PBF - Pacifica Bank
- Zgadza się Mike, prawdopodobnie zrobili to pod przykrywką napadu aby wszyscy myśleli, że jego śmierć jest przypadkowa. Pytanie tylko po co?
- Przyszło mi też do głowy, że mogło to być też ostrzeżenie dla kogoś w banku, dla kogoś kto miał to zobaczyć.
- Mike, nic nie wiemy o zabitym sprzed jego przybycia do miasta. A może koleś zmienił nazwisko z jakiegoś ważnego powodu i tu rozpoczął nowe życie pod przykrywką? Cholera, a może to świadek koronny?
- Przyszło mi też do głowy, że mogło to być też ostrzeżenie dla kogoś w banku, dla kogoś kto miał to zobaczyć.
- Mike, nic nie wiemy o zabitym sprzed jego przybycia do miasta. A może koleś zmienił nazwisko z jakiegoś ważnego powodu i tu rozpoczął nowe życie pod przykrywką? Cholera, a może to świadek koronny?
Ostatnio zmieniony 26 czerwca 2011, 12:55 przez venar, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 16 times
- Świadek koronny to ciekawy pomys - ciekawe gdzie można było by to sprawdzić. W sumie program ochrony świadków koronnych nie obejmuje już trupów więc powinno się dać?
- Co do banku to chyba powinniśmy przyjrzeć się planowanemu dniu zamachu - przejrzał bym jeszcze raz zapisy z kamer ale te zanim przyjechali bandyci. Kierownik banku niby nam pomógł ale może skupił naszą uwagę na czymś co nas akurat najbardziej interesowało a "przeskoczył" coś co może być żeczywiście ważne. Zresztą można by go jeszcze raz wziąć w obroty(kierownika znaczy) - zobaczymy czy nie pogubi się w zeznaniach.
Dzwonię do grace
- Jak uzyzkać informację czy ofira zabójstwa nie była objęta programem ochrony świadków?
- Co do banku to chyba powinniśmy przyjrzeć się planowanemu dniu zamachu - przejrzał bym jeszcze raz zapisy z kamer ale te zanim przyjechali bandyci. Kierownik banku niby nam pomógł ale może skupił naszą uwagę na czymś co nas akurat najbardziej interesowało a "przeskoczył" coś co może być żeczywiście ważne. Zresztą można by go jeszcze raz wziąć w obroty(kierownika znaczy) - zobaczymy czy nie pogubi się w zeznaniach.
Dzwonię do grace
- Jak uzyzkać informację czy ofira zabójstwa nie była objęta programem ochrony świadków?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Wątek techniczny
Jeśli to wewnątrzstanowy świadek koronny, można sprawdzić w Waszej bazie danych, za pomocą porównania DNA, linii papilarnych i skanu siatkówki (aczkolwiek żadna z tych metod weryfikacji nie jest w roku 2020 stuprocentowo pewna - teraz można bez problemu i szkody dla zdrowia wymienić oczy, palce, a nawet zmienić płeć czy kod DNA).
Jeśli jest objęty federalnym statusem świadka koronnego, czeka Was bardzo trudna rozmowa w federalnym konsulacie.
Czego dokładnie chcecie szukać w mieszkaniu Stevena White'a?
Jeśli to wewnątrzstanowy świadek koronny, można sprawdzić w Waszej bazie danych, za pomocą porównania DNA, linii papilarnych i skanu siatkówki (aczkolwiek żadna z tych metod weryfikacji nie jest w roku 2020 stuprocentowo pewna - teraz można bez problemu i szkody dla zdrowia wymienić oczy, palce, a nawet zmienić płeć czy kod DNA).
Jeśli jest objęty federalnym statusem świadka koronnego, czeka Was bardzo trudna rozmowa w federalnym konsulacie.
Czego dokładnie chcecie szukać w mieszkaniu Stevena White'a?
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 16 times
Proszę grace o sprawdzenie czy DNA pasuje do któregoś ze świadków obijętych programem ochorny.
Mam także drugą prośbę - w pliku (tu podaję nazwę zdjęcia które zrobiłem fotografi w mieszkaniu Whita) - jest zdjęcie Stivena White'a w toważystwie młodego człoweka - czy możesz na podstawie tego zdjęcia zidentyfikować tego młodzieńca postażonego o jakieś 10 lat? Jesli tak to poproszę wszystkie informacje na jego temat.
- Angel - jeśli white faktycznie zmieniono mu toższamość to poszukał bym także potwierdzenia tego faktu w jego rzeczach (np. dedykacji w książkach, podpisu z tyłu na jakiejś fotografi itp.).
Przy przeszukiwaniu mieszkania staram się znaleść wszystkie elementy/notatki/przedmioty które mają coś wspólnego z bankiem lub kierownikiem banku
Mam także drugą prośbę - w pliku (tu podaję nazwę zdjęcia które zrobiłem fotografi w mieszkaniu Whita) - jest zdjęcie Stivena White'a w toważystwie młodego człoweka - czy możesz na podstawie tego zdjęcia zidentyfikować tego młodzieńca postażonego o jakieś 10 lat? Jesli tak to poproszę wszystkie informacje na jego temat.
- Angel - jeśli white faktycznie zmieniono mu toższamość to poszukał bym także potwierdzenia tego faktu w jego rzeczach (np. dedykacji w książkach, podpisu z tyłu na jakiejś fotografi itp.).
Przy przeszukiwaniu mieszkania staram się znaleść wszystkie elementy/notatki/przedmioty które mają coś wspólnego z bankiem lub kierownikiem banku
Ostatnio zmieniony 27 czerwca 2011, 11:52 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Górna Marina, High Brigde (31 lipca 2021, godz. 14.07)
Przeszukanie mieszkania Stevena White'a zajęło detektywom dobrą godzinę, ale mimo drobiazgowego obejrzenia wszystkich pomieszczeń ku swemu nieskrywanemu niezadowoleniu śledczy nie natrafili na najmniejszy ślad ukrytych przemyślnie schowków, ściennych sejfów lub utajnionych zapisów w pamięci niewielkiej kolekcji płyt blue-ray ofiary.
Smartfon Mike'a dzwonił co chwilę, przekazując informacje o postępach działań policyjnej SI. Grace przeszukiwała stanowe bazy danych oraz zbiory udostępnione Ecotopii w ramach organiczonej współpracy przez władze federalne, ale nie natrafiła na żaden wpis mogący sugerować, że Steven White był członkiem programu ochrony świadków. Próba identyfikacji nieznajomego człowieka towarzyszącego na zdjęciu White'owi również spełzła na niczym, chociaż rekonstrukcja jego wyglądu postarzonego o dziesięć lat wykazała spore podobieństwo do samej ofiary. Przeciążony system wielokrotnie zwalniał, ale zdołał wygenerować w przeciągu godziny potwierdzenie, że osoba z fotografii nie posiadała w Ecotopii kartoteki opatrzonej podobnym zdjęciem.
- Jeśli to ktoś z rodziny Stevena, musiał zostać na Wschodnim Wybrzeżu - stwierdził Kaminski opierając się o futrynę kuchennych drzwi - Głodny jestem, kawy bym się napił.
Wątek techniczny
Co to długo ukrywać - w mieszkaniu Stevena White'a nie ma żadnych schowków ani żadnych dowodów na to, że był objęty programem ochrony świadków. Grace też nie potrafi tego potwierdzić, aczkolwiek ma znikomy dostęp do federalnych baz danych. Dokumenty związane z bankiem ograniczają się do uporządkowanych wyciągów. W kilku powyższych postach sugerowaliście ponowne przesłuchanie kierownika banku - jedziecie tam teraz? O czym chcecie z nim pogadać?
Przeszukanie mieszkania Stevena White'a zajęło detektywom dobrą godzinę, ale mimo drobiazgowego obejrzenia wszystkich pomieszczeń ku swemu nieskrywanemu niezadowoleniu śledczy nie natrafili na najmniejszy ślad ukrytych przemyślnie schowków, ściennych sejfów lub utajnionych zapisów w pamięci niewielkiej kolekcji płyt blue-ray ofiary.
Smartfon Mike'a dzwonił co chwilę, przekazując informacje o postępach działań policyjnej SI. Grace przeszukiwała stanowe bazy danych oraz zbiory udostępnione Ecotopii w ramach organiczonej współpracy przez władze federalne, ale nie natrafiła na żaden wpis mogący sugerować, że Steven White był członkiem programu ochrony świadków. Próba identyfikacji nieznajomego człowieka towarzyszącego na zdjęciu White'owi również spełzła na niczym, chociaż rekonstrukcja jego wyglądu postarzonego o dziesięć lat wykazała spore podobieństwo do samej ofiary. Przeciążony system wielokrotnie zwalniał, ale zdołał wygenerować w przeciągu godziny potwierdzenie, że osoba z fotografii nie posiadała w Ecotopii kartoteki opatrzonej podobnym zdjęciem.
- Jeśli to ktoś z rodziny Stevena, musiał zostać na Wschodnim Wybrzeżu - stwierdził Kaminski opierając się o futrynę kuchennych drzwi - Głodny jestem, kawy bym się napił.
Wątek techniczny
Co to długo ukrywać - w mieszkaniu Stevena White'a nie ma żadnych schowków ani żadnych dowodów na to, że był objęty programem ochrony świadków. Grace też nie potrafi tego potwierdzić, aczkolwiek ma znikomy dostęp do federalnych baz danych. Dokumenty związane z bankiem ograniczają się do uporządkowanych wyciągów. W kilku powyższych postach sugerowaliście ponowne przesłuchanie kierownika banku - jedziecie tam teraz? O czym chcecie z nim pogadać?
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 16 times
tak jedziemy do kierownika banku
Plan pytań:
- Poroszę opowiedzieć jeszcze raz o dniu napadu - co się wydazyło krok po kroku
- Proszę opowiedzieć o dniu przed napadem - co się wtedy działo - jak najszczegółowiej pan potrafi
- Jak pan sądzi czemu napastnicy spalili skradzione pieniądze
- Proszę opowiedzieć wszystko co Pan wie o Stivenie White
- Jak to możliwe że napastnicy wiedzieli o wszystkich zainstalowanych w baku zabezpieczeniach? Przecież nie zgłosiliście wcześniej żadnego włamania a hacker dokładnie wyłączył wszystkie .. więc wiedział o wszystkich? Jak pan to wytłumaczy?
następne pytania w zależności od odpowiedzi
Plan pytań:
- Poroszę opowiedzieć jeszcze raz o dniu napadu - co się wydazyło krok po kroku
- Proszę opowiedzieć o dniu przed napadem - co się wtedy działo - jak najszczegółowiej pan potrafi
- Jak pan sądzi czemu napastnicy spalili skradzione pieniądze
- Proszę opowiedzieć wszystko co Pan wie o Stivenie White
- Jak to możliwe że napastnicy wiedzieli o wszystkich zainstalowanych w baku zabezpieczeniach? Przecież nie zgłosiliście wcześniej żadnego włamania a hacker dokładnie wyłączył wszystkie .. więc wiedział o wszystkich? Jak pan to wytłumaczy?
następne pytania w zależności od odpowiedzi
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
W drodze do Centrum Korporacyjnego (31 lipca 2021, godz. 14.29)
Angel pogryzł szybko energetyczny batonik i popił go dietetycznym napojem, wrzucając puste opakowania do schowka samochodu. Chociaż żołądki obu detektywów kurczyły się boleśnie żądając bardziej treściwego posiłku, mężczyźni uparcie je ignorowali skupiając się na swojej pracy. Prowadzony przez Mike'a Metrocar dotarł w iście żółwim tempie do skrzyżowania wyznaczającego jednocześnie granicę Centrum Korporacyjnego, wlokąc się w potwornym korku pośród zgiełku klaksonów, pomruku silników i ryku ulicznych billboardów. Dwukrotnie nad szyberdachem wozu przemknęła z wyciem syren policyjna aerodyna, odprowadzana tęsknym wzrokiem wciśniętego w niewygodne siedzenie kierowcy Kaminskiego.
- W pewnych porach dnia lepiej jednak będzie jeździć metrem - mruknął z wyraźną frustracją w głosie Angel, przestawiając nadmuch klimatyzacji Hondy na maksimum - Albo zasuwać na piechotę.
Smartfony obu śledczych zaczęły sygnalizować nadchodzące połączenie w tej samej sekundzie, wykazując się perfekcyjną synchronizacją. Angel złapał swój aparat, przełączył urządzenie w tryb głośnomówiący dostrzegając na wyświetlaczu trójwymiarowe logo Komendy Głównej.
- Mówi detektyw Aniolkowsky, słucham?
- Starszy detektyw Gabriel Thorne, z polecenia komendanta de Soto - we wnętrzu samochodu rozległ się niski basowy głos jakiegoś mężczyzny, zniekształcony metalicznym pogłosem zdradzającym istnienie nieskalibrowanego jeszcze do końca lub rozmyślnie pozostawionego w takim trybie wszczepu wokalizacyjnego - Zgodnie z ustaleniami poczynionymi godzinę temu przejąłem oficjalnie zwierzchnictwo nad waszym dochodzeniem. Gdzie teraz jesteście?
Mike i Thomas wymienili między sobą zaskoczone spojrzenia, omal nie doprowadzając tym samym do stłuczki, bo jadący przed Metrocarem SUV przyhamował w tej samej chwili na czerwonym świetle.
- Zachowaj bezpieczny odstęp - oznajmił moduł nawigacyjny wozu, miłym kobiecym głosem wybranym przez Mike'a jeszcze przed pierwszym wyjazdem z policyjnego garażu.
- Supervisor? - wykrztusił Mike - Za karę?
Wątek techniczny
Mała niespodzianka, ale cóż, życie zawodowe pełne jest takich niespodzianek...
Angel pogryzł szybko energetyczny batonik i popił go dietetycznym napojem, wrzucając puste opakowania do schowka samochodu. Chociaż żołądki obu detektywów kurczyły się boleśnie żądając bardziej treściwego posiłku, mężczyźni uparcie je ignorowali skupiając się na swojej pracy. Prowadzony przez Mike'a Metrocar dotarł w iście żółwim tempie do skrzyżowania wyznaczającego jednocześnie granicę Centrum Korporacyjnego, wlokąc się w potwornym korku pośród zgiełku klaksonów, pomruku silników i ryku ulicznych billboardów. Dwukrotnie nad szyberdachem wozu przemknęła z wyciem syren policyjna aerodyna, odprowadzana tęsknym wzrokiem wciśniętego w niewygodne siedzenie kierowcy Kaminskiego.
- W pewnych porach dnia lepiej jednak będzie jeździć metrem - mruknął z wyraźną frustracją w głosie Angel, przestawiając nadmuch klimatyzacji Hondy na maksimum - Albo zasuwać na piechotę.
Smartfony obu śledczych zaczęły sygnalizować nadchodzące połączenie w tej samej sekundzie, wykazując się perfekcyjną synchronizacją. Angel złapał swój aparat, przełączył urządzenie w tryb głośnomówiący dostrzegając na wyświetlaczu trójwymiarowe logo Komendy Głównej.
- Mówi detektyw Aniolkowsky, słucham?
- Starszy detektyw Gabriel Thorne, z polecenia komendanta de Soto - we wnętrzu samochodu rozległ się niski basowy głos jakiegoś mężczyzny, zniekształcony metalicznym pogłosem zdradzającym istnienie nieskalibrowanego jeszcze do końca lub rozmyślnie pozostawionego w takim trybie wszczepu wokalizacyjnego - Zgodnie z ustaleniami poczynionymi godzinę temu przejąłem oficjalnie zwierzchnictwo nad waszym dochodzeniem. Gdzie teraz jesteście?
Mike i Thomas wymienili między sobą zaskoczone spojrzenia, omal nie doprowadzając tym samym do stłuczki, bo jadący przed Metrocarem SUV przyhamował w tej samej chwili na czerwonym świetle.
- Zachowaj bezpieczny odstęp - oznajmił moduł nawigacyjny wozu, miłym kobiecym głosem wybranym przez Mike'a jeszcze przed pierwszym wyjazdem z policyjnego garażu.
- Supervisor? - wykrztusił Mike - Za karę?
Wątek techniczny
Mała niespodzianka, ale cóż, życie zawodowe pełne jest takich niespodzianek...
Ostatnio zmieniony 06 lipca 2011, 21:42 przez Keth, łącznie zmieniany 1 raz.
- Jedziemy Mike, zobaczymy co będzie. Zresztą, to tylko zwierzchnictwo - sprawa wciąż jest nasza. Może Soto jest zwyczajnie oddelegowany do czegoś innego i nie ma czasu się tym zajmować albo zachorzał ze zgryzoty hehe. Zresztą sprawdźmy po drodze kto to jest...
- Grace, daj nam wszystko na temat starszego detektywa Thomasa Thorne.
Wybieram ponownie połączenie z Komendą
- Z detektywem Thorne proszę, coś nas rozłączyło...
- Grace, daj nam wszystko na temat starszego detektywa Thomasa Thorne.
Wybieram ponownie połączenie z Komendą
- Z detektywem Thorne proszę, coś nas rozłączyło...
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 16 times
- Kur..a Supervisor w du..ę je..any c..uj. udeżenie pięścią w kierownicę
- Nie po to zapier..alam tym rzęchem w korkach w upał w tym smordzie z jednego końca miasta na drugie żeby mnie jakiś j..bany superwisor z tego rozliczał. Kur..a o co chodzi szefowi ? Opierdalamy się? Nic nie robimy ? Dostaje przecież codziennie raport o postępach ..
po chwili
- chociaż .. w sumie .. po ostatniej "zbrojnej" akcji sam sobie bym takiego superwizjera przydzielił.
po dłuższej chwili
- Skoro mamy własnego-osobistego czuwającego nad nami superwizora to proponuję uczenie tego jakimś "batonikiem" i napojem energetycznym uśmiech
parkuję przy jakimś automacie
- a tak w zasadzie to w czym ten superwizjer nam pomóc?
po przekąsce
- dobra jedziemy do banku
- Nie po to zapier..alam tym rzęchem w korkach w upał w tym smordzie z jednego końca miasta na drugie żeby mnie jakiś j..bany superwisor z tego rozliczał. Kur..a o co chodzi szefowi ? Opierdalamy się? Nic nie robimy ? Dostaje przecież codziennie raport o postępach ..
po chwili
- chociaż .. w sumie .. po ostatniej "zbrojnej" akcji sam sobie bym takiego superwizjera przydzielił.
po dłuższej chwili
- Skoro mamy własnego-osobistego czuwającego nad nami superwizora to proponuję uczenie tego jakimś "batonikiem" i napojem energetycznym uśmiech
parkuję przy jakimś automacie
- a tak w zasadzie to w czym ten superwizjer nam pomóc?
po przekąsce
- dobra jedziemy do banku
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
W drodze do Centrum Korporacyjnego (31 lipca 2021, godz. 14.30)
W słuchawce smartfonu panowała przez chwilę bardzo niepokojąca cisza, toteż Angel zerknął porozumiewawczo na Mike'a spodziewając się ostrej reprymendy.
- Faktycznie coś nas rozłączyło - padła po chwili twarda odpowiedź, a analizator emocji wszczepiony w układ nerwowy Thomasa natychmiast zarejestrował cień gniewu rozmówcy - Po powrocie będę musiał wysłać do kontroli technicznej wasze komórki, żeby zyskać pewność, że w przyszłości to się nie powtórzy. Rozumiemy się?
- Tak, sir - wycedził przez zęby Aniolkowsky, wpatrując się w tylny zderzak jadącego przodem wozu - Oczywiście.
- Gdzie teraz jesteście?
- W drodze do Centrum Korporacyjnego, chcemy pogadać raz jeszcze z kierownikiem filii Pacifica Bank - Angel nie zaryzykował wykrętnej odpowiedzi, nie znając swego nowego przełożonego i nie wiedząc jeszcze, na ile może u niego przegiąć.
- Zmiana planu - oświadczył Gabriel Thorne - Jedzcie do konsulatu federalnego, natychmiast. Mam tam znajomego, to agent specjalny FBI Philip Sorenson. Przyjmie was na moją prośbę. Udostępni wam informacje na temat Stevena White'a pochodzące z federalnej bazy danych. Nie możecie ich kopiować, więc postarajcie się wszystko zapamiętać, jasne? Macie jakieś ekranowane wszczepy rejestrujące?
Wątek techniczny
Tak, tak, wcale o Was nie zapomniałem. Odświeżamy topik i ciągniemy dalej?
W słuchawce smartfonu panowała przez chwilę bardzo niepokojąca cisza, toteż Angel zerknął porozumiewawczo na Mike'a spodziewając się ostrej reprymendy.
- Faktycznie coś nas rozłączyło - padła po chwili twarda odpowiedź, a analizator emocji wszczepiony w układ nerwowy Thomasa natychmiast zarejestrował cień gniewu rozmówcy - Po powrocie będę musiał wysłać do kontroli technicznej wasze komórki, żeby zyskać pewność, że w przyszłości to się nie powtórzy. Rozumiemy się?
- Tak, sir - wycedził przez zęby Aniolkowsky, wpatrując się w tylny zderzak jadącego przodem wozu - Oczywiście.
- Gdzie teraz jesteście?
- W drodze do Centrum Korporacyjnego, chcemy pogadać raz jeszcze z kierownikiem filii Pacifica Bank - Angel nie zaryzykował wykrętnej odpowiedzi, nie znając swego nowego przełożonego i nie wiedząc jeszcze, na ile może u niego przegiąć.
- Zmiana planu - oświadczył Gabriel Thorne - Jedzcie do konsulatu federalnego, natychmiast. Mam tam znajomego, to agent specjalny FBI Philip Sorenson. Przyjmie was na moją prośbę. Udostępni wam informacje na temat Stevena White'a pochodzące z federalnej bazy danych. Nie możecie ich kopiować, więc postarajcie się wszystko zapamiętać, jasne? Macie jakieś ekranowane wszczepy rejestrujące?
Wątek techniczny
Tak, tak, wcale o Was nie zapomniałem. Odświeżamy topik i ciągniemy dalej?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
W drodze do Centrum Korporacyjnego (31 lipca 2021, godz. 14.31)
Thomas wyłączył Nokię i schował ją do futerału, zerkając jednocześnie z posępną miną na cedzącego przez zęby przekleństwa Kaminskiego. Mike wrzucił prawy kierunkowskaz, wjechał na pas umożliwiający zawrócenie sąsiednią ulicą w stronę federalnego konsultatu. W Hondzie zapadła posępna cisza przerywana jedynie suchym trzaskiem ustawionych w trybie policyjnego nasłuchu komórek. Ruch miejski zelżał nieznacznie, toteż samochód przyśpieszył do sześćdziesięciu kilometrów na godzinę. Na chodnikach wciąż tłoczył się tłum przechodniów, w sporej mierze turystów, którzy korzystając ze słonecznej pogody i niewielkiego stężenia smogu wylegli na ulice podziwiając lśniące szłem i stalą drapacze chmur.
Wybuch nastąpił tak nieoczekiwanie, że Mike dopiero po sekundzie zrozumiał, na co patrzy. Kilkadziesiąt metrów przed Hondą w powietrze buchnęła chmura metalowych szczątków, pyłu i śmieci wyrzucona w górę siłą detonacji, której źródło zasłonięte było kształtami hamujących błyskawicznie samochodów. Na chodnikach wybuchła w ułamku chwila panika, przechodnie zaczęli uciekać na wszystkie strony pośród głośnych krzyków.
Mike wdusił hamulec pozwalając sobie na kolejne przekleństwo, bo w rękach wielu uciekających przed chmurą pyłu i dymu ludzi pojawiła się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki broń.
- Chryste, co to było?! - huknął Kaminski wyglądając przez przednią szybę Metrocaru.
Wątek techniczny
Na chodniku po prawej stronie kilkanaście metrów z przodu właśnie coś wybuchło, tarasując momentalnie uliczny ruch. Broń w rękach przechodniów to naturalna konsekwencja ustawy o powszechnym dostępie obywateli do broni, ale na szczęście jeszcze nie padły żadne strzały. Co robicie?
Thomas wyłączył Nokię i schował ją do futerału, zerkając jednocześnie z posępną miną na cedzącego przez zęby przekleństwa Kaminskiego. Mike wrzucił prawy kierunkowskaz, wjechał na pas umożliwiający zawrócenie sąsiednią ulicą w stronę federalnego konsultatu. W Hondzie zapadła posępna cisza przerywana jedynie suchym trzaskiem ustawionych w trybie policyjnego nasłuchu komórek. Ruch miejski zelżał nieznacznie, toteż samochód przyśpieszył do sześćdziesięciu kilometrów na godzinę. Na chodnikach wciąż tłoczył się tłum przechodniów, w sporej mierze turystów, którzy korzystając ze słonecznej pogody i niewielkiego stężenia smogu wylegli na ulice podziwiając lśniące szłem i stalą drapacze chmur.
Wybuch nastąpił tak nieoczekiwanie, że Mike dopiero po sekundzie zrozumiał, na co patrzy. Kilkadziesiąt metrów przed Hondą w powietrze buchnęła chmura metalowych szczątków, pyłu i śmieci wyrzucona w górę siłą detonacji, której źródło zasłonięte było kształtami hamujących błyskawicznie samochodów. Na chodnikach wybuchła w ułamku chwila panika, przechodnie zaczęli uciekać na wszystkie strony pośród głośnych krzyków.
Mike wdusił hamulec pozwalając sobie na kolejne przekleństwo, bo w rękach wielu uciekających przed chmurą pyłu i dymu ludzi pojawiła się niczym za dotknięciem czarodziejskiej różdżki broń.
- Chryste, co to było?! - huknął Kaminski wyglądając przez przednią szybę Metrocaru.
Wątek techniczny
Na chodniku po prawej stronie kilkanaście metrów z przodu właśnie coś wybuchło, tarasując momentalnie uliczny ruch. Broń w rękach przechodniów to naturalna konsekwencja ustawy o powszechnym dostępie obywateli do broni, ale na szczęście jeszcze nie padły żadne strzały. Co robicie?