PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Widząc dość fatalne położenie, Dino zręcznie przeskoczył nad leżącym elfem i zasłaniając się tarczą z jednej strony liczył na szczęście nie bycia trafionym z drugiej. Wielkimi susami pokonywał schody prowadzące do, jak mu się zdawało, zbawiennych wrót.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy
Orkowie kiepsko strzelali.
Tan Dino -58 kł ran
Tan Araven i Tan Grag -skończyło się na kilku dziurach w płaszczu (elf uskakiwał przez strzałami z gracją ) i kilku ''wykałaczkach giganta'' wbitych w tarczę (barbarzyńca)
Araven mimo szczerych chęci posłał jedną strzałę w okienko,jednak bez efektu.
Trójka smiałków sprawnie kryjąc się za tarczami lub zwinnie uskakując morderczym pociskom zmierzała pędem do głównego wejścia krasnoludzkiej fortecy. Poganiani ostrzałem bohaterowie niemal zderzyli sie w biegu ciężkimi,uchylonymi wrotami. Tan Dino -58 kł ran
Tan Araven i Tan Grag -skończyło się na kilku dziurach w płaszczu (elf uskakiwał przez strzałami z gracją ) i kilku ''wykałaczkach giganta'' wbitych w tarczę (barbarzyńca)
Araven mimo szczerych chęci posłał jedną strzałę w okienko,jednak bez efektu.
Za bramą panowały niepodzielnie chłód i ciemności,rozświetlanej jedynie przez miedziane koksowniki umiejscowione na obu brzegach wiszącego mostu przerzuconego nad przepaścią. Z dołu dobiegał huk grzmiącej wody.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Elf wpadł na wiszący nad przepaścią most jako pierwszy. Konstrukcja zachybotała i zwinny wojownik balansował chwilę by nie stracić równowagi. dzieki temu unikneła go kolejna strzała. W biegu nałożył na cięciwę strzałę i widząc w ciemnościach sylwetke łucznika strzelił. Strzała tylko drasnęła jednego z łuczników czających się w przejsciu nad kolumnami.
Tymczasem stojace nieopodal bramy dwa półolbrzymy ujrzały jak z obu stron bramy otwieraja się drzwi i wypadają z nich orkowie. Byli to wartownicy którzy jeszcze przed chwila strózowali na galeryjkach strzelniczych.
Tymczasem stojace nieopodal bramy dwa półolbrzymy ujrzały jak z obu stron bramy otwieraja się drzwi i wypadają z nich orkowie. Byli to wartownicy którzy jeszcze przed chwila strózowali na galeryjkach strzelniczych.
Strażników jest pół tuzina.
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2013, 09:29 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Sytuacja się komplikuje. Brońmy się we wrotach. W ten sposób będziemy mięli drogę odwrotu. Używam powstrzymanie i walkę w tłoku.
Ostatnio zmieniony 26 lipca 2013, 10:43 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
zatem nadal - jak długi jest most i jak solidnie wygląda
a dodatkowo - jak ma się do tego odległość wybiegających wartowników do nas - czyli czy zdążymy przebiec większość/cały most zanim oni dobiegną do jego początku.
a dodatkowo - jak ma się do tego odległość wybiegających wartowników do nas - czyli czy zdążymy przebiec większość/cały most zanim oni dobiegną do jego początku.
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy