Wasze postacie czyli czy gracie lub graliscie ;)
-
Mistrz Nalorak
- Reactions:
- Posty: 4
- Rejestracja: 21 października 2009, 12:47
Ja mialem kilka niezlych postaci, lecz wiecej MG-rowalem. Najbardziej w glowie utkwil mi Morsen z "Kolmhertz", krasnoludzki mistrz kowalstwa runicznego, fanatyczny wyznawca Thora, niszczyciel zla wszelakiego, ktory za handlowane artefakty wlasnej produkcji( wykonywane latami), wraz z ogromna pomoca druzynki, zbudowal kolo Ostrogaru Zamczysko. Oj wiele sie dzialo, wiele...
Ostatnio zmieniony 28 października 2009, 12:29 przez Mistrz Nalorak, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
oj pamiętam dwie moje postaci w KC,
uwielbiony przeze mnie wojownik/złodziej- goblin imieniem Szczoh:-)) poz nie pamiętam, ale MG był pod wrażeniem mojego wczucia się w postać, nigdy prawie nie walczył twarzą w twarz zawsze od tyłu w plecy, okradał wszystkich, grabił trupy i takie tam ale najlepsze w nim było to ,że zawsze robił wrażenie takiego Tołdi podnóżka:-))
a drugi bohater to był Książę Reptylion Rycerz imieniem Simar grałem nim dwa lata póki się nie ożenił i dorobił gromadki małych reptusiów:-)) pamiętam szczególnie jedną sesję w której byliśmy w gościnie u mojej rodziny i jak zwykle popiliśmy ostro:-)) po obudzeniu kac morderca jak zawsze:-)) a tu wpada mi służka i coś marudzi to ja nie wiele myśląć krzesłem w nią i...dalej istna komedia się z przygody zrobiła ale było nieźle:-))
uwielbiony przeze mnie wojownik/złodziej- goblin imieniem Szczoh:-)) poz nie pamiętam, ale MG był pod wrażeniem mojego wczucia się w postać, nigdy prawie nie walczył twarzą w twarz zawsze od tyłu w plecy, okradał wszystkich, grabił trupy i takie tam ale najlepsze w nim było to ,że zawsze robił wrażenie takiego Tołdi podnóżka:-))
a drugi bohater to był Książę Reptylion Rycerz imieniem Simar grałem nim dwa lata póki się nie ożenił i dorobił gromadki małych reptusiów:-)) pamiętam szczególnie jedną sesję w której byliśmy w gościnie u mojej rodziny i jak zwykle popiliśmy ostro:-)) po obudzeniu kac morderca jak zawsze:-)) a tu wpada mi służka i coś marudzi to ja nie wiele myśląć krzesłem w nią i...dalej istna komedia się z przygody zrobiła ale było nieźle:-))
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
pamiętam też wyjątkowe postaci moich kumpli
Półolbrzym barbarian typowy, pamietam, że miał mistrza w kamieniarstwie i wybrał sobie broń jedną z wielu jako kamienie i sam sobie te kamienie robił coś ala kule do kręgli, ale nie miał jak tego nosić więc zamówił sobie wózek do konia przyczepiany i tam je trzymał, i jak się coś zaczynało dziać zeskakiwał z konia i leciał po te swoje kamienie ile było śmiechu masakra:-))
Półolbrzym barbarian typowy, pamietam, że miał mistrza w kamieniarstwie i wybrał sobie broń jedną z wielu jako kamienie i sam sobie te kamienie robił coś ala kule do kręgli, ale nie miał jak tego nosić więc zamówił sobie wózek do konia przyczepiany i tam je trzymał, i jak się coś zaczynało dziać zeskakiwał z konia i leciał po te swoje kamienie ile było śmiechu masakra:-))
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
inny to elf czarnoksiężnik/zabójca gracz który nim grał musiał mieć wszystko wyliczone, robił jakieś tabelki, wykresy itp i tak samo jego postać ale nie o to chodzi kiedyś w czasie przygody mieliśmy udać się na wyspę, ja tym reptylionem, drugi kumpel tym półolbrzymem i ten nasz czarnoksiężnik po wypełnieniu jakiegoś zadania, a tą wyspą rządził czarnoksiężnik który miał zastępy martwiaków na swoje usługi, i oczywiście zostaliśmy zatrzymani i padło pytanie co my tutaj robimy a nasz czarnoksiężnik na to dosłownie "Wielka misja, święta misja no ku..a przyjechaliśmy kupić martwiaki" na to nasze postaci pospadały z koni:-)) MG przez pół godziny rechotał z nami:-))