PBF - Mrok nad Hillcrest

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 września 2013, 21:39

Szefie, nagle pojawił się przede mną burmistrz i jakaś kobieta, on nagle jakiś czar rzucił na mnie i padłem, potem musieli mnie zawlec do celi. Wszyscy przygotowywali się do ataku i boju z samym Alcantarem prawdopodobnie.
Pokonaliście jako drużyna tak z 13 szkieletów na razie. Kontynuacja jutro.
Ostatnio zmieniony 26 września 2013, 22:38 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 26 września 2013, 21:45

Na słowo "szefie" Ulrich aż czuł przyjemne uczucie, które zagrzewało go do walki, podnosiło na duchu i sprawiało, że człowiek chciał żyć.

Uczucie władzy.

- Richtig nie deine wina. Gut się spisałeś, będzie premia - rzekł protekcjonalnie, ale tak, by każdy słyszał - choć niekoniecznie rozumiał.

- A wy? Nie wiedzieliście, że pod domem Herr burmistrza ciągną się podziemia? Nieźle was nawinął wokół palca... wydaje mi się, że po tej aferze powinniście wybrać nowego zarządcę... odważnego, sławnego und w ogóle... - rycerz włożył w ostatnie zdanie najwięcej wysiłku, mówiąc najpierw ironiczne, a potem tonem starego dziadka, dającego dobre rady dla wnuczków, pokazując przy tym na siebie samego.
Odpoczywamy jeszcze chwilę, opatrujemy rady i idziemy dalej. Tym razem odkładam flamberg i wyciągam katzbalger i sztylet. Sztylet będzie do parowania i blokowania ataków, miecz do ścinania głowy. Wchodzimy! Ja idę pierwszy, potem niech idzie komendant i ci lżej ranni, a ci najbardziej ranni niech idą na koniec.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 września 2013, 23:00

14 największa sala, sala obrzędowa.

Tu odbywają się największe ceremonie i tu jest główny punkt kultu Morglitha w podziemiach.
Na dół prowadzą trzy rzędy schodów dwa na boki, jeden prosto.

Naprzeciw wejścia wysoko jest mała galeria, na którą wchodzi się wąskimi schodkami wykutymi w ścianie. Na galerii znajduje się kamienny magiczny tron (odpowiedni czar czarnoksięski, z wszystkimi konsekwencjami w nim opisanymi), z którego Alcantar zwykle obserwuje rytualne obrzędy. Po bokach sali znajdują się głębokie nisze, w których spoczywają kamienne, zdobione sarkofagi. Po odsunięciu płyt odsłaniają się zmumifikowane ciała. Bandaże są świeże ciała należą do zaginionych osób.

W rogach sali stoją dymiące koksowniki. Ściany ozdobione są malowidłami rytualnymi i płaskorzeźbami związanymi z kultem Morglitha. W centrum pomieszczenia stoi okrągły ołtarz ofiarny z żelaznymi okowami i rowkami odpływowymi. Obok niego wyrysowany jest duży pentagram a z drugiej strony ołtarza jest podest ze stojakiem i imakiem na księgę.

W ścianie naprzeciwko wejścia, po prawej stronie wykuta jest ogromna czaszka. W oczodołach płoną smolne kaganki emitujące smugi dymu o żywicznym zapachu. Szczęka tej czaszki jest otwarta, w jej głąb prowadzi krótki, dwumetrowy korytarz kończący się ścianą.
Przebywające tu mumie podnoszą się i w ciszy atakują intruzów.

Alcantara i kapłanki nie było widać ujawnili się dopiero po około pół minucie waszej walki z mumiami. Livon Biały Płaszcz zajął się kapłanką. Wy starliście się z Alcantarem i chroniącymi go mumiami.
Ostatecznie Ulrich ściął Alcantara. Walkę pzreżyli komendant, Livon, jeden kapłan Gorlama i wy. Przytomni są Ulrich, Svarth, komendant i Shagrat. Reszta się wykrwawia, co robicie?

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 września 2013, 00:13

Ostrze katzbalgera przyjemnie zadźwięczało, natrafiając na szyję czarnoksiężnika. Głowa Alcantara potoczyła się po ziemi, zwiastując praktycznie koniec walki. Ostatnie martwiaki padały pod ciosami Liviona i Shagrata. Ulrich nieśpiesznie podniósł głowę przeciwnika i wznosząc ją ponad siebie krzyknął z tryumfem:

- Mówiłem, że cie dopadnę, gadzie!!! Jahahahah! - śmiech był histeryczny a jednocześnie głęboki, jakby brzmiał ze studni. Następnym dźwiękiem było głuche uderzenie czaszki czarownika o ołtarz ofiarny.

- Katanie, patrz, jak bezczeszczę ołtarz tego Humperpumpernikla* Morglitha! Patrz und podziwiaj swego sługę! Ewentualnie podlecz, jeśliś łaskaw - dodał już ciszej, idąc w stronę rannych.
Opatrujemy rannych za wszelką cenę, potem plądruje pomieszczenie w poszukiwaniu czegoś cennego. Do korytarza za czaszką nie zaglądam... póki co. I mam nadzieję, że Katan i Morglith nie za bardzo się lubią...

Co znajduje? I czy da się w jakiś sposób pomóc rannym? Może wysłanie komendanta albo Livona po nowych kapłanów będzie dobrym pomysłem? Jak się zgodzi, to niech pędzi.
Spoiler!
Humperpumpernikla - Pierdolonego kutasiarza

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 września 2013, 10:34

Pomoc nadeszła wkrótce, na wieść o tym co się dzieje, sprowadzono kolejnych zbrojnych i kilku kapłanów. Rannych opatrzono.

Znaleźliście tu plany Alcantara, dowody, ze przygotowywał Drugą Noc Rzezi, chciał pzrywołać Demona Rzezi Yoghana i zebrać tylu nieumarłych ilu zdoła. To on skupywał ciała, kazał je porywać i stał za niewyjaśnionymi zniknięciami i zabójstwami.
Porwanie dzieci, było tylko podstępem, miało odwrócić uwagę od domu burmistrza.
Ciekawość burmistrza go zgubiła, chodząc po piwnicach swej posesji, znalazł stare wejście go podziemi. I pewien amulet, dzięki niemu dusza Alcantara zawładnęła ciałem burmistrza. Czarnoksiężnik doprowadził do śmierci rodziny burmistrza i pod przykrywką żałoby realizował swój plan.

Zdobyliście sporo gotówki wystarczy by mieszkać wygodnie tu kilka lat.

Jesteście Bohaterami Hillcrest.

Ulrich dzięki poparciu ludu i szeptanym tu i tam słowom zachęty by go wybrano oraz łapówkom, został wybrany zastępcą burmistrza, będzie przez rok pełnił jego obowiązki, do czasu kolejnych wyborów miejskich.
Shagrat, poluje na rzezimieszków wokół miasta, Eithart służy świątyni Graama i Gorlama, Svarth przepija z Feskirem łupy.



Wszyscy przeżyli. Niniejszym kończymy tego PBF-a.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 września 2013, 10:52

Trochę smutłem, że kończymy... Mistrzu, jakie wrażenia, opinie?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 września 2013, 11:42

Zaczęło być fajnie pod koniec. Ale po drodze odpadł Eithart, potem Feskir stał się NPC-em. To zaczęła być przygoda dla jednej osoby, czarnego rycerza Ulricha.
Świat KC ma potencjał duży.
Może kiedyś zagramy w tej ekipie, albo z jej częścią, jak nie wszyscy będą chcieli kontynuować.
Ale ogólnie to jeden z moich najmniej udanych PBF-ów.
Dzięki za grę.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 września 2013, 12:55

Ew. jak Mordimer wróci i będzie miał czas, a Svarth się dołączy, możemy co nieco pograć w klimatach Hillcrest. Kilka wątków jest niedokończonych.
Ale to tylko opcja.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 27 września 2013, 21:24

No już się bałem, że tego nie zaproponujesz? Może ktoś inny dołączy i wcieli się w NPC?

ODPOWIEDZ