Strona 66 z 84
: 05 października 2012, 17:54
autor: Araven
Idę w ślady Wielebnego panowie, nie wiem jak Wy?
: 05 października 2012, 17:55
autor: Goldwin
Jack splunął na ziemie spoglądając na machającego z drugiej strony rzeczki rękami Radeforda. Poprawił, dociągnął, dowiązał ruchome wyposażenie i spojrzał krytycznie na mostek.
- Raz kozie śmierć... - wymruczał i ruszył do najbliższego przęsła.
: 05 października 2012, 22:05
autor: Keth
Wątek techniczny
Najpierw Paul Wilson i jego ZR 16. Test 3k20: 18, 13, 11. Gladiator przedostał się suchy na przeciwną stronę. W ślad za nim sunie po zniszczonych przęsłach Jack Salt, ale tutaj będzie dużo trudniej, bo on akurat ma jedynie ZR 11. Rzut 3k20: 18, 2, 20! Tylko jeden sukces! Kurier runął do wody z wysokości dwóch metrów, a to oznacza spore kłopoty. W rezultacie upadku straci niestety 1k3 elementy swego ekwipunku! Rzut 1k3: 2. Przypisałem różne wartości do różnych elementów wyposażenia Salta i w efekcie serii rzutów wyszło, że Jackowi wypadł kompas oraz Uzi!
Salt nie utonie, wypłynął na powierzchnię, ale ewentualne odnalezienie utraconych rzeczy w mulistym dnie będzie baaardzo trudne!
Po drugiej stronie czekają na przeprawę Ash oraz - ewentualnie - Leon.
: 05 października 2012, 22:43
autor: 8art
Ash założył rękawice, upewnił się ekwipunek jest starannie przymocowany i nie grozi mu odpłynięcie po czym ostrożnie ruszył przez zniszczony most.
Wątek techniczny
Sprawdzam szczególnie dobrze broń. Ze ZR16 mam nadzieję uda mi się przedostać suchą nogą na drugą stronę ścieku.
: 06 października 2012, 01:42
autor: Goldwin
Salt prychał na przemian z próbami łapania oddechu w paskudnej cieczy którą nazwali rzeką. Starał się utrzymać na powierzchni jednocześnie próbując ocenić stan w jakim się znajdował, czy aby upadek nie spowodował uszkodzeń na ciele.
Jak woda dość płytka, może poświęcę kilka chwil na wymacanie na dnie przynajmniej broni, może na macanego się uda... Tyle ile zajmie przechodzenie reszcie, potem chyba trzeba będzie pogodzić się ze stratą :/
: 06 października 2012, 11:27
autor: Keth
Brzegi Guyandotte, 8 maja 2055
Salt młócił mętną wodę ramionami rozpryskując wokół siebie lepką ciecz, cuchnącą chemikaliami i zgnilizną. Sunący tuż za nim Tisdale omal nie stracił równowagi zaskoczony upadkiem kompana, wyrzucił ręce na boki balansując nimi rozpaczliwie i starając się nie podzielić Jacka.
- Umiesz pływać? - syknął w stronę taplającego się w rzece Anioła, łapiąc jedną dłonią za sterczący z betonowego filaru pręt zbrojeniowy.
- Tu jest wody po szyję - prychnął w odpowiedzi Salt - Tylko mi kurwa peemka spadła, szlag by to kurwa trafił! Idźcie dalej! Zaraz wylezę! Ależ tu cuchnie!
Ostrożnie stawiając stopy paramedyk przedostał się na przeciwną stronę Guyandotte, oglądając się co chwila ponad ramieniem w zamiarze upewnienia się, że Salt nie zniknął pod powierzchnią wody.
- Ja nie idę! - oznajmił podniesionym głosem stojący na południowym brzegu Kennedy, z odrazą spoglądając na mętną breję - Pierdolę to, nigdzie nie idę! Nie umiem pływać!
Wątek techniczny
Wyniki testu 3k20 dla Asha: 10, 5, 16. Przedostał się na drugą stronę bez szwanku! Ponieważ Mabramczyk ma spory kłopot z dostępem do portalu, postanowiłem na pewien czas wyłączyć jego postać z zabawy, dlatego Leon pozostanie na Midland Trail. Jeśli o Salta idzie, będzie mógł wykonać dwa trudne testy szukania, ich wyniki podam niebawem.
: 06 października 2012, 12:05
autor: Keth
Brzegi Guyandotte, 8 maja 2055
Krztusząc się cuchnącą wodą wypełniającą nos i usta, Salt wstrzymał oddech i zanurzył się całkowicie pod mętną breję, opadając ku mulistemu dnu i macając desperacko rękami w poszukiwaniu zgubionego przy upadku Uzi. Dno rzeczki było pokryte grubą warstwą szlamu, dziwnie ssącego podeszwy butów mężczyzny i wirującego w toni wielkimi płatkami chemicznego osadu.
Lepka breja przeciekała przez rozstawione szeroko palce Salta, przesiewającego muł szybkimi ruchami, a jednocześnie walczącego szaleńczo z potrzebą zaczerpnięcia oddechu. Kiedy jego płuca zaczęły płonąć nieznośnie, wynurzył się nad powierzchnię wody łapiąc szeroko otwartymi ustami powietrze. Od północnego brzegu dobiegły go zduszone okrzyki towarzyszy, ale zignorował je wstrzymując oddech i nurkując ponownie ku grząskiemu dnu.
Wątek techniczny
Zdecydowałem się na dwa trudne testy Percepcji. Percepcja Salta wynosi 13, a kara do testu -5. Pierwsza seria rzutów: 13, 20, 6 - tylko jeden sukces. Druga seria rzutów: 16, 6, 1. Jedynka obniża poziom trudności testu do problematycznego, ale i bez tego poszukiwania zakończyły się sukcesem! Broń wymacana i zabrana, Salt wypełzł z wody na północnym brzegu.
Nie licząc Leona, reszta patrolu jest już po drugiej stronie Guyandotte, więc czekam na dalsze deklaracje (zerknijcie najlepiej na mapę w Googlach).
: 06 października 2012, 13:06
autor: deliad
Wielebny z konsternacją ruszył ku wychodzącemu z topieli Jackowi.
- Hmmm nie wygląda to najlepiej, pachnie również nieciekawe. Może Ash znajdzie dla ciebie detoksykany. Jednak skoro miejscowi paprają się w tej rzeczce nie powinno być tak źle - pocieszył Salta.
- Tymczasem musimy ruszyć tropem Szarego.
: 06 października 2012, 17:12
autor: Keth
Brzeg Guyandotte, 8 maja 2055
Salt ociekał wodą niczym człowiek, który właśnie wydostał się spod rynny, toteż Radeford zlitował się nad nim i odwrócił czym prędzej od kuriera nie chcąc denerwować go cisnącym się na usta mimowolnym wybuchem śmiechu.
Północny brzeg Guyandotte stanowił przedpole jałowej ziemi upstrzonej rozrzuconymi w nieregularnych odstępach domami i garażami, zdewastowanymi, w wielu zaś przypadkach częściowo lub całkowicie spalonymi. Wraki porzuconych na ulicach samochodów ziały rdzą, siedząc nisko na pozbawionych powietrza oponach. Właściwa część Huntington, oddzielona teraz od Aniołów korytem zakręcającej na północ Guyandotte, wznosiła się na zachodzie, wyrastając ku niebu bryłami opustoszałych biurowców.
- Przynajmniej uważaj, żeby cię coś nie zeżarło! - wielebny pomachał ręką w stronę stojącego na przeciwnym brzegu Leona, a potem dołączył do badającego grunt Wilsona.
- Tutaj wyszli z wody - oznajmił gladiator przyklękając w grząskim błocie - Jeden człowiek ciągnący drugiego. Ślady biegną prosto między budynki. A tam widać psie łapy, równolegle do odcisków podeszew.
Wątek techniczny
Ślady znalezione na przeciwnym brzegu w przybliżeniu wskazały kierunek marszu dwóch osobników, ale nieco wyżej, na bardziej stabilnym gruncie odcisków butów już nie widać. Co teraz?
: 06 października 2012, 18:35
autor: Araven
Jack rozejrzyjmy się za tropami i jakimś ukrytym wejściem, pod ziemię się nie zapadli... ślady były i nagle się urywają.
: 06 października 2012, 19:03
autor: Keth
Wątek techniczny
Nie dość czytelnie opisałem to w fabularce. To nie tak, że ślady urywają się jakby sprawcy wyparowali. Po prostu fraktura gruntu jest inna, głównie beton i asfalt. Na czymś takim trudno pozostawić po sobie ślady butów. Oni na pewno gdzieś tutaj przeszli, ale nie wiadomo za bardzo, gdzie, bo grudy błota wyniesionego z rzeki na butach po kilkunastu krokach odpadły od stóp.
: 06 października 2012, 19:25
autor: Araven
Patrzę do którego miejsca prowadzą ślady błota, a potem kombinuję czy da się wg tego określić kierunek ich marszu, szukam śladów dalej, może teren się zmieni za jakiś czas.
: 06 października 2012, 20:08
autor: Keth
Wątek techniczny
Ślady wydają się prowadzić w miarę prosto na północ, po pasie odkrytej przestrzeni pomiędzy budynkami ku niewielkim pagórkom położonym w głębi terenu zaadoptowanego przed Wojną na kwartał domków jednorodzinnych.
: 07 października 2012, 12:15
autor: Goldwin
Nie do końca wiem jaka temperatura panuje, przydałoby się na chwilę gdzieś przystanąć i zdjąć mokre łachy, wykręcić chociaż. Kurtkę i bety przejrzeć, zabezpieczyć, co się da uratować :/
Z Uzi przynajmniej wyjąć magazynek i opróżnić z amunicji.
Coś czuję, że po tej kąpieli lepiej aby baron dogadał się ze staruszkiem bo Salt może potrzebować jakieś maści 
: 07 października 2012, 12:42
autor: Araven
Jak się Jack nieco ogarnie to ruszany w stronę pagórków gdzie wiodą ślady.