Strona 58 z 191

: 08 października 2012, 18:55
autor: Araven
Smok z księżniczką i krasnoludem odlecieli bezpiecznie. pozostała czwórka elitarnego Imperialnego Komanda ruszyła do obozu ruchu oporu. Dotarliście tam bezpiecznie, pzrejeliście konie i ruszyliście w stronę obozu Lorda, mimo nocy. Jest z Wami przewodnik i w świetle księżyca wolno jedziecie. Po jakiejś godzinie, słyszycie najpierw a potem widzicie odgłosy walki. Kilkudziesięciu barbarzyńskich Orków (około 30) dzielnie walczy z równą im liczbą pająków, grupka Myśliwych zachodzi Orki z flanki, Mysliwych jest około 10-ciu z kuszami. Noc jest jasna a wy macie infrawizję. Galadrion ma ją dzięki magii reszta naturalnie. Co robicie?

Techniczny:
Możecie przeczekać, to jacyś barbarzyńcy, ale walczą ze sługusami Władców. Myśliwi są dla nich pewnym zagrożeniem, ale barbarzyńscy orkowie dzielnie walczą. Ignorujecie ich? odjeżdżacie czy robicie coś innego?

: 08 października 2012, 19:46
autor: 8art
Watek techniczny

Po mojemu to trzeba im pomoc, w koncu to moi posledniejsi kuzyni:), a moze nawet wyznawcy boskiego Katana.

Ja bym osobiscie przysmazyl paru mysliwych magicznymi pociskami, a potem korzystajac z Przyspieszenia zaszarzowal na reszte. Chociaz raz by sie do czegos umiejka Jezdziectwo przydala:) no i w koncu rycerz mialby okazje kogos zabic z konia, bo ostatnio to jedenego ze slugow wladcow pocial z konia zaraz po wyjsciu z pieczar.

: 08 października 2012, 21:11
autor: Araven
Wokół dłoni kapłana Katana sformowała się moc, przyspieszenie wypełniło jego ciało potem magiczny pocisk pomknął ku Myśliwym, tak samo jak promień mocy z miecza Galadriona strzały Elfa Amrasa i bełty Venaha, po czym nastąpiła szarża konna rycerzy Galadriona i Vadera, Vader zasiekł dwóch Galadrion jednego, uchodziło dwóch jacy pzreżyli pocżatkowy wasz ostrzał, jeden z uchodzących padł od strzały elfa, drugiego skosiły bełty zabójcy. Orkowie dożynają pająki, z ociekającą posoką i krwią bronią blisko trzydziestu barbarzyńskich orków spogląda na Was, co czynicie lub mówicie pada pytanie, Wy kto?

: 08 października 2012, 22:35
autor: 8art
Uruk spojrzał z góry na pobratymców, ściągając z głowy przyłbicę, tak aby orki mogły dostrzec z kim mają do czynienia. Głośno przemówił w orklashu:

- Erh motre Tan Barth Vader, Katan khtan adho khtan! Hu ju hau-hau? (Jestem tan Barth Vader, kapłan Najwyższego z Katańskiej woli. A wy kto psy?) - Uruk zapytał tradycyjnie orkowym zwyczajem zaznaczjąc swoją wyższą pozycję społeczną (zakładam że zwrot psy w tym kontekscie nie jest niczym obraźliwym, a jedynie podkreśla pozycję rycerza)

: 08 października 2012, 22:58
autor: Goldwin
Gordasth z całej siły, kurczowo, wczepił się w wystające rogi smoka w jakiego przemienił się druid. Z zapartym tchem, obserwował ziemię z wysokości, niezbyt pewnie czując się jako pasażer.
W dole, na trasie towarzyszy, pomiędzy drzewami dojrzał w jasnym świetle księżyca kilkanaście postaci. Z oddali doleciał słaby szczęk metalu.

- Oby nasi nie natknęli się na tych na dole... - mruknął do siebie odwracając głowę gdy podmuch wiatru jął targać jego brodą.

Skoncentrował się szybko na widocznych z oddali nikłych ognikach. Zapewne to ogniska z obozu Lorda.
Starał się trzymać siebie i jednocześnie nie dopuścić aby białogłowa spadła z grzbietu pędzącego przemieńca. Była ważna i należało dopilnować aby cało dotarła do obozowiska...

: 08 października 2012, 22:59
autor: Goldwin
.

: 09 października 2012, 08:55
autor: mordimer00
Jeśli mają ochotę i Barth będzie chciał można ich wykorzystać, po pierwsze aby nas eskortowali do Lorda a po drugie aby wzmocnili partyzantkę:-)
A jak nie to spadamy do obozu.

: 09 października 2012, 10:36
autor: Araven
Krasnolud obejmuje troskliwie księzniczkę i lecą na smoku do obozu Lorda.

Tymczasem na leśnej polanie, Tan Vader z odkrytą głową stoi naprzeciw około 30 barbarzyńskich orków mając za plecami tana Galadriona, półelfa Venaha i Elfa Amras. Jest ciemno jedynie światło księżyca nieco rozjaśnia mrok. Po słowach Uruka młody przywódca Orków sie wkurzył, i mówi:

Ja Grokk, ja szukać armii bladawców ja syn wielkiego Kragana, on wielki wódz wszystkie orki na wyspie, a ty mówic na mnie pies, my chyba walczyć. Kragan mówić my razem zabijac pajaki jak bladzi przejść trzy próby Czerwonej Kobiety. (Zwracając się do Vadera Grokk spytał oni trzej to bladawcy) ty Ork, ty być z nimi czy z nami?

W międzyczasie przybyli wilczy jeźdźcy gobliny około 40 stu sprzymierzeni z orkami.

Techniczny:
Grokk gada coś o jakiś próbach. Czerwona Kobieta to Tariana ta jakiej zbroję i miecz ma Galadrion. Bladawcy to inne rasy humanoidów, jak ich nazywaja orkowie.

: 09 października 2012, 12:42
autor: deliad
Druid mknął ile sił w skrzydłach. Nie wykonywał ryzykownych ewolucji i wyszukiwał ciepłych prądów powietrza. Uwielbiał nocne loty. Czuł się jakby szybował pośród gwiazd. Gniew spowodowany zmutowaniem rośliny powoli go opuszczał. Wracał z kolejnej brawurowo wykonanej misji. Przed miastem wzmógł czujność. Wróg gromadził tutaj swoje siły.

: 09 października 2012, 13:51
autor: 8art
- Me orch kchtan Grokk, khtan all orchia orch khne Walus-Kan! They megle orch kchtan! Uhre me tri red sul (A ja reprezentuje boga orków, wladcy wszystkich orków na świecie, nie tylko wyspy - Waluzji, a oni sa tez jego slugami. Mowze predko o co chodzi z trzema probami czerownej kobiety?)

: 09 października 2012, 15:29
autor: Araven
Jak tak Radagast lecisz to widzisz smoczym wzrokiem, że Władcy koncentrują siły, mimo nocnej pory ściągają oddziały z prowincji do samej stolicy. Widzieliście kilka kolumn maszerujących. Zgodnie z ustaleniami mieliście z krasnoludem pilnować księżniczki po jej odstawieniu do Lorda, robicie to?


Grokk rzekł - Wy czterej pójśc z nami, być nasi goście. Mój ojciec Wielki Wódz zdecyduje co z wami będzie, tylko on może was poddać tym próbom. To być próby walki i odwagi, wy musiec udowodnić, że wy dzielni, wtedy Orkowie walczyć z wami i bladawcami przeciwko pająkom. Wy móc zatrzymac konie ale jak wy próbować uciec wilcza jazda was dopaść i my nie zawrzeć sojuszu z ludźmi. Wy iść z nami i obiecać, że nie uciekniecie, wtedy my was nie wiązać.


Techniczny:
Co robicie wobec słów Grokka?

: 09 października 2012, 15:52
autor: mordimer00
A mamy inne wyjście? Spoglądam na Bartha bo to jego "kuzyni" są, więc chyba idziemy z nimi.

: 09 października 2012, 19:07
autor: 8art
- Grozisz nam? - Uruk spojrzal na Grokka z gory, niemilym spojrzeniem, bardzo niemilym spojrzeniem, takim po ktorym plebs zawieral geby i zaczynal bacznie sluchac i bic poklony: - Nie wiem kim jest twoj ojciec, ale nie nawyklem sluchac rozkazow posledniejszych ode mnie. Posluchaj uwaznie. Zbierzesz te swoja goblinska zgraje, wrocisz do ojca i powiesz kogos zooczyl tutaj i kto Wam zycie uratowal.nam teraz nie w czas w goscine, jako ze insze mamy rozkazy od samego boga Katana przyslane, tedy nie wchodz mu w droge. Bijecie pajaki tedy dobrze czynicie, ale nie wam nas probowac jeno nam was. Ja tu nie jestem z waluzyjskiego kurwidolka jeno z Ostrogaru, gdzie orkow tyle jak gwiazd na niebie, a kazdy w stal okuty i piesc sklada na czole w katanickim gescie bogu swemu.

Watek techniczny

Co to, to nie! Nie bedzie mi jakis orczyna, mnie uruk-hai mowil co mam robic i grozil mi smiercia! Mam wysokie zdolnosci perswazyjne, wiec przekonujeorka aby poszedl swoja droga i trzymal sie od nas z daleka.

: 09 października 2012, 19:14
autor: deliad
Radagast widząc co się dzieje w mieści, zniżył lot, przemykając nad samymi szczytami drzew. Leciał prosto do tajnego przejścia do podziemi miasta. Gdy wylądował i trochę otrząsnął się po przemianie powiedział.
- Obawiam się, że ruch oporu będzie musiał poszukać nowej siedziby. Ale, nie oddamy pozycji łatwo. Każdy metr ziemi będą znaczyć ciała tych plugawców. Tymczasem szybko do Lorda, trzeba go poinformować o tym co dzieje się na powierzchni.

: 09 października 2012, 19:19
autor: Araven
Grook sie wkurzył, wy nie rozumieć? My być dla was cholernie mili, zwykle my najpierw ubijamy, potem patrzymy kogo ubilim... Albo idziecie z nami jako wolni albo was każę zakuć w łańcuchy, wyglądasz jak Ork ale masz uzbrojenie bladawców. Decydujcie jedziecie z nami po dobroci czy jako jeńcy? na tej wyspie poza miasta my władac nie jakiś wielki wódz Orków o jakim ty gadać.




Techniczny:
Orków jest blisko 30 Goblinów około 40 na wargach, nie macie szans w walce. Możecie spróbowac uciekac konno, ale w lesie po ciemku pzred wilczą jazdą marne szanse, zwłaszcza, że macie 3 a nie 4 konie. Co czynicie?


Druid, księżniczka i krasnolud zeszli do podziemi prowadzeni pzrez przewodnika dotrzecie do obozu Lorda za jakieś 2 godziny.