Strona 7 z 191
: 15 lipca 2012, 16:55
autor: Araven
Po chwili wahania, z racji na brak jakiegokolwiek ruchu ze strony Trabiana lub jego towarzyszy, ruszacie ku wejściu do podziemi. Przed wami skrzyżowanie w kształcie litery Y. Po lewej stronie w podłodze zieje dawno otwarta zapadnia, na jej dnie rdzewieją pozostałości dawnych żelaznych kolców, murszeją stare kości oraz jest kilka kamieni. Po drugiej strony jamy korytarz przegradzała kiedyś stalowa krata, teraz zniszczona... mozna iść dalej lewą odnogą. po prawej stronie, też była kiedyś krata również wyrwana, dawno temu, właśnie z prawej strony słyszycie, szmer jakby wody oraz coś co zabrzmiało jak ludzki krzyk, lub też woąłnie o pomoc. Co robicie? W prawo do źródła krzyku? czy w lewo idziecie?
Techniczny:
Tu jest ciemno, musicie używac albo pochodni, albo magicznych kryształów świetlnych macie dwa, dają nieco więcej światła jak pochodnie. Światło da wam możliwość walki bez kar za ciemność czy półmrok, ale będzie was też widać z daleka. Ale w całkowitej ciemności to nie polecam wam walczyć ani chodzić, częśc z was nie ma infrawizji itp. Planujcie sobie prawy korytarz kończy się za jakiś czas większą jaskinią to tam słychać szum wody i krzyk 
: 15 lipca 2012, 17:01
autor: 8art
Watek techniczny
Poki co zdam sie na infrawizje, pozostaniemy mniej widoczni, ale jakby mialo dojsc do walki to ma ktos czar swiatlo lub cos w ten desen?
: 15 lipca 2012, 17:07
autor: Araven
Techniczny:
Galadrion zna światło Radagast (Deliad też), za 1 PM. Na razie jest tu półmrok, od biedy możecie iść bez źródłą światła, ale Galadrion, Vanah i Bilbo mogą miec niejakie problemy w razie zaskoczenia... Idziecie w prawo w strone jaskini i szumu wody czy cichym korytarzem w lewo?
: 15 lipca 2012, 18:11
autor: deliad
Radagast nadstawił ucho.
- Słyszeliście? Chyba ktoś krzyczał. Niech ci co widzą w ciemnościach idą za Barthem.
: 15 lipca 2012, 18:24
autor: Araven
Drużyna awanturników po słowach Druida Radagasta korytarzem w mrocznych podziemiach ruszyła ku jaskini skąd dobiegały krzyki, jak jesteście blisko to słyszycie cos jakby rechot (nie pochodzi z ludzkich gardeł) oraz coraz slabszy krzyk bólu (raczej kobiecy). Wyraźniejszy też jest odgłos szumu wody. Posiadający infrawizję (Bart i Deliad) widzą około tuzina płazopodobnych stworów w podziemnej jaskini o średnicy około 12 metrów, po tychże 12 metrach na obrzezach jaskini płynie niewielki podziemny strumień (jaskinia ma kształt kolisty, korytarz jest szeroki na jakies 2,5 metra, wysoki na ponad 3 metry, jaskinia ma ponad 8 metrów wysokości). Na środku jaskini jest 3 powalonych (raczej martwych) płazoludów, blisko strumienia czyli jakieś 15 metrów od Was są pozostałe, na ziemi leży jakaś kobieta w zbroji, jeden z płazoludów trzyma jej nogę na brzuchu, uniemozliwiając powstanie, kilka mierzy w nia ostrzami dzid. Co robicie?
Techniczny:
Bez źródła światła walczycie z karą -1 (mający infrawizję, z karą -2 z termowizją, z karą - 3 bez tych zdolności (a juz minus 2 to spora kara). Chyba, że uzyjecie światła wtedy walczycie bez kar. Albo krysztaly magiczne akrywowane potarciem albo światło (czar Deliada lub/i Galadriona za 1 PM). Wszyscy sa w pelni sił, obrażenia jakie mial el vanah wyleczył sobie mikstura otrzymaną od Galadriona. Rycerz galadrion ma jakieś 4 Punkty Magii, stracił wiekszość na Leczenia po ostatniej walce. Stwory to żaboludzie wzrostu człowieka Co czynicie? Druid ma 16 Mocy, Vader 15 Mocy w tym momencie.
: 15 lipca 2012, 19:10
autor: 8art
- Moj plan jest taki aby ta niewiaste obronic, bo ide o zaklad ze musi cos wiedziec o naszych zgubach. Abysmy unikneli takiej rabaniny jak poprzednim razem, staniemy tu w waskim przejsciu i skupimy uwage tych zabowatych. Tuzin ich tam ale, wole tam nie wchodzic poki nie bedziemy wiedziec ilu kryje sie jeszzcze w bajorze. Mamy kilku zdolnych strzelcow, tedy wykorzystamy ich potencjal na dystans, a kiedy sie zbliza ja i inny ochotnik staniemy w pierwszym szeregu i damy odpor z wasza pomoca z tylu. Mamy tu jakies dziesiec stop miejsca, w sam raz dla dwoch szermierzy i wystarczajaco aby zza naszych plecow wlocznie, tudziez belt wrogowi wrazyc. Zanim zaczniecie strzelac niechaj rozswietli sie najpierw ta jaskinia swiatlem. Kto na ochotnika pojdzie na wabia dla tych pokrak, zeby ich tu zwabic w pulapke?
Watek techniczny
Tuz przed zwarciem, rzuce przyspieszenie, co da mi dodatkowa akcje. No i zastosuje przewage Bacznosc! Co ulatwi testy ducha kompanom.
Widze tam jakiegos bossa? Jesli tak to sugeruje zeby w niego strzaly wpierw sypac. Jak padnie to moze zlamiemy ich morale i pojdzie latwiej.
: 15 lipca 2012, 19:23
autor: Araven
Plan taktyczny niezgorszy, to czekamy na ochotnika, który zwabi żaboludy po jego akcji Galadrion rzuci światło.
Techniczny:
Bossa nie widać, a nawet jak jest wśród nich, to nie wiecie który to. Potrzeba ochotnika. Kto stanie obok Tana Bartha ? W razie braku ochotników Galadrion to uczyni. Kusznicy to: Venah - zawodowy morderca na dystans 2 strzaly na rundę i fenomenalne strzelanie, Bilbo (Snajper z 1 strzałem na rundę świetny strzelec), oraz krasnolud 1 strzał na rundę Dobry strzelec. Czekamy na wabia, lub inny pomysł jak zwrócić uwagę żabowatych. Kwestia czy snajperzy strzelają np. w głowę to kara -4 do trafienia a daje + 4 obrażenia, to całkiem dużo. Strzelcy z was biegli to możecie zaryzykować strzały mierzone w głowę, albo walić normalnie w korpus
: 15 lipca 2012, 21:27
autor: czegoj
Ja walę w łeb. Ustawiam się do strzelania i jak tylko pułapka zadziała a przeciwnicy wejdą w zasięg kuszy, posyłam dwa pierwsze strzały.
: 16 lipca 2012, 11:44
autor: Araven
Drużyna awanturników ustawiła sie u wlotu tunelu, na pzredzie stali Uruk Tan Barth Veder dzierżący 2 szable, broniący wejścia do tunelu od jego lewej strony, po prawicy bartha stał Tan Galadrion w ciemnej kolczudze zbrojny w długi PT miecz jakim władała z mordercza precyzją, za plecami obu wojowników stali pólelf el Venach z dwustronna kuszą gotową do strzalu, krasnolub Grodarth z załadowaną ciężką kuszą krasnoludzkiej roboty oraz Druid i Łowca Radagast Szary z ciężkim łukiem refleksyjnym i nałożoną nań strzałą. Jako wabik został wylosowany, niziołek el Bilbo, nader zwinny i szybki, jako były goniec ruszył z dusza na ramieniu i gotową do strzału kuszą by sprowokowac żaboludy.
Pozostali awanturnicy zastygli w bezruchu, Bilbo podkradł się i strzelił w jednego z żaboludów jego ryk bolu był sygnałem dla Galadriona jaki rzucił na pieczarę zaklęcie Rozświetlenia, Bilbo Chyzostopy zdołałs sie wycofać chyłkiem tak by nie wejść na linię strzału swym towarzyszom. Radagast posłał 2 strzały, el Venah dwa belty a krasnolud Grodarth jeden. jeden ze strzałów półelfa trafił żabolud w głowe zabijając go na miejscu. radagast powalił kolejnego, bełt krasnoluda dobil tego jakiego zranił wcześniej Bilbo, na ziemi leżały 3 płazoludy. W międzyczasie Bilbo schronila sie za plecami Vadera i Galadriona.
Płazoludy juz w czasie ostrzału ruszyły skokami ku tunelowi, ze strumienia wychynęły kolejne, w strone tunelu w którym byli awanturnicy poleciały dzidy, w sumie kilkanaście. Kilka płazoludów ruszyło na Bartha i Galadriona, walcząc z nimi wręcz, ale pozostałe zza ich pleców ciskały dzidami, Uruk dwoma cieciami cięzko ranil jednego z płazów, którego dobiła dzida jego pobratymca, Galadrion powalił aż dwóch.
W czasie kolejnych 30 sekund, trwała walka wręcz w szerokim na ponad 2,5 tunelu między Urukiem i Galadrionem a kilkoma żaboludami oraz równoczesna wymiana ognia między Radagastem szyjącym z łuku, Grodarthem walącym z ciężkiej kuszy krasnoludzkiej Bilbem strzelającym z kuszy ręcznej, oraz El venahem siejącym spustoszenie swoją dwustronną kuszą.
W całej 4 rundowej walce, Bart Vader zarąbał dwa żaboludy i ranił ciężko jednego, Galadrion ściął 3 żaboludy walcząc jak straceniec, bełty krasnoluda wyeliminowały 2 płazy, podobnie jak Bilba. Trzy płazy ustrzelił Radagast, Venach zabił aż 4, z czego dwa strzalami w głowę. Zostawiając poległych i ciężko kilkanaście żaboludów zanurkowało pod wodę, raczej szybko nie wrócą. Co czynicie?
Techniczny:
To efekt 4 rund walki:
Człowiek Galadrion - 5 ran na 9 (1 kary do testów) Moc 3 na 20
Uruk Vader - 4 rany na 9 (1 kary do testów) Moc 16 na 20
Półork Radagast - 3 rany na 9 (brak kary do testów) Moc 16 na 20
Niziołek Bilbo - 2 rany na 9 (brak kary do testów)
Półelf el Vanah - 3 rany na 9 (brak kary do testów)
Krasnolud grodarth - 2 rany na 9 (brak kary do testów)
Obrażenia dostaliście w większości z dzid miotanych przez zbrojnych w prymitywne pancerze żaboludów, Vader i galadrion oberwali też od ciosów w walce wręcz jako broniący wlotu tunelu.
: 16 lipca 2012, 12:04
autor: Araven
Po walce z żaboludami możecie rozejrzeć się po jaskini, ciało kobiety jakiej krzyki słyszeliście jest kilkanaście metrów od tunelu w jakim jesteście, znajduje się blisko podziemnego strumienia. W jaskini jest dużo bardzo starych kości, resztki starych ubrań, oraz sporo drewnianych kijów. Są też kości różnych zwierząt i ryb jakie zjadały tu żaboludy. Na ścianach jaskini są pionowe kreski, kilkaset, może ktoś kto tu był więziony dawno temu tak właśnie odmierzał upływający czas. Ostrożnie podchodzicie do strumienia w którym zniknęły żaboludy, mijacie ciała porąbanych i zastrzelonych plazoludów, ten i ów jeszcze drga, kobieta ma kapłańską bułąwę, opończę z symbolem Solariona, miejscowego Półboga z domeny Asteriusza Wielkiego, niestety nie żyje, ma przy sobie 2 mikstury zdrowienia (każda leczy 3 rany). Rany jakie odniosła pochodzą od jakiejś dziwnej broni tnącej, żaboludy ją tylko dobiły, te rany kobieta odniosła w innym miejscu, byc może tutaj chciła się tylko schronić. Co robicie?
: 16 lipca 2012, 20:45
autor: 8art
Wątek techniczny
Ja wylecze sie regeneracja. Niech inni wezma mikstury. Czy ta laska wyglada jak czlonek Jezdzcow w Szkarlacie?
: 16 lipca 2012, 20:48
autor: Araven
Techniczny;
Tak ta kapłanka jest z grupy Jeźdźców w Szkarłacie. Co do leczenia to jedno Leczenie bez użycia Magii zajmuje 10 minut ale może usunąć nawet 3 rany albo i więcej. Po jakiejś pół godzinie, Galadrion wyleczył wszystkich razem ze sobą, ma talent uzdrowiciel i jest naprawdę dobry w leczeniu. Pomógł mu Vader bo Radagast nie leczy nie wyznających jego Boginię tak?
Co do mikstur, każdy ma 3 mikstury zdrowienia, plus 2 znalezione przy kaplance (każda leczy 3 rany) Co robicie?.
: 16 lipca 2012, 21:44
autor: deliad
Deliad odetchnął. Odkopnął ze wstrętem prymitywny oszczep który poharatał mu zbroję i bok. Wezwał moce bogini i po chwili obserwował jak rana się zasklepia.
Ruszył w stronę kobiety. Była martwa. Tak niewiele brakowało, jednak żaboludzie okazali się szybsi. Przyjrzał się wynaturzonym ciałom. Jedno z nich drgało konwulsyjnie. Nieśpieszni wyrwał z jego piersi strzałę, wraz ze strzałą z ciała uszło życie.
Deliad przystanął i rozejrzał się po jaskini. Zaczął szukać innego wyjścia.
Wątek techniczny:
Jeżeli sytuacja nie będzie ciężka nie leczę innowierców.
: 16 lipca 2012, 21:45
autor: 8art
Watek techniczny
Jak doprowadzimy sie do stanu uzywalnosci, to trzeba by poszukac reszty Jezdzcow w Szkarlacie. Moze ktorys jeszcze zyje i bedzie mogl cos wiecej powiedziec.
: 16 lipca 2012, 22:06
autor: Araven
Awanturnicy po opatrzeniu swych ran ruszyli do rozgałęzienia korytarza opuszczając jaskinię. Dziwaczny tunel jakim idziecie prowadzi prosto w dół. Ściany sa całkowicie3 czarne, poełne tajemniczych wgłebień i otworów, jak ul ogromnych pszczół. Słyszeliście o takich miejscach to gniazda ogromnych jasiniowych pająków, które kiedyś niemal zniszczyły życie na tej wyspie. Pewnie w dawnych czasach pajaki wybiły ludzkich mędrców zwanych Sa-karanami, jacy stworzyli wg legend wspaniałą cywilizację. Tunel ciągnie się jakieś 15 metrów. Dochodzicie do dziwnego hallu, ma jakieś 20 metrów dlugości, na jego dnie są dziwne pulsujące mocą kamienie. Widać dalej dwa tunele oprócz tego jakim tu dotarliście. Bliższy tunel jest na lewej stronie halu jakieś 10 metrów od Was, dalszy tunel jest na wprost Was jakieś 20 metrów od was. Można albo iść lub biec po tych dziwnych kryształach na podłodze, albo próbiować wspinaczki po ścianach, by nie wejść na pulsujące kryształy. W halu nikogo nie widać. Co robicie?