PBF - Pacifica Bank
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (31 lipca 2021, godz. 12.13)
Mike westchnął ciężko stając przy swoim biurku, obrzucił ponurym spojrzeniem wnętrze wydziału. Pomieszczenie świeciło o tej porze pustkami, zdecydowana większość funkcjonariuszy śledczych pracowała w terenie lub w laboratorium kryminalistyki kilka pięter niżej. Jakaś zgrywająca dane z przenośnego dysku kobieta o jasnych włosach i pociągłej twarzy podniosła wzrok znad swego biurka, spojrzała na obu ponurych Oaklandczyków, potem przeniosła spojrzenie na zamknięte drzwi gabinetu kapitana de Soto. Mike widział ją wielokrotnie wcześniej, zazwyczaj na początku i końcu zmiany, kiedy mijali się w służbowych szatniach, ale podobnie jak w przypadku pozostałych miejscowych detektywów, ich kontakty ograniczały się do wymiany zdawkowych pozdrowień, a zasłyszane w pierwszym dniu służby imię kobiety zdążył już zapomnieć.
Angel rzadko dawał się ponieść emocjom, tym razem jednak nie wytrzymał uderzając zaciśniętą pięścią w otwartą dłoń. Widząc ten gest kobieta podniosła się ze swojego stanowiska, podeszła wolnym krokiem do wciśniętego w kąt sali biurka detektywów wkładając dłonie w tylne kieszenie swoich dżinsów. Mike przełknął mimowolnie ślinę dostrzegając jej ciało zarysowane w każdym detalu pod cienką bawełnianą koszulką, przesłoniętą tylko częściowo niedopiętą marynarką.
- Trudna rozmowa? - zapytała policjantka spoglądając z góry na swoich kolegów - Wyglądacie na takich, którym dostało się w skórę.
- Jeśli szef cię nie odpierdzieli raz na dzień, to znaczy, że cię nie lubi - odburknął pozornie obrażonym tonem Kaminski.
- Zaproponował wam przejście na własną prośbę do prewencji Strefy?
- Nie - zaprzeczył Thomas postukując palcami w blat biurka.
- W takim razie nie był wkurzony - uśmiechnęła się policjantka - Dla przypomnienia, jestem Gina, Gina Walthers.
- Mike, a to Thomas.
- Słuchajcie, jesteście z nami od paru dni, trzeba by się w końcu trochę zaznajomić. Idziemy większą grupą po robocie na miasto, na parę drinków. Jeśli chcecie, możecie się z nami zabrać. Chętnie posłuchamy, coście za rozpierduchę na Starówce zrobili.
Mike uśmiechnął się szeroko szczerze ukontentowany zaproszeniem, ale nie zdążył odpowiedzieć, w tym samym bowiem momencie drzwi gabinetu komendanta otworzyły się szeroko. Kapitanowie Johnson i Mercier pomaszerowali żwawym krokiem w stronę najbliższej windy, w przeciwieństwie do de Soto nie zaszczycając detektywów żadnym spojrzeniem. Sam komendant postał chwilę w progu swego biura lustrując podkomendnych wzrokiem, potem zniknął w środku zamykając za sobą drzwi.
- Na mnie czas, do zobaczenia później - mrugnęła porozumiewawczo Gina i obaj detektywi odpowiedzieli jej z osobna lekkimi uśmiechami, święcie przekonani o tym, że owo mrugnięcie przeznaczone było dla jednego z nich.
- Napisz swój raport, ale go skseruj przed podpisaniem, zaoszczędzisz mi roboty - zaproponował Mike odprowadzając wracającą do swego biurka Ginę rozmarzonym wzrokiem.
- Nie ma sprawy, zrób sobie wolne - prychnął Angel - Skocz w międzyczasie do chirurga plastycznego, niech ci przefasonuje facjatę, bo na razie nie masz u niej żadnych szans.
- To się jeszcze okaże! - odparł Mike sięgając po dzwoniącego głośno smartfona - Detektyw Kaminski, słucham?
- Dzień dobry, detektywie, z tej strony technik śledczy McCallum. Dzwonię z mieszkania na osiedlu Meadow Creek. Zrobiliśmy standardowe oględziny pomieszczeń na siódmym piętrze. Mamy trochę materiału biologicznego, głównie włosy, kawałki naskórka, ślinę na niedopałkach papierosów. Samo w sobie powinno wystarczyć, żeby określić DNA lokatorów, ale znaleźliśmy coś jeszcze. Jeśli ma pan chwilę, zapraszam do siebie.
- Do laboratorium? - Mike spoważniał natychmiast, usiadł wyprostowany w fotelu.
- Nie, do mieszkania na Starówce.
Wątek techniczny
Ech, Mastugu, musisz teraz pomyśleć o definitywnych planach na bieżący wieczór. Zamierzałeś zarwać dwie blondynki z czystym biomonitorem w Slammerze i ostro sobie poużywać tej nocy, a tutaj kontrpropozycja: wypad z kolegami z wydziału na drinka. Tylko nie zapominaj, że czegokolwiek byś nie wybrał, na obecnym etapie gry kontakty towarzyskie będą dla Ciebie bardzo utrudnione - ATR na tak niskim poziomie to we flircie bramka samobójcza!
A teraz aktualna sytuacja. Zbliża się pora lunczu, nie muszę chyba przypominać, że jesteście już głodni, na samych batonikach daleko nie zajedziecie. De Soto mógł udawać, że się złości, ale to nie zmienia faktu, że musicie napisać te raporty, inaczej może się naprawdę wkurzyć (godzina pisania murowana). Do tego telefon od technika śledczego w sprawie ponownej wizyty w Meadow Creek.
Co robicie? Przypominam, niedługo minie doba od napadu na bank, czas ucieka, tropy stygną. Jakieś nowe hipotezy, konkluzje, wnioski?
Mike westchnął ciężko stając przy swoim biurku, obrzucił ponurym spojrzeniem wnętrze wydziału. Pomieszczenie świeciło o tej porze pustkami, zdecydowana większość funkcjonariuszy śledczych pracowała w terenie lub w laboratorium kryminalistyki kilka pięter niżej. Jakaś zgrywająca dane z przenośnego dysku kobieta o jasnych włosach i pociągłej twarzy podniosła wzrok znad swego biurka, spojrzała na obu ponurych Oaklandczyków, potem przeniosła spojrzenie na zamknięte drzwi gabinetu kapitana de Soto. Mike widział ją wielokrotnie wcześniej, zazwyczaj na początku i końcu zmiany, kiedy mijali się w służbowych szatniach, ale podobnie jak w przypadku pozostałych miejscowych detektywów, ich kontakty ograniczały się do wymiany zdawkowych pozdrowień, a zasłyszane w pierwszym dniu służby imię kobiety zdążył już zapomnieć.
Angel rzadko dawał się ponieść emocjom, tym razem jednak nie wytrzymał uderzając zaciśniętą pięścią w otwartą dłoń. Widząc ten gest kobieta podniosła się ze swojego stanowiska, podeszła wolnym krokiem do wciśniętego w kąt sali biurka detektywów wkładając dłonie w tylne kieszenie swoich dżinsów. Mike przełknął mimowolnie ślinę dostrzegając jej ciało zarysowane w każdym detalu pod cienką bawełnianą koszulką, przesłoniętą tylko częściowo niedopiętą marynarką.
- Trudna rozmowa? - zapytała policjantka spoglądając z góry na swoich kolegów - Wyglądacie na takich, którym dostało się w skórę.
- Jeśli szef cię nie odpierdzieli raz na dzień, to znaczy, że cię nie lubi - odburknął pozornie obrażonym tonem Kaminski.
- Zaproponował wam przejście na własną prośbę do prewencji Strefy?
- Nie - zaprzeczył Thomas postukując palcami w blat biurka.
- W takim razie nie był wkurzony - uśmiechnęła się policjantka - Dla przypomnienia, jestem Gina, Gina Walthers.
- Mike, a to Thomas.
- Słuchajcie, jesteście z nami od paru dni, trzeba by się w końcu trochę zaznajomić. Idziemy większą grupą po robocie na miasto, na parę drinków. Jeśli chcecie, możecie się z nami zabrać. Chętnie posłuchamy, coście za rozpierduchę na Starówce zrobili.
Mike uśmiechnął się szeroko szczerze ukontentowany zaproszeniem, ale nie zdążył odpowiedzieć, w tym samym bowiem momencie drzwi gabinetu komendanta otworzyły się szeroko. Kapitanowie Johnson i Mercier pomaszerowali żwawym krokiem w stronę najbliższej windy, w przeciwieństwie do de Soto nie zaszczycając detektywów żadnym spojrzeniem. Sam komendant postał chwilę w progu swego biura lustrując podkomendnych wzrokiem, potem zniknął w środku zamykając za sobą drzwi.
- Na mnie czas, do zobaczenia później - mrugnęła porozumiewawczo Gina i obaj detektywi odpowiedzieli jej z osobna lekkimi uśmiechami, święcie przekonani o tym, że owo mrugnięcie przeznaczone było dla jednego z nich.
- Napisz swój raport, ale go skseruj przed podpisaniem, zaoszczędzisz mi roboty - zaproponował Mike odprowadzając wracającą do swego biurka Ginę rozmarzonym wzrokiem.
- Nie ma sprawy, zrób sobie wolne - prychnął Angel - Skocz w międzyczasie do chirurga plastycznego, niech ci przefasonuje facjatę, bo na razie nie masz u niej żadnych szans.
- To się jeszcze okaże! - odparł Mike sięgając po dzwoniącego głośno smartfona - Detektyw Kaminski, słucham?
- Dzień dobry, detektywie, z tej strony technik śledczy McCallum. Dzwonię z mieszkania na osiedlu Meadow Creek. Zrobiliśmy standardowe oględziny pomieszczeń na siódmym piętrze. Mamy trochę materiału biologicznego, głównie włosy, kawałki naskórka, ślinę na niedopałkach papierosów. Samo w sobie powinno wystarczyć, żeby określić DNA lokatorów, ale znaleźliśmy coś jeszcze. Jeśli ma pan chwilę, zapraszam do siebie.
- Do laboratorium? - Mike spoważniał natychmiast, usiadł wyprostowany w fotelu.
- Nie, do mieszkania na Starówce.
Wątek techniczny
Ech, Mastugu, musisz teraz pomyśleć o definitywnych planach na bieżący wieczór. Zamierzałeś zarwać dwie blondynki z czystym biomonitorem w Slammerze i ostro sobie poużywać tej nocy, a tutaj kontrpropozycja: wypad z kolegami z wydziału na drinka. Tylko nie zapominaj, że czegokolwiek byś nie wybrał, na obecnym etapie gry kontakty towarzyskie będą dla Ciebie bardzo utrudnione - ATR na tak niskim poziomie to we flircie bramka samobójcza!
A teraz aktualna sytuacja. Zbliża się pora lunczu, nie muszę chyba przypominać, że jesteście już głodni, na samych batonikach daleko nie zajedziecie. De Soto mógł udawać, że się złości, ale to nie zmienia faktu, że musicie napisać te raporty, inaczej może się naprawdę wkurzyć (godzina pisania murowana). Do tego telefon od technika śledczego w sprawie ponownej wizyty w Meadow Creek.
Co robicie? Przypominam, niedługo minie doba od napadu na bank, czas ucieka, tropy stygną. Jakieś nowe hipotezy, konkluzje, wnioski?
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
- Już jedziemy
- Angel bierz długopis i te papiery - ja prowadzę ty wypełniaj raporty po drodze - jedziemy spowrotem na starówkę
Z koleżnaką z pracy to grzech by był .. jeszcze bym się zakochał i co wtedy .. a dwie ostre dziewczynki to gwarancja dobrej zabawy i zero zobowiązań więc moich palnów nie zmieniam
łączę się z Grace
- połącz mnie z Juanem Obrigado z Netsecu
..
- Tu Mike Kaminski z tej strony - dzwonię w sprawie trangiu.. tangu.. namierzania hakiera który włamał się do do SSI. Czy czały czas mamy szansę namierzać tego gościa ?
- Angel bierz długopis i te papiery - ja prowadzę ty wypełniaj raporty po drodze - jedziemy spowrotem na starówkę
Z koleżnaką z pracy to grzech by był .. jeszcze bym się zakochał i co wtedy .. a dwie ostre dziewczynki to gwarancja dobrej zabawy i zero zobowiązań więc moich palnów nie zmieniam
łączę się z Grace
- połącz mnie z Juanem Obrigado z Netsecu
..
- Tu Mike Kaminski z tej strony - dzwonię w sprawie trangiu.. tangu.. namierzania hakiera który włamał się do do SSI. Czy czały czas mamy szansę namierzać tego gościa ?
Ostatnio zmieniony 15 czerwca 2011, 23:48 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.
Raport z akcji na Osiedlu Meadow Creek
W dniu 21 lipca 2021 ok., godz. 11.25 odebraliśmy informację z NETSEC-u o prawdopodobieństwie pobytu netrunnerów, którzy dokonali ataku sieciowego w dniu napadu na bank. Podany adres to Stare Miasto, osiedle Meadow Creek, ulica Gubernatora Schwarzeneggera 44/21. Mieszkanie należące do Gordona Fleischera, zamieszkałego w Hacjendzie Coronado, Dwudziesta Siódma Alejka 159. Natychmiast po tej informacji dokonaliśmy pobrania niezbędnego sprzętu oraz autoryzacji przydziału dwóch AV-4 oraz jednego zespołu taktycznego SWAT ruszyliśmy pod wskazany adres.
Po przybyciu na miejsce oddział SWAT zaczął zabezpieczać teren i w jego asyście ruszyliśmy do mieszkania zaczynając akcję na dachu. Po dotarciu na ósme piętro w słuchawkach dotarł do nas dźwięk strzelającej broni i meldunek o ostrzale na pierwszym piętrze. W wyniku wymiany ognia zginęło dwóch podejrzanych. Po krótkiej wymianie ognia do dotarliśmy do rzeczonego mieszkania, które niestety okazało się puste.
W trakcie zabezpieczania budynku oraz wyjść z niego czterech podejrzanych otworzyło ogień do znajdujących się na zewnątrz jednostek kryjąc się pod osłoną zaparkowanego auta. Celem uniemożliwienia ucieczki potencjalnym podejrzanym detektyw Mike Kaminsky nakazał ostrzał i zniszczenie drabinek przeciwpożarowych na budynku, nie wiedząc jednakże o niewinnych mieszkańcach budynku znajdujących się w pobliżu. Z uwagi na bezpieczeństwo postronnych osób oraz mając pełen przegląd sytuacji na zewnątrz pilot AV-4 odmówił wykonania tego rozkazu za co należy mu się pochwała. Otworzył natomiast ogień do strzelających w jego kierunku napastników unieszkodliwiając ich trwale. Po przekazaniu obiektu oddziałowi technicznemu wróciliśmy powrotem na posterunek meldując o zajściu.
W dniu 21 lipca 2021 ok., godz. 11.25 odebraliśmy informację z NETSEC-u o prawdopodobieństwie pobytu netrunnerów, którzy dokonali ataku sieciowego w dniu napadu na bank. Podany adres to Stare Miasto, osiedle Meadow Creek, ulica Gubernatora Schwarzeneggera 44/21. Mieszkanie należące do Gordona Fleischera, zamieszkałego w Hacjendzie Coronado, Dwudziesta Siódma Alejka 159. Natychmiast po tej informacji dokonaliśmy pobrania niezbędnego sprzętu oraz autoryzacji przydziału dwóch AV-4 oraz jednego zespołu taktycznego SWAT ruszyliśmy pod wskazany adres.
Po przybyciu na miejsce oddział SWAT zaczął zabezpieczać teren i w jego asyście ruszyliśmy do mieszkania zaczynając akcję na dachu. Po dotarciu na ósme piętro w słuchawkach dotarł do nas dźwięk strzelającej broni i meldunek o ostrzale na pierwszym piętrze. W wyniku wymiany ognia zginęło dwóch podejrzanych. Po krótkiej wymianie ognia do dotarliśmy do rzeczonego mieszkania, które niestety okazało się puste.
W trakcie zabezpieczania budynku oraz wyjść z niego czterech podejrzanych otworzyło ogień do znajdujących się na zewnątrz jednostek kryjąc się pod osłoną zaparkowanego auta. Celem uniemożliwienia ucieczki potencjalnym podejrzanym detektyw Mike Kaminsky nakazał ostrzał i zniszczenie drabinek przeciwpożarowych na budynku, nie wiedząc jednakże o niewinnych mieszkańcach budynku znajdujących się w pobliżu. Z uwagi na bezpieczeństwo postronnych osób oraz mając pełen przegląd sytuacji na zewnątrz pilot AV-4 odmówił wykonania tego rozkazu za co należy mu się pochwała. Otworzył natomiast ogień do strzelających w jego kierunku napastników unieszkodliwiając ich trwale. Po przekazaniu obiektu oddziałowi technicznemu wróciliśmy powrotem na posterunek meldując o zajściu.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Komenda Główna NCPD (31 lipca 2021, godz. 12.14)
Mike dodzwonił się do Juana Obrigado przekraczając próg jednej z szybkobieżnych wind komendy. Thomas wdusił na panelu sterowania przycisk oznaczający podziemny parking i kabina ruszyła w dół z ledwie słyszalnym pomrukiem, w chwili, kiedy w aparacie rozległ się głos sieciarza NETSEC-u.
- Dzwonię w sprawie trangiu.. tangu.. namierzania hakiera, który włamał się do do SSI. Czy cały czas mamy szansę namierzać tego gościa ?
- Możemy spróbować go namierzyć, jeśli zaloguje się ponownie, ale nie daję pełnych gwarancji. Nie złapaliście go pod tym adresem, który namierzyliśmy?
- Dranie zniknęli, zanim wpadliśmy z wizytą - odburknął rozczarowany Kaminski - Jedziemy właśnie pogadać z ekipą techników, podobno mają jakiś materiał biologiczny do analizy. Jak to możliwe, że zorientowali się na czas i prysnęli?
- Odpowiednie oprogramowanie strażnicze - odparł ostrożnie Obrigado, najwyraźniej analizując odpowiedź w myślach - Musieli umieścić w sieci aktywny program antytropiący, a myśmy go zaalarmowali namierzając ostatni punkt sieciowy. Tego rodzaju oprogramowanie potrafi ostrzec nawet wyłączonego sieciarza, na przykład wysyłając z darmowej bramki SMSa na zwykłą komórkę. Dostali cynk, że nasze programy tropiące są blisko, więc się błyskawicznie zmyli ze spalonej kryjówki.
- Dranie są dobrzy, prawda? - skomentował Mike spoglądając na swe odbicie w lustrzanej ścianie windy.
- Ich sieciarz na pewno - przyznał Obrigado - Facet zna się na rzeczy i ma dostęp do cholernie drogich zabawek. Programy antytropiące jest nielegalne w Stanach i w Europie. Większość z nich pisanych jest w Północnej Afryce, tamtejsi informatycy to obecnie światowa czołówka. Przypuszczam, że za swojego strażnika wasi przyjaciele wybulili dobre trzydzieści patoli.
- Trzydzieści tysięcy za głupi program? - zdumiał się Mike przekraczając próg otwartej kabiny i wychodząc na skąpany w elektryczny świetle podziemny parking - Żartujesz?
- Noob z ciebie wyłazi każdym porem - zaśmiał się Obrigado - To nie głupi program, skoro potrafił od razu wykryć Watchhoundy NETSEC-u. Gość musi mieć spory budżet, wierz mi na słowo.
Mike pomyślał o stu tysiącach euro spalonych w furgonetce porzuconej w Strefie Walki i sposępniał jeszcze bardziej, przez co jego brzydka twarz przybrała wyrazu nadającego się znakomicie do kolejnej ekranizacji przygód Freddy'ego Krugera.
Wątek techniczny
Co tu komentować, przecież i tak sami wiecie, że gości z banku mają spore fundusze, prawda? Zgodnie ze słowami Obrogado istnieje pewna szansa na namierzenie sieciarza, jeśli ponownie włączy się do sieci, a przy tym pobędzie w niej dostatecznie długo i da się podejść programom łowczym NETSEC-u.
Myślę, że w zaistniałej sytuacji możemy przeskoczyć od razu do mieszkania na Starówce, chyba, że Mike chce o coś jeszcze zapytać (to dlatego nie zakończyłem w fabularce telefonicznego połączenia z Juanem).
Mike dodzwonił się do Juana Obrigado przekraczając próg jednej z szybkobieżnych wind komendy. Thomas wdusił na panelu sterowania przycisk oznaczający podziemny parking i kabina ruszyła w dół z ledwie słyszalnym pomrukiem, w chwili, kiedy w aparacie rozległ się głos sieciarza NETSEC-u.
- Dzwonię w sprawie trangiu.. tangu.. namierzania hakiera, który włamał się do do SSI. Czy cały czas mamy szansę namierzać tego gościa ?
- Możemy spróbować go namierzyć, jeśli zaloguje się ponownie, ale nie daję pełnych gwarancji. Nie złapaliście go pod tym adresem, który namierzyliśmy?
- Dranie zniknęli, zanim wpadliśmy z wizytą - odburknął rozczarowany Kaminski - Jedziemy właśnie pogadać z ekipą techników, podobno mają jakiś materiał biologiczny do analizy. Jak to możliwe, że zorientowali się na czas i prysnęli?
- Odpowiednie oprogramowanie strażnicze - odparł ostrożnie Obrigado, najwyraźniej analizując odpowiedź w myślach - Musieli umieścić w sieci aktywny program antytropiący, a myśmy go zaalarmowali namierzając ostatni punkt sieciowy. Tego rodzaju oprogramowanie potrafi ostrzec nawet wyłączonego sieciarza, na przykład wysyłając z darmowej bramki SMSa na zwykłą komórkę. Dostali cynk, że nasze programy tropiące są blisko, więc się błyskawicznie zmyli ze spalonej kryjówki.
- Dranie są dobrzy, prawda? - skomentował Mike spoglądając na swe odbicie w lustrzanej ścianie windy.
- Ich sieciarz na pewno - przyznał Obrigado - Facet zna się na rzeczy i ma dostęp do cholernie drogich zabawek. Programy antytropiące jest nielegalne w Stanach i w Europie. Większość z nich pisanych jest w Północnej Afryce, tamtejsi informatycy to obecnie światowa czołówka. Przypuszczam, że za swojego strażnika wasi przyjaciele wybulili dobre trzydzieści patoli.
- Trzydzieści tysięcy za głupi program? - zdumiał się Mike przekraczając próg otwartej kabiny i wychodząc na skąpany w elektryczny świetle podziemny parking - Żartujesz?
- Noob z ciebie wyłazi każdym porem - zaśmiał się Obrigado - To nie głupi program, skoro potrafił od razu wykryć Watchhoundy NETSEC-u. Gość musi mieć spory budżet, wierz mi na słowo.
Mike pomyślał o stu tysiącach euro spalonych w furgonetce porzuconej w Strefie Walki i sposępniał jeszcze bardziej, przez co jego brzydka twarz przybrała wyrazu nadającego się znakomicie do kolejnej ekranizacji przygód Freddy'ego Krugera.
Wątek techniczny
Co tu komentować, przecież i tak sami wiecie, że gości z banku mają spore fundusze, prawda? Zgodnie ze słowami Obrogado istnieje pewna szansa na namierzenie sieciarza, jeśli ponownie włączy się do sieci, a przy tym pobędzie w niej dostatecznie długo i da się podejść programom łowczym NETSEC-u.
Myślę, że w zaistniałej sytuacji możemy przeskoczyć od razu do mieszkania na Starówce, chyba, że Mike chce o coś jeszcze zapytać (to dlatego nie zakończyłem w fabularce telefonicznego połączenia z Juanem).
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Osiedle Meadow Creek, Stare Miasto (31 lipca 2021, godz. 12.37)
Mike zaparkował Hondę tuż obok policyjnej taśmy zabezpieczającej miejsce, w którym działko aerodyny uśmierciło pięciu gangsterów. Wokół bloku wciąż kręciło się kilkudziesięciu umundurowanych funkcjonariuszy w kamizelkach kuloodpornych i bronią długą, toteż widząc dwóch z nich zmierzających szybkim krokiem w stronę Metrocaru Kaminski wyciągnął czym prędzej służbową odznakę. Policjanci oddalili się ograniczając kontakt z przybyszami do pozdrowienia gestami dłoni, lustrując wzrokiem niespokojny i wyraźnie rozzłoszczony tłum gromadzący się na okolicznych skwerach i placykach.
Spalony wrak pikapa został już odholowany spod bloku przez służby miejskie, pozostał po nim jedynie osmalony beton. Trauma Team w porozumieniu z Komendą Główną dokonał transferu ciał zabitych przestępców do swojej centrali, zabierając na pokład firmowych avek techników śledczych, którzy mieli dokonać sekcji zwłok ofiar w siedzibie TT i z wykorzystaniem ich ultranowoczesnego sprzętu. Plamy krwi i płynów organicznych zostały pobieżnie wyczyszczone za pomocą środków chemicznych pozostawiając na chodniku jasne wżery kontrastujące silnie z brudem reszty chodnikowych płyt. Gdzieniegdzie poniewierały się jeszcze łuski, ale większość z nich została już uprzątnięta przez służby porządkowe. Od chwili spektakularnej interwencji na osiedlu minęła godzina z kawałkiem, a już trudno było stwierdzić jednoznacznie, że jest to miejsce, gdzie niedawno zginęło osiem osób.
- Żeby z tego jeszcze nie wybuchły jakieś zamieszki - mruknął Angel oglądając się ponad ramieniem i mierząc posępnym spojrzeniem tłum młodych ludzi o zaniedbanym wyglądzie i niebezpiecznej aparycji - Miejskie gangi nienawidzą gliniarzy, dzisiaj ostro im dokopaliśmy...
Detektywi weszli do klatki schodowej, wspięli się po schodach docierając do pierwszego piętra. Stojący na straży podziurawionych kulami drzwi mundurowy obrzucił ich podejrzliwym spojrzeniem posłanym spod przesłony kevlarowego hełmu. Zza progu mieszkania dobiegały głosy rozmawiających między sobą ludzi.
Wątek techniczny
Idziecie od razu do "swojego" mieszkania czy zaglądacie po drodze do domowej fabryczki syntokoki?
Venarze, w raport wkradło się kilka nieścisłości - zginęło czterech dilerów i czterech ich kolesiów (dwóch od kul SWATu, jeden zastrzelony przez Mike'a, pięciu od działka), a strzelanina wybuchła, kiedy byliście jeszcze na poziomie parteru, a nie na wysokości ósmego piętra, ale to szczegóły, de Soto pewnie złoży je na karb skrajnego zdenerwowania Angela.
Mike zaparkował Hondę tuż obok policyjnej taśmy zabezpieczającej miejsce, w którym działko aerodyny uśmierciło pięciu gangsterów. Wokół bloku wciąż kręciło się kilkudziesięciu umundurowanych funkcjonariuszy w kamizelkach kuloodpornych i bronią długą, toteż widząc dwóch z nich zmierzających szybkim krokiem w stronę Metrocaru Kaminski wyciągnął czym prędzej służbową odznakę. Policjanci oddalili się ograniczając kontakt z przybyszami do pozdrowienia gestami dłoni, lustrując wzrokiem niespokojny i wyraźnie rozzłoszczony tłum gromadzący się na okolicznych skwerach i placykach.
Spalony wrak pikapa został już odholowany spod bloku przez służby miejskie, pozostał po nim jedynie osmalony beton. Trauma Team w porozumieniu z Komendą Główną dokonał transferu ciał zabitych przestępców do swojej centrali, zabierając na pokład firmowych avek techników śledczych, którzy mieli dokonać sekcji zwłok ofiar w siedzibie TT i z wykorzystaniem ich ultranowoczesnego sprzętu. Plamy krwi i płynów organicznych zostały pobieżnie wyczyszczone za pomocą środków chemicznych pozostawiając na chodniku jasne wżery kontrastujące silnie z brudem reszty chodnikowych płyt. Gdzieniegdzie poniewierały się jeszcze łuski, ale większość z nich została już uprzątnięta przez służby porządkowe. Od chwili spektakularnej interwencji na osiedlu minęła godzina z kawałkiem, a już trudno było stwierdzić jednoznacznie, że jest to miejsce, gdzie niedawno zginęło osiem osób.
- Żeby z tego jeszcze nie wybuchły jakieś zamieszki - mruknął Angel oglądając się ponad ramieniem i mierząc posępnym spojrzeniem tłum młodych ludzi o zaniedbanym wyglądzie i niebezpiecznej aparycji - Miejskie gangi nienawidzą gliniarzy, dzisiaj ostro im dokopaliśmy...
Detektywi weszli do klatki schodowej, wspięli się po schodach docierając do pierwszego piętra. Stojący na straży podziurawionych kulami drzwi mundurowy obrzucił ich podejrzliwym spojrzeniem posłanym spod przesłony kevlarowego hełmu. Zza progu mieszkania dobiegały głosy rozmawiających między sobą ludzi.
Wątek techniczny
Idziecie od razu do "swojego" mieszkania czy zaglądacie po drodze do domowej fabryczki syntokoki?
Venarze, w raport wkradło się kilka nieścisłości - zginęło czterech dilerów i czterech ich kolesiów (dwóch od kul SWATu, jeden zastrzelony przez Mike'a, pięciu od działka), a strzelanina wybuchła, kiedy byliście jeszcze na poziomie parteru, a nie na wysokości ósmego piętra, ale to szczegóły, de Soto pewnie złoży je na karb skrajnego zdenerwowania Angela.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Osiedle Meadow Creek, Stare Miasto (31 lipca 2021, godz. 12.41)
Drzwi mieszkania na ósmym piętrze zostały wyłamane z zawiasów podczas akcji zespołu SWAT, toteż detektywi weszli do środka bez konieczności pukania. W przeciwieństwie do domowej fabryczki prochów i chodnika na zewnątrz bloku w środku nie panował tłok, wręcz przeciwnie: pracował tam zaledwie jeden technik laboratoryjny, uzbrojony w zawieszoną na boku głowy zewnętrzną cyberkamerę, wielofunkcyjny skaner oraz dwa zrobotyzowane analizatory śladów biologicznych, przypominające małe metalowe pajączki o mnóstwie próbników.
- To wy szukacie gości z tego lokalu? - powiedział technik podnosząc się z klęczek - Jimmy McCallum, miło mi.
- Cześć - uśmiechnął się Mike, kolejny raz z rzędu uświadamiając sobie, że jego uśmiech w połączeniu z okropną brzydotą nie zjednywał mu miłośników przy pierwszym spotkaniu - Dzwoniłeś do mnie w sprawie czegoś, co powinniśmy zobaczyć. Jak się rzeczy mają?
- Najpierw standardowe badanie. Udało mi się zdjąć trochę odcisków palców oraz pozostałości organiczne takie jak ślina na niedopałkach papierosów czy ostrza po golarce wyrzucone do kosza. Jest ich bardzo mało, co świadczy o tym, że generalnie wystrzegali się pozostawiania zbyt wielu śladów, ale jeśli mieszkali tu co najmniej kilkanaście godzin, nie mogli pozostawić lokalu nieskazitelnie czystym. Odciski palców już przepuściłem przez bazę danych, mam terminal roboczy w furgonetce na dole. Pięć różnych osób, w każdym przypadku brak wpisów do kartoteki. Badanie DNA w toku.
Mike przekroczył nad jednym z pajączków uważając, by urządzenia przypadkiem nie nadepnąć, rozejrzał się po mieszkaniu. Było zaniedbane, ściany od lat nie widziały pędzla i farby, stare plastikowe meble nosiły na sobie rysy i plamy wżartego brudu.
- Zakładam, że nie wzywałeś nas z powodu odcisków - powiedział chłodno Thomas - Znalazłeś coś jeszcze?
- Goście szybko się zwijali, zapomnieli kilka drobiazgów - wyjaśnił McCallum - Zostawili dwa oklejone ze sobą taśmą magazynki z ostrą amunicją, pełne, do Minami 10. Do tego przewód zasilający do przenośnej stacji roboczej, uniwersalny. Ale zwróciłem uwagę na coś innego. Popatrzcie tutaj.
Mike i Thomas spojrzeli na wskazaną przez technika ścianę, w górnej części oklejoną tapetą, w dolnej obitą boazerią, częściowo oderwaną.
- Widzicie te otworki w tapecie? - McCallum wskazał palcem kilkanaście malutkich otworków w ścianie - Domyśliłem się, że coś tutaj było przypięte, a nie rozumiałem, dlaczego ktoś przesunął tę szafkę poniżej.
- Wycinki gazet? - zaproponował Aniolkowsky - Zdjęcia?
- Zdjęcia - potwierdził McCallum - Szybko je zdejmowali i dwa spadły im za szafkę. Cofnęli ją, ale mieli pecha, bo nie spadły na podłogę, tylko w szczelinę między ścianą i boazerią. Wyłamali kilka jej elementów, ale nie wyciągnęli zdjęć, bo najpewniej nie potrafili ich dosięgnąć.
- W przeciwieństwie do ciebie, prawda? - uśmiechnął się kącikami ust Kaminski - Mogę je zobaczyć?
- Oczywiście - odpowiedział technik wyciągając dwie fotografie z papierowej torebki pozostawionej na szafce.
Mike ujął zdjęcia w palce spoglądając na wykonane w wysokiej rozdzielczości fotografie Stevena White'a.
Drzwi mieszkania na ósmym piętrze zostały wyłamane z zawiasów podczas akcji zespołu SWAT, toteż detektywi weszli do środka bez konieczności pukania. W przeciwieństwie do domowej fabryczki prochów i chodnika na zewnątrz bloku w środku nie panował tłok, wręcz przeciwnie: pracował tam zaledwie jeden technik laboratoryjny, uzbrojony w zawieszoną na boku głowy zewnętrzną cyberkamerę, wielofunkcyjny skaner oraz dwa zrobotyzowane analizatory śladów biologicznych, przypominające małe metalowe pajączki o mnóstwie próbników.
- To wy szukacie gości z tego lokalu? - powiedział technik podnosząc się z klęczek - Jimmy McCallum, miło mi.
- Cześć - uśmiechnął się Mike, kolejny raz z rzędu uświadamiając sobie, że jego uśmiech w połączeniu z okropną brzydotą nie zjednywał mu miłośników przy pierwszym spotkaniu - Dzwoniłeś do mnie w sprawie czegoś, co powinniśmy zobaczyć. Jak się rzeczy mają?
- Najpierw standardowe badanie. Udało mi się zdjąć trochę odcisków palców oraz pozostałości organiczne takie jak ślina na niedopałkach papierosów czy ostrza po golarce wyrzucone do kosza. Jest ich bardzo mało, co świadczy o tym, że generalnie wystrzegali się pozostawiania zbyt wielu śladów, ale jeśli mieszkali tu co najmniej kilkanaście godzin, nie mogli pozostawić lokalu nieskazitelnie czystym. Odciski palców już przepuściłem przez bazę danych, mam terminal roboczy w furgonetce na dole. Pięć różnych osób, w każdym przypadku brak wpisów do kartoteki. Badanie DNA w toku.
Mike przekroczył nad jednym z pajączków uważając, by urządzenia przypadkiem nie nadepnąć, rozejrzał się po mieszkaniu. Było zaniedbane, ściany od lat nie widziały pędzla i farby, stare plastikowe meble nosiły na sobie rysy i plamy wżartego brudu.
- Zakładam, że nie wzywałeś nas z powodu odcisków - powiedział chłodno Thomas - Znalazłeś coś jeszcze?
- Goście szybko się zwijali, zapomnieli kilka drobiazgów - wyjaśnił McCallum - Zostawili dwa oklejone ze sobą taśmą magazynki z ostrą amunicją, pełne, do Minami 10. Do tego przewód zasilający do przenośnej stacji roboczej, uniwersalny. Ale zwróciłem uwagę na coś innego. Popatrzcie tutaj.
Mike i Thomas spojrzeli na wskazaną przez technika ścianę, w górnej części oklejoną tapetą, w dolnej obitą boazerią, częściowo oderwaną.
- Widzicie te otworki w tapecie? - McCallum wskazał palcem kilkanaście malutkich otworków w ścianie - Domyśliłem się, że coś tutaj było przypięte, a nie rozumiałem, dlaczego ktoś przesunął tę szafkę poniżej.
- Wycinki gazet? - zaproponował Aniolkowsky - Zdjęcia?
- Zdjęcia - potwierdził McCallum - Szybko je zdejmowali i dwa spadły im za szafkę. Cofnęli ją, ale mieli pecha, bo nie spadły na podłogę, tylko w szczelinę między ścianą i boazerią. Wyłamali kilka jej elementów, ale nie wyciągnęli zdjęć, bo najpewniej nie potrafili ich dosięgnąć.
- W przeciwieństwie do ciebie, prawda? - uśmiechnął się kącikami ust Kaminski - Mogę je zobaczyć?
- Oczywiście - odpowiedział technik wyciągając dwie fotografie z papierowej torebki pozostawionej na szafce.
Mike ujął zdjęcia w palce spoglądając na wykonane w wysokiej rozdzielczości fotografie Stevena White'a.
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Co przedstawiają te fotografie? Z jakiego są okresu ? ile miał mniej więcej na nich lat? W co jest ubrany?
- Jimmy czy na podstawie zebraneg DNA jesteśmy w stanie ustalić rasę?
- Palili papierosy? Jakieś zwyczajne ? Jest tu w pobliżu jakiś automat z papierosami może był monitorowany ? albo sklep w którym można je kupić?
- Jimmy czy na podstawie zebraneg DNA jesteśmy w stanie ustalić rasę?
- Palili papierosy? Jakieś zwyczajne ? Jest tu w pobliżu jakiś automat z papierosami może był monitorowany ? albo sklep w którym można je kupić?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Osiedle Meadow Creek, Stare Miasto (31 lipca 2021, godz. 12.43)
Mike obrócił w palcach obie fotografie, studiując je ze zmarszczonym czołem. Na jednej z nich Steven White widoczny był z pewnego oddalenia, w uniformie SSI w drzwiach filii Pacifica Bank. Kaminski domyślił się, że autor zdjęcia fotografował z wysokości chodnika biegnącego za bankowym parkingiem, na pewno w bardzo dyskretny sposób. Na drugim zdjęciu widniało zbliżenie na twarz i górną część torsu ochroniarza mającego na siebie cywilne ubranie.
- Poznaję drzwi - oznajmił Angel zaglądając ponad ramieniem partnera - To wejście do budynku, w którym mieszkał White. Fotki wyglądają na aktualne, mogli je zrobić w tym tygodniu.
- Jimmy, czy na podstawie zebranego DNA jesteśmy w stanie ustalić rasę? - odwrócił się w stronę technika Mike - Palili papierosy? Jakieś zwyczajne? Jest tu w pobliżu jakiś automat z papierosami albo sklep w którym można je kupić?
- Zwykłe tanie marki - odparł laborant - Hasturia i Marlboro. Automaty z żarciem i używkami stoją na każdym rogu ulicy. Wyniku analizy DNA jeszcze nie mam, dostarczę Wam tak szybko jak to tylko możliwe.
- Rozumiem, dzięki - kiwnął głową Mike, spoglądając w głębokiej zadumie na trzymane w dłoni zdjęcia.
Wątek techniczny
Poproszę o aktualną koncepcję/hipotezę śledczą!
Mike obrócił w palcach obie fotografie, studiując je ze zmarszczonym czołem. Na jednej z nich Steven White widoczny był z pewnego oddalenia, w uniformie SSI w drzwiach filii Pacifica Bank. Kaminski domyślił się, że autor zdjęcia fotografował z wysokości chodnika biegnącego za bankowym parkingiem, na pewno w bardzo dyskretny sposób. Na drugim zdjęciu widniało zbliżenie na twarz i górną część torsu ochroniarza mającego na siebie cywilne ubranie.
- Poznaję drzwi - oznajmił Angel zaglądając ponad ramieniem partnera - To wejście do budynku, w którym mieszkał White. Fotki wyglądają na aktualne, mogli je zrobić w tym tygodniu.
- Jimmy, czy na podstawie zebranego DNA jesteśmy w stanie ustalić rasę? - odwrócił się w stronę technika Mike - Palili papierosy? Jakieś zwyczajne? Jest tu w pobliżu jakiś automat z papierosami albo sklep w którym można je kupić?
- Zwykłe tanie marki - odparł laborant - Hasturia i Marlboro. Automaty z żarciem i używkami stoją na każdym rogu ulicy. Wyniku analizy DNA jeszcze nie mam, dostarczę Wam tak szybko jak to tylko możliwe.
- Rozumiem, dzięki - kiwnął głową Mike, spoglądając w głębokiej zadumie na trzymane w dłoni zdjęcia.
Wątek techniczny
Poproszę o aktualną koncepcję/hipotezę śledczą!
- Wszystko wskazuje na to że zabójstwo White'a nie było przypadkiem. I to na jego zabójstwie powinniśmy się skupić bardziej niż na samym pseudo rabunku. Brakuje nam trzech rzeczy, motywu, zabójców i zleceniodawcy. Musimy jeszcze raz dokładnie prześledzić jego akta, być może coś przeoczyliśmy. Nakłady finansowe jakie ponieśli potencjalni zleceniodawcy lub zleceniodawca wskazują, że motyw musiał być bardzo istotny. White musiał wiedzieć coś bardzo istotnego za co został sprzątnięty. Mike, jedźmy jeszcze raz do jego mieszkania i przeszukajmy je ponownie, tym razem bardzo dokładnie. Może przeczyliśmy coś co tam ukrywał?
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
- Tak masz rację Angel - myślę że trzeba skupić się na Steven'ie White'cie. Zdecydowanie trzeba przeszukać jeszcze raz jedo kańciapę - nie szukaliśmy dokładnie bo liczyliśmy że zrobią to technicy. Trzeba także ustalić co robił przed 16.05.2018 - czyli przybyciem do Ecotopii - trzeba by było pewnie pojechać do Kaliforni. Szczególnie ciekawi minie co stało się z jego żoną - czemu w aktach jest wdowiec.
Trzeba także sprawdzić ew. motyw zemsty - czyli dokładniej te epizody które znamy i w których ktoś zginął.
18.04.2019-Górna Marina-śmierć sprawcy
13.10.2020-Northside-śmierć dwóch napastników
24.12.2020-Charter Hill-śmierć jednego sprawcy
11.02.2021-Nowe Wybrzeże-śmierć dwóch napastników
24.04.2021-autostrada nr 16 do lotniska San Morro-śmierć sprawcy
Co ciekawe Goran Hully także jest przyjezdny i mamy o nim informację dopiero od 04.12.2014 - dobrze było by poznać także jego historię przed 2014 (chociaż przyjechał w wieku 18 lat ... ale kto go tam wie co robił jako nastolatek)
Dzwonię do grace
- potrzebuję informację jakie formalności trzeba załatwić żeby pojechać North Oak i jak najszybciej to załatwić.
- potrzebuję pełne raporty dane dotyczące osób zabitych przez Steven'a White'a i okoliczności w jakich to nastąpiło.
- jeśli była byś tak dobra to załatw nam informację o tym co Goran Hully przed do czasu uzyskania obywatelstwa w Ecotopii - czyli 04.12.2014. Interesują mnie wszystkie dostępne informacje.
Trzeba także sprawdzić ew. motyw zemsty - czyli dokładniej te epizody które znamy i w których ktoś zginął.
18.04.2019-Górna Marina-śmierć sprawcy
13.10.2020-Northside-śmierć dwóch napastników
24.12.2020-Charter Hill-śmierć jednego sprawcy
11.02.2021-Nowe Wybrzeże-śmierć dwóch napastników
24.04.2021-autostrada nr 16 do lotniska San Morro-śmierć sprawcy
Co ciekawe Goran Hully także jest przyjezdny i mamy o nim informację dopiero od 04.12.2014 - dobrze było by poznać także jego historię przed 2014 (chociaż przyjechał w wieku 18 lat ... ale kto go tam wie co robił jako nastolatek)
Dzwonię do grace
- potrzebuję informację jakie formalności trzeba załatwić żeby pojechać North Oak i jak najszybciej to załatwić.
- potrzebuję pełne raporty dane dotyczące osób zabitych przez Steven'a White'a i okoliczności w jakich to nastąpiło.
- jeśli była byś tak dobra to załatw nam informację o tym co Goran Hully przed do czasu uzyskania obywatelstwa w Ecotopii - czyli 04.12.2014. Interesują mnie wszystkie dostępne informacje.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Kilka informacji na szybko.
Przy wjeździe do North Oak obowiązuje kontrola tożsamości, ale w zupełności wystarczą Wasze karty ID oraz policyjne odznaki. Wartownicy na pewno skierują Was do najbliższego biura obsługi cywilnej.
Brak bezpośredniego dostępu do danych na temat przeszłości Gorana Hully'ego sprzed przyjazdu do Ecotopii - SoCal nie wymienia z NoCal takich informacji, policyjne służby obu stanów nie współpracują na takim poziomie. Może jest coś na jego temat w federalnych bazach danych, ale w takim wypadku musicie odwiedzić konsulat federalny w centrum NC. Dokładnie to samo w przypadku Stevena White'a, chociaż on jako wcześniejszy obywatel federalny (a nie od urodzenia obywatel Wolnego Stanu) z pewnością będzie miał jakieś wpisy do wirtualnej kartoteki.
Rozpiszę jak najszybciej epizody z wcześniejszymi udanymi akcjami White'a jako ochroniarza SSI.
Gdzie ewentualnie skierujecie się najpierw? Do mieszkania White'a, do konsulatu federalnego czy do bazy wojskowej w North Oak?
Kilka informacji na szybko.
Przy wjeździe do North Oak obowiązuje kontrola tożsamości, ale w zupełności wystarczą Wasze karty ID oraz policyjne odznaki. Wartownicy na pewno skierują Was do najbliższego biura obsługi cywilnej.
Brak bezpośredniego dostępu do danych na temat przeszłości Gorana Hully'ego sprzed przyjazdu do Ecotopii - SoCal nie wymienia z NoCal takich informacji, policyjne służby obu stanów nie współpracują na takim poziomie. Może jest coś na jego temat w federalnych bazach danych, ale w takim wypadku musicie odwiedzić konsulat federalny w centrum NC. Dokładnie to samo w przypadku Stevena White'a, chociaż on jako wcześniejszy obywatel federalny (a nie od urodzenia obywatel Wolnego Stanu) z pewnością będzie miał jakieś wpisy do wirtualnej kartoteki.
Rozpiszę jak najszybciej epizody z wcześniejszymi udanymi akcjami White'a jako ochroniarza SSI.
Gdzie ewentualnie skierujecie się najpierw? Do mieszkania White'a, do konsulatu federalnego czy do bazy wojskowej w North Oak?
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Jedziemy w pierwszej kolejności mieszkania whita
- Angel - wydaje się że 3 czynniki są kluczowe w tej sprawie
* to musiał być White (to już jest oczywiste)
* to musiał być ten bank (wiedzieli gdzie mieszkał, mają nawet jego zdjęcie przed jego mieszkaniem - a w mieszkanu było by go najłatwiej zabić - w sumie bez świadków)
* to musiało być po 15:00 (czemu czekać aż do popołudnia - wiedzieli że będzie w pracy od rana - a trup właściciela i jego kradziony samochód sprawiają że chce się załatwić sprawę jak najszybciej - więc każda godzina zwłoki to niepotrzebne ryzyko)
- Angel - wydaje się że 3 czynniki są kluczowe w tej sprawie
* to musiał być White (to już jest oczywiste)
* to musiał być ten bank (wiedzieli gdzie mieszkał, mają nawet jego zdjęcie przed jego mieszkaniem - a w mieszkanu było by go najłatwiej zabić - w sumie bez świadków)
* to musiało być po 15:00 (czemu czekać aż do popołudnia - wiedzieli że będzie w pracy od rana - a trup właściciela i jego kradziony samochód sprawiają że chce się załatwić sprawę jak najszybciej - więc każda godzina zwłoki to niepotrzebne ryzyko)
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Punkt pierwszy nie ulega wątpliwości - prawdziwym celem napadu był White i świadczą o tym nie tylko zdjęcia znalezione w Meadow Creek, ale i fakt, że sprawcy wycofali się w ostatniej sekundzie z pierwszego napadu uświadamiając sobie, że White nie przyszedł do pracy.
Ale spóbujcie zainwestować jeszcze chwilę na wydedukowanie, dlaczego to musiał być bank, skoro faktycznie mogli go bez większego trudu i bez udziału świadków zamordować na przykład we własnym mieszkaniu.
Punkt pierwszy nie ulega wątpliwości - prawdziwym celem napadu był White i świadczą o tym nie tylko zdjęcia znalezione w Meadow Creek, ale i fakt, że sprawcy wycofali się w ostatniej sekundzie z pierwszego napadu uświadamiając sobie, że White nie przyszedł do pracy.
Ale spóbujcie zainwestować jeszcze chwilę na wydedukowanie, dlaczego to musiał być bank, skoro faktycznie mogli go bez większego trudu i bez udziału świadków zamordować na przykład we własnym mieszkaniu.