Raport o stanie imperium ;)

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 22 maja 2011, 15:35

Temat wziął mi się przy okazji prac nad wersją fanowską - niezależnie od tego co napiszemy w dalszej historii Orchii musimy jakoś zinterpretować to co mamy za punkt wyjścia - czyli oryginalne KC.

Im bardziej się w to zagłębiam, tym mam mam większe przekonanie, że wszelkie opisy świata i wypowiedzi autora (wkrótce już chyba autorów KC) wyszły spod pióra skrybów zatrudnionych przez Katana, do tego magicznie kontrolowanych. Z pozoru imperium jest wszechwładne, potężne i niepokonane w żaden konwencjonalny sposób:

- każdy Katan jest wcieleniem jednego z największych bogów, stoi na czele swego własnego kultu
- większość znanego świata jest w rękach katanów 8/9 archipelagów to ich dominia
- do dyspozycji mają potężne armie, sprzymierzeńców z innych wymiarów i smoki
- w razie czego potrafią wezwać moce boskie
- orki mnożą się jak króliki, więc kim by nie był wróg tej rasy musi ulec - jak nie w pierwszym roku wojny to w tysięcznym
- przeogromne armie dzięki sieci portali mogą błyskawicznie przemieszczać się po całym imperium
- jak by tego wszystkiego było mało katan stale utrzymuje fermą astrologów przepatrujących wzorce przeznaczenia i porywających z przyszłości wrogów, zanim ci wpadną w ogóle na pomysł zdrady któregoś z jego potomków

W takich warunkach jedyne czego się Katan obawia to migracja kilkunastu tysięcy smoków (nieprzewidziana przez astrologów, bo przewidzianą by lewą dziurką do nosa wciągnął), lub najazd Archonów Ciemnych. Wiadomo jedne Archon jest wart kilku tysięcy orczych wojowników i moc płodności uruków mogłaby nie wystarczyć do bieżącego pokrywania strat. Niestety ta sielankowa wizja nie wytrzymuje w zderzeniu z opisem świata.

- Wszechmocny Katan ma swoją siedzibę na czubku Labiryntu - tajemniczej konstrukcji której żaden z katanów nie był w stanie nigdy spenetrować. Na jego miejscu zamiast nalotu drakoidów w absurdalnych ilościach bardziej bym się bał, że coś w końcu z tej dziury wylezie i mnie w tyłek użre. Np. Bezimienny.
- większa część Orkusa Wielkiego będącego sercem imperium pokrywają dzikie góry, pustkowia i puszcze w których roi się od dzikusów (hordy barbarzyńskich olbrzymów i ogrów koczują wzdłuż szlaków handlowych napady na karawany urozmaicając sobie ustawkami. Ciekawe co by robili gdyby karawan nie było?)
- imperium liczy sobie tysiące lat, tymczasem populacja Orkusa Wielkiego to ze 2-3mln myślących istot. Co więcej ras zamieszkujących Orkus W. jest kilkanaście (orki, ludzie, elfy, krasnoludy, olbrzymy, ogry, gobliny, hobbici, gnomy, półelfy, półorki, półolbrzymy, półogry (chyba są, nie?), półgobliny (a czemu by nie?). Ciekawe swoją drogą jak nazwać krzyżówkę olbrzyma z ogrem). I w tym miejscu zaczynamy dostrzegać, że wielka płodność orczych kobiet nie wystarcza na wygenerowanie dodatniego przyrostu naturalnego. Imperium od tysięcy lat ma zbliżoną liczbę obywateli, a super-płodne orki nie zasiedliły w pełni nawet jego centralnej wyspy (wielkości Wielkiej Brytanii(!) ).
- Na Orkusie W. należące do imperium miasta (Tagary) urządzają sobie lokalne wojny, Katan nawet nie próbuje w to ingerować. Nie dziwię się zresztą - biorąc pod uwagę populację orków z Orkusa (powiedzmy milion) pod bronią może mieć stale na Orkusie max. 30 tys żołnierzy. (to tak jakbyśmy w Polsce utrzymywali ponad milionową armię). Faktycznie przy takich zasobach przypadkowy patrol kilku archonów mrocznych może mu imperium popsuć. Najazd smoków także - tyle że nie migracja kilkunastu tysięcy a rajd łupieżczy kilkunastu sztuk. No i pojawia się przy okazji pytanie - po co archonom świetlistym taki sojusznik. Może odpowiedź znajdziemy w dialogu zasłyszanym w twierdzy archonów mrocznych:
- Słyszałeś? Archoni Świetliści założyli miasto na jakieś Orchii!
- Jak to? OBAJ?
- Wiele o rzeczywistej mocy katanów mówi ustęp z historii świata: "...doskonale zdają sobie sprawę, że ich władza trwa długo tylko dzięki jej pożyteczności i nienadużywaniu jej"
- jak opuścić Orkus to zaczyna być jeszcze śmieszniej - imperium z trzech stron otoczone jest przez rejony zamieszkałe przez 'piratów i korsarzy'. Skrybowie katan próbują przekonać ciemny lud, że są to rejony anarchii i bezprawia, tylko w takim wypadku skąd 'miasta czerwonych piratów na Orkusie Czerwonym'? I dlaczego piraci nie złupili jeszcze nie chronionego przez flotę imperium Świętego Orkusa z jego setkami świątyń? Może to wcale nie są wyspy piratów tylko niezależne, normalnie działające państwa, których imperium nie było w stanie podporządkować...

Jak to zebrać do kupy, to zaczyna wyglądać na to, że imperium katanów jest w rzeczywistości papierowym tygrysem, a jego władca figurantem. Aby się utrzymać musi stale balansować między różnymi kultami, gildiami magów, rodami arystokracji, smokami... Armia służy głównie chyba do kierowania ruchem i kasowania mandatów za nieprzepisowe parkowanie antarów. Trzon floty stacjonuje na jednej wyspie (orkus wschodni) co biorąc pod uwagę wielkość wyspy i to że jest to flota galer nie świadczy najlepiej o jej potędze. Byle triera potrzebuje dwóch setek wioślarzy. Ilu wioślarzy może dostarczyć Orkus Wschodni, biorąc pod uwagę, że wyspa musi jeszcze wyżywić ich i garnizony wojska? 40 000? Daje to raptem 200 trier. Większe floty Ateny wystawiały... Aby ukryć przed ludem słabość imperium opowiada się bajeczki o portalach, astrologach i archonach. Ale tak naprawdę coraz trudniej wierzyć w moc boskiego katana, gdy idąc na swoje pole za wsią muszę opłacać myto bandzie ogrów, a jedyny patrol wojskowy który się widzi raz do roku to najemnicy pod wodzą jakiegoś fircyka eskortujący poborcę podatkowego.

Run Habas Ne
Reactions:
Posty: 401
Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 05:53

Post autor: Run Habas Ne » 22 maja 2011, 16:09

Wyrwałeś się Jimm :P również chciałem zadać to pytanie - na jakich podwalinach stoimy obecnie ?
Rozpocząłem systematyzowanie wiadomości zawartych w wielu źródłach - podręcznik, MiMy itd

Historię piszą zwycięzcy. Nie dziwota więc, że wszystko wygląda politycznie poprawnie, armia jest wszędzie, jest wielkie spójne imperium.

Poprawka 9/10 archipelagów.
Z tego co wyczytałem tylko centralny jest w całkowitej władzy. Osiem pozostałych ma tylko kilka miast-warowni, początki kolonizacji, ale nie pełną władzę nad nimi. Dzikie odstępy, niespotykane potwory i niezbadane tajemnice.

I to jest właśnie najciekawsze w tym wszystkim.
Orki mają tyle sprzymierzeńców, że aż strach. Archoni, piraci, smoki i inne..

Wzywanie mocy boskich jest nieco ograniczone - konsekwencje przemian tykają ich jak pozostałych półbogów, a bezpośredniej ingerencji boga/patrona chyba nikt nie odnotował ..

Mnożą się jak króliki, ale też giną jak pchły. Toczą wiele wojen, w różnych rejonach - to musi pochłaniać nieco ich zasobów.

Nie znalazłem jeszcze wzmianki o portalach, lecz moje podejście do tego byłoby następujące.
Portal musiałby być zbudowany na fundamencie ze źródła magii aby móc bez większych problemów wywołać efekt teleportacji. Poza tym podejrzewam, że nie każda wyspa, ale kilkadziesiąt / kilkanaście największych miast może posiadać w swoim wnętrzu portale.

Astrologia i przeznaczenie to najmniej stabilny grunt na jaki można się wpakować..
Do tej dyskusji proponuję założyć nowy wątek.

Nawracając na smoki.
Wspomniane jest imperium czerwonego księżyca, czy też słońca, wielkie imperium czerwonych smoków, które spiskują przeciw .. wszystkim. Napomniane jest również, iż niektóre czerwone smoki, pod postacią ludzką, zajmują wysokie stanowiska, a może i nawet stanowisko doradcy samego Katana..
Zdaje się to być również problem na osobny wątek.
Rozbicie ras smoków, klanów, ich stosunków do ssaków, stosunek do imperium i katana itp itd..

Labirynt śmierci.. na OW znajduje się ich kilka. Czasem znajdują się śmiałkowie, którzy w poszukiwaniu skarbów wyruszają w jego głąb .. średnio 1/10 grup powraca.
Katan może i słusznie robi, że nie otwiera tej puszki pandory. Bezimienny zaś (poza urazem o jakiego przyprawił mnie ghasta) to coś zupełnie innego - tekst o stworzeniu świata głosi, że bezimienni są strażnikami równowagi, albo też opiekunami świata - potężniejszymi od pradawnych bogów, którzy stworzyli Ochrię.

No cóż ..
Jak dla mnie OW jest najlepiej opisaną wyspą... i jedyną opisaną wyspą AC.
Jak również, niestety ale, jest to wielki miszmasz tego co można spotkać na całym AC ... chociaż to podobno tutaj ma początek cała historia ..

Tagary to wspaniały temat na absurdy .. nie wiem już nawet motywował się autor - krucjaty co kilka lat ?

Widzisz Jimm dlaczego chciałem powiększyć wyspy ? Albo może opisywać całe 8 pozostałych archipelagów ..
Miejsce

Co do Archonów .. nie spotkałem się jeszcze z ich liczebnością.. Jaką populację ma Ussatu ?
Propozycja - może i są wypaszeni, lecz z pewnością zbyt dużo ich nie ma..
Dura lex sed lex

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 22 maja 2011, 21:35

Run Habas Ne napisał(a):
Poprawka 9/10 archipelagów.
Fakt, nie doliczyłem się :D
Run Habas Ne napisał(a):Z tego co wyczytałem tylko centralny jest w całkowitej władzy. Osiem pozostałych ma tylko kilka miast-warowni, początki kolonizacji, ale nie pełną władzę nad nimi. Dzikie odstępy, niespotykane potwory i niezbadane tajemnice.
Ładnie ta 'całkowita władza' wygląda, nie ma co. Domyślam się, że na pozostałych katani utrzymują swą władzę dzięki całkowitemu ukryciu wszelkich informacji o swoim istnieniu? Jeszcze ktoś by zauważył ich istnienie i ich zdeptał? A tak może ich zdeptać co najwyżej przypadkiem...
Run Habas Ne napisał(a):Propozycja - może i są wypaszeni, lecz z pewnością zbyt dużo ich nie ma..
No właśnie... OBAJ są bardzo potężni :D

Nie chciałbym robić z tego wątku dyskusji dotyczącej wersji fanowskiej - mamy na to własne miejsce. Tematem jest imperium z aktualnej, oficjalnej wersji KC. Nie chciałbym również rozpatrywać tutaj pojedynczych aspektów - słusznie zauważyłeś RHN - są to tematy na osobne wątki. Bardziej interesuje mnie opinia forumowiczów o rzeczywistej sile władzy imperium i jego stanie...

jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 22 maja 2011, 22:35

PS. (sorry za flooding)
Rozpocząłem systematyzowanie wiadomości zawartych w wielu źródłach - podręcznik, MiMy itd
Jest z tym poważny problem - kanon nie istnieje. Są MiMy - ale część materiałów w nich uznawana jest za apokryfy (np. profesje wiedźmin, bard). Jest wydanie książkowe (dość powszechnie uznawane za apokryf w całości). Krąży wersja dyskietkowa (do tej pory gdzieś ma pliki w TAGu zapisane). Co jakiś czas pojawiają się przecieki z Szuflady. Na tym portalu jest wrzucone trochę materiałów fanowskich. Trudno się w tym połapać, co gorsza portal nie ułatwia niestety zadania. Sorry ale krysztalyczasu.pl pogłębiają panujący bajzel. Jako artykuły publikowane są materiały niespójne z żadną wersją wcześniejszą (np. realia Orkusa Wielkiego) - co gorsza bez redaktorskiego komentarza w leadzie, że są to materiały nieoficjalne i nie do końca zgodne z KC. Z kolei materiały oficjalne plączą się pod postacią poukrywanych downloadów albo poniewierają po forum powrzucane przez Nevera. Garnek złota człowiekowi spoza portalu, który odnajdzie w nim uzupełnionych bogów KC :D Jednak rozumiem, że portal jest fanowski, ciągnięty zapałem i dobrymu chęciami i pewne drogi na skróty muszą się pojawić.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 23 maja 2011, 17:39

Hej ja uważam, że Imperium Katana to kolos na glinianych nogach a czemu...
No może ma i smoki na swoje rozkazy ale jak dla mnie są to smoki renegaci i jest ich do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu (co i tak jest wielką przewagą), co do smoczych państw czy królestw czy jak tam je zwią to Katan za spokój płaci im kolosalne haracze.
Katan korzysta z mocy astrologów i w tym ma swoją przewagę potrafi przewidzieć pewne istotne wydarzenia i im wcześniej zapobiec ale czy wszystkie przepowiednie muszą być prawdziwe? Co jeśli astrolodzy się pomylili a ich pomyłka objawi się za kilka lat???
Rasa orków jak dla mnie to taki chanat krymski naszej historii, fakt dużo ich skorzy do walki ale, mało rozgarnięci, dowodzeni byle jak i każdy lokalny władca chce czegoś dla siebie.
No nie wiem ale jakoś ta opisana historia Orchi nie przemawia za mną, już bardziej byłbym za tym aby reptylioni wygrali wojnę łącząc swoje siły ze smokami no ale cóż mamy co mamy, czyli sztuczny twór.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 23 maja 2011, 18:12


jimmor
Reactions:
Posty: 261
Rejestracja: 20 marca 2011, 13:59
Kontakt:

Post autor: jimmor » 23 maja 2011, 21:28

Na swoje usprawiedliwienie mam tylko tyle, że wątek umarł zanim zapisałem się na to forum. Hmmm... dziwnie zbieżne wnioski wyszły.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 21 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 23 maja 2011, 21:35

to prawda wnioski są bardzo zbieżne co jest na tym forum niezwyle żadko spotykane :) - utwierdza mnie w przekonaniu że wnioski są słuszne.

vampire1308
Reactions:
Posty: 435
Rejestracja: 30 listopada 2008, 21:34

Post autor: vampire1308 » 24 maja 2011, 08:48

Z drugiej strony panowie, znalezienie tylu sprzymierzeńców i przyjaciół wymaga niezłej dyplomacji. A jeżeli chodzi o tytuły to w naszej historii też mieliśmy cesarzy i innych władców, którzy w tytule mieli i ze 20, 30 nazw ziem a panowali na 2 do 3:) (np.Wazowie jako królowie Szwedzcy).
Więc myślę,że jest to po prostu zabieg polityczny:)
Wiadomo,że im mniej wie "motłoch" tym lepiej...
Ale zdarzają się takie grupki poszukiwaczy przygód,które dowiaduję się więcej na temat danego archipelagu czy wyspy.... i tych katan obdarza bogactwem lub eliminuje:)
bo nawet jak spojrzeć na radę Ostrogaru to siedzą tam od "prawa" do "lewa"....
Jak to pogodzić?? jedni muszą patrzeć na ręce drugim,ale po coś katanowi są oni potrzebni...
Nie chce ich buntu wiec daje stanowiska i można powiedzieć własne armie i w ten sposób ma problem z głowy (ciekawe na jak długo).

ostrzegam,że jest to tylko mój własny osobisty pogląd:)

Denver
Reactions:
Posty: 1660
Rejestracja: 14 stycznia 2010, 11:26

Post autor: Denver » 24 maja 2011, 10:42

a potem jak w Medievalu - mała lojalność i generał z armią zostaje buntownikiem :)
"Wikingowie dzielili rany na ?miertelne i nieistotne i znaj?c ich do?wiadczenie pewnie mieli racj?. " Oggy

ODPOWIEDZ