PBF - Dom pełen łotrów

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 03 lutego 2015, 21:57

Derrick cisnął trzymaną pałką, która obracając się wokół własnej osi z impetem uderzyła w zeskakującego ze stołu strażnika. Ten otrzymawszy cios puścił trzymane krzesło i grzmotnął w podłogę. Nim porządnie się odbił, doskoczył do niego cymmeryjczyk i przyładował pałką w plecy, powodując chrupnięcie kości i prawdopodobnie śmierć nieszczęśnika.

Tymczasem aesir sapnął z wściekłością

- Mnie po głowie?!

Wyprowadzajac przy tym cios zdobyczną bronią. Uderzenie poszło od prawej do lewej; strażnik jednak zasłonił się rękami i jęknął z bólu, gdy przyjmował cios. Już chciał wyprowadzić kontrę i kopnąć Sigurda w brzuch; ten jednak przewidział ruch i odskoczył w bok, unikając ciosu.

Sapnięcia i jęki były przerywane przez ciche mamrotanie stygijczyka, który nagle wskazał palcem na jedynego stojącego na nogach przeciwnika. Ten nagle ryknął z bólu. Garro postanowił wykorzystać okazję i rzucił się na straznika, robiąc zamach. Pech chciał, że ten akurat zgiął się w pół i pałka kierowana przez zielarza przeleciała nad głową oponenta.

Zaraz jednak do walczących doskoczył bossończyk i kopniakiem powalił ostatniego strażnika, który stracił przytomność, uderzając głową o krzesło.

Wszystko się uspokoiło i na powrót zapanowała cisza przerywana głośnym oddychaniem dwóch nieprzytomnych strażników więziennych. Poza tym nie zapowiadało się, by ktokolwiek nadchodził z odsieczą.
Spoiler!
Derrick trzymając pałkę rzuca nią atakującego strażnika #3. 5 + 1 + 1 (premia za atak 2 przeciwko 1) przeciwko 2 + 1 strażnika. Imponujący sukces, skreślam 4 (różnica Ataku i Obrony) + 1 (obrażenia pałki) + 1 (za imponujący sukces) z Toru Presji + 1 Lekka konsekwencja i 1 Średnia konsekwencja.
Adoth rzuca się na strażnika #3. Adoth rzuty: 4 + 0 z 4dF + 1. Strażnik: 2 + 2 z rzutów. Strażnik dobity.

Sigurd 4 + 2 z rzutów. Strażnik 2 + 3 z rzutów. Zwykły sukces, 1 + 1 obrażeń.

Strażnik #2 Atakuje Sigurda. 2 + 0 z 4dF przeciwko 4 - 1. Porażka

Nehaher dyskretnie rzuca zaklęcie na pozostałego na nogach strażnika #2. 5 + 1 przeciwko 0 + 1. Imponujący sukces, zaklęcie ma podwójną moc.

Garro rzuca się na strażnika #2. Premia do ataku 3 na 1 to +1. Czyli 0 + 1 + 0 za 4dF to 1 przeciwko 2 + 1 - 1 (za czar) strażnika. Porażka.

Kolejna runda. Derrick naciera na strażnika #2. 0 + 2 - 1 z 4dF przeciwko 2 - 2 - 1. Sukces. Strażnik pada nieprzytomny.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 03 lutego 2015, 22:21

Kordava, pałacowe lochy

- Musiałeś go zabić?! - sarknął z nieudawaną wściekłością uzdrowiciel, który po krótkich oględzinach nieruchomego strażnika podniósł się pośpiesznie z klęczek. Karcące spojrzenie Zingarianina pobiegło w stronę zupełnie nie przejmującego się oskarżycielskim tonem Cymmeryjczyka.

- Trzymajcie swe krwawe żądze na wodzy - powiedział Garro przenosząc wzrok na Sigurda - Jak będziecie zabijali na prawo i lewo, nagroda za nasze głowy będzie równa wadze dorosłego wołu w złocie.

Uzdrowiciel pogroził Adothowi swą pałką, po czym westchnął z nieskrywanym żalem. Śmierć innego człowieka nigdy nie sprawiała medykowi przyjemności, chociaż czasami bywała konieczna dla ocalenia własnego życia.
Garro zabierze z wartowni pałkę. Uciekajmy stąd czym prędzej, ale z zachowaniem stosownej ostrożności!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 lutego 2015, 22:53

Derrick gdzie nasz ekwipunek podobno wiesz gdzie go trzymają? Prowadź czasu szkoda.
Chyba, że za którymiś z kolejnych drzwi, to jest. :D
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2015, 12:15 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 03 lutego 2015, 22:55

Kordava, pałacowe lochy

- Garro prawdę rzecze - Nehaher poparł uzdrowiciela wchodząc ostrożnie do pomieszczenia - Nic dobrego nie wynika z niepotrzebnej śmierci. A teraz znikajmy stąd, zanim przelana tu krew sprowadzi na nas nieszczęście.

Pomimo walki, która miała miejsce zaledwie kilka chwil wcześniej, ton jego głosu nadal był spokojny i opanowany. Zręcznie ominął leżących na podłodze uważając, aby nie wejść w żadną z plam krwi. Szkoda... - pomyślał przelotnie, patrząc na rude rozbryzgi. Szkoda każdej kropli, która marnuje się wsiąkając w podłogę tego lochu. Potrafił wyobrazić sobie wiele sposobów lepszego wykorzystania cierpienia, krwi i śmierci, niż te, których był tu świadkiem. A jednak wiedząc, iż jego towarzysze nie są świadomi spraw, o których rozmyśla, przywołał wyobraźnię do porządku i ponownie skupił się na rzeczywistości.
- Pospieszajmy - szepnął - każda chwila w tym miejscu działa na naszą niekorzyść.
Gdy ruszamy dalej nadal osłaniam tyły. Zachowuję dzban, może się jeszcze do czegoś przyda.
Ostatnio zmieniony 03 lutego 2015, 23:02 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 04 lutego 2015, 11:53

-Dobra Garro jak ktoś znów będzie próbował Nas pozabijać nie ruszę palcem rzekł z przekąsem Adoth skoro tak żal Ci życia innych, z chęcią popatrzę jak oddajesz za nie Swoje
A teraz się pospieszmy, zabierajmy Nasze graty i w końcu się stąd wynośmy

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 lutego 2015, 12:16

Cymeryjczyk dobrze prawi, nie wyglądali na takich co zamilczą w wyniku słów, trzeba im było dowalić. Powinni wyżyć, przynajmniej niektórzy. Jak Ci tak ich żal Garro, to ich opatrz.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2015, 13:36 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 04 lutego 2015, 12:56

Kordava, pałacowe lochy

- Nie ma na to czasu - powiedział szybko Nehaher. - Pozostaje nam jedynie powierzyć duszę zmarłych opiece bogów. Przyjacielu - zwrócił się do Garro, kładąc mu rękę na ramieniu. - zawsze możesz złożyć w tej intencji jakąś ofiarę w świątyni. A teraz chodźmy.

Z Zasady Stygijczyk także nie przepadał za niepotrzebnym zabijaniem. Inni ludzie byli... Cóż, inni ludzie byli przydatni. Posiadali informacje, możliwości, cele osobiste, lęki i pragnienia - a to wszystko czyniło z nich tak szalenie interesujące obiekty manipulacji. I dodawało wiele głębi grze, którą tak lubił. Martwi ludzie natomiast byli... Po prostu martwi. Zapewne istniał jakiś ciekawy sposób wykorzystania ich nawet w tym stanie. Czytał o podobnych sprawach, sekretach dawnego Acherontu. Jednak to co było martwe pozostawało na razie martwe w przeszłości. W jego obecnym stanie wiedzy żywi zdecydowanie posiadali większą wartość.
Oczywiście, jego towarzysze nie zdawali sobie sprawy z powodów jego prawdziwej niechęci do przemocy. Ale to było dobre - tak powinno pozostać. Wiedział bowiem, że nie zrozumieliby pewnych kwestii. Tak więc lepiej było pozostawić ich w nieświadomości. Aby więc utrzymać i wzmocnić pożądane wrażenie, pozwolił sobie przybrać zmartwiony wyraz twarzy.
Drużyno moja zacna, miejcie świadomość, iż powyższe przemyślenia są jedynie wewnętrznymi wnioskami mojej postaci, których nie przejawia ona w żaden sposób na zewnątrz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

Trihikilius
Reactions:
Posty: 267
Rejestracja: 15 października 2009, 23:34

Post autor: Trihikilius » 04 lutego 2015, 13:35

- Rzeczy wszystkich więźniów trzymają w zbrojowni, w jednej z dwóch wież przy głównej bramie, chodźmy szybko, pogawędki zostawmy sobie na później, o ile jakieś później w ogóle będzie.
Znamy siebie samego na tyle, na ile nas kto? sprawdzi?.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 lutego 2015, 13:44

Pierwsze drzwi z prawej prowadziły schodami na zewnątrz do wejścia, zaś drzwi z lewej do wychodków i do dalszych cel dla przestępców z małymi wyrokami. Pokonując kręcone schody wyszliście na dziedziniec niewielkiego zamku. Była późna, chmurna noc i jedynie światła rozstawionych pochodni oświetlały okolicę. Na zwisających ze ścian chorągwi, Garro rozpoznałeś barwy księcia Villagro.

Z prawej strony jest główna brama - otwarta, z dwoma basztami. Przy żelaznej bramie siedzi w improwizowanej stróżówce pięciu gwardzistów, zaś na dziedzińcu zamku jest pusto. Niezauważeni podeszliście do zbrojowni w jednej z baszt, gdzie są wszystkie wasze rzeczy (oprócz pieniędzy). Oprócz tego są też drobiazgi innych więźniów.

Przebierając się w wasze rzeczy ktoś słusznie zauważył, że brakuje tu jednego z gwardzistów, gdyż zbyt podejrzane było, aby zbrojownia stała tak otwarta i przez nikogo nie broniona...
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 04 lutego 2015, 13:48

Aesir poczuł ulgę mając swój miecz i resztę uzbrojenia, rzekł cicho:
Teraz pozostaje nam rozważyć jak stąd cicho i bez walki wyjść poza bramę.
Jakieś pomysły ? czy będziemy musieli walczyć tym razem na ostro, a nie pałki i pięści.
Może to co myślimy zaznaczajmy na zielono, a nie tylko kursywą. ? Ja jestem przyzwyczajony pisać kursywą to co postać mówi.

Dobro
Reactions:
Posty: 2848
Rejestracja: 10 listopada 2012, 22:13

Post autor: Dobro » 04 lutego 2015, 14:01

Pomieszczenie było wielkości mniej więcej 20 metrów kwadratowych, ze spiralnymi schodami w górę, na szczyt baszty. Pod schodami zaś stały grube, drewniane regały z numerami cel, rozciągajace się od jednej do drugiej strony schodów z przerwą przy drzwiach wejściowych; zaś w większości regałów leżały rzeczy osobiste zatrzymanych. Przed regałami zaś stał niewielki pulpit z księgą, piórem i kałamarzem, do zapisywania przyjmowanych depozytów. Brakowało natomiast drewnianego stołka, na którym mógł siedzieć przyjmujący depozyty gwardzista.
Prowadz? sesje: ?mier? i ?ycie kami Ryby (L5K) - zawieszona
Mistyczny Lotos (Conan na zasadach Fate)
Moje postacie:
Ahmed Assad Omar - audytor finansowy (PBF Wybawiciel)
Olaf Vilbergson - m?ody zwiadowca (PBF Cienie na ?niegu)
Mikulas Tichy - m?ody medyk z Pragi (PBF - Memento Mori)

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 04 lutego 2015, 14:54

Kordava, więzienna wartownia

- Walka czyni zbyt wiele zamieszania - rzekł Nehaher - może istnieje jakiś inny sposób wydostania się stąd? Warto się rozejrzeć. Walkę rozważmy w ostateczności.
W pośpiechu zabrał swoje rzeczy: sztylet, wypchaną torbę i kilka osobistych drobiazgów. rozglądając się czujnie po pomieszczeniu. Pobieżnie przejrzał regały, po czym skupił się na leżącej na stole księdze.
- To zajmie mi tylko chwilę - szepnął przerzucając jej karty.
Przeszukuję to pomieszczenie także pod kątem ewentualnych informacji na nasz temat. Jeśli jakieś znajdę zabieram je ze sobą. Poza tym pobieżnie przeglądam resztę rzeczy w poszukiwaniu czegoś przydatnego/interesującego. Nie robię tego jednak zbyt długo. Sprawdzam też w księdze zapiski o przyjęciu naszych rzeczy do depozytu (datę, nasze dane etc), po czum usuwam je (np. zalewając atramentem lub wyrywając stronę).
Pomysł z zielonym polem jest dobry
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2015, 16:52 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

adamwl
Reactions:
Posty: 163
Rejestracja: 21 stycznia 2015, 20:38

Post autor: adamwl » 04 lutego 2015, 15:30

Dobra zgarniajmy fanty i chodu
Może tak mały pożar depozytu w ramach dywersji?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 lutego 2015, 16:48

Kordava, więzienna wartownia

Garro zarzucił na ramię swą podróżną sakwę i przytroczył do pleców pochwę z mieczem, pomstując w duchu na brakującą w depozycie sakiewkę. Wciąż trzymając w dłoni pałkę, uzdrowiciel rozejrzał się wokół siebie tknięty pewną myślą.

- Pożar to dobry pomysł, ale może znajdziemy gdzieś tutaj stroje strażników? Przebrawszy się za nich moglibyśmy łatwiej prześlizgnąć się na zewnątrz...

Zingarianin obrzucił pomieszczenie bacznym wzrokiem, nadstawiając jednocześnie czujnie uszu.
Czy dobrze zrozumiałem, że jedyna droga na zewnątrz prowadzi obok stróżówki z piątką gwardzistów? Drugie pytanie o zbroje strażników - są jakieś wolne w zbrojowni? Mamy w ogóle możliwość przebrania się w takie stroje, by udawać kompanów reszty strażników czy też to raczej strata czasu? Wydaje mi się, że w takim kamuflażu łatwiej będzie wykorzystać pożar i dać drapaka!

Awatar użytkownika
Sigil
Reactions:
Posty: 1972
Rejestracja: 08 stycznia 2015, 20:11
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Post autor: Sigil » 04 lutego 2015, 17:00

Kordava, więzienna wartownia

- Pożar to dobry pomysł, ale musimy przemyśleć drogę ucieczki -odezwał się Nehaher nie odrywając od księgi. - Brama może zostać zamknięta w przypadku wykrycia zamieszania. Niech ktoś cichy i sprytny sprawdzi basztę nad nami. Możliwe, że z góry widoczna będzie jakaś inna droga, dająca sposobność opuszczenia zamku. O ile oczywiście nikogo tam nie ma. Dlatego zalecałbym ostrożność... - przerwał na chwilę i spojrzał na zebranych - Ten zaginiony gwardzista może nagle się odnaleźć... Poza tym może moglibyśmy przez basztę zejść z drugiej strony muru? Ktoś dysponuje odpowiednio długą liną? Jeśli podpalilibyśmy dolne pomieszczenie wartowni, zyskamy sporo czasu, aby zejść, zanim płomień stanie się widoczny ponad murem i zauważy go ktoś w dalszej części miasta.

Podzieliwszy się przemyśleniami z resztą drużyny Stygijczyk powrócił do przeglądania księgi więziennej.
Podrzucam kilka pomysłów i mam nadzieję, że Ci, którzy są bardziej tajni i sprawni niż ja, zrobią z nich właściwy użytek.

Ponadto sprawdzam w księdze co napisano o naszym nowym towarzyszu. Wiem, w której był celi, a jeśli nawet nie pamiętam to mogę to określić widząc, jak zabiera swoje rzeczy.
Ostatnio zmieniony 04 lutego 2015, 17:08 przez Sigil, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]

ODPOWIEDZ