Wywiad z Arturem Szyndlerem - nasze opinie, przemyślenia, it
Ponieważ dyskusja zaczęła się rozkręcać w shoutboksie, gdzie ilość miejsca na treść podlega poważnym limitom, postanowiłem stworzyć na forum miejsce, w którym każda z zainteresowanych osób będzie mogła swobodnie się wypowiedzieć. Dla porządku podaję ponownie linki do wywiadu:
Część 1:
http://gryfabularne.blogspot.com/2009/0 ... a-gry.html
Część 2:
http://gryfabularne.blogspot.com/2009/0 ... ry_21.html
Jest szansa, że twórca KC odpowie na kilka dodatkowych pytań, które zadał wasut. Czekam z niecierpliwością.
Część 1:
http://gryfabularne.blogspot.com/2009/0 ... a-gry.html
Część 2:
http://gryfabularne.blogspot.com/2009/0 ... ry_21.html
Jest szansa, że twórca KC odpowie na kilka dodatkowych pytań, które zadał wasut. Czekam z niecierpliwością.
Moje odczucia są bardzo ambiwalentne. Są to w sumie pierwsze wypowiedzi AS dotyczące KC, jakie przeczytałam w swoim życiu. I mimo całego podziwu dla umysłu Twórcy, to co przeczytałam bardziej mnie zasmuciło niż dało powody do radości. I szczerze.. zniechęciło do dalszej pracy.
Bo oto dowiedziałam się o tych 90% gdzieś tam zalegających. Powiedzmy prace nad bogariuszem są już na wykończeniu. Jak wspominałam starałam się trzymać faktów z podręcznika dodając do nich nowe smakowite kąski, mity, urealniając rozgrywki między bogami, to, dlaczego działo się tak, a nie inaczej na świecie. I teraz autentycznie czuję się jak mały heretyk, bo zapewne w zamyśle twórcy przyczyną upadku Imperium reptilionów nie był Seth, który objawił się cesarzowi pod przebraniem Lahagana (bo przecież Lahagan jako bóstwo dobre nie uczyniłoby takiego idiotyzmu jakim było nakłonienie jaszczurów do walki z orkami), zaś boskość Katana wyniknęła z paktu jaki zawarł z Wężowym Bóstwem. Bo pewnie w wizji twórcy nie ma miejsca na boginię powietrza, która zginęła przez ofiarowanie elfom daru rozumienia burzy; na Ariannę, która była jednym z Ojców Bogów i na wiele wiele innych moich małych herezji...
zdołowana..
Bo oto dowiedziałam się o tych 90% gdzieś tam zalegających. Powiedzmy prace nad bogariuszem są już na wykończeniu. Jak wspominałam starałam się trzymać faktów z podręcznika dodając do nich nowe smakowite kąski, mity, urealniając rozgrywki między bogami, to, dlaczego działo się tak, a nie inaczej na świecie. I teraz autentycznie czuję się jak mały heretyk, bo zapewne w zamyśle twórcy przyczyną upadku Imperium reptilionów nie był Seth, który objawił się cesarzowi pod przebraniem Lahagana (bo przecież Lahagan jako bóstwo dobre nie uczyniłoby takiego idiotyzmu jakim było nakłonienie jaszczurów do walki z orkami), zaś boskość Katana wyniknęła z paktu jaki zawarł z Wężowym Bóstwem. Bo pewnie w wizji twórcy nie ma miejsca na boginię powietrza, która zginęła przez ofiarowanie elfom daru rozumienia burzy; na Ariannę, która była jednym z Ojców Bogów i na wiele wiele innych moich małych herezji...
zdołowana..
Przyznaję, że w wywiadzie nie przeczytałem prawie nic, co by mi się spodobało. Żadnych perspektyw opublikowania tych tajemniczych 90% materiałów. Ja także stworzyłem coś, co może "gryźć się" z nieznanymi nam obecnie tekstami, jednak nie czuję się wcale zniechęcony, gdyż możemy ich nigdy nie zobaczyć. Przekonanie to było we mnie tak silne, że zacząłem snuć (łotrowskie) teorie, w jaki sposób zmusić autora do otwarcia szuflady. Dotarłem tylko do porwania jego żony i zażądania rzeczonych 90% jako okupu. Kolega, któremu się wyżaliłem zaproponował pójście dalej - otóż sądzi, że bardziej chętni publikacji mogliby być spadkobiercy ojca KC...
no nie wiem... pewnie źle Cię zrozumiałem lub wyjmuję treść z kontekstu , ale Sharami jest boginią powietrza i z tego co mi wiadomo to nadal żyje.karigan napisał/a:
...Bo pewnie w wizji twórcy nie ma miejsca na boginię powietrza, która zginęła przez ofiarowanie elfom daru rozumienia burzy; ...
Temat był oczywiście założony w innym celu , ale nie mogłem się oprzeć skomentować tego zdania (tym bardziej że nie wiem tak naprawdę czy dobrze go zrozumiałem).
Nie znam tylu szczegółów co Wy , ale z tego co zdążyłem zauważyć autor Naszego ukochanego systemu został zrażony...nie do swojego "dziecka" , ale do ludzi z którymi współpracował i którzy tak naprawdę Go wycyckali ("Twoje się sprzedaje gorzej niż tamtego więc bay bay, nie będzie już KC") a on sam nie chciał lub nie miał na tyle mocy aby z tym walczyć, mało tego, nie wiedział ilu zrodziło się w między czasie fanów KRYSZTAŁÓW CZASU i że ten system będzie żył jeszcze długo długo po tym jak go wywalili z ław magazynu .
Gdybym był na jego miejscu uczestniczyłbym w życiu tego portalu choćby jako anonimowy użytkownik aby widzieć na własne oczy co tak naprawdę stworzyłem.
Ostatnio zmieniony 23 sierpnia 2009, 18:20 przez leobardis, łącznie zmieniany 1 raz.
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Wszystko pięknie, jednak podczas rozmowy telefonicznej, którą odbyłem z A. Szyndlerem parę ładnych lat temu wynikało, że MAG czasowo nabył praw do KC i to uniemożliwiało jakikolwiek ruch w kierunku publikacji "nieheretyckiej" wersji. Minęło jednak od tamtej pory wiele czasu i smuci to, że autor nie wypowiada się wcale na temat otwarcia szuflady, jakby znajdował w tym jakąś dziwną przyjemność.
Ach tak wiem, ale tradycyjnie podeszłam do sprawy. Przed stworzeniem ras rozumnych cztery bóstwa zajęły się żywiołami. Jedno z nich umarło za zdradzenie elfom tajemnicy burzy, a Sharami po prostu zajęła tą strefę wpływów B)leobardis napisał/a:no nie wiem... pewnie źle Cię zrozumiałem lub wyjmuję treść z kontekstu , ale Sharami jest boginią powietrza i z tego co mi wiadomo to nadal żyje.karigan napisał/a:
...Bo pewnie w wizji twórcy nie ma miejsca na boginię powietrza, która zginęła przez ofiarowanie elfom daru rozumienia burzy; ...
Temat był oczywiście założony w innym celu , ale nie mogłem się oprzeć skomentować tego zdania (tym bardziej że nie wiem tak naprawdę czy dobrze go zrozumiałem).
wracając do tematu:
Każdy medal ma dwie strony. Z jednej strony mamy złych ludzi, podstępnie wykupione licencje... Nawet nie wiem do końca o czym piszę, bo znam te historie z piędziesiątej którejś ręki... Z drugiej strony mamy małą społeczność ludzi, którzy mimo upływających lat grają w KC, łatają dziury KC, kochają KC. I Ci wszyscy fani, którzy grają przez te lata w teoretycznie martwy system...ech...
może po prostu podchodzę do tego zbyt emocjonalnie? Przyzwyczajajcie się.. jestem tu chyba jedyną kobietą XD
-
avnar
- Reactions:
- Posty: 1140
- Rejestracja: 29 kwietnia 2009, 20:39
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 8 times
Ja to widzę tak. Skrzywdzony Pan Autor zarzucił KC i się na wszystkich obraził, shcował zabawki i nie pozwala się innym bawić. A nie powinno tak być, w tamtym okresie internet raczkował ale już było widać jego potencjał. Co szkodziło wspierać czynnie fanów?? Strach przed tym że MAG zarobi więcej?? No to może trzeba było zacząć wtedy kiedy zarzucili KCety?? Ale nie. Nie pojawiły się żadne nowe materiały na stronie Giraffa sygnowane A.S., ani CDiki rozdawane na imprezach, niemożna było przeczytać żadnych komentarzy do tego co robili i robią fani (no chyba że Shadowrunner się przyzna że jest A.S
). Co dostaliśmy? Spóżniony o 10 lat wywiad (wielka chwała Ci Borejko że w ogóle udało Ci się go przeprowadzić), który właściwie rozwiewa moje złudzenia co do pana Artura. Zabrakło w tym wywiadzie wyjaśnienia czemu nie uczestniczył w życiu fanowskim KC, kiedy odzyska do nich pełne prawa i zacznie udostępniać materiały oraz w jakiej postaci zamierza je udostępnić.
Prywatnie uważam że KC nie mają szans w obecnych czasach na komercyjny sukces, jedynie mogą się co najwyżej zwrócić. Jedyną dla nich szansą byłoby ich wydanie w formie gry komputerowej w której ich skomplikowana mechanika by się pewnie świetnie sprawdziła. Natomiast na papierze to chyba tylko jako setting do d20
. Chyba o jeden rok za daleko...... A wielka szkoda bo kocham ten system, a szczególnie świat i nie chciałbym żeby umarł, ale wydaje mi się że już został pogrzebany przez swego autora, w mroku szuflady.....
Prywatnie uważam że KC nie mają szans w obecnych czasach na komercyjny sukces, jedynie mogą się co najwyżej zwrócić. Jedyną dla nich szansą byłoby ich wydanie w formie gry komputerowej w której ich skomplikowana mechanika by się pewnie świetnie sprawdziła. Natomiast na papierze to chyba tylko jako setting do d20
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2009, 10:18 przez avnar, łącznie zmieniany 1 raz.
-
wasut
- Reactions:
- Posty: 743
- Rejestracja: 25 stycznia 2009, 18:16
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 2 times
Prawa autorskie jest jedną z najbardziej grząskich i pełnych nieprecyzyjnych - wieloznacznych zwrotów dziedzin prawa. Wiem dość dużo z autopsji ale gros tego co się zdażyło mnie zna mój adwokat. Biorąc pod uwagę lata w których Pan AS przekazywał część praw, będąc z wykształczenia biologiem itd. Naprawdę bardzo łatwo się dać wyportkować nie mając przynajmniej podstawowej wiedzy na ten temat.
Osobiście - choć także mnie boli fakt, iż te żekome 90% materiałów pokrywa się kurzem - wcale się nie dziwię "ostrożności" Szyndlera. Bo głupio by było jakby po ewentualnym wydaniu, i rzuceniu się na dany materiał rzesz fanów do autora przyszedł cwaniaczek z MAGa i przyniósł rachuneczek. Raz ASa wydymali.
Natomiast przygnębiający fakt że AS ma gdzieś ludzi którzy jeszcze utrzymują jego system przy życiu, wystarczyło by głupie wyjaśnienie - jedno zdanie: "chłopaki, MAG trzyma prawa do 2013 roku, po tej dacie pogadamy...".
Osobiście - choć także mnie boli fakt, iż te żekome 90% materiałów pokrywa się kurzem - wcale się nie dziwię "ostrożności" Szyndlera. Bo głupio by było jakby po ewentualnym wydaniu, i rzuceniu się na dany materiał rzesz fanów do autora przyszedł cwaniaczek z MAGa i przyniósł rachuneczek. Raz ASa wydymali.
Natomiast przygnębiający fakt że AS ma gdzieś ludzi którzy jeszcze utrzymują jego system przy życiu, wystarczyło by głupie wyjaśnienie - jedno zdanie: "chłopaki, MAG trzyma prawa do 2013 roku, po tej dacie pogadamy...".
Ostatnio zmieniony 24 sierpnia 2009, 10:02 przez wasut, łącznie zmieniany 1 raz.
no właśnie nam wszystkim o to chodzi aby dowiedzieć się o co chodzi :@wasut napisał/a:
...
Natomiast przygnębiający fakt że AS ma gdzieś ludzi którzy jeszcze utrzymują jego system przy życiu, wystarczyło by głupie wyjaśnienie - jedno zdanie: "chłopaki, MAG trzyma prawa do 2013 roku, po tej dacie pogadamy...".
kropelka wyjaśnienia wystarczyłaby i już świat KC znów toczy się swoim życiem (oczywiście na NASZYM portalu
[center]Nie dostaniesz drugiej szansy, by zrobi? dobre pierwsze wra?enie.[/center]
[center]
[/center]
[center]
[/center]Cała ta sytuacja boli mnie nie mniej niż was. To prawda, że niewiele by AS'a kosztowało wysiłku wypowiedzenie owego jednego zdania... popieram Wasuta. Przecież kwestia praw autorskich czy jakichkolwiek innych przeszkód dla których AS nie może zrobić czegoś dla KC jest normalna i my to zrozumiemy. Z drugiej zaś strony skoro planuje opublikować książkę w świecie KC to chyba z tymi prawami aż tak źle nie jest. Książka dobra rzecz, niemniej wolałbym kilka krótkich klimatycznych opowiadań i masę materiałów dotyczących mechaniki, opisu świata, magii czy stworków.
Na początek chciałbym podziękować autorowi wywiadu o napomknięciu w wywiadzie informacji o naszej stronie. Dzięki serdeczne.
Jeśli chodzi o konkrety to niestety również przychylam się do większości z Was, że czuję lekkie rozżalenie iż tak wiele materiałów do KC może nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Jeśli prawdą jest, że dotychczas ukazało się oficjalnie tylko 10% całości to pomyślcie ile tego jeszcze jest. Bez kozery można by założyć że dostępny na polskim rynku AD czy Warhammer to pikuś. Kto wie, w sytuacji gdzie WFRP jest mocno "kilowany" KC, możliwe że miałyby szanse wyjścia na szersze wody niż nasz kraj i ta nieliczna grupka zapaleńców.
Cóż, a może zwyczajnie zarzućmy Pana A.S. setkami listów to może coś podpowie o przyszłości KC?
Jeśli chodzi o konkrety to niestety również przychylam się do większości z Was, że czuję lekkie rozżalenie iż tak wiele materiałów do KC może nigdy nie ujrzeć światła dziennego. Jeśli prawdą jest, że dotychczas ukazało się oficjalnie tylko 10% całości to pomyślcie ile tego jeszcze jest. Bez kozery można by założyć że dostępny na polskim rynku AD czy Warhammer to pikuś. Kto wie, w sytuacji gdzie WFRP jest mocno "kilowany" KC, możliwe że miałyby szanse wyjścia na szersze wody niż nasz kraj i ta nieliczna grupka zapaleńców.
Cóż, a może zwyczajnie zarzućmy Pana A.S. setkami listów to może coś podpowie o przyszłości KC?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Shadowrunner
- Reactions:
- Posty: 263
- Rejestracja: 24 stycznia 2009, 18:27
A mnie swoją drogą cieszy fakt iż pan Szyndler wziął się za pisanie fabuł w oparciu o swój system - bo kiedyś na erpg.pl rozmawialiśmy o tym że jedyne co może powiększyć gwałtownie popularność systemu to pojawienie się na rynku powieści, gry komputerowej lub filmu - tak więc jeśli A.S. ma naprawdę solenną chęć wydania swojej powieści - to by bardzo dobrze rokowało dla systemu KC.
Tylko teraz zastanawia mnie taka sprawa - na ile to co szanowny autor systemu mówi w tym wywiadzie to są jego aktualne plany życiowe a na ile takie luźne pomysły do realizacji w "bliżej nie okreslonej przyszłości" ?

Z zupełnie innej beczki: podoba mi się to że w końcu jest jakiś autoryzowany materiał dotyczący kwestii obrony w tym wywiadzie. Co prawda zupełnie się z nim nie zgadzam - bo zbroja płytowa to nie jest pancerz czołgu t-34
a to o czym piszę pan Szyndler (ześlizgiwanie się ciosów ze względu na profil kształtu obszaru zbroi) to jest dokładnie mechanika ciał stałych zawarta już w Wyparowaniach - ale dobrze że można to - lekką bzdurę moim zdaniem (czy może raczej - niezbyt konsekwentne podejście do zagadnienia, bo bzdura to zbyt mocne słowo) - usłyszeć z pierwszej ręki 
Tylko teraz zastanawia mnie taka sprawa - na ile to co szanowny autor systemu mówi w tym wywiadzie to są jego aktualne plany życiowe a na ile takie luźne pomysły do realizacji w "bliżej nie okreslonej przyszłości" ?
Jasne. Mówisz i masz: tak jest w rzeczywistości. I na pewno wszyscy w to uwierzą, muszę im tylko wmówić że jestem jedynie 25-letnią reinkarnacją Artura Szyndlera.avnar napisał:
(no chyba że Shadowrunner się przyzna że jest A.S Smile)
Dokładnie znam twój ból. Swego czasu opisałem, będąc jeszcze licealistą, dosyć dokładnie Archipelag Zachodni, w którym prowadziłem trochę przygód dla swojej pierwszej drużyny. Dobrze że tego jak na razie nigdzie nie opublikowałem i nie zabrałem się za korektę i redagowanie tych tekstów bo w pewnym momencie okazałoby się że cała ta praca jest jednak na marne w momencie w krótym A.S. wyda swoje w pełni autoryzowane materiały opisujące świat. Zresztą myślę że może to być równie demotywujące dla wielu innych które także włożyły swą krwawicę, pot i łzy w uzupełnianie białych plam świata KC (swego czasu na Tawernie RPG pojawił się jeśli dobrze pamiętam całkiem spory materiał opisujący archipelag północno-wschodni - materiał lekko kontrowersyjny bo inspirowany L5K, no ale w końcu też przecież ktoś się nad nim napracował).karigan napisała:
I mimo całego podziwu dla umysłu Twórcy, to co przeczytałam bardziej mnie zasmuciło niż dało powody do radości. I szczerze.. zniechęciło do dalszej pracy.
Z zupełnie innej beczki: podoba mi się to że w końcu jest jakiś autoryzowany materiał dotyczący kwestii obrony w tym wywiadzie. Co prawda zupełnie się z nim nie zgadzam - bo zbroja płytowa to nie jest pancerz czołgu t-34
"-Kat An!!! - najg?o?niej jak mog?a, sykn??a ci??arna orczyca.
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-Kacie! Jeszcze raz spróbujesz mnie podgryza?! - doda?a uderzaj?c wielk? niczym bochen chleba pi??ci? w swój nabrzmia?y brzuch." [sic!]
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 10 times
- Kontakt:
Dobra wróciłem to i ja się ustosunkuję. Do Pana A.Sz. mam niewiele mniej żalu jak do samego MAG-a. Mag go wycyckał, ale nie pierwszy nie ostatni raz dzieje się tak w życiu wielu osób. Zamkniecie się nie powoduję rozwoju. Dostał po łapach to zamiast sięgnąć gdzie indziej schował pod siebie. Co za różnica czy ma 90% jeszcze czy zaledwie 5%. Jeśli nie chce tym się dzielić jego sprawa. Zostawiłbym tego Pan jako legendę i tyle. Nie rozumiem ludzi, którzy chcą chować tylko dla siebie. To tyle o samym wywiadzie. Cieszę się, że jest i że jest o nim temat. Nie umieszczałbym go w newsach (co niektórzy sugerowali) bo do samych KC-tów nic nie wnosi.
Z drugiej strony dla tych zniechęconych. Jeśli pan Artur kiedyś się przebudzi i będzie chciał z nami pogadać to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przedyskutował pomysły fanów. Może być kimś w rodzaju wyroczni, to mu pasuje tamto nie. Sam urok systemu KC jest w tym, że jest niedopowiedziany. Jakby było wszystko w 100% to mielibyśmy tylko kolejny system, a tak mamy trochę swobody.
Konkludując Pana Artura bym nie tykał jako pomnika. Jeśli zacznie znów się ruszać i działać to miałby dość kluczowy głos, ale niejedyny. Jak widać po samym portalu możliwość wyboru prowadzenia KC-tów jest już dość spora. Dla zniechęconych do dalszej pracy dodam, że czasami uczeń przewyższa mistrza i to co jest nie do zaakceptowania przez mistrza może porwać kolejnych uczniów.
Z drugiej strony dla tych zniechęconych. Jeśli pan Artur kiedyś się przebudzi i będzie chciał z nami pogadać to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, żeby przedyskutował pomysły fanów. Może być kimś w rodzaju wyroczni, to mu pasuje tamto nie. Sam urok systemu KC jest w tym, że jest niedopowiedziany. Jakby było wszystko w 100% to mielibyśmy tylko kolejny system, a tak mamy trochę swobody.
Konkludując Pana Artura bym nie tykał jako pomnika. Jeśli zacznie znów się ruszać i działać to miałby dość kluczowy głos, ale niejedyny. Jak widać po samym portalu możliwość wyboru prowadzenia KC-tów jest już dość spora. Dla zniechęconych do dalszej pracy dodam, że czasami uczeń przewyższa mistrza i to co jest nie do zaakceptowania przez mistrza może porwać kolejnych uczniów.
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2009, 12:44 przez czegoj, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
A ja pozwolę sobie na ton naukowy i zdradzę Wam, że rozszyfrowałem prawdziwe znaczenie inicjałów A.S. Wbrew pozorom to wcale nie Artur Szyndler, tylko "Ależ Smeagol!". I dodam, że Autora dręczy tzw. syndrom Golluma (czy Smeagola, jak kto woli). Polega on na następującym podejściu do sprawy:
"To mój ssskarb, mój! Tylko mój! Nikomu go nie oddam! Mój sssskarb!"
Tyle mojego zdania na temat całości wywiadu!
"To mój ssskarb, mój! Tylko mój! Nikomu go nie oddam! Mój sssskarb!"
Tyle mojego zdania na temat całości wywiadu!
Szkoda, nawet nie wypowiedział się o przyszłości KC... może z jego strony ona już nie istnieje, ale mógł by powiedzieć czemu. Nie chce mi się, MAG ma prawa do 20xx roku (byśmy bombardowali MAGa:>), dajcie mi zarobić - myślę, że by mógł udostępnić/sprzedawać PDFy - rozwiązań jest dużo, a tu nic... dorwać jakiegoś jego kumpla/przyjaciela i niech pogada z nim i zapyta: "czemu?". Szkoda;)
Mój browar - SPECJAL, mój linuks - PLD, moje RPG - KC.