walka ze szkieletami, oprócz was jest tam komendant i dwóch rycerzy, kapłan Livon Biały Płaszcz i dwóch innych i 4 strazników.

Ulrich
W rycerskim gniewie Ulrich wpadł do środka walcząc w z nieumarłymi. Powaliłeś 4 szkielety, tracąc od trzech ciosów łącznie 11 obrażeń, z tymi jakie miałeś.
Ma 12 obrażeń na 28.

Eithart
Powaliłeś 3 szkielety, tracąc od 4 ciosów łącznie 14 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Ma 19 obrażeń na 28.

Hektor
Powalił 2 szkielety, tracąc od 2 ciosów łącznie 11 obrażeń.
Ma 60% sił.

Shagrat
Powaliłeś 2 szkielety, tracąc od 2 ciosów łącznie 11 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Ma 14 obrażeń na 28

Krasnolud Svarth
Powaliłeś 3 nieumarłych, tracąc od 2 ciosów łącznie 11 obrażeń, z tymi jakie miałeś.

Svarth 16 obrażeń na 36.
Jesteście przed Salą obrzędową nr 14, kapłani nie mają już Mocy na Leczenie. Co dalej?

: 26 września 2013, 21:20
autor: Dobro
Oho, komnata bossa...
Pokrwawiony rycerz wcale nie był weselszy, niż w momencie wchodzenia do labiryntu. Ulrich i tak wyglądał lepiej niż jego kompania. Ostatnie starcie dało im nieźle w kość, a teraz jeszcze skończyła się moc lecząca kapłanów. Niedobrze, oj bardzo niedobrze.

Chwilę odpoczynku Ulrich wykorzystał, by pogadać z Hektorem.

- Hej, Hektor, weź no mi przypomnij, jak to było? Stoisz sobie na warcie, und co sie stało się? Tak po kolei...
Oprócz odpowiedzi Hektora: ilu w sumie pokonaliśmy truposzy?