Nowa profesja - Asaur

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 01 marca 2010, 10:34

W tamach systemu zostało bardzo lekko (a właściwie wcale) potraktowanie walki wręcz bez użycia broni. Prowadzi to do sytuacji że bardzo rzadko spotyka się graczy którzy posiadają umiejętności walki wręcz ponieważ te są nudne, a biegłości które są dostępne w tabeli broni są co najmniej słabo opisane i właściwie różnią się tylko wielkością zadawanych obrażeń. Wspomnienie, że dają szansę ogłuszenia jest namiastką tego czym może być walka wręcz. Szczególnie walka wręcz w systemie fantasy. Do końca nie wiadomo czy traktować je jako oddzielne umiejętności czy jako grupę (są ujęte w jako całość).

I teraz propozycja. Czy byłoby celowe wprowadzenie profesji, której celem życia i środkiem jest walka wręcz? Oparłbym jej nazwę na bazie szkolenia Asaura (czyli profesja Asaur) i przypisałbym do kasty Kapłanów lub do całkowicie nowej grupy (w ramach przyjętego stylu walki)

Obrazek
Taki bohater posiadałby wybrany, wyuczony styl walki wręcz w ramach, którego posiadałby zestaw możliwych do użycia ruchów/ciosów/zastaw/skoków itp. Zamiast używania czarów (takich jakie są znane dla pozostałych profesji czarujących) taki bohater używałby wspomnianych ruchów, wykorzystując na nie swoją Energię Życiową. Energia życiowa oczywiście związana jest ze współczynnikami i ew. jej spadek do 0 oznacza likwidację bohatera tu jednak chciałbym żeby to była po prostu wartość punktowa KI :-) , które może zużywać na ciosy/zdolności, a później na skutek medytacji odzyskiwać ją. Chciałbym uniknąć sytuacji gdzie Asaur musi zdobyć PM do wyższego skoku czy skuteczniejszej obrony.
Asaur zdobywałby co 2 poziomy (analogicznie do czarów) dostęp do kolejnych ruchów, które może wykorzystać w walce i poza nią. Uczenie tych zdolności oparłby na takiej samej zasadzie jak czary, czyli ruchy są autoratywne i nie, te nie zapamiętane musi sobie 'przypomnieć'. Jeśli zdobędzie się odpowiedni poziom można się uczyć ruchów z kolejnego stylu walki (jeśli rozpatrujemy tylko jedną profesję, a nie dodatkową klasę).

Inna sugestia jest taka - listę już istniejących w systemie stylów walki wręcz ( Aniko ,Drajiku, Branjnniu, Zapasy, Boks) utworzyć listę możliwych do wykonania ruchów tak żeby używający tych zdolności miał świadomość, że jeśli mówi ; To ja teraz użyje 'Miażdżącego uścisku kobry; to ma szansę na +20ob, większe o jeden opóźnienie i + 20% szansy na ogłuszenie, zamiast po prostu rozpatrzenia czy trafił czy nie.

Oczywiście mogą być dostępne obie możliwości. Czyli wprowadzenie walczących Asaurów, którzy mogą wyuczyć się 3 stylów walki ( Aniko ,Drajiku, Branjnniu) oraz opisu szerszego ciosów dla 'zwykłych' walk wręcz ( Zapasy, Boks).
Ostatnio zmieniony 01 marca 2010, 17:39 przez garfields, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 01 marca 2010, 11:07

Gdzieś już spotkałem podobną profesję mnicha, jako takiego wojownika walczącego głównie bronią obuchową lub walką wręcz.
Ze swojej strony jestem przeciwny wykorzystywaniu zdolności, o których mówisz używając do tego EŻ. Dlaczego? Ano dla tego, że EŻ odbierają martwiaki. Wiemy wszyscy jak wiele kosztuje jej odzyskanie (w normalnych warunkach 1 pkt. EŻ na rok), a w przypadku takiej profesji chyc siada pomedytuje i ma ich kilka. Nie wiem również, czy korzystanie z takich ciosów oparł bym o PM, to zależy z jakiej kasty miałby pochodzić taki walczący. Jeśli z klerycznej to może w oparciu o jakieś cechy zauważenia lub wiary, jeśli z magicznej to jakieś cechy MD, UM i INT, jeśli jeszcze z innej to o jeszcze coś innego np. %rzut na biegłość minus ileś tam punktów za stopień trudności ciosu. Pomysł ogólnie dość ciekawy, jednak wart większego przemyślenia.
Dodatkowo trzeba tu jeszcze wziąć pod uwagę, że jednak w świecie KC większość osobników porusza się z bronią i jak wyważyć, że nagle wylatuje to taki Bruce Lee i bez broni "kopnięciem jadowitego konia" wysadza z siodła potwornie potłuczonego rycerza w zbroi płytowej.
Ostatnio zmieniony 01 marca 2010, 11:14 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 01 marca 2010, 11:36

czegoj napisał/a:
Ze swojej strony jestem przeciwny wykorzystywaniu zdolności, o których mówisz używając do tego EŻ.
Wiem właśnie, że takie rozwiązanie z EŻ to dziura. Z tej cechy wyprowadziłbym coś na kształt KI. Wydawałby ją na użycie swoich nadnaturalnych (tak po prawdzie) zdolności. Po to także aby taki bohater nie był przepakowany i ograniczyć mu możliwości używania jego 'magii'.
Jeśli z klerycznej to może w oparciu o jakieś cechy zauważenia lub wiary, jeśli z magicznej to jakieś cechy MD, UM i INT, jeśli jeszcze z innej to o jeszcze coś innego np. %rzut na biegłość minus ileś tam punktów za stopień trudności ciosu. Pomysł ogólnie dość ciekawy, jednak wart większego przemyślenia.
Tak po części tylko szedł bym takim rozwiązaniem. Jeśli bohater będzie mógł przez prosty (mniej lub bardziej) test użycia zdolności (mniej lub bardziej spektakularnej) to już będzie przegięty.
Chodzi też o ograniczenie takiego bohatera w ramach systemu a jednocześnie danie radości z gry.
Chciałbym żeby wysoko skoczył i niech coś na to wyda, a nie otrzymuje to jako test 1/2 SF + 1/10 ZR. Byłoby dla niego za prosto jeśli te sumy byłyby wysokie.
Jednocześnie druga sprawa - jeśli testy będą za trudne nie będzie w ogóle sensu grać takim bohaterem. W przypadku gdy powiedzmy co 3 użycie zdolności zakończy się powodzeniem - w pozostałych 2 wypadkach narazić się można na duże (śmiertelne) niebezpieczeństwo. Też głupio.
Dodatkowo trzeba tu jeszcze wziąć pod uwagę, że jednak w świecie KC większość osobników porusza się z bronią i jak wyważyć, że nagle wylatuje to taki Bruce Lee i bez broni "kopnięciem jadowitego konia" wysadza z siodła potwornie potłuczonego rycerza w zbroi płytowej.
Skąd ? A opis szkolenia asaura? Od razu nastawia bohatera GŁOWNIE na walkę wręcz. Nie potrzeba tworzyć filozofii skąd taki się bierze. Został tak wyszkolony. Przy krytycznym rzucie czy trafieniu selektywnym ma szansę nawet bez tego kopnięcia na zabicie jeźdźca (łatwiej w sumie połamać nogi konia o ile te są nieosłonięte).
Dla mnie wprowadzenie takiego bohatera byłoby ciekawą odskocznią od tych zakutych w zbroje / rzucających magią / bohaterów. Trochę innego klimatu w sesjach ze 'standardowymi' bohaterami ktoś taki wprowadzi. A mag rzucający lewitację na jeźdźca też go może zrzucić z konia - i nie jest chyba to dla ciebie dziwne ? Więc dlaczego nie wyszkolony w walce w jakimś klasztorze Asaur?

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 01 marca 2010, 12:16

Jednocześnie druga sprawa - jeśli testy będą za trudne nie będzie w ogóle sensu grać takim bohaterem. W przypadku gdy powiedzmy co 3 użycie zdolności zakończy się powodzeniem - w pozostałych 2 wypadkach narazić się można na duże (śmiertelne) niebezpieczeństwo. Też głupio.
No tak tylko musisz pamiętać, co można wyszkolić, a co jest nadnaturalne. Jeśli gość będzie skakał na wysokość pierwszego piętra to raczej jest trudne do osiągnięcia na treningu, natomiast jeśli użyje do tego tyczki to wskoczy nawet na drugie piętro. Tutaj trzeba rozważyć, co da się wytrenować, a co może osiągnąć na zasadzie jakiegoś wspomagacza (moc KI - jak nazwałeś, wiara w bóstwo czy chociażby PM)
Skąd ? A opis szkolenia asaura? Od razu nastawia bohatera GŁOWNIE na walkę wręcz. Nie potrzeba tworzyć filozofii skąd taki się bierze. Został tak wyszkolony. Przy krytycznym rzucie czy trafieniu selektywnym ma szansę nawet bez tego kopnięcia na zabicie jeźdźca (łatwiej w sumie połamać nogi konia o ile te są nieosłonięte).
Pytanie skąd się bierze gość, który z nogi wali w pędzącego jeźdźca na koniu w pełnej zbroi i spada na ziemię. Jemu nic nie jest, a rycerz ma potrzaskane żebra. Takich asurów to my znamy z klasztoru shaolin - pytanie czy da się takich na prawdę wytworzyć?
Dla mnie wprowadzenie takiego bohatera byłoby ciekawą odskocznią od tych zakutych w zbroje / rzucających magią / bohaterów. Trochę innego klimatu w sesjach ze 'standardowymi' bohaterami ktoś taki wprowadzi. A mag rzucający lewitację na jeźdźca też go może zrzucić z konia - i nie jest chyba to dla ciebie dziwne ? Więc dlaczego nie wyszkolony w walce w jakimś klasztorze Asaur?
Ja też jestem za ubogacaniem KC-ków tylko jeśli mamy coś przyjąć za normę to postarajmy się to w miarę porządnie uargumentować. Mag rzucający lewitację używa pierwiastka (dla mnie niezbadanego) PM, więc jestem sobie to w stanie wytłumaczyć. Czego użył gość walący nogą w zbroję płytową? Według mnie na pewno nie samego wyszkolenia.

I na koniec jeszcze jedno pytanie - Czy ten pomysł nie zrodził się po stworzeniu NPC do KC-towca? Czyżby zabójca/mag to nie do końca gość, który Cię interesował. Pytam, bo widzę sporo odniesień do nowej koncepcji o której tu wspominasz.

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 01 marca 2010, 12:27

czegoj napisał/a:
Tutaj trzeba rozważyć, co da się wytrenować, a co może osiągnąć na zasadzie jakiegoś wspomagacza (moc KI - jak nazwałeś, wiara w bóstwo czy chociażby PM)
Właśnie to jest problem. Mag może wydać PM żeby osiągnąć niesamowite efekty, więc ten bohater także mógłby to robić wydając inną cechę.
Pytanie skąd się bierze gość, który z nogi wali w pędzącego jeźdźca na koniu w pełnej zbroi i spada na ziemię. Jemu nic nie jest, a rycerz ma potrzaskane żebra. Takich asurów to my znamy z klasztoru shaolin - pytanie czy da się takich na prawdę wytworzyć?
Nie jest dla nikogo, także dla Ciebie problemem, że mag jest w stanie rzucić czar który zabije jeźdźca, konia i jego 3 kompanów. Więc dlaczego miałby być problemem gość który kopnięciem, używając swojej KI miał inny spektakularny efekt?
Ja też jestem za ubogacaniem KC-ków tylko jeśli mamy coś przyjąć za normę to postarajmy się to w miarę porządnie uargumentować. Mag rzucający lewitację używa pierwiastka (dla mnie niezbadanego) PM, więc jestem sobie to w stanie wytłumaczyć. Czego użył gość walący nogą w zbroję płytową? Według mnie na pewno nie samego wyszkolenia.
I tu wchodzi właśnie ta dodatkowa cecha, której by używał do osiągania takich efektów. Należałoby zastanowić się jak ją usankcjonować.
I na koniec jeszcze jedno pytanie - Czy ten pomysł nie zrodził się po stworzeniu NPC do KC-towca? Czyżby zabójca/mag to nie do końca gość, który Cię interesował. Pytam, bo widzę sporo odniesień do nowej koncepcji o której tu wspominasz.
Bohater ten jest wspomnieniem mojego NPC, którego spotykali raz na jakiś czas moi gracze. Nie mając czym 'uzupełnić' profesji, zbudowałem go z dostępny w systemie klocków. Ale jest mocno niepełny przez to właśnie mieszanie z zabójcy / maga. Poza tym gdybym w opisie NPC nie użył szkolenia pewnie nie powiązałbyś ze sobą tych rzeczy. :-).
Ostatnio zmieniony 01 marca 2010, 12:28 przez garfields, łącznie zmieniany 1 raz.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 01 marca 2010, 17:38

Chociaż nie dostrzegam w tej profesji nic szczególnego (zwłaszcza w świetle tego, że ASz wspomniał coś o powiększeniu kasty klerycznej o mnicha wyspecjalizowanego jakoś w walce wręcz) wydaje mi się, że te wszystkie spektakularne ciosy powinny powodować dodatkowe zmęczenie, co nie zmniejszałoby szansy ich użycia przy jednoczesnej redukcji ich ilości podczas danej walki.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 01 marca 2010, 23:43

Treant napisał/a:
... zwłaszcza w świetle tego, że ASz wspomniał coś o powiększeniu kasty klerycznej o mnicha wyspecjalizowanego jakoś w walce wręcz ...
Z takim podejściem to nie powinniśmy nic dodawać, zmieniać, uzupełniać, bo a nóż widelec AS ma coś takiego w szufladzie i nas oświeci tym za lat x (wstaw dowolną wartość w przedziale 1-100)...:|

Awatar użytkownika
wasut
Reactions:
Posty: 745
Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
Lokalizacja: Kraków
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/wasut
Has thanked: 2 times
Been thanked: 2 times

Post autor: wasut » 02 marca 2010, 08:54

Ja po staremu :D

Czy jest do tego wszystkiego potrzebna aż nowa profesja?
Musi to być para magiczny czy uduchowiony wojownik?
Czy nie wystarczy aby tworząc wojownika wziąć tylko jakiejś szersze spektrum biegłości walki wręcz? Boks/karate + zapasy + walka kijem? walka mieczem już się nie nadaje? kiedy większość szkół walki dysponuje stylami do walki określonym orężem (IRL)?
Czy nie wystarczy ów wojownik ze szkoleniem assaura? a może potrzeba wojownika maga? lub wojownika kapłana? Którego będzie się prowadziło pod konkrety cel. Mistrza "zen".
Ja uważam iż taką postać a się zbudować na zasadach ogólnie dostępnych z niewielkimi ustępstwami MG ze względu na dobrze zaplanowany profil postaci.

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 02 marca 2010, 09:33

wasut napisał/a:
Czy jest do tego wszystkiego potrzebna aż nowa profesja?
Przyda się :). Sam walczyłem z innymi pomysłami na nowe profesje ;), ale ten uważam za ciekawszy niż wojownika ze zmienionymi 2 umiejętnościami i nazwanie go Piratem.
Musi to być para magiczny czy uduchowiony wojownik?
Czy nie wystarczy aby tworząc wojownika wziąć tylko jakiejś szersze spektrum biegłości walki wręcz? Boks/karate + zapasy + walka kijem? walka mieczem już się nie nadaje? kiedy większość szkół walki dysponuje stylami do walki określonym orężem (IRL)?
Wspomnianego w wątku NPC stworzyłem na bazie mag/zabójca i wyszedł dosyć ciekawy (walka wręcz, kij, gwiazdki + Asaur), ale ze względu na to że walka wręcz jest w KC potraktowana po macoszemu, o czym wspomniałem, jest niepełny. Uzupełniłem go niebojowymi czarami, ale to nie było to.
Sam pomysł poszerzenia KC o taką profesję chodzi mi po głowie od dawna. Można utworzyć takiego wspomnianego mistrza zen jako ekstra profesje. Przytoczone Szkolenie Asaura jest ciekawe ale daje ... bonus do walki wręcz, do SZ, ZR i SF i tyle. Wspomniane style walki różnią się w ramach systemu właściwie niczym. nie ma opisu rzutów (judo), kopnięć (karate) , chwytów (zapasy) czy ciosów i gard (boks). Jest suchy współczynnik skuteczność i 1/10 tr szansa na ogłuszenie. - TYLE że nie wiadomo jak to ogłuszenie rozliczyć. Znaczy to, że przy 1/10 trafiam w jakiś czuły punkt? W głowę? W takim razie dlaczego każda broń obuchowa nie posiada szansy ogłuszenia przy 1/10 tr? A i wszystkie wrzucone do jednego worka.
Dodatkowo nie zawsze wiadomo jak się zachować w czasie obrony. Facet ma gołe ręce to obronę wyliczyć mu tylko z ZR i zbroi ? A co z unikiem, przecież większość profesji go nie ma to taki Asaur też go nie ma (i rzuca na 1/2 ZR atk. czy jak to wtedy jest) ? Ktoś taki zginie w walce z przeciwnikiem uzbrojonym w nóż, zgodnie z systemem (przykład) żeby rozbroić przeciwnika, musi trafić selektywnie w rękę (chwyt ma -60TR) i w jakichś sposób ta broń wyłuskać przeciwnikowi z ręki (dźwignia, nie znamy sposobu jej rozliczenia), a na koniec chciałby np. przeciwnikiem rzucić o ziemię (nie wiemy jak to rozliczyć).
Fajnie byłoby zobaczyć takiego Asaura, który uderza w płaz miecza przeciwnika płasko dłonią, żeby zmienić o ułamek centymetra tor lotu broni i wyłamuje przeciwnikowi rękę w łokciu ciosem drugą ręką. To fantasy więc czemu nie.
Poza tym koniec końców inaczej brzmi jeśli bohater jest usankcjonowanym, opisanym szerzej, walczącym mnichem (chciałem uniknąć tego wyrazu ale widać nie da się) niż wojownikiem / zabójca, który po prostu używa walki wręcz z tyloma niewiadomymi.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 02 marca 2010, 10:02

Tak czy inaczej jeśli chcesz kogoś przekonać do tej profesji będziesz musiał ją stworzyć. Suche gadanie tu nic nie da, bo tworzy jeszcze więcej niewiadomych niż jest aktualnie. Pomysł jest może fajny, ale bez szczegółów mocno abstrakcyjny. Ja dalej nie widzę gościa walącego nogą w opancerzonego rycerza, ale może tylko dlatego, że nie mam pojęcia na jakiej zasadzie miałby on się przebić przez jego zbroję bez uszczerbku na własnym zdrowiu.

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 02 marca 2010, 11:55

Załóżmy, że dopracujesz te wszystkie ciosy i akrobacje, lecz za pewien czas zgłosi się ktoś z zamiarem stworzenia np. samuraja i też zacznie rozkładać na czynniki pierwsze całą szermierkę. To wymagałoby zaraz rozgrzebania mechaniki.
Unik jest dokładnie opisany jako uchylenie się przed spodziewanym, długo sygnalizowanym atakiem, więc wciąganie go do liczenia OB jest nieuzasadnione.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

garfields
Reactions:
Posty: 167
Rejestracja: 05 października 2009, 10:20

Post autor: garfields » 03 marca 2010, 09:56

Treant napisał/a:
Załóżmy, że dopracujesz te wszystkie ciosy i akrobacje, lecz za pewien czas zgłosi się ktoś z zamiarem stworzenia np. samuraja i też zacznie rozkładać na czynniki pierwsze całą szermierkę. To wymagałoby zaraz rozgrzebania mechaniki.
Unik jest dokładnie opisany jako uchylenie się przed spodziewanym, długo sygnalizowanym atakiem, więc wciąganie go do liczenia OB jest nieuzasadnione.
Szermierka i walka bronią są opracowane w systemie - Selektywny atak , Fechtunek, Finezyjny atak , Zamaszysty atak .... To jest szermierka. Walka bronią jest dopracowana i nie wymaga zmian ani rozgrzebywania. Zaś samuraj od wojownika (czy w sumie bliżej takiemu do rycerza), różni się etosem postępowania i nie wymaga tworzenia profesji nowej, która koniec końców walczy mieczem, łukiem i halabardą/ lancą.
Unik jest usankcjonowany i nie widzę potrzeby dodawania kolejnego. Lekko odziany koleś i odpowiednio wyszkolony powinien mieć jednak szansę na uchylenie się także przed 'zwykłym' ciosem.

Taki przykład: dlaczego można użyć Uniku (co wynika z opisu) przed Zamaszystym Cięciem wykonywanym przykładowo mieczem jednoręcznym, opóźnienie 4 segmenty, a nie można (traktując zasadę Uniku dosłownie) uchylić się przed ciosem zwykłym zadawanym młotem ciężkim (opóźnienie bodaj 8 segmentów)?

Generalnie : postaram się przygotować zajawkę takiego bohatera/ profesji Asaur :)

czegoj napisał/a:
(...) że nie mam pojęcia na jakiej zasadzie miałby on się przebić przez jego zbroję bez uszczerbku na własnym zdrowiu.
A to że AS też taką profesję podobno opracował to już nie problem? ;) Chociaż też ciekawe jak rozwiązał ten problem. :)
Ostatnio zmieniony 03 marca 2010, 09:59 przez garfields, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 03 marca 2010, 10:26

Generalnie to żaden problem. Ciekaw jestem argumentów, których zamierza użyć zarówno A.S. jak i Ty w celu przebicia się przez wyobraźnię.:D
Ostatnio zmieniony 03 marca 2010, 10:27 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 03 marca 2010, 10:33

Taki przykład: dlaczego można użyć Uniku (co wynika z opisu) przed Zamaszystym Cięciem wykonywanym przykładowo mieczem jednoręcznym, opóźnienie 4 segmenty, a nie można (traktując zasadę Uniku dosłownie) uchylić się przed ciosem zwykłym zadawanym młotem ciężkim (opóźnienie bodaj 8 segmentów)?
Poruszałem już wczesniej ten problem i w pełni się zgadzam z tym że coś tu jest nie tak.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Treant
Reactions:
Posty: 1869
Rejestracja: 05 stycznia 2009, 10:15

Post autor: Treant » 03 marca 2010, 10:46

garfields napisał/a:
Selektywny atak , Fechtunek, Finezyjny atak , Zamaszysty atak .... To jest szermierka. Walka bronią jest dopracowana i nie wymaga zmian ani rozgrzebywania.
Oczywiście pięścią nie można uderzyć w inną lokację niż korpus, ani też zamaszyście (część martwiaków tak bije), zaś finezyjny atak nie może posłużyć do podcięcia przeciwnika, który jednocześnie dostanie z pięści. Trochę dyskusyjny jest fechtunek, ale zawsze lepiej skończyć ze złamaną ręką niż z rozprutym brzuchem.
Lekko odziany koleś i odpowiednio wyszkolony powinien mieć jednak szansę na uchylenie się także przed 'zwykłym' ciosem.
Za to odpowiada premia do OB liczona z akt. ZR.
Taki przykład: dlaczego można użyć Uniku (co wynika z opisu) przed Zamaszystym Cięciem wykonywanym przykładowo mieczem jednoręcznym, opóźnienie 4 segmenty, a nie można (traktując zasadę Uniku dosłownie) uchylić się przed ciosem zwykłym zadawanym młotem ciężkim (opóźnienie bodaj 8 segmentów)?
Nie jestem twórcą tego systemu - myślę, że warto jego samego dopytać o pewne rzeczy.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35

ODPOWIEDZ