PBF - Czas wichrów, czas ognia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var. Osada Portowa. Karczma Zalana Zęza.
Balin zawrócił nowo poznanych towarzyszy, którzy jak widać chcieli wdać się w kolejną bójkę. Wyszliście na zewnątrz a za Wami zamknięto drzwi karczmy.
Balin wściekły na tego wielkoluda półolbrzyma nawet słowem się nie odezwał, ale widok dwóch elfów którzy byli praktycznie sparaliżowani strachem był dla krasnoluda zadziwiający.
Po chwili przed karczmę wyszedł Argor i:
Balin zawrócił nowo poznanych towarzyszy, którzy jak widać chcieli wdać się w kolejną bójkę. Wyszliście na zewnątrz a za Wami zamknięto drzwi karczmy.
Balin wściekły na tego wielkoluda półolbrzyma nawet słowem się nie odezwał, ale widok dwóch elfów którzy byli praktycznie sparaliżowani strachem był dla krasnoluda zadziwiający.
Po chwili przed karczmę wyszedł Argor i:
-Panie krasnoludzie, jeśli masz pan chwile to chciałbym ugościć Cię i porozmawiać spokojnie, bez tych tutaj.
Po czym wszedł do środka i zamknął drzwi."Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Oczywiście zacny Argorze. Wchodzę z Argorem, ale jestem czujny.
Kuźwa czym ten Margolas myśli to nie okolice Ogra-garu, gdzie się wszyscy naparzają, tu się do cholery najpierw rozmawia a walczy w ostateczności, pomyślał Balin.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2013, 10:21 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Balin po rozmówieniu sie z rycerzami w karczmie wyszedł i rzekł: Elfie, pozwól tu do karczmy, no na słowo do panów rycerzy. Najlepiej obaj chodźcie, ten właściwy zostanie.
Wołam elfa o jakiego chodziło rycerzom, ale nie wiem czy o Amrasa czy Barta chodzi.
Ostatnio zmieniony 10 lutego 2013, 11:09 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var. Osada Portowa. Karczma Zalana Zęza.
Zawołany przez Balina Amras ruszył do karczmy, czując dziwny niepokój.
Po chwili zniknął zamykając za sobą drzwi. Reszta stała na dworze spoglądając ku sobie co jakiś czas.
Zawołany przez Balina Amras ruszył do karczmy, czując dziwny niepokój.
Po chwili zniknął zamykając za sobą drzwi. Reszta stała na dworze spoglądając ku sobie co jakiś czas.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Arus wyszedłz karczmy i udał się do towarzyszy
Ci dwaj rycerze to jakieś świry, są z tej wyspy i nie szukają tego co my. Druga płytka została odnaleziona przez konkurencje czyli pewnego orka imienia nie pamietam, który odpłynął dwa dni temu po trzecią która jest w Ostrogarze. My się uwikłaliśmy w jakieś miejscowe wojenki z handlarzami minotaurów, martwiaków i innych ciemnych typów. Moja propozycja to wracać na nasz latający okręt i udać się do Ostrogaru tam w świątyni może natrafimy na ślady trzeciej płytki.
Jeśli się dróżyna zgodzi to Amras udaje się na latający statek i odlatuje do Ostrogaru
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nie powinniśmy się rozdzielać, jak tu nie ma czego szukać to lećmy wszyscy do Ostrogaru. Elfy gadały, że poluje na nas trzech czarnoksiężników. Zobaczymy jak sytuacja na statku, jak cos uzupełnimy załogę, wzmocnimy straże i spadajmy stąd ku Ostrogarowi. Przeklęty półork Gablung, ciągle przed nami i ma już 2 płytki.
Ostatnio zmieniony 12 lutego 2013, 09:29 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Watek tech:
Dokładnie tak ten półork to brat Gotmunda-tego szlachcica który Was wynajął do poszukiwania skarbu- półork ma na imię Gablung. I jest w posiadaniu już dwóch płytek.
Płytki:
1. W Barrak-Var-krasnal imieniem Fadrig miał ją ukryć-zdobył tą płytke Gablung
2. W stolicy krasnoludzkiej na Gutum-guru-krasnal imieniem Gnori miał ją dostarczyc do władców krasnoludzkich-ale przez przypadek dostała się w ręce rodziny Gotmunda-ma ją Gablung a zabrał ją Wam w Halladorze w karczmie.
3.Ostrogar-krasnal imieniem Malon miał ją ukryś w światyni Gotam-gora
4.Na wyspie na której ukryto skarb-krasnolud Hergast miał ja tam ukryć.
W tym momencie braliście udział w obławie na jednego z rady starszych Barrak-Var krasnala Hastamira Verdath, ale w czasie walki uciekł gdzieś, watek zwłok i podpalenia na Waszym statku oraz te Minotaury.
Dokładnie tak ten półork to brat Gotmunda-tego szlachcica który Was wynajął do poszukiwania skarbu- półork ma na imię Gablung. I jest w posiadaniu już dwóch płytek.
Płytki:
1. W Barrak-Var-krasnal imieniem Fadrig miał ją ukryć-zdobył tą płytke Gablung
2. W stolicy krasnoludzkiej na Gutum-guru-krasnal imieniem Gnori miał ją dostarczyc do władców krasnoludzkich-ale przez przypadek dostała się w ręce rodziny Gotmunda-ma ją Gablung a zabrał ją Wam w Halladorze w karczmie.
3.Ostrogar-krasnal imieniem Malon miał ją ukryś w światyni Gotam-gora
4.Na wyspie na której ukryto skarb-krasnolud Hergast miał ja tam ukryć.
W tym momencie braliście udział w obławie na jednego z rady starszych Barrak-Var krasnala Hastamira Verdath, ale w czasie walki uciekł gdzieś, watek zwłok i podpalenia na Waszym statku oraz te Minotaury.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Może nim nasz okręt się przygotuje do rejsu to sprawdzimy co jest na tym statku z czarnymi żaglami, z którego uciekły minotaury? Może tej nocy się udamy i go lekko przeszukamy?
Jak się zdecydujemy na nocny wypad, to Amras zakłada czarny strój ninja, bierze broń i idzie do portu obserwować statek. Jak nie ma zgody to odpoczywa i czeka na wylot.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44