Propozycję spisania przygody w formie opowiadania powinien Keth jak najbardziej poważnie rozważyć. Wyszłoby z tego naprawdę coś fajnego, być może nie tylko do szuflady ale i do szerszej publikacji.Treant napisał(a):
Widziałem w shoutboksie propozycję czegoja i rzeczywiście może to być jakiś materiał do co najmniej 2 numerów KC-towca. Jeśli Keth zechce podjąć temat, to jestem gotów do pomocy. Zastanawialiście się już nad uczestnictwem w mini-wywiadach?
Może też być tak, iż stanie się pewnego rodzaju zarzewiem rozwoju twórczości i dane nam będzie poznać więcej takowych epizodów.
Chyba większość opowiadań np. do Warhammera powstała na bazie takich przygód. W każdym razie, wiele jest gorzej napisanych niźli ręką Keth'a.
Co do PBF'ów to uważam tą stronę działalności na Forum za jak najbardziej mile widzianą.Treant napisał(a):
Promujemy tematykę PBF, czy machamy na to ręką?
Raz - Młodzi gracze, zieloni jak ja, mają szansę popróbować swoich sił w Systemie (niekoniecznie nawet KC, patrz: Pacifica Bank czy NS). Może to ułatwi nawiązanie znajomości, przyjaźni, zaciekłych dyskusji? Większość dobrze wie, że czasy wolności minęły, ciężko jest się dopasować ze spotkaniem i grą w czasie rzeczywistym. A taka forma gry, również pozwala na odrobinę pikanterii, relaksu, własnej twórczości. Być może nawet uda się zagorzałym graczom spotkać na jakiejś sesji.
Dwa - Czytając ostatnie zdanie powyższej mojej wypowiedzi, mam cichą nadzieję, iż takie sesje Forumowe pozwolą się odnaleźć osobom o wspólnych zainteresowaniach i zgrać się "in real". Dobrym przykładem może być nadchodzący Czersk. Bez takich zabaw, spotkań, nam staruszkom będzie trudno
Trzy - Z tego co widzę, jest wiele wiadomości, pomysłów i przemyśleń wiele wnoszących do systemu KC. Niestety, należy się liczyć z opcją, że nie samą mechaniką i wiedzą ludziska żyją. Przykładem: fajnie się czyta jak wygląda Kałasznikow, jaki ma zasięg, co z nim można zrobić ale... właśnie ale. Najmilej byłoby sobie z niego postrzelać. Suchy opis i instrukcja niewiele dają. Wierzę, że próba sił w PBF jest w stanie zapewnić odpowiednią rozrywkę, rozbudzić ciekawość, przełamać nieśmiałość, zobaczyć jak się to je.
Chyba tyle na tą chwilę w powyższych kwestiach.
Wg. mnie Keth wiele robi w tej dziedzinie aby starzy wyjadacze, zielone gąski, jasie wędrowniczki i wiele innych zainteresowanych osób pobudzić do działania.
Tak więc, wspieramy, namawiamy, pomagamy, może coś fajnego z tego wyjdzie.
A Ty, Keth'u, bierz się za pisanie coraz ciekawszych przygód i przerabiaj na opowiadania. I bez namawiania!