Strzał w dziesiątkę
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Drodzy portaliści, chciałbym się Wam przyznać do odkrycia nowej formy rozrywki, która mnie kusiła od bardzo dawna (czyt. od wielu lat), a którą zawsze spychałem na boczny tor znajdując mnóstwo argumentów przeciwko. Niektórzy się już pewnie zorientowali, że chodzi o strzelanie na ostro. Cała wina za zmianę stanu rzeczy spada na Kargana i jego militarystyczne wybryki w RPA. Ponieważ jestem na bardzo świeżo po swej inicjacji, chciałem się podzielić wrażeniami, a jednocześnie zachęcić tych niezdecydowanych, by w razie możliwości sami spróbowali takiej zabawy (jak się okazuje, wcale nie trzeba w tym celu kupować wycieczki do Las Vegas).
Przez czysty przypadek zorientowałem się w trakcie poprzedniego pobytu u teściowej, że w sąsiedniej miejscowości jest strzelnica bojowa (uwaga, reklama: obiekt jest położony w Chrząstowicach, koło Opola). Pojechałem wczoraj zorientować się jak to właściwie wygląda i z czym to się je. Pierwsza konkluzja - dlaczego nie spróbowałem tego wcześniej! Nie sądziłem, że zwykła wizyta na strzelnicy może dostarczyć takiej adrenaliny. Na tym konkretnym obiekcie było kilkanaście egzemplarzy broni do wypożyczenia, ale zdecydowałem się tylko na cztery "próbki". Najpierw Walther P99, potem MP-15 S&W .22 LR (w opinii bezlitosnego instruktora to kapiszonowiec, ale mnie się podobało, Call of Duty Modern Warfare i basta), potem Colt 1911 (bo to dla mnie legenda, spadochroniarze Sosabowskiego takie mieli w Holandii) i na koniec Glock 17. Godzina przeleciała jak jedna chwila, nawet nie wiem kiedy. Wziąłem na pamiątkę łuski z Colta, chciałem też kupić choinkę zapachową do samochodu w wersji aromat prochu strzelniczego, ale nie było.
Oprócz mnie na tę samą godzinę przyszła para nastolatków - dziewczyna ważąca może 40 kg pruła z kałasznikowa, ale pompki Mossberga już się nie odważyła wziąć do rąk widząc, co odrzut robił z jej chłopakiem!
Rozmawiałem z instruktorem i zaznaczył, że strzelnica przeżywa ostatnio istną inwazję chętnych do nauki, pełny przedział wieku i równe proporcje płci. Co do nauki, każdy sam musiał nabijać magazynki i powiem Wam, że to wcale nie jest takie łatwe jak się widzi w filmach: najbardziej po godzinie strzelania czułem kciuki, którymi musiałem wpychać do magazynków naboje.
Frajdy płynącej z samego ładowania ołowiu w tarcze nie da się opisać (przynajmniej jeszcze nie teraz). Chłopaki i dziewczęta z portalu, jeśli nie jesteście zapiekłymi pacyfistami albo nie macie uczulenia na hałasy, gorąco Was zachęcam, aby przynajmniej raz w życiu zaznać tego doświadczenia. Wiem, że to nie jest zabawa dla każdego; że nie wszystkich takie rzeczy kręcą, ale mnie spodobało się szalenie i zamierzam te doświadczenia kontynuować.
Założyłem ten topik tutaj, by ktoś z naszego grona, kto również miał do czynienia z tą formą rekreacji mógł się podzielić własnymi wrażeniami (do czego serdecznie zachęcam).
Przez czysty przypadek zorientowałem się w trakcie poprzedniego pobytu u teściowej, że w sąsiedniej miejscowości jest strzelnica bojowa (uwaga, reklama: obiekt jest położony w Chrząstowicach, koło Opola). Pojechałem wczoraj zorientować się jak to właściwie wygląda i z czym to się je. Pierwsza konkluzja - dlaczego nie spróbowałem tego wcześniej! Nie sądziłem, że zwykła wizyta na strzelnicy może dostarczyć takiej adrenaliny. Na tym konkretnym obiekcie było kilkanaście egzemplarzy broni do wypożyczenia, ale zdecydowałem się tylko na cztery "próbki". Najpierw Walther P99, potem MP-15 S&W .22 LR (w opinii bezlitosnego instruktora to kapiszonowiec, ale mnie się podobało, Call of Duty Modern Warfare i basta), potem Colt 1911 (bo to dla mnie legenda, spadochroniarze Sosabowskiego takie mieli w Holandii) i na koniec Glock 17. Godzina przeleciała jak jedna chwila, nawet nie wiem kiedy. Wziąłem na pamiątkę łuski z Colta, chciałem też kupić choinkę zapachową do samochodu w wersji aromat prochu strzelniczego, ale nie było.
Oprócz mnie na tę samą godzinę przyszła para nastolatków - dziewczyna ważąca może 40 kg pruła z kałasznikowa, ale pompki Mossberga już się nie odważyła wziąć do rąk widząc, co odrzut robił z jej chłopakiem!
Rozmawiałem z instruktorem i zaznaczył, że strzelnica przeżywa ostatnio istną inwazję chętnych do nauki, pełny przedział wieku i równe proporcje płci. Co do nauki, każdy sam musiał nabijać magazynki i powiem Wam, że to wcale nie jest takie łatwe jak się widzi w filmach: najbardziej po godzinie strzelania czułem kciuki, którymi musiałem wpychać do magazynków naboje.
Frajdy płynącej z samego ładowania ołowiu w tarcze nie da się opisać (przynajmniej jeszcze nie teraz). Chłopaki i dziewczęta z portalu, jeśli nie jesteście zapiekłymi pacyfistami albo nie macie uczulenia na hałasy, gorąco Was zachęcam, aby przynajmniej raz w życiu zaznać tego doświadczenia. Wiem, że to nie jest zabawa dla każdego; że nie wszystkich takie rzeczy kręcą, ale mnie spodobało się szalenie i zamierzam te doświadczenia kontynuować.
Założyłem ten topik tutaj, by ktoś z naszego grona, kto również miał do czynienia z tą formą rekreacji mógł się podzielić własnymi wrażeniami (do czego serdecznie zachęcam).
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Cóż ja tu mogę dodać
Strzelałem w Polsce, strzelałem w RPA...z różnych broni i na różnych dystansach. I do różnych celów
I powiem Wam - Lubię To ! 
Na mojej liście są jak do tej pory takie zabawki:
Pistolety: Walther P99, 1911 (też uważam, że to NAJFAJNIEJSZY pistolet świata), Glocki 17 i 19, CZ75, Desetr Eagle i kilka coltów o calibrze .45
Krótka: MP5, Uzi
Pistolety Maszynowe: Thompson (ależ to kopie ! a czujesz się jak koleś ze 101 desantowej
) , FN P90,
Karabinki: wszelkiej maści .22 (AR15 i różne pochodne) - wbrew temu co pan mówił Ci na strzelnicy to fajna zabawa a uczy obsługi, uchwytu i celowania bez dokuczliwego kopania, AK47, izraelski Tavor (fajny bardzo),
Karabiny maszynowe: Neveg - też izraelski
Z broni dłuuugiej to wszelkiego rodzaju sztucery myśliwskie .308 i 30-06, .22 do polowań na małe zwierzaki, Dragunow... niestety nie udało się postrzelać z Baretta .50 chociaż bardzo chciałem
Shotgunów i różnych "dubeltówek" nie liczę bo strzelania do rzutków czy do gołębi było mnóstwo.
Emocje są fajne, fajnie jest poczuć, że umiesz tę broń opanować i się Ciebie "słucha". Odbyłem kiedyś nawet 6 godzinny kurs strzelania dynamicznego. Bieganie w trzech + instruktor po małej strzelnicy z ostrą bronią, koleś za kolesiem, wychodzenie na pozycje, strzelanie w ruchu, strzelanie z obrotu, na sygnał, z przyłożenia, wymiana awaryjna zaciętej łuski/magazynka...a instruktor za uchem Ci się drze "szybciej ! szybciej bo Cię rozwalą !!!"
to są dopiero emocje. Łapy mi się trzęsły z emocji jeszcze kilka godzin po tej zabawie
Niby znasz kolesia, który za Twoimi plecami biegnie z odbezpieczonym pistoletem, niby wiesz, że on wie jak trzymać poprawnie broń...ale wypadki się zdarzają /EVILS/ Te emocje na kursie warte były każdych pieniędzy
wywaliłem w ciągu tych 6h jakieś 700 pestek...
Inną zupełnie emocją było polowanie... podchodzenie godzinami do zwierzyn i te spocone dłonie zanim pociągniesz za spust... a do celu ponad 100 metrów
Ogólnie ? Mogę strzelanie polecić jako hobby bo każdy znajdzie dla siebie jakiś rodzaj broni i jakąś formę dającą mnóstwo frajdy 
Na mojej liście są jak do tej pory takie zabawki:
Pistolety: Walther P99, 1911 (też uważam, że to NAJFAJNIEJSZY pistolet świata), Glocki 17 i 19, CZ75, Desetr Eagle i kilka coltów o calibrze .45
Krótka: MP5, Uzi
Pistolety Maszynowe: Thompson (ależ to kopie ! a czujesz się jak koleś ze 101 desantowej
Karabinki: wszelkiej maści .22 (AR15 i różne pochodne) - wbrew temu co pan mówił Ci na strzelnicy to fajna zabawa a uczy obsługi, uchwytu i celowania bez dokuczliwego kopania, AK47, izraelski Tavor (fajny bardzo),
Karabiny maszynowe: Neveg - też izraelski
Z broni dłuuugiej to wszelkiego rodzaju sztucery myśliwskie .308 i 30-06, .22 do polowań na małe zwierzaki, Dragunow... niestety nie udało się postrzelać z Baretta .50 chociaż bardzo chciałem
Shotgunów i różnych "dubeltówek" nie liczę bo strzelania do rzutków czy do gołębi było mnóstwo.
Emocje są fajne, fajnie jest poczuć, że umiesz tę broń opanować i się Ciebie "słucha". Odbyłem kiedyś nawet 6 godzinny kurs strzelania dynamicznego. Bieganie w trzech + instruktor po małej strzelnicy z ostrą bronią, koleś za kolesiem, wychodzenie na pozycje, strzelanie w ruchu, strzelanie z obrotu, na sygnał, z przyłożenia, wymiana awaryjna zaciętej łuski/magazynka...a instruktor za uchem Ci się drze "szybciej ! szybciej bo Cię rozwalą !!!"
Inną zupełnie emocją było polowanie... podchodzenie godzinami do zwierzyn i te spocone dłonie zanim pociągniesz za spust... a do celu ponad 100 metrów
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Kurs strzelania dynamicznego ? W Polsce - pod Warszawą. To już było jakieś 5 lat temu
Prowadził go były "specjals"
Chętnie poszedłbym na takie szkolenie jeszcze raz 
A teraz kumpel mnie do Anglii zaprasza... już mam snajperkę Ruger'a, Mosina i małe .22 a na liście zakupów ma jeszcze ma jeszcze Mausera Kar96K i Dragunowa własnie - bez żadnego "ale" dostał pozwolenie na 6 sztuk broni długiej...a u nas ? Jebany euro-komunizm
A teraz kumpel mnie do Anglii zaprasza... już mam snajperkę Ruger'a, Mosina i małe .22 a na liście zakupów ma jeszcze ma jeszcze Mausera Kar96K i Dragunowa własnie - bez żadnego "ale" dostał pozwolenie na 6 sztuk broni długiej...a u nas ? Jebany euro-komunizm
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
W Polsce nie jest to wcake taki wielki problem. Choć mnie akurat strzekanie nie wkrecilo to jednak zalatwienie sobie pozwolenia nie byłoby duzym oroblemem. Musialbym się tylko chcieć zapisać do kółka lowieckiego; że tak podpowiem.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Suriel - kółko łowieckie nic Ci nie da. Tzn. nic poza możliwością postrzelania z broni typowo myśliwskiej (jak już skończysz terminowanie i zdasz kilka egzaminów). A tu chodzi by strzelać z broni długiej, krótkiej czy automatycznej 
8art owszem mam - strzelnica w Sulejówku
Parabellum. Z linkiem do tego szkolenia jakie ja miałem okazję odbyć. Widzę, że spadła cena, ale skrócił się czas i zmniejszyła liczba pestek 
http://www.strzelectwo.info/pl/szkolenie-II-stopnia
8art owszem mam - strzelnica w Sulejówku
http://www.strzelectwo.info/pl/szkolenie-II-stopnia
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Obejrzałem ofertę Parabellum i cholernie żałuję, że to tak daleko od Śląska. Bez wahania zdecydowałbym się na kurs pierwszego i drugiego stopnia, gdyby nie czas dojazdu trzykrotnie dłuższy od czasu trwania samego kursu (w jedną stronę, nie w dwie).
Mają świetną zbrojownię, zwłaszcza w kwestii broni historycznych - jak ja bym chętnie chociaż na chwilę położył łapki na Garandzie!
Co do myśliwych, coś mi się obiło o uszy, że ma nastąpić zmiana prawa dająca im dostęp do rewolwerów! Jak rozumiem, ma to być opcja ratunkowa w zwarciu bezpośrednim z niedźwiedziem!
Mają świetną zbrojownię, zwłaszcza w kwestii broni historycznych - jak ja bym chętnie chociaż na chwilę położył łapki na Garandzie!
Co do myśliwych, coś mi się obiło o uszy, że ma nastąpić zmiana prawa dająca im dostęp do rewolwerów! Jak rozumiem, ma to być opcja ratunkowa w zwarciu bezpośrednim z niedźwiedziem!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Nie chcę Cię Keth denerwować, ale wczoraj nabyłem Remington 1885 New Army .44
Jestem oficjalnie rewolwerowcem 
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Jaki tam zrejestrowany... Chłopak się cieszy ze jest rewolweriwiec ty mu Keth humor psujesz i o jakichś papierach tudzież rejestracjach mówisz. Jaki krawędziarz przywiązuje wagę do takich nie istotnych szczegółów.
Ostatnio zmieniony 22 lipca 2016, 20:53 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Byłem dzisiaj na strzelnicy, przede wszystkim z chęci postrzelania z rewolweru. Nie mieli co prawda takiego starocia jak Remington 1885, ale znalazł się inny, porządna sześciostrzałowa trzydziestka ósemka. Mam wrażenie, że strzelanie z rewolweru sprawia jeszcze większą frajdę niż pistolet. Żeby nie było zbyt monotonnie, poprosiłem też o AK-47, MP-15 z kolimatorem oraz HS-9, instruktor podpowiedział Glauberyt. Załadowanego Mossberga dostałem gratis jako powracający klient.
Strzelanie do dużych tarczy to generalnie żaden problem, w końcu człowiek ma już za sobą Battlefielda, Call of Duty i Medal of Honour. Ale sam sobie narobiłem wstydu podnosząc poprzeczkę i prosząc o poppera (popper to taka ruchoma metalowa tarcza, która odskakuje po trafieniu). Dobra, mocno mi zaparowały okulary, ale wmawiałem sobie, że to symulator strzelania we mgle. Suma summarum kara -60 do BS: na dziesięć strzałów padł jeden martwy popper! Mam nadzieję, że w przyszłą niedzielę pójdzie lepiej, szykuje się rodzinne strzelanie na czterech braci i szwagra!
Strzelanie do dużych tarczy to generalnie żaden problem, w końcu człowiek ma już za sobą Battlefielda, Call of Duty i Medal of Honour. Ale sam sobie narobiłem wstydu podnosząc poprzeczkę i prosząc o poppera (popper to taka ruchoma metalowa tarcza, która odskakuje po trafieniu). Dobra, mocno mi zaparowały okulary, ale wmawiałem sobie, że to symulator strzelania we mgle. Suma summarum kara -60 do BS: na dziesięć strzałów padł jeden martwy popper! Mam nadzieję, że w przyszłą niedzielę pójdzie lepiej, szykuje się rodzinne strzelanie na czterech braci i szwagra!
-
Kargan
- Reactions:
- Posty: 1420
- Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
- Has thanked: 8 times
- Been thanked: 7 times
Broń czarnoprochowa rozdzielnego ładowania będąca repliką broni powstałą przed 1885 rokiem nie wymaga pozwoleń
Ty zakładam strzelałeś z rewolweru na współczesną amunicję... a to nie to samo jest 
]|[ Innocence Proves Nothing ]|[
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
Medea Trix: WS 28, BS 44, S 32, T 29, AG 41, INT 29, PER 40, WP 32, FEL 33 (12 wounds, 2 fate points)
Erias Kantar (Black Templar Marine): WS 53, BS 37, S 40, T 42, AG 51, INT 45, PER 45, WP 46, FEL 40 (23 wounds,4 fate points)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Krótkie sprawozdanie z ostatniej wizyty na strzelnicy. Tym razem było bardzo kameralnie, bo zorganizowałem rodzinny wypad zabierając ze sobą trzech braci i szwagra (w pięciu okupowaliśmy cały obiekt, więc nie trzeba się było dzielić torami z innymi klientami). Zeszły prawie trzy godziny, rotacyjnie jeden cały czas nagrywał, kiedy reszta strzelała (kto mnie ma w znajomych na FB, pewnie miał okazję zobaczyć film). Mój wykaz zaliczonych foczek powiększył się o sztucer CZ z lunetą (damski kaliber 0.22, ale wszyscy chcieliśmy zobaczyć jak to jest strzelać przez celownik optyczny). Reszta pakietu standard: AK-47, M4, HS-9, Glauberyt, Mossberg, rewolwer .38 i Walther P99.
Jeden z braci został honorowym kombatantem po tym jak łuska z kałasznikowa przypiekła mu czoło! Drugi otrzymał tytuł honorowego gamonia próbując przeładować pompkową strzelbę trzymając ją do góry nogami i wyrzucając w ten sposób loftki z komory! Ku naszemu rozczarowaniu okazało się, że nadal nie ma w sprzedaży samochodowych choinek zapachowych o woni prochu strzelniczego.
Co ciekawe, moja żona oraz starsza córka zdecydowały, że następnym razem one również pojadą, bo zamierzają sprawdzić, czy to faktycznie taka frajda jak mówiliśmy! Konkludując, nadal pozostaję przy zdaniu, że to doskonała zabawa dla każdego!
Prośba do Bartka - mógłbyś napisać bardziej szczegółowo o szkoleniu pierwszego stopnia w Parabellum? Jak wygląda grafik takich zajęć? Jakie mają tory strzeleckie? Ciekawostki?
Jeden z braci został honorowym kombatantem po tym jak łuska z kałasznikowa przypiekła mu czoło! Drugi otrzymał tytuł honorowego gamonia próbując przeładować pompkową strzelbę trzymając ją do góry nogami i wyrzucając w ten sposób loftki z komory! Ku naszemu rozczarowaniu okazało się, że nadal nie ma w sprzedaży samochodowych choinek zapachowych o woni prochu strzelniczego.
Co ciekawe, moja żona oraz starsza córka zdecydowały, że następnym razem one również pojadą, bo zamierzają sprawdzić, czy to faktycznie taka frajda jak mówiliśmy! Konkludując, nadal pozostaję przy zdaniu, że to doskonała zabawa dla każdego!
Prośba do Bartka - mógłbyś napisać bardziej szczegółowo o szkoleniu pierwszego stopnia w Parabellum? Jak wygląda grafik takich zajęć? Jakie mają tory strzeleckie? Ciekawostki?