Strona 55 z 56

: 27 lutego 2013, 09:29
autor: 8art
Watek techniczny

Nie ma co tu siedziec, jak stolyca czeka!

: 27 lutego 2013, 12:37
autor: morgliht
Czym szybciej wyjedziemy tym lepiej

: 28 lutego 2013, 09:52
autor: mordimer00
Statek Smok.

Podróż na Orkus Wielki zajęła Wam jakieś dwa tygodnie, w tym czasie krasnoludy doszły całkowicie do siebie. Podróż odbyła się bez żadnych przeszkód. Wylądowaliście jakiś dwie godziny drogi od samej stolicy Imperium. Załoga wyładowała Wasze rzeczy a kapitan pożegnał się z Wami, życząc szczęśliwego zakończenia Waszej misji.
Wszyscy byli podekscytowani tym, ze za jakiś czas ujrzą mury sławnego Ostrogaru, rozmawiali głośno o tym czego się tam spodziewają, co chcą zobaczyć itp.
Tylko Margolas jakby zmarkotniał i nic się nie odzywał.
Po jakieś 10 minutach marszu ubitym traktem doszliście do brzegu wielkiego jeziora, pokrytego unoszącą się mgłą, a w oddali Wasze oczy dostrzegły. Leżącą prawie na środku jeziora wyspę a na niej.
Sięgające w górę szczyty wież, a ponad nimi wznosząca się w górę olbrzymia, ponura budowla, otoczona ogromnej wysokości murem - Pałac Katana. Nad całą wyspą szczególnie od południowo-wschodniej strony krążyły różnego rodzaju stada ptactwa.
Na brzegu jeziora widać wiele stateczków, łódeczek czy barek, po szybkich negocjacjach w końcu udało Wam się wejść na jedną z małych kryp, która za niedługo będzie płynęła do stolicy.
Po jakiś 30 minutach odpływacie w stronę wyspy.
Zauważyliście jeszcze jak na sąsiadujący z waszym statkiem, pokład wchodzi 6 ludzi niosących wielką skrzynie wykonaną z czarnego drewna a za nimi wchodzi 4 zbrojnych ludzi w kolczugach i z mieczami przy boku.
Po przybyciu do portu w Ostrogarze doszedł Was odór ryb, zatęchłej wody i przepoconych ludzi pracujących w porcie.
Znaleźliście się w słynącej ze swojej złej sławy dzielnicy Chłopskie Krocze.
Ruch jest ogromny, setki osób wysiadają i wsiadają na statki, ciągle odpływa lub przybija do portu jakiś statek z przeróżnej maści osobami, barki wyładowane towarami, zwierzętami itp.

Od razu po wylądowaniu Wasz mały oddział przykuł uwagę miejscowych kurew i różnego rodzaju osób szukających szybkiego zarobku, ale na widok Waszego uzbrojenia i liczebności mogliście spokojnie opuścić port.
Przed Wami Ostrogar-co teraz?

: 28 lutego 2013, 10:16
autor: Araven
Czy poznałem kogokolwiek z wnoszących skrzynię na inny statek? Z tej 6 sztki znaczy? Skoczymy chyba do światyn Gotam-gora, mam jakies pisma polecające jako kapłan?

: 01 marca 2013, 08:23
autor: mordimer00
Ostrogar.

Przeciskając się przez tłum i ścisk panujący w przystani w końcu wydostaliście poza obszar portu, ale to nie uwolniło Was od masy osób spieszących się w każdą z możliwych stron.
Domu tutaj są jedno lub dwupiętrowe, mocno stłoczone ze sobą i murowane. Przy kilku nędznych karczmach które mijaliście stali handlarze rybami oraz innymi owocami morza głośno zachwalający swoje towary. Wszędobylskie dziwki, które nawet nie starały się zakrywać pewnych części ciała kusiły przechodniów nawet dwa razy widzieliście patrol Straży Miejskiej (choć wiadomo, że lepiej nie włóczyć się nocą po Chłopskim Kroczu bo w nocy nie zawita tutaj żaden strażnik).
Margolas opatulił się szczelniej płaszczem i naciągnął na głowę kaptur.
Ruszyliście w kierunku Placu Karczemnego gdyż w jego rejonie stoi właśnie świątynia Gotam-Gora.
W końcu dotarliście na obrzeża Placu, jej większa część przylega do wschodniego wybrzeża wyspy i łagodnie spływa ku jezioru. Granicę między miastem a jeziorem znaczy długi szereg warownych wież. Najbardziej charakterystyczną cechą Placu Karczemnego są ciągnące się kilometrami, kręte uliczki, zabudowane świątyniami, setkami karczm i zajazdów, tysiącami kramów, sklepików, straganów i wieloma innymi budynkami o najróżnorodniejszym przeznaczeniu.
W końcu zaczepiani przez handlarzy oferujących Wam swoje towary, dziewek zachęcających do odwiedzenia karczm, żebraków chcących wydusić kilka miedziaków..
Dotarliście pod świątynie Gotam-Gora.
Balin oczywiście, że masz stosowne papiery, tak samo jak Amras zapewniające o Waszej misji. Nie nie znasz tych 6 ludzi wnoszących na barkę czarną skrzynię. Bo i niby skąd? Pewnie to pracownicy portowi wynajęci do tego zadania.

: 01 marca 2013, 10:00
autor: damianxaron
Wiadomo dlaczego Margolas tak się zachowuje? Cieżko mi będzie podjąć działania jeśli nie wiem co mnie ogranicza.

: 01 marca 2013, 10:24
autor: Araven
Okazuję w świątyni stosowne dokumenty i pytam o to czy mogliby zdobyć dla nas pewne informacje o działaniach naszych pzreciwnikó także szukających płytek, lub wskazanie kogoś kto mógłby nam pomóc.
Z naszych BG ktoś zna Ostrogar?

: 06 marca 2013, 08:07
autor: mordimer00
Ostrogar. Plac Karczemny. Świątynia Gotam-Gora.

Ciepłe jesienne słońce rozgrzewało wszystkich na zewnątrz ale w środku murów świątynnych dało się odczuć przyjemne ochłodzenie.
Po okazaniu stosownych dokumentów przez Balina i Amrasa. Na Wasze pytania o Goblunga i jego pomocników bracia świątynni nic nie wiedzą w tym temacie i nie mogą Wam pomóc. Co do płytek to muszą poszukać w księgach na ten temat i o krasnalu który niby ta płytkę miał tu przynieść (Malon).
Nikt z BG nie zna Ostrogaru ale krasnale chętnie by go poznali-czyli najbliższe karczmy.

: 06 marca 2013, 10:42
autor: Araven
Nic kamraci, pójdziem się napić piwa do jakowejś karczmy, trzeba pomyśleć co dalej.

: 06 marca 2013, 10:57
autor: mordimer00
Ostrogar. Plac Karczemny. Karczma Smocza.

Po uzyskaniu odpowiedzi od kapłanów ruszyliście do pobliskiej karczmy czekając na jakieś wieści wyczytane z ksiąg. Weszliście do parterowej murowanej karczmy, prawie pustej nie licząc kilku klientów i zamawiając jedzenie i piwo, zaczęliście rozmawiać i zastanawiać się nad kolejnym krokiem jaki trzeba zrobić.
Możecie spokojnie pogadać co i jak i co dalej chcecie robić.

: 06 marca 2013, 12:50
autor: Araven
MG proszę o kolejne przypomnienie jaka jest nasza sytuacja, o co chodzi z tymi płytkami, czy w ogóle jakąś mamy. Co powinniśmy robić w najblizszym czasie, znaczy z punktu widzenia mojego Balina. Zakładam, że przysiągłem płytki odzyskać dla kultu Gotam-gora.

: 07 marca 2013, 15:51
autor: damianxaron
Czy tylko według mnie ci ludzie ze skrzynie wyglądali podejrzanie? Może nasz elf byłby tak łaskaw i ich śledził? Może i to duże miasto ale tacy ludzie zawsze wzbudzają podejrzenia. I nad noclegiem jakimś pomyśleć by trza. Najlepiej w jakiejś karczmie na odludziu. Mam pewną awersje do gęsto zaludnionych pomieszczeń.

: 08 marca 2013, 06:50
autor: mordimer00
Płytki:
1. W Barrak-Var-krasnal imieniem Fadrig miał ją ukryć-zdobył tą płytke Gablung
2. W stolicy krasnoludzkiej na Gutum-guru-krasnal imieniem Gnori miał ją dostarczyc do władców krasnoludzkich-ale przez przypadek dostała się w ręce rodziny Gotmunda-ma ją Gablung a zabrał ją Wam w Halladorze w karczmie.
3.Ostrogar-krasnal imieniem Malon miał ją ukryś w światyni Gotam-gora
4.Na wyspie na której ukryto skarb-krasnolud Hergast miał ja tam ukryć.

Jesteście w posiadaniu jedynie pamiętnika Hergara Rudobrodego opisującego cała wyprawę i historię płytek i skarbu.

: 08 marca 2013, 08:57
autor: morgliht
Proponuje aby poszukiwania zacząć od świątyni Gotam-gora, przejrzeć archiwum, bibliotekę, może na coś trafimy. Amras sprawdza czy nie jesteśmy śledzeni, obserwuje otoczenia, jak zauważy że ktoś ich obserwuje to informuje o tym fakcie drużynę.

: 08 marca 2013, 11:50
autor: Araven
Dobrze prawisz Amrasie, jak sie napijemy piwka idziemy do światyni Gotam Gora popytać i sprawdzić bibliotekę i archiwum.