PBF - Pacifica Bank

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 13 marca 2011, 21:58

moje typy dlaczego kamera nie została wyłączona:
1) netrunner nic o niej nie wiedział
2) galeria sztuki należy do organizacji przestępczej której bał się wzmiankowany sieciowiec (czyt Yakuza)


włączam smartfon na tryb nasłuchu na kanale policji

zwracając się do niemca
- brardzo prosze o kopię tego nagrania

ściskając rękę dyrektora życzliwie się do niego uśmiechając
- bardzo pan nam pomógł panie Donavan ma pan u mnie zimnego Guinnessa

wracając do banku dzwonię po drodze do Grace
- Grace złociutka dzwonię tylko w sprawie aktualizacji raportów o rozbitej AV'ce. Chciałem dowiedzieć się jakie samochody zostały zniszczone przy updaku, chodzi mi o numery rejestracyjne i modele pojazdów. Więcej aktualizacjie nie potrzebuję.

podchodzę do pary która zwróciła moją uwagę - mężczyzny siedzącego na donicy i jego toważyszki
- Witam, nazywam się Mike Kaminski z NCPD , bardzo proszę opowiedzieć mi ze szczegółami co państwo widzieli.
- Czy może widzieliście i zwróciliście uwagę na kierowcę samochodu?

edit: pisząc nie widziałem jeszcze poprzedniego posta Ketha
po rozmowie z tamtą parą - Jeśli znam kogoś na mieście kto mógły znać właściciela samochodu to wykonuję telefon aby dowiedzieć się czy ten bandzior coś kombinuje z jakąś grupą czy jakieś słuchy o napadzie itp.., jeśli nie to trudno.
Ostatnio zmieniony 13 marca 2011, 22:15 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 14 marca 2011, 22:18

Proponuję jechać teraz na Northside, Welsh 21/5. Spróbujemy zatrzymać właściciela furgonu. Nie będziemy wysyłali tam ekipy bo to my musimy być na topie :) Jednakże wsparcie jak najbardziej jest wskazane. Nie wiem co na to mój partner ale mam nadzieję, że popiera mój zamysł.
Najpewniej wsparcie będzie na miejscu bardzo szybko więc proponuję zabrać się AV-ką
Ostatnio zmieniony 14 marca 2011, 22:22 przez venar, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 15 marca 2011, 09:52

- Thomas jedzmy tam tylko we dwóch. Najpierw rozejrzyjmy się, poobserwójmy czy coś tam się dzieje. Zobaczymy czy może jest tam cała szajka czy może ten koleś to jakiś przypadkowy właściciel samochodu. Jeśli jest sam to zgarniemy go po cichu i przesłuchamy, jeśli jest cała grupa to ściągniemy wspracie. Nie rubmy szumu i jedzmy metrem.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 marca 2011, 18:03

Szósta Aleja (30 lipca 2021, godz. 15.48)

Uścisnąwszy dłoń uprzejmego dyrektora galerii, obaj policjanci opuścili czym prędzej przyjemnie chłodne wnętrze przybytku sztuki lądując ponownie wśród zgiełku i skwaru ulicy. Angel wcisnął zapakowany w malutką kasetkę nośnik danych w kieszonkę na boku swej kuloodpornej kamizelki upewniając się, że zdobyty właśnie materiał dowodowy nie wypadnie stamtąd i nie ulegnie zagubieniu.

- Miki, zgarniamy Hully'ego - zdecydował Thomas - Jedziemy na Welsh 21/5...

Głos detektywa utonął znienacka w przeraźliwym łoskocie obracających się w górze wirników. Ponad głowami przechodniów i dachami samochodów pojawiły się znienacka dwa lecące dwadzieścia metrów wyżej transportowe śmigłowce, sunące ponad zakorkowaną jezdnią z przygotowanymi do użycia przemysłowymi wyciągarkami. Obie maszyny pomalowane były na ciemnoniebieskie barwy metropolitalnych służb drogowych. Angel rozpoznał od razu charakterystyczne pękate kształty SH-70, zwanych potocznie Cityhawkami. Ktoś w centrali poszedł najwyraźniej po rozum do głowy i w nadziei na odblokowanie zatoru wysłał do akcji holowniki powietrzne.

Aniolkowsky odczekał chwilę, dopóki natężenie hałasu nie spadło do poziomu umożliwiającego komunikowanie się za pomocą krzyku. Smartfon Kaminskiego ożył błyskając diodami, mężczyzna podniósł urządzenie do ucha przyciskając je z całej siły do ciała.

- Detektywie Kaminski, meldunek w związku z kolizją na skrzyżowaniu Szóstej i Dicka - oświadczyła Grace - Zniszczeniu uległy dwa pojazdy osobowe marki Metrocar, o numerach rejestracyjnych NC RT543-3EW oraz NC DS811-21B.

- Dziękuję, bez odbioru! - wrzasnął do aparatu Mike krzywiąc się jednocześnie pod wpływem atakującego uszy huku helikopterów.

- Ściągnę na miejsce wsparcie, zaczekają na nas z wejściem. I ściągnę AV-kę, bo inaczej się stąd nie wydostaniemy... - zaproponował Angel zatrzymując się na krawężniku ulicy i rozważając błyskawicznie wszystkie możliwe opcje działania.

- Thomas, zaczekaj - Mike położył dłoń na ramieniu partnera - Pojedźmy tam sami, przyjrzyjmy się miejscu na spokojnie. Może w mieszkaniu będzie siedziała cała banda, a może ten gość to tylko przypadkowy właściciel samochodu. Pokręcimy się po cywilnemu i rozeznamy sprawę.


Wątek techniczny

No i mam zagwozdkę. Venar chce AV-ką i z wsparciem, Mastug metrem i bez wsparcia. Musicie dojść do porozumienia, inaczej nie posuniemy się z akcją. Mała uwaga odnośnie terminu "wsparcie" - prosząc o nie deklarujcie mi każdorazowo jak duży support macie na myśli (jeden radiowóz, dwa, patrol uliczny, jednostka SWAT, szturmowa aerodyna) oraz jaki styl działania ma owo wsparcie przyjąć (zwalenie się z hukiem na miejsce, dyskretna infiltracja w oczekiwaniu na rozkazy, zbiórka przed drzwiami celu czy w odpowiednim oddaleniu, itp.).

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 16 marca 2011, 18:24

- W porządku Miki, zróbmy rozeznanie sami. Ale jak tylko się okaże, że coś śmierdzi wzywamy wsparcie.

Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 17 marca 2011, 20:55

Northside, Welsh (30 lipca 2021, godz. 16.07)

Budynek mieszczący mieszkanie Hully'ego okazał się odrapanym blokiem o pokrytych grafiti ścianach, straszącym na niektórych piętrach wybitymi oknami i walającymi się na chodniku śmieciami. Przepełniony kontener na śmieci stał też opodal wejścia, silnie okopcony, co świadczyło o sposobie, w jaki mieszkańcy pozbywali się periodycznie swych odpadów. Z wciąż zaludnionych mieszkań dobiegał łoskot muzyki elektro, a w powietrzu niósł się odór zgnilizny, zjełczałego tłuszczu i amoniaku.

Odór ten zdawał się zresztą unosić wszędzie wokół od chwili, w której obaj mężczyźni wysiedli na równie zaniedbanej stacji metra kilka ulic dalej. Kierując się szybkim krokiem w stronę schodów wiodących na poziom ulicy wodzili czujnymi spojrzeniami na nabazgranych na ścianach symbolach miejscowych ulicznych gangów, poprzewracanych koszach na śmieci i sylwetkach kilku bezdomnych drzemiących na zdewastowanych plastikowych ławkach. Angel przyjrzał im się z przyzwyczajenia wbudowanym w cyberoko termografem, upewniając się, że wszyscy zawinięci w cuchnące stare koce włóczędzy żyją i tylko śpią w chłodnym podziemnym pomieszczeniu, skąd już dawno powinna ich wypędzić straż metra. Oaklandczyk westchnął skrycie uświadamiając sobie kolejny raz z rzędu szokujący kontrakt pomiędzy luksusowym centrum korporacyjnym, gdzie strzelające w niebo drapcze chmur kryły w swych przestronnych wnętrza ludzi obracających ustawicznie milionami euro, a oddalonymi o kilka kilometrów od Corporate Plaza dzielnicami takimi jak północna część Northside, zasiedlonymi przez rozpaczliwie walczących z ubóstwem przegranych w wyścigu szczurów, imigrantów z innych stanów i członków gangów.

Na ulicach środowego Northside panował ożywiony ruch i w powietrzu unosił się dobiegający stamtąd samochodowych silników oraz klaksonów, ale w pasie graniczącym z niesławną dzielnicą Downsloop widać już było wyraźnie wkradającą się w obręb metropolii nędzę. Odrapane stare kamienice, rdzewiejące metalowe ogrodzenia, zabite deskami okna niskich szop i zepsute uliczne latarnie dowodziły jawnie tego, że rada miejska Night City nie wiązała z tą częścią miasta zbyt wielkich nadziei na przyszłość, skreślając niejako przy okazji również jej mieszkańców.

Blok, w którym mieszkał Goran Hully znajdował się na samym krańcu Northside. Detektywi dotarli w jego pobliżu pokonując pomniejsze uliczki i skracając sobie drogę za pomocą satelitarnej nawigacji wbudowanej w policyjne smartfony, odprowadzani mało życzliwymi spojrzeniami zaniedbanych młodych ludzi siedzących w małych grupkach na schodkach brudnych kamienic i kiwających się rytmicznie do dźwięku głośnej muzyki płynącej z przenośnych odtwarzaczy DVD. Angel zauważył, że wielu z nich miało zamglone oczy lub poznaczone plamkami nakłuć ręce, ale wytrwale ignorował wszystkich mijanych narkomanów, koncentrując się w pierwszej kolejności na osobie właściciela Chargera.

- Wejście jest najpewniej od strony podwórza - mruknął Mike udając przemożne zainteresowanie puszkami prepaku wystawionymi w witrynie niewielkiego spożywczego sklepiku.

W okolicy Welsh 21 kręciło się po ulicy kilka osób. Paru młodych mężczyzn rozkręcało silnik rozkraczonego do połowy na chodniku osobowego Dodge, przeklinając obelżywie i śmiejąc się na przemian. Jakiś obdartus wyglądający na stuletniego starca pokręcił się przy nich przez chwilę szukając okazji do wyżebrania papierosa, ale przepędzony niecelnym kopniakiem powlókł się dalej w dół ulicy ciągnąc za sobą wypakowane pustymi metalowymi puszkami siatki. Niemłoda kobieta o zatroskanej twarzy ominęła włóczęgę szerokim łukiem, przyciskając do piersi niewielką torbę z zakupami i znikając w klatce schodowej sąsiedniego budynku.

- Nie wiem, czy chciałbym tu mieszkać nawet przy jednoeurowym czynszu - mruknął Angel wspominając znienacka mile swe ciasne zagracone mieszkanko wynajmowane za wygórowaną cenę w Górnej Marinie, zaledwie jeden kwartał od portowego nabrzeża - Co za dziura...


Wątek techniczny

Jesteście na miejscu, paręnaście metrów od domu, w którym mieszka właściciel furgonu użytego do napadu. Okolica niezbyt miła dla oka i nosa, poza tym wygląda na to, że nie mieszkają tu zbyt życzliwi wobec obcych ludzie. Do kamienicy Hully'ego wchodzi się od strony obudowanego blaszanymi szopami i murkiem podwórza. Co robicie?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 17 marca 2011, 21:05

Na pewno rozglądamy się za furgonem, jako że okolica nie wygląda najlepiej uważnie obserwujemy otoczenie cobyśmy na jakiś gang nie wpadli i nie zamieszkali tu na stałe. Później ruszamy w kierunku jego mieszkania.

Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 18 marca 2011, 16:11

po drodze do metra zdejmuję odznakę z szyji

Jak jesteśmy już na miejscu wypatrujemy furgonetki oraz rozglądam się za zaparkowanymi w okolicy bloku pojazdami. Jeśli jakieś sa będę chciał poprosić Grace o namiary na właścicieli i czy któryś z nich nie ma czegoś wspólnego z Goranem Hully (np. nie byli zatrymani razem lub nie odbywali razem wyroku)

Później tak jak napisał Venar ruszamy w kierunku jego mieszkania

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 18 marca 2011, 18:05

Northside, Welsh (30 lipca 2021, godz. 16.10)

Grupka młodocianych mechaników wyciągnęła spod maski Dodge zepsutą pompę paliwową i zrobiła sobie krótką przerwę pociągając z puszek tanie piwo. Obserwowany z wnętrza sklepu przez latynoskiego sprzedawcę Mike westchnął i odwrócił się twarzą w stronę mieszkania Hully'ego.

- Spokojniej niż teraz już nie będzie - oświadczył detektyw opuszczając ręce wzdłuż ciała - Im dłużej będziemy się tutaj wałęsać, tym szybciej zwrócimy na siebie uwagę. Facet zza lady gapi się na mnie jakbym go chciał okraść.

Angel rozejrzał się raz jeszcze wokół skanując swe otoczenie termografem. Żaden z przechodniów z mechanikami włącznie nie zwrócił wcześniej jego szczególnej uwagi, ale policjant wiedział, że znajdował się na pograniczu strefy niczyjej, tak zwanej zimnej zony narażonej na zwiększoną aktywność gangów, zwłaszcza tej ich brutalnej grupy, która koczując w opuszczonych podmiejskich dzielnicach wypuszczała się w stronę centrum z zamiarem siania bezmyślnego zniszczenia i strachu.

Strach przed cyberpsychozą był tutaj znacznie silniejszy niż w środkowym Night City, gdzie radiowóz docierał na miejsce przestępstwa w kilka minut, a na ogarniętego żądzą krwi boostera rzucano wspomagany borgami C-SWAT, nie schodzący w kwestii uzbrojenia osobistego poniżej kalibru 20mm. Tutaj grupki narkotyzujących się ustawicznie syntokoką szumowin mogły skutecznie terroryzować ubogich mieszkańców dzielnicy, znikając zazwyczaj przed przyjazdem patrolu i narażając się co najwyżej na krwawe reprymendy ze strony starej włoskiej mafii, rezydującej w Małej Italii i robiącej pomniejsze interesy również w Northside. Zamiast aerodyn Trauma Team widywano tutaj maszyny REO Meatwagon, przybywające częściej z misją zdobycia organów do przeszczepów, a nie ratowania ludzkiego życia.

Lecz ulubioną porą działania boosterów była noc i drzemiąca w skwarze późnego popołudnia ulica wydawał się nie skrywać w sobie żadnych przykrych niespodzianek. Angel przełączył oko w tryb normalnego postrzegania otoczenia, odczuwając trwający ułamek sekundy dyskomfort, kiedy jego mózg przystosowywał się do odbioru odmiennego rodzaju impulsów.

- Idziemy - zdecydował oficer przekraczając jezdnię i idąc ostrożnie w stronę kamienicy Hully'ego. Mike zrównał z nim krok, odpinając swą marynarkę z zamiarem ułatwienia sobie dostępu do noszonej pod ubraniem broni.

Podwórze na tyłach budynku wyglądało równie kiepsko jak ulica z przodu. Wszędzie walały się reklamówki pełne starych śmieci, pryzmy służących zapewne za opał desek piętrzyły się przy zardzewiałym wraku jakiegoś samochodu, pozbawionym kół i szyb i zarastającym powoli burą trawą. Z otwartych okien kilku mieszkań na poddaszu dobiegał hałaśliwy dźwięk muzyki mieszający się z krzykami jakiejś kłótliwej pary rozstrzygającej właśnie z użyciem przekleństw spór o wydane dzień wcześniej pieniądze.

Detektywi pokonali niskie murszejące schodki wejściowe i znaleźli się w przesiąkniętej odorem stęchlizny sieni budynku. Angel przesunął wzrokiem po najbliższych drzwiach mieszkań, wskazał dłonią na numer piąty.

Goran Hully mieszkał na parterze.



Wątek techniczny

Żadnych podejrzanych ludzi, żadnych podejrzanych samochodów, ani śladu białego Chargera. Jesteście w środku, pod drzwiami mieszkania. Na korytarzu cisza i spokój, żywej duszy. Zza drzwi mieszkania podejrzanego nic nie słychać. Z położonych powyżej pięter dobiegają hałasy życia codziennego w ubogiej dzielnicy, głównie błahe sprzeczki, płacz dzieci, pijackie śmiechy.

Mamy teraz okazję, aby dopracować system deklaracji w takich sytuacjach. Napiszcie, co zamierzacie zrobić z wyszczególnieniem zasad użycia broni, w ogóle chęci sięgnięcia po nią lub pozostawienia w kaburach, sposobu dostania się do mieszkania, rodzaju powitania dla ofiary, sposobu obejścia się z nią w razie miłego lub niemiłego powitania. Coś w stylu "Walę w drzwi i wzywam do otwarcia w imieniu policji, a jeśli w pięć sekund nie będzie reakcji, wyjmuję broń, strzelam w zamek i kopię w drzwi, potem gość zbiera na wejściu po paszczy" albo "Pukam grzecznie, a jeśli nie otworzy, idę pogadać z sąsiadami, może mają zapasowy klucz" albo "Sprawdzam dyskretnie klamkę ubezpieczany przez partnera, a jeśli będzie zamknięte, z gotową do użytku bronią okrążam budynek i szukam okna" albo cokolwiek innego. Generalnie, im obszerniejsza deklaracja, tym łatwiej będzie mi rozegrać pewne emocjonujące scenki.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 18 marca 2011, 19:22

Całość deklaracji proszę uwzględnić po wypowiedzi mastuga. Stanowisko musi być wspólne.

Mój plan jest następujący:
Przysłuchiwanie się przez chwilę co się dzieje w środku. Następnie sprawdzenie klamki, może pod prądem? Jeśli drzwi są przypadkiem nie zamknięte n zamek, dobywamy broń i wchodzimy. Jeśli drzwi są zamknięte to wywalamy drzwi i wpadamy z odbezpieczoną bronią do środka. W przypadku jakiegokolwiek oporu bez wahania strzelamy. Całą ta czynność tylko w wypadku jeśli ze środka nie ma żadnych odgłosów, lub jest ich niewiele. Jeśli słyszymy więcej niż 2-3 głosy to odpuszczamy i wzywamy wsparcie.

Mastug - potwierdź lub podaj inny plan
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 18 marca 2011, 20:50

mój plan jest następujący :
1-wyjmuję broń
2-nasłuch czy ktoś jest w środku czy jakieś rozmowy
3-jeśli ktoś jest w środku to próbuję wyłapać ile jest osób
4 :
* jeśli nic nie słychać to sprawdzamy klamkę - jeśli jest zamknięte to czy istnieje sposób aby sprawdzić co jest w tym mieszkaniu przez okno? od strony balkonu? wyjścia pożarowego?
* Jeśli są 1-3 osoby to z kopniaka otwieramy i z wyciągniętymi splówami i odznakami każemy się położyć na ziemi ręce nad głową
* Jeśli są więcej niż 3 wzywamy wsparcie w postaci dwóch radiowozów


Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 19 marca 2011, 19:34

Northside, Welsh (30 lipca 2021, godz. 16.13)

W dłoniach detektywów pojawiły się wyciągnięte spod ubrań matowoczarne pistolety, odciągnięte bezpieczniki Avengerów szczęknęły ledwie słyszalnie. Angel przysunął się do drzwi nasłuchując uważnie, ale z wnętrza mieszkania nie dobiegały żadne dźwięki. Po kilkunastu sekundach bacznego nasłuchiwania policjanci wymienili porozumiewawcze spojrzenia. W zaistniałych okolicznościach nie potrzebowali sądowego nakazu, aby wejść na teren prywatny, regulacje prawne dawały im w tym względzie pełną swobodę, o ile zadbali o wcześniejsze powiadomienie o swych zamiarach przełożonych.

- Centrala, mówi detektyw Thomas Aniolkowsky - rzucił cicho do swego smartfonu oficer - Znajduję się na Welsh 21/5 w Northside. Dokonuję wejścia do mieszkania Gorana Hully'ego na podstawie podejrzenia o dokonanie przestępstwa.

- Potwierdzam przyjęcie zgłoszenia, detektywie - odpowiedział głosem Grace system operacyjny policji. Angel odetchnął głęboko, a potem cofnął się o krok i kopnął z całej siły w zamek drzwi. Metal i plastik ustąpiły z donośnym trzaskiem, nie potrafiąc się oprzeć połączonej sile stopy Thomasa i barku Mike'a.

Mieszkanie Hully'ego okazało się ciasną przestrzenią wypełnioną starymi meblami, wyblakłymi dywanami i straszącą gości widokiem łuszczącej się na ścianach farby. Grube mury tłumiły większość dźwięków, toteż łoskot głośnej muzyki u sąsiadów był tutaj ledwie słyszalny. Grube zakurzone kotary przysłaniały większość okien dając przechodniom wyraźnie do zrozumienia, że właściciel tego mieszkania nie życzy sobie, aby mu zaglądać do środka. Leżące wszędzie stare opakowania po jedzeniu na wynos, ubrudzone prepakiem talerze i puste puszki po piwie świadczyły jednoznacznie o kulinarnych upodobaniach Gorana Hully'ego.

W chwili nadejścia niezapowiedzianych gości mężczyzna znajdował się w pokoju gościnnym, rozparty szeroko w staromodnym krześle z materiałową podbitką i spoglądający w stronę przedpokoju ponad pełnym porozrzucanych pornograficznych magazynów stołem. Tkwiący przed Hully'em talerz pełen był ledwie tkniętej proteinowej brei, która zdążyła już zaschnąć i nie przypominała w najmniejszym stopniu jedzenia.

Zaschnięta brązowoczarna plama na koszulce mężczyzny wskazywała wyraźnie miejsce, gdzie trafił go pocisk. Angel opuścił lufę Avengera ku podłodze i mrugnął szybko przełączając cyberoko w tryb termowizji.

- Zimny jak LÓD Arasaki - oświadczył detektyw - Najmniejszego śladu organicznego ciepła, pewnie umarł wczoraj lub przedwczoraj.

- Ktoś ostro pogrywa - burknął Mike opuszczając w dół własną broń - Jedna kula?

- Tak, prosto w serce - odpowiedział Thomas - Oberwał siedząc za stołem, dopadli go w trakcie jedzenia. Nawet się nie zdążył podnieść z krzesła.

Aniolkowsky przesunął wzrokiem po bałaganie panującym w pokoju, wprawnym okiem taksując lokalizację wszelakich śmieci i szybko dochodząc do wniosku, że nie spogląda bynajmniej na efekt przeprowadzonej śpiesznie rewizji. Nic nie wskazywało na to, by sprawcy przeszukiwali po zabiciu ofiary mieszkanie, widok odtwarzacza blue-ray i plazmowego telewizora pozwalał też domniemywać, że za śmierć Hully'ego nie odpowiadali zwykli boosterzy zainteresowani napadem rabunkowym.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 19 marca 2011, 20:33

Ale gówno. Myślę, że należy wezwać techników żeby sprawdzili mieszkanie aczkolwiek nie spodziewam się by znaleźli jakikolwiek ślad.
Cała sprawa coraz bardziej śmierdzi.
Wzięli z banku marne 100 patyków, zastrzelili ot tak ochroniarza, teraz Hully. W dodatku okoliczności wskazują, na to że denat znał zabójcę. Kupa gówna i to mocno śmierdząca.

Po przyjeździe techników proponuję powrót na komendę i w oczekiwaniu na wyniki badania DNA osobnika od szponów zrobić trochę żmudnej pracy i przejrzenie kilku kartotek. Hully, zastrzelony ochroniarz i kierownik banku. Może znajdziemy coś co mogłoby ich powiązać bardziej z rabusiami.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 19 marca 2011, 20:49

Dobra - mamy mało punktów zaczepienia więc musimy badać każdy nawet niepewny trop.

Wzywamy techików - może znajdą jakieś ślady, łuski, materiał DNA cokolwiek - zobaczymy

Dd techników napewno chcę się od nich dowiedzieć o dokładnej dacie i godzinie śmierci Gorana Hully'ego - zakłądam że było to już dosyć dawno. Zakładam także że od tego czasu furgon był w posiadaniu tych którzy napadli na bank - więc od tego dnia/godziny poproszę od Grace wykaz wszelkich wykroczeń, mandatów za złe parkowanie, zgłoszeń z kontroli drogowych furgonu którego poszukujemy.

Być może technicy ustalą także z jakiej broni (numery seryjne ew właściciel) zabito Hullego ale nie liczę na to za bardzo

Proszę od Grace listę wszystkich światków z banku - nazwiska i adresy. Jeśli furgon okaże się ślepym tropem będę chciał przeczytać zeznania każdego z nich. Jeśli nic ciekawego nie ma w zeznaniach to będę chciał każdego z nich przesłuchać jeszcze raz osobiście.

Z niecierpliwością czekam także na wynik badań DNA
Ostatnio zmieniony 19 marca 2011, 20:53 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 20 marca 2011, 10:29

Northside, Welsh (30 lipca 2021, godz. 16.45)

Thomas stał na chodniku przed mieszkaniem zastrzelonego właściciela Chargera, patrząc na parę techników policyjnych wynoszących zwłoki ofiary do zaparkowanego przed domem ambulansu. Dwa radiowozy z posterunku w Northside stały tuż obok, a ich załogi przepytywały z zauważalnym znużeniem tych okolicznych mieszkańców, którzy nie zdążyli na widok mundurowych czmychnąć za opłotki.

- Zadzwońcie, kiedy tylko będzie znana dokładna godzina śmierci tego gościa - powtórzył raz jeszcze Mike, któremu najwyraźniej nie wystarczyła informacja o zgonie Gorana Hully'ego pomiędzy dwunastą i czternastą poprzedniego dnia. Jeden z techników, który przedstawił się wcześniej jako Bruce Walis machnął potwierdzająco ręką i zatrzasnął tylne drzwi służbowego furgonu.

- Porównają kule z obu ciał - oświadczył Kaminski wracając do swego partnera.

- Co i tak nam wiele nie da - mruknął Angel, który chwilę wcześniej rozmawiał z odpowiedzialnym za sekcję Stevena White Hotgersem. Wyciągnięty z czaszki ochroniarza pocisk poddano badaniom balistycznym, ale ich wyniki przyniosły rezultat, którego detektyw podświadomie się spodziewał: użyta do zabójstwa broń nie znajdowała się w policyjnych rejestrach - Wracamy na komendę. Dopóki medyczni nie skończą swojej roboty, pokopiemy trochę w papierach.

- Wracamy komunikacją miejską? - zażartował Mike, spoglądając jednocześnie w wymowny sposób na stojące tuż obok radiowozy. Angel wzruszył ramionami, ale i jemu nie uśmiechało się korzystanie z zaniedbanej linii łączącej północne przedmieścia z centrum.

Niosący się w skwarze dnia dźwięk, stłumiony bryłami budynków, skojarzył się detektywom w pierwszej chwili z trzaskiem popcornu, ale już po sekundzie obaj wyzbyli się złudnego wrażenia.

Słyszeli kilka składających się w serię wystrzałów, stłumionych odległością, ale wciąż wyraźnych.

- To strzały! - nadchodzący od strony budynku policjant z sekcji patrolowej Northside przyśpieszył kroku, rzucił się biegiem w kierunku radiowozu. Dwaj mundurowi przesłuchujący domorosłych mechaników przy Dodge przerwali konwersację i sięgnęli po swoje komunikatory. Smartfony obu detektywów zaczęły migać ekranikami w tej samej chwili, odbierając emitowany na paśmie operacyjnym komunikat centrali.

- ...naście trzynaście! - Angel przełączył swój aparat w tryb głośnomówiący - Powtarzam kod jedenaście trzynaście! Salon samochodowy Walkera na Shirley 138!


Wątek techniczny
Moi drodzy, przyjmijmy, że wszelkie potrzebne akta (te zadeklarowane w poprzednich postach) zamówiliście już przez sieć. Hully pojedzie zaraz na sekcję, oględziny ochroniarza niebawem się zakończą. Technicy w komendzie zajmują się badaniem śladów zebranych w banku, drogówka szuka znanego Wam już Toyo Chargera, a Wy zamierzacie się wydostać z Northside. Jakim środkiem transportu? (opcje już znacie).

Niejako przy okazji opodal najwyraźniej doszło do popełnienia przestępstwa i centrala wzywa do interwencji uliczne patrole. Kod 11 - napad, 13 - podpalenie. Zainteresowani przyjrzeniu się temu bliżej czy wracacie prosto na komendę?

ODPOWIEDZ