PBF - Pacifica Bank

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 11 maja 2011, 21:44

- Daleko z tąd jest ten śmietnik? Jeszcze ich tam zastanę? Nie musisz tam iść ani nikogo pokazywać powiedz tylko jak wyglądali.
Niezależnie od jego odpowiedzi. odchodzę do automatu z jedzeniem. Kupuję jedną pastę i wodę. Rzucam je Miguel'owi
- To na drogę Miguel - znikaj z tąd bo tu nie lubią włuczęgów - jeszcze ktoś ci znowu przywali.
Jeśli powiedział gdzie jest śmietnik i jest to niedaleko to zwracam się do Thomasa
- Masz ochotę skuć komuś mordę? Bo ja chyba tak. Idziemy tam?

edit: venar uprzedził moje pytanie.

- Ok - masz rację, nie mamy czasu - jedźmy do świadka.

Wsiadamy do naszej służbowej bryki i jedziemy tam gdzie mieliśmy dotrzeć

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 12 maja 2011, 22:08

Mała Italia (31 lipca 2021, godz. 10.39)

Kiedy policyjny Metrocar dotarł na miejsce, Mick Olson był jeszcze w domu, w niewielkim mieszkaniu wynajmowanym na trzecim piętrze zaniedbanej kamienicy przy Dicka 712. Okazał się co prawda ubrany do wyjścia tłumacząc ten stan rzeczy chęcią zrobienia zakupów, ujrzawszy jednak policyjne odznaki natychmiast zaprosił detektywów do środka. Mieszkanko było urządzone skromnie, ale funkcjonalnie, zdradzając swym wyglądem zamiłowanie właściciela do porządku.

Olson okazał się bardzo niskim, ale szerokim w barach mężczyzną o krótko obciętych jasnych włosach. Mike otaksował go bacznie spojrzeniem z miejsca dochodząc do wniosku, że muskularna postura agenta SSI zawdzięczała wiele neutralnym fizjologicznie polimerom tworzącym pod jego skórą wzmocnione sploty mięśniowe. Ochroniarz poprosił gości, by ci usiedli przy malutkim stoliku w kuchni, nie pytając nalał wszystkim do filiżanek gorącej jeszcze kawy, potem odpiął założoną już pod kurtkę kaburę i odłożył ją na stolik.

- Armalite 44? - zainteresował się Mike spoglądając na opięty syntetyczną skórą ciężki pistolet.

- Tak - kiwnął głową Mick Olson - Kaliber dwanaście milimetrów ma swoje zalety. Nie lubię szastać amunicją, wolę mieć pewność, że pierwszy strzał wystarczy. Ale nie przyjechaliście pogadać o spluwach, więc może od razu przejdziemy do rzeczy. Zabójstwo Stevena. Co chcecie wiedzieć?

Mike skrzywił brzydką twarz w wyrazie lekkiego uśmiechu aprobaty, doceniając bezpośredni styl bycia Olsona.

- Znał pan Stevena White'a - na poły zapytał, na poły stwierdził Mike - Może nam pan coś o nim opowiedzieć?

- Konkretny facet. Pracowaliśmy razem w kilku operacjach. Mało gadał, ale można na nim było polegać. Znał się na swojej robocie. Skryty samotnik, dopiero od kilku lat w NC, przyleciał bodajże ze Wschodniego Wybrzeża.

- Przedwczoraj zastępował pan Stevena w oddziale Pacifica Bank. Jak do tego doszło, że to właśnie pan? Ktoś pana wyznaczył czy może White sam pana poprosił o zastępstwo? - zapytał Mike odchylając się w krześle i krzyżując ramiona na piersiach.

- Zastępstwa są wytyczane przez dyspozytora, nie załatwia się tego na własną rękę - wyjaśnił Olson - Nie miałem akurat przydziału, dostałem skierowanie do banku od kierownika Simmonsa.

- Czy tamtego dnia wydarzyło się coś nietypowego? Coś, co zwróciło pana uwagę? Może o czymś zameldował pan przełożonym?

- To była najzwyklejsza w świecie zmiana - wzruszył ramionami agent SSI - Nigdy wcześniej nie byłem w tym banku, to była od pół roku stała posada Stevena. Dzień wyglądał zwyczajnie, nie miałem powodu do zgłaszania jakiegokolwiek alarmu sytuacyjnego.

- Jak zachowywał się personel banku? Czy coś przykuło pana uwagę, szczególnie około godziny szesnastej?

- Kasjerki pozostawały cały czas na stanowiskach roboczych. Ani jednego incydentu z klientami, ani jednej sprzeczki. Już wam mówiłem, to była czysta rutyna.

- Pilnował pan także porządku na parkingu przed bankiem, czy zauważył pan coś szczególnego? - Kaminski podrapał się po brodzie spoglądając w stronę Angela w nadziei na to, że partner włączy się do rozmowy.

- Chodzi wam rzecz jasna o tego przeklętego Chargera - oznajmił Mick - Wtedy nie zwróciłem na niego uwagi, akurat stałem pod kątem do drzwi.

- Skąd pan wie o furgonie? - zainteresował się Mike, chociaż sądził, że już zna odpowiedź.

- Z tych samych nagrań, co wy - odparł Olson - Firma prowadzi własne dochodzenie niezależnie od was. Brałem udział w przeglądaniu nieuszkodzonych zapisów monitoringu. Wiemy, że dranie przymierzali się do skoku już przedwczoraj. Wpadliście już na jakiś trop?


Wątek techniczny

Rozliczyłem fabularnie pierwszą część pytań Mastuga, niebawem druga wstawka, w międzyczasie zaś zyskujecie okazję do przygotowania opcjonalnych pytań.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 12 maja 2011, 22:39

- Zapytał Pan może White'a o rodzinę albo o kobiety? Coś odpowiedział o sobie?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 16 maja 2011, 19:02

Mała Italia (31 lipca 2021, godz. 10.41)

Mike usadowił się wygodniej na krześle opierając łokcie o blat stolika i spoglądając do po części opróżnionego z kawy kubka.

- Pytał pan może kiedyś White'a o rodzinę albo kobiety? - odezwał się po chwili namysłu policjant, przenosząc spojrzenie z powrotem na agenta SSI.

- Osobiście nie - zaprzeczył ruchem głowy Olson - Kilku kumpli pytało, tych, którzy częściej z nim pracowali. Podobno unikał tego tematu, ale kiedyś coś tam wspomniał o rodzinie, bodajże w Bostonie, pewien nie jestem. Wiecie, to był taki typ samotnika, niektórzy się nawet podśmiewali, że może to zboczeniec, co nocami podgląda gołe babki w oknach naprzeciwko albo siedzi cały czas w erotycznych braindance'ach, ale nikt go nigdy na czymś takim nie przyłapał.

- A co pan myśli o tym napadzie na Pacifica Bank? - zmienił temat rozmowy Mike.

Tym razem to Mick Olson zamilknął na dłuższą chwilę, bawiąc się trzymanym w rękach kubkiem i marszcząc nieznacznie czoło.

- Szczerze? Mam ciarki na karku, kiedy o tym pomyślę - powiedział w końcu - Ci dranie byli bezwzględni, zastrzelili Stevena bez potrzeby. Gdyby weszli do banku przedwczoraj, mogłem tam leżeć z kulą w głowie, ja zamiast niego. Byli dobrze przygotowani, wyłączyli zabezpieczenia, skanery broni w drzwiach nie zadziałały. Stałem tyłem do wejścia, nawet nie patrzyłem na tego Chargera. Gdyby wtedy wyszli i wpadli do środka, pewnie zarobiłbym strzał w potylicę.

- Podejrzewa pan, co mogło ich powstrzymać? Czemu zrobili to dopiero wczoraj, skoro dzień wcześniej mieli tak samo dogodną okazję?

- Nie wiem - wzruszył ramionami Mick Olson - Naprawdę nie wiem. Może byli naćpani i puściły im nerwy, może zobaczyli w ostatniej chwili coś podejrzanego na zewnątrz? Radiowóz albo zbyt wielu przechodniów? Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia.

- A co takiego mówi się o tej sprawie w firmie?

- Przykro mi, ale wolałbym się na ten temat nie wypowiadać - oznajmił zdecydowanym tonem ochroniarz - Dyrektor Donelly kładzie duży nacisk na dyskrecję w sprawach firmy. Prowadzi włsne dochodzenie, ustalenia są ściśle tajne, pewnie potrzebny wam będzie nakaz, żeby się czegoś więcej dowiedzieć.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 16 maja 2011, 22:13

- Niestety jest pan świadkiem dochodzenia w sprawie o zabójstwo i jest to dochodzenie policyjne. Jeśli zatai pan jakiekolwiek informacje zostanie pan oskarzony o utrudnianie śledztwa i pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Dochodzenie wewnętrzne jest wewnętrzną sprawą SSI i nie może stanowić podstawy do odmowy zeznań. Nie żądam od pana ujawnienia dokumentów ani informacji o klauzuli "poufne" lub "ściśle tajne". Proszę pana o odpowiedz na pytanie o to co mówi się w pana firmie o tym napadzie.
- Czy Stiven White był był bezkonfliktowym pracownikiem?
- Słyszał Pan może o jakiś zatargach pomiędzy nim a przełożonymi lub innymi pracownikami firmy?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 20 maja 2011, 12:18

Mała Italia (31 lipca 2021, godz. 10.43)

Mick Olson spochmurniał słysząc ostre napomnienie Kaminskiego, ale z miejsca zrozumiał, w czym rzecz, bo podniósł w przepraszającym geście dłonie.

- Nie zamierzam utrudniać śledztwa policji, panowie - oświadczył - Nie do końca się zrozumieliśmy. Pomogę na tyle, na ile będę mógł. Moi koledzy obstawiają kilka motywów, wśród nich najczęściej napad na pokaz albo oszustwo ubezpieczeniowe. Istnieje podejrzenie, że lokalny kierownik Pacifica Bank sfingował napad, a Steven zginął, bo być może rozpoznał któregoś z napastników. Badacie ten wątek?

- Badamy wszystkie wątki - odparł szorstko Mike - Czy Steven White był bezkonfliktowym pracownikiem?

- Nie pamiętam, żeby mu się zdarzały jakieś zatargi z kolegami - pokręcił przecząco głową Olson.

- Ani z przełożonymi ani z kolegami z firmy? - upewnił się Kaminski.

- Tak, detektywie, z nikim. Ludzie mieli do Stevena szacunek. Był dobrym ochroniarzem, zawodowcem z celną ręką. Od kiedy zaczął dla nas pracować, kropnął kilku bandziorów, zawsze profesjonalnie. Mieliśmy do niego zaufanie.

Olson upił spory łyk kawy, zamyślił się na chwilę bębniąc palcami w blat stolika, potem przeniósł swe wyblakłe niebieskie oczy na twarz Mike'a.

- Cały czas myślę nad tym, czemu przedwczoraj odpuścili - powiedział po chwili ciężkiego milczenia - Mieli dokładnie te same warunki do akcji, co wczoraj. Albo sypnął im się cyberdek na sekundę przed rozpoczęciem albo zobaczyli w pobliżu gliniarzy. Albo... sam nie wiem, pewnie to wyda się wam głupie...

- Nie uznajemy za głupie niczego, co może pomóc w śledztwie - odezwał się natychmiast Mike - O czym pan myśli?

- Że zobaczyli mnie - oświadczył wprost Mick Olson - Ten bank był od pół roku działką Stevena, pięć dni w tygodniu. Tylko on miał tam zmiany. Może byli już wcześniej w banku, robili rozeznanie, obserwowali go. A potem w dniu napadu w ostatniej chwili zorientowali się, że w środku jest nieznany im ochroniarz. Może to ich odstraszyło?


Wątek techniczny

Sesja trochę okulała, czas pchnąć ją do przodu. Kto ma jeszcze jakieś pytania do Olsona, poproszę. Poproszę też o deklaracje następnych działań: gdzie jedziecie, co robicie? I na koniec poproszę o przynajmniej pobieżną analizę dotychczas zebranych materiałów dowodowych.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 maja 2011, 13:48

Mała Italia (31 lipca 2021, godz. 10.44)

Ochroniarz SSI podniósł spojrzenie znad styropianowego kubka i otaksował wzrokiem obu milczących od dłuższej chwili detektywów.

- Panowie, na mnie już czas - oznajmił wzruszając przepraszającym gestem ramionami - Mam do załatwienia kilka spraw, w tym jedną w ratuszu. Jeśli nie macie więcej pytań, zmuszony będę panów pożegnać, ale proszę do mnie dzwonić, gdybym mógł jeszcze w czymś pomóc.

Nokia Kaminskiego pisnęła cichutko, zawibrowała w kieszeni mężczyzny. Mike wyciągnął urządzenie, zerknął szybko na ekran smartfonu. Wyświetlona na nim wiadomość była krótka, ale czytelna.

"Po powrocie do komendy zgłosić się do komendanta de Soto".


Wątek techniczny

Zakładam, że więcej pytań do Micka Olsona raczej nie będzie, ale nigdy nic nie wiadomo, więc nie zamykam wątku. SMS poleca zgłosić się do szefa PO powrocie do komendy, ale nie zawiera zalecenia "natychmiast", więc jeśli macie jeszcze inną palącą sprawę do załatwienia na mieście, zawsze możecie odbić autem w tamtą stronę. Co robicie?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 22 maja 2011, 19:57

Wracamy na komendę, nie ma więcej pytań, a przynajmniej na chwile obecną nie przychodzi mi nic sensownego do głowy.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 22 maja 2011, 21:30

Komenda Główna NCPD (31 lipca 2021, godz. 11.18)

Andrew de Soto podpięty był do kilku terminali roboczych równocześnie, kiedy jednak obaj detektywi zapukali do jego gabinetu, wyłączył bezprzewodowe połączenia z wszystkimi stacjami prócz jednej. Angel domyślił się, że był to gest czysto grzecznościowy, komendant mógł bowiem jednocześnie rozmawiać i monitorować swe terminale za pomocą sprzęgu neuralnego.

- Usiądźcie, proszę - powiedział kapitan wskazując oficerom dwa krzesła ustawione przed swym masywnym biurkiem - Ważna sprawa na rozpoczęcie rozmowy. Anulowałem wasz wniosek o wysłanie ekipy kryminalistycznej do mieszkania Stevena White'a.

- Anulował pan?! - Thomas wyprostował się mimowolnie na krześle - Dlaczego?

- Służby techniczne pracują na okrągło, biorą do upadłego nadgodziny, żeby nadążyć z wszystkimi bieżącymi śledztwami. W obliczu tak drastycznych braków kadrowych ważne stają się priorytety. Przydzieleni do oględzin mieszkania ofiary technicy zostali skierowani do ważniejszej sprawy.

- To śledztwo w sprawie zabójstwa, sir! - odpowiedział Angel - Jaka sprawa może być ważniejsza?

- Siedmiokrotne zabójstwo, najpewniej rytualne obrzędy jakiegoś kultu - wyjaśnił rzeczowym tonem komendant - Do tego cztery niepowiązane ze sobą porwania, cztery inne zabójstwa, dwa podpalenia i jeden zamach bombowy, amatorska robota, ale kosztowała życie policjanta z sekcji saperskiej. Wybaczcie, ale płaci mi się za podejmowanie trudnych decyzji.

Andrew de Soto umilkł na chwilę lustrując swych gości wściekle żółtymi cyberoczami marki Kiroshi, potem zmienił pozycję w wygodnym fotelu wyprofilowanym indywidualnie pod jego sylwetkę.

- Poproszę o informacje o aktualnym stanie waszego śledztwa - powiedział po krótkiej chwili.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 22 maja 2011, 22:07

- W tej chwili ekipa naszych netrunerów jest w siedzibie SSI namierzając hakera który włamał się do ich serwerów. Przesłuchaliśmy Mick'a Olson'a ale nie powiedział nic co by popchneło śledztwo na przód. Byliśmy także w mieszkaniu Stevena White'a ale o tym Pan już wie, nic bezpośredno związanego ze śledztwem nie znaleźliśmy - liczyliśmy że ekipa coś znajdzie. Teraz zamierzamy jechać do banku przesłuchać świadków których nie zdąrzyliśmy przesłuchać w dniu napadu.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 maja 2011, 06:27

Komenda Główna NCPD (31 lipca 2021, godz. 11.19)

Andrew de Soto odwrócił głowę w kierunku wielkiego trójwymiarowego wyświetlacza wbudowanego w jedną ze ścian gabinetu, włączył go impulsem mentalnym wywołując na ekran pliki zawierające informacje na temat dotychczasowych postępów śledztwa. Widząc nakładające się na siebie zbiory danych Mike zrozumiał, że Grace na bieżąco kompilowała gromadzone przez detektywów informacje udostępniając je komendantowi.

A zatem kapitan miał przez cały czas podgląd na pracę swych podkomendnych.

- Nie zostałem mianowany na obecne stanowisko z klucza wspólnoty interesów - oznajmił de Soto - Mam za sobą lata pracy w zespole śledczym i mam spore doświadczenie w najtrudniejszych dochodzeniach. Obserwuję was z zawodowej ciekawości, bo należycie do mojego zespołu i jesteście najświeżsi stażem w wydziale. Mam wrażenie, że mimo jak najlepszych chęci stanęliście w miejscu.

Komendant urwał na chwilę łącząc się mentalnie ze swoim terminalem, po kilku sekundach wymiany danych między transmiterem neuralnym i mózgiem powracając do przerwanej rozmowy.

- Nie macie oczywiście obowiązku prosić o radę, zresztą zrozumiały jest dla mnie powód takiego zachowania. Nowe miejsce pracy, pierwsza sprawa. Rzecz w tym, że ja z racji swojego stanowiska mogę wam swoją radę przekazać nawet wówczas, gdy tego nie chcecie i tak będzie właśnie teraz. Przyjrzałem się aktom sprawy i wychwyciłem w nich coś interesującego. Nie ulega wątpliwości, że napad jest dziełem zawodowców, na dodatek pozbawionych skrupułów. Zabijają każdego, kto wejdzie im w drogę, czasami zaś również tych, którzy wcale im nie szkodzą. Dokonali skoku nie dla pieniędzy, bo natychmiast po napadzie zniszczyli cały łup. Wniosek z tego taki, że cały napad został upozorowany.

De Soto przesunął wzrokiem po twarzach milczących detektywów, postukał palcami w krawędź swego biurka.

- Zwróćcie uwagę na pewien istotny detal - podjął dalszy wywód - Sprawcy doskonale się przygotowali do akcji, mieli świetnie zgrane czasowo wsparcie netrunnera, najpewniej też od kilku dni sukcesywnie rozpracowywali bank i jego zabezpieczenia. Przedwczoraj zaczęli akcję, ale przerwali ją dosłownie w ostatnim momencie. Pytanie, dlaczego. Wydaje mi się, że do powodzenia akcji zabrakło im krytycznie ważnego elementu całości. Zauważyli jego brak, wycofali się, a potem wykorzystali sieciarza, żeby sprawdzić, skąd się ten brak wziął. Wczoraj sytuacja wróciła do normalności, więc uderzyli ponownie, pozorując skok na kasę i osiągając zaplanowany cel. Wiecie, co mam na myśli?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 16 times

Post autor: mastug » 26 maja 2011, 09:56

- Ma pan rację Komendancie że Stiven White jest jedyną ofiarą która została zabita w napadzie w którym nie chodziło o pieniądze. Jednak brakuje nam motywu i osoby która chciała by doprowadzić do śmierci Stivena. Jeszcze jedna sprawa daje dużo do zastanowienia. Mianowicie 100 000 za zabicie 1 człowieka to było by dużo ale nagroda za zabicie Whita musiała być znacznie większa gdyż te 100 tys zostało spalone. Poszukiwałiśmy zleceniodawcy/sprawcy zabójstwa w SSI ale nie znaleźliśmy punktu zaczepienia. Liczyliśmy na to że może w mieszkaniu White'a coś znajdziemy co by wskazywało na to że Stiven komuś przeszkadzał lub uczestniczył w czymś .. a też nic. Drugim podejrzanym jest bank a raczej że ktoś banku dlatego jedziemy to sprawdzić - przesłuchać świadków. Może na coś wpadniemy.

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 26 maja 2011, 16:31

- Z całym szacunkiem kapitanie ale do takich wniosków doszliśmy sami. Osobiście jednak uważam, że kierownik banku coś ukrywa jednak nie mam żadnego punktu zaczepienia, żeby go przycisnąć. Uważam też, że w banku wydarzyło się coś więcej niż tylko kradzież pieniędzy oraz zabicie White'a.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 31 maja 2011, 19:20

Komenda Główna NCPD (31 lipca 2021, godz. 11.21)

Kapitan de Soto pokiwał głową przyjmując do wiadomości zastrzeżenie Thomasa, zmienił ułożenie ciała w fotelu na wygodniejsze.

- Nie wykluczam słuszności podejrzeń wobec kierownika banku, mógł na przykład zdradzić sprawcom informacje na temat oprogramowania zabezpieczającego placówkę, żeby ułatwić im złamanie blokad - przyznał szef wydziału - Niemniej jednak zalecam wam co najmniej dwutorowy bieg śledztwa, inaczej możecie wypuścić z rąk ważny trop. Sprawdźcie tego Zelmera i sprawdźcie, kim był Steven White. Wszystko wskazuje na to, że to on był celem napadu, a nie gotówka w skarbcu. Sprawcy nie uderzyli przedwczoraj, bo w ostatniej chwili zorientowali się, że w banku jest inny ochroniarz. Ich sieciarz włamał się do serwerów SSI i sprawdził akta personalne pracowników agencji. Instynkt podpowiada mi, że zrobił to tylko po to, by dowiedzieć się, czemu White nie przyszedł do pracy. Dowiedzieli się, że dostał jednodniowe zwolnienie lekarskie, więc wrócili następnego dnia.

Kapitan urwał na chwilę, ale podjął swój wywód, zanim którykolwiek z detektywów zdążył cokolwiek powiedzieć.

- Jeśli podejrzewacie, że w banku doszło do czegoś więcej niż niesprowokowane i być może dokonane z premedytacją zabójstwo, będziecie musieli przycisnąć personel oraz klientów, którzy wtedy przebywali w środku. System monitoringu nie działał, ale ludzie musieli widzieć, co się stało. W takich przypadkach rzadko zdarza się, by wszyscy na raz leżeli z twarzami wciśniętymi w posadzkę, zresztą ochroniarz zginął w pierwszych sekundach napadu, kiedy część świadków jeszcze patrzyła na sprawców. Potrzebujecie indywidualnych zeznań i ich analizy porównywawczej. Macie wszystkie adresy?

- Tak - odpowiedział natychmiast Angel - Pełną listę świadków ze zweryfikowanymi danymi osobowymi. Niektórzy z nich mieli legalne chipy biometryczne, więc możemy na bieżąco monitorować ich lokalizację. Z zebraniem ponownych zeznań nie będzie najmiejszego problemu.

- To dobrze - kiwnął głową de Soto - Niemniej jednak pamiętajcie, że w razie potrzeby mogę wam oddelegować do pomocy jakiegoś doświadczonego śledczego. W tym wydziale pracują poważni ludzie, a ja lubię podkomendnych, którzy potrafią szacować swe zamiary na siły. Jeśli uznacie, że nie dajecie rady, przekażę śledztwo komuś innemu. Jak zamierzacie sprawdzić Stevena White'a? Jego ecotopijska kartoteka wygląda na czystą, ale pochodzi spoza stanu.


Wątek techniczny

W głowach powinny Wam teraz dźwięczeć dzwonki alarmowe - szef zasugerował przekazanie sprawy w cudze ręce i chociaż na to nie nalegał, powinniście odczytać ową sugestię jako starannie dobrane ostrzeżenie, że powinniście przyśpieszyć dochodzenie.

Macie dwa głowne tropy: przesłuchania świadków z banku (personelu i klientów) oraz osobę Stevena White'a. W pierwszym przypadku sporo nużącej, ale koniecznej policyjnej roboty - trzeba będzie się spotkać z wszystkimi obecnymi w chwili napadu w PB osobami i starannie wypytać je o przebieg wydarzeń w filii. Na szczęście możecie bez trudu dotrzeć do każdego świadka, macie nazwiska, adresy, numery komórek i e-maile. Jeśli o ofiarę chodzi, tutaj możliwości działania znacząco się zawężają. Od kiedy Północna Kalifornia zyskała status Wolnego Stanu, jej współpraca ze służbami federalnymi wszelakiego rodzaju uległa daleko posuniętej zapaści. Steven White pochodził ze Wschodniego Wybrzeża, więc był obywatelem federalnym USA. Policja NC nie ma bezpośredniego dostępu do baz danych FBI, musi każdorazowo występować o udostępnienie konkretnego ich wycinka do konsulatu federalnego w Night City (gdzie rezydują również agenci terenowi FBI). Jest też inna droga do pozyskania dodatkowych informacji o Stevenie White, jeśli weźmie się pod uwagę jego zawodową przeszłość, ale ma ona charakter bardziej nieformalny - po drugiej stronie Zatoki del Coronado znajduje się miasto North Oak będące jednocześnie federalną bazą wojskową na Zachodnim Wybrzeżu i obszarem posiadającym status eksterytorialny. Można spróbować tam zainteresować kogoś podejrzanymi okolicznościami śmierci byłego żołnierza USA, a nuż ktoś zechce z czystej życzliwości pomóc i zajrzy do danych osobowych armii?

Dodatkowo chciałbym zwrócić ewentualną uwagę na Gorana Hully'ego (właściciela furgonetki) - zarzuciliście zupełnie ten wątek, a może dałoby się wymyślić jakiś punkt zaczepienia umożliwiający wgryzienie się w sprawę z tej strony?

Awatar użytkownika
venar
Reactions:
Posty: 1591
Rejestracja: 11 listopada 2008, 12:01

Post autor: venar » 01 czerwca 2011, 20:32

Na chwilę obecną proponuję przesłuchać wszystkich świadków będących w banku w trakcie napadu. Każdego z nich przesłuchamy na komendzie. Na razie bez pytań, po prostu mają przedstawić wydarzenia od swojej strony, jak to widzieli. Kierownika banku ze szczególnym uwzględnieniem, może spytamy Soto o jakiegoś starego wygę w przesłuchaniach, żeby nam pomógł go (kierownika) dobrze przesłuchać.
Sprawdzamy czy udało się coś ustalić z nagrań monitoringu miejskiego o czym informowałem wcześniej, a także wszelkie informacje o zabitym ochroniarzu. Wszystkie dostępne nam kartoteki na jego temat. Szukamy jakiegoś motywu zabicia go.
Co do Hullyego to nie mam na razie pomysłu, może partner coś wymyśli.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia

ODPOWIEDZ