PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 04 listopada 2014, 23:42

Primm, część zmilitaryzowana

Poranny gwar wyrwał w końcu ze snu zmęczonych poprzednim dniem kurierów, śpiących pod grubymi wełnianymi kocami otrzymanymi w nocy przez uczynnego wojskowego kwatermistrza. Spoza dużego namiotu dobiegały dźwięki głośnych rozmów, terkot spalinowego generatora prądu, warkot pracującego na jałowym biegu silnika jeepa. Ktoś stukał w coś zapamiętale młotkiem, w opinii Barta czyniąc to pod wpływem oczywistej złośliwości oraz zazdrości, że chudzielec może dłużej pospać wbrew wojskowemu regulaminowi.

Sue usiadła na pryczy i przeciągnęła się z trzaskiem kości, bezwiednie ukazując swe zarysowane pod cienkim materiałem podkoszulka piersi. John zerknął na nie przelotnie, po czym z niechęcią odwrócił wzrok nie chcąc rozpoczynać dnia od sprzeczki z nadpobudliwą Kalifornijką.

Anderson przestała się przeciągać, w zamian zaczęła drapać się w różnych miejscach uświadamiając sobie jak bardzo doskwiera jej stary pot i brud będący pozostałością po powrocie z Nipton. Na Przyczółku nie zdążyła się wykąpać, a w Primm niemal od razu zasnęła, ale w miarę wyspana, od razu poczuła odrazę do swego przepoconego ubrania.

- Idę do tutejszego porucznika - oznajmiła wstając z łóżka i trącając stopą krawędź pryczy Jima - Trzeba się zameldować i popytać, czy nie dostał dla nas nowych rozkazów. Idziecie ze mną?
Poproszę członków drużyny o jakieś w miarę rozbudowane deklaracje co do pobytu w Primm, przynajmniej na kilka pierwszych godzin - będzie mi wygodniej napisać jakieś obszerne wstawki fabularne.

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 05 listopada 2014, 07:00

Przed "przełożonym" nie wypada się stawić w takim stanie więc w kolejności: prysznic, szybka kawa, wizyta u porucznika. Potem w zależności od rozkazów ale...
przydałoby się trochę oporządzić (jakieś pranie ? :D ) i coś zjeść. Potem muszę się rozejrzeć po Primm bo chyba tu jeszcze nie byłam ? Poszukać jakiegoś handlarza złomem
bo może udałoby się jeszcze kupić trochę amunicji do mojego karabinu. Jak stoję z amunicją do 1911 ? :)
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 listopada 2014, 10:02

John także pomyślał o czymś takim jak prysznic, co też uczynił. Sprawdził fanty jakie mu zostały i postanowił pójść z Chudym, by się rozliczyć z Nashem i posłuchać co on powie. Podpytać go czy w Primm są jacyś nowi i wybadać nastroje ludzi, a na końcu iść do porucznika Hayesa.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 listopada 2014, 10:53

Chudzielec przebudził się, głośno pierdnął i z największym trudem starał się trzymać wzrok od koszulki Sue opinającej się na biuście. Wstał z łóżka, leniwie się przeciągnął i ocenił poranną erekcję:

- O kurwa... Nie wiem jak wy, ale ja to najpierw idę z krzyża spuścić. Kurwa dobrze, że nie mam dwóch kutasów, bo by mi się w gaciach nie pomieściły.

Mężczyźni spojrzeli zdegustowani na pokaźne wybrzuszenie wyrastające pod spodniami Simpsona. Tylko Sue nie obceniła chudzielca odzywając się w swoim stylu:

- Szkoda że nie masz dwóch mózgów. Te napewno zmieściłyby się w tym pustym łbie.

Bart puścił zaczepkę koło ucha i niezrażony przeszedł do porządku dziennego:

- Mozemy iść do Hayesa, ale najpierw jakieś śniadanie trzeba opierdolić. W końcu rzadko się za friko można nacisnąć. A do Nasha możemy iść potem.
Ostatnio zmieniony 05 listopada 2014, 11:36 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 listopada 2014, 14:08

Ok, po śniadaniu na koszt RNK do Hayesa, a potem do Nasha.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 listopada 2014, 22:32

Primm, część zmilitaryzowana

Światło słonecznego poranka odsłoniło w pełni rozmiary powiększanego systematycznie garnizonu Republiki w Primm. Rozsypujące się ruiny podmiejskiej dzielnicy przy autostradzie zostały zaadoptowane dla celów kwaterunkowych, bo dla blisko setki przebywających w miasteczku kalifornijskich żołnierzy zabrakło miejsca w rozbitych na największym placyku wojskowych namiotach. Kuchnia polowa stała opodal ciężarówki służb inżynieryjnych, najpewniej przysłanej do Primm z republikańskiej bazy w McCaffran, w Nowym Vegas. Barykady z worków wypełnionych piaskiem oraz starannie naostrzone kolczatki strzegły punktów kontrolnych przy zjazdach z autostrady, uzupełnione o dwa gniazda karabinów maszynowych.

- Oczom kurwa nie wierzę - oznajmił Simpson zajadając się otrzymaną od kwatermistrza mięsną konserwą - Zrobili tu sobie prawdziwą bazę. John, patrz tylko, ile tu gnatów, ile to wszystko jest warte. Kupa forsy tu leży.

- Uważaj z wyciąganiem po nią ręki - odparła dopijająca gorącą czarną kawę Sue - Armia karze śmiercią złodziei wojskowego sprzętu. Kula w łeb, nikt się nie patyczkuje.

- Tak tylko gadam - obruszył się chudzielec - Przecież nie będę okradał braci w służbie, towarzyszy kurwa broni? Nie wierzę, że tak o mnie pomyślałaś, po tym wszystkim, co razem przeszliśmy!

Anderson odłożyła ceramiczny kubek na drewniany stolik w improwizowanej jadalni pod gołym niebem, po czym wstała z ławki współdzielonej z Jimem.

- Idę do porucznika - oświadczyła dziewczyna upewniając się, że wsunięty za pasek dżinsów Colt przypadkiem jej nie wypadnie w drodze.
Karganie, masz 37 naboi do 1911...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 listopada 2014, 09:49

Primm, część zmilitaryzowana

Porucznik Hayes pił kawę w swoim namiocie, przeglądając jednocześnie zapiski rozmów radiowych monitorowanych przez parę żołnierzy siedzących przy masywnym komunikatorze. Wypełniające eter transmisje, pochodzące zapewne z wszystkich placówek RNK na terenie Nevady, musiały zawierać informacje zastrzeżone dla personelu wojskowego, bo widząc za uchyloną płachtą materiału twarze czekających na spotkanie cywilów, oficer wstał zza biurka i wyszedł na zewnątrz namiotu.

- ...status Camp Searchlight bez zmian, poszerzona strefa kwarantanny... - nadstawiający bacznie uszu Jim Doe zdążył usłyszeć fragment meldunku, nim Hayes odprowadził gości o kilkanaście kroków w bok.

- Dobra robota, panowie - oświadczył porucznik wymieniając uściski dłoni z Johnem i Bartem - Odzyskaliśmy pełną komunikację radiową i solidne posiłki. A gdzie wasz białoskóry przyjaciel, został na Przyczółku?

Obaj kurierzy sposępnieli w jednej chwili, bezwiednie potrząsając głowami w geście, którego znaczenie Hayes pojął w mgnieniu oka.

- Bardzo mi przykro - oznajmił zdawkowo oficer, nawykły do śmierci będącej zwyczajną częścią życia na Mojave - Przynajmniej wy wyszliście bez szwanku.

- Sue Anderson, Jim Doe - dziewczyna wyciągnęła do oficera dłoń widząc jak Hayes taksuje ją kątem oka - Pracujemy dla Strażnika Jacksona. Mamy pokręcić się po Primm i okolicy jako jego oczy i uszy... i języki, o ile nie dostaniemy bardziej precyzyjnych wytycznych. Ma pan coś dla nas, poruczniku?

- Major Knight potwierdził wczoraj przez radio wasz status - odparł Hayes - Na terenie bazy obowiązuje was wojskowy regulamin, poza tym do zmiany stanu rzeczy macie wolną rękę. O ile dobrze zrozumiałem, posiadacie własne radio?

- Oczywiście - potwierdził chudzielec - Nie jesteśmy byle bandą najemników, jesteśmy forpocztą cywilizacji!

- Atak na więzienie w Jean został odwołany, podobno dzięki waszemu ostrzeżeniu. O czym powinniśmy wiedzieć ja i sierżant Lee, zanim przygotujemy ostateczny plan akcji?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 listopada 2014, 21:17

Panie poruczniku, przesłuchaliśmy pewnego Kajdaniarza niedawno, przekażę panu wszystko co on nam powiedział o ich środkach bezpieczeństwa i zabezpieczeniach.
Co też robię, bazując na danych od Kajdaniarza. Nie pamiętam szczegółów, a posta mi się nie chce szukać. :P

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 06 listopada 2014, 21:58

Primm, część zmilitaryzowana

- Facet, który rządzi teraz w więzieniu nazywa się Eddie Carter - wtrąciła Sue nie chcąc by Flanagan powiedział zbyt wiele o sposobie przesłuchiwania - Ma ze sobą około trzydziestu
zaufanych ludzi. Uzbrojeni w sprzęt zdobyty na strażnikach. Wołają na nich Dziary. Drogi dojazdowe zaminowane, goście dysponują dynamitem i sporą ilością broni.


Dziewczyna wbiła uważne spojrzenie w twarz Porucznika zawieszając głos wyraźnie zamyślona...

- O tym powinien pan już jednak wiedzieć - rzuciła - Wasi ludzie mieli pojechać do Nipton i przejąć tego rannego Kajdaniarza.

Sue zastanawiała się czy Porucznik rzeczywiście nie posiada wszystkich informacji czy...po prostu ich sprawdza.
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[

Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 listopada 2014, 22:14

Primm, część zmilitaryzowana

Hayes słuchał Sue w skupieniu, nie dając się rozproszyć jej oczywistemu urokowi, chociaż świadoma swych wdzięków dziewczyna przybrała w trakcie rozmowy pozę doskonale eksponującą jej długie nogi i kształtny biust.

- Rozmawiałem niedawno z Jacksonem - oznajmił, gdy dziewczyna skończyła - Rangerzy dotarli do Nipton przed świtem, ale nie znaleźli w miasteczku człowieka o imieniu Boxcar ani nikogo innego z połamanymi nogami. Zamiast tego był tam jakiś całkowicie zdrowy człowiek, kompletnie pijany albo naćpany. Kiedy nasi chcieli go zatrzymać, zaczął do nich strzelać i musieli odpowiedzieć ogniem. Gość nie żyje. Na pewno to nie był ten wasz informator?

- Jeśli potrafił chodzić o własnych siłach, to nie - odparł John - Boxcar nie miał też żadnej broni, chyba że coś przed nami ukrył albo potem wyszperał w ratuszu. Kurwa, naprawdę zniknął?

- Przeczesali całe Nipton - pokręcił przecząco głową porucznik - Mnóstwo trupów, ale żadnego żywego kaleki.
Czyżby Legion wrócił po szczęśliwego uczestnika loterii?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 06 listopada 2014, 22:20

Spotkaliśmy po drodze kilku gości, najpierw mówili, ze idą do Nipton powiedzieliśmy im że ci z Legionu mogą tam być, chcieliśmy by tam nie poszli. Ale chyba nas nie posłuchali, raczej to oni zabrali tego Kajdaniarza z połamanymi nogami. A ten jakiego zabili wasi ludzie, to raczej jeden z ocalałych, legion ponoć zrobił loterię i on wygrał los, na dalsze życie, ale chyba ześwirował z napięcia.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 listopada 2014, 00:19

- No nie wiem. Tamten koleś to był kompletny czub. Ugryzł mnie wręke przecież skurwiel. Ooo tu nawet mam ślad. Pewno spierdolił do Jean. Po za tym nie miał gnata. Przecież nie strzelał do patrolu z napleta. Te chujki z więzienia się chciały pokumać z Legionem, ale wygląda na to, że psiogłowi ch olali. Dlategopodobno Cartwr wysłał paru Kajdaniarzy do Nipton. Tak twierdził Boxar. Ciekawe gdzie go wpierdoliło? No ale co tam. Jakbyście potrzebowali prawdziwych komandosów do ataku na Jean, to ja i Flangan możemy rozpierdolić ten burdel. Zresztą Jim i Sue też dają radę.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 listopada 2014, 10:45

Primm, część zmilitaryzowana

- Nic dla was w tej chwili nie mam - stwierdził Kalifornijczyk zakładając ręce za plecy - Jackson wyjaśnił mi, na czym polega wasza misja, chociaż nie zaprzeczam, że kiedy przyjdzie do szturmu, chętnie skorzystam z waszej pomocy. Idźcie do miasta, pokręćcie się wśród tutejszych, pogadajcie z nimi.

- Jak długo trwa formalna akcesja? - spytała Sue, oglądając się jednocześnie nad ramieniem w stronę widocznych fragmentów górskiej kolejki.

- Och, coś takiego ciągnie się miesiącami - machnął ręką oficer - Ale w praktyce wystarczy zorganizować referendum, w którym większość mieszkańców wyrazi chęć przyłączenia się do Republiki. Na jego mocy nasz ambasador w Nowym Vegas może przekazać Rodzinom, że Primm staje się częścią Nowej Kalifornii. Na resztę formalności czas przyjdzie później.
Nie ma żadnych nowych rozkazów, możecie zatem pójść sobie do właściwego Primm!

_stone_
Reactions:
Posty: 100
Rejestracja: 16 września 2013, 10:34

Post autor: _stone_ » 07 listopada 2014, 11:15

- Panowie, nie bzykałem z 2 miesiące - powinniśmy znaleźć jakieś dziwy. Z doświadczenia wiem, że lepiej poinformowanych obywateli nie ma niż dama lekkich obyczajów. Za parę ekstra monet oczywiście. 2 pieczenie na jednym ogniu jednym słowem. Sue niech sobie znajdzie barmana do pogadania, oni też z reguły sporo wiedzą. Co wy na to??

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 07 listopada 2014, 11:43

Chudzielec spojrzał znacząco na Jima, a potem na Sue:

- Ja to myślałem, że wy... Ten teges... Jesteście no... Friends with benefit... Ale nie zapomnijcie, nic nie mówiłem, zdawało mi się. Jim chodź idziemy zamoczyć fujary, bo mi się już obie dłonie znudziły od marszczenia freda. Co do dwóch pieczeni na jednym ogniu, to może byśmy jedną wzięli na nas dwóch? Idziesz z nami John?

Watek techniczny

Czyli najpierw burdel, potem Nash, a potem pokręcimy się na haluksach po Primm.

ODPOWIEDZ