PBF - Bezsłoneczna Cytadela
Techniczny:zwierzak wydaje sie być nie tyle wystraszony co rozemocjonowany,krąży dookoła jednego miejsca tuż przy drzwiach.
Araven nie zaobserwował niczego podejrzanego więc podchodzi do drzwi.
Drzwi otwierają się do srodka.
Tu nastepuje zwykłe porównanie szybkości obu bohaterów,niestety Araven ma wiekszą.
Araven nie zaobserwował niczego podejrzanego więc podchodzi do drzwi.
Drzwi otwierają się do srodka.
Tu nastepuje zwykłe porównanie szybkości obu bohaterów,niestety Araven ma wiekszą.
Ostatnio zmieniony 21 maja 2012, 13:23 przez maciej, łącznie zmieniany 1 raz.
CYTADELA.
Zanim Leobardis zdążył wydać z siebie ostrzegawczy okrzyk,pod Aravenem rozstąpiła się ziemia i elf z wrzaskiem runął w dół,znikając kompanom z pola widzenia.Rozległ się rumor,odgłos dartego materiału i głuche uderzenie.Grubawy gryzoń miał więcej szczęscia gdyż w ostatniej chwili uciekł między głazy.
Araven otrząsnał sie z szoku wywołanym upadkiem w momencie w którym w ciemności jamy dostrzegł wlepione w siebie czrwone paciorkowate oczy jaskiniowego szczura,który żerował własnie na świeżym goblińskim truchle.Gryzoń szczerząc pokaźne zębiska skoczył w kierunku twarzy elfa
Zanim Leobardis zdążył wydać z siebie ostrzegawczy okrzyk,pod Aravenem rozstąpiła się ziemia i elf z wrzaskiem runął w dół,znikając kompanom z pola widzenia.Rozległ się rumor,odgłos dartego materiału i głuche uderzenie.Grubawy gryzoń miał więcej szczęscia gdyż w ostatniej chwili uciekł między głazy.
Araven otrząsnał sie z szoku wywołanym upadkiem w momencie w którym w ciemności jamy dostrzegł wlepione w siebie czrwone paciorkowate oczy jaskiniowego szczura,który żerował własnie na świeżym goblińskim truchle.Gryzoń szczerząc pokaźne zębiska skoczył w kierunku twarzy elfa
CYTADELA.
Szczur w jamie był niemal tak samo wystraszony jak elf,który znienacka przeszkodził mu posiłek.Zwinnie uniknął ostrza,wskoczył wojownikowi na głowe i parskając gniewnie zniknał po chwili za krawędzią zapadni,przebiegając pomiedzy nogami druida.Araven zaczął sie uważnie ogladac szukajać poważniejszych zranień,jednak dorobił sie tylko podartego ubrania i kilkunastu zadrapań,poza tym zdrowo obił sobie siedzenie.
Trup goblina zsunął sie na dno jamy.
Usłyszeliście dziwny,metaliczny chrzęst...
Szczur w jamie był niemal tak samo wystraszony jak elf,który znienacka przeszkodził mu posiłek.Zwinnie uniknął ostrza,wskoczył wojownikowi na głowe i parskając gniewnie zniknał po chwili za krawędzią zapadni,przebiegając pomiedzy nogami druida.Araven zaczął sie uważnie ogladac szukajać poważniejszych zranień,jednak dorobił sie tylko podartego ubrania i kilkunastu zadrapań,poza tym zdrowo obił sobie siedzenie.
Trup goblina zsunął sie na dno jamy.
Usłyszeliście dziwny,metaliczny chrzęst...
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Gdy Araven zniknął z pola widzenia, Grag przybrał postawę do walki, ściskając w ręku korbacz.
Z jamy wyskoczył przerażony szczur i pierzchnął między rumowisko.
Grag z wolna ruszył ku zapadni. Zajrzał do środka. Nie myło zbyt głęboko i elfowi najwyraźniej nic się nie stało.
- Tanie Aravenie, nie wygodnie było skorzystać z drzwi? - przemówił z drwiącym uśmieszkiem.
Wątek techniczny:
Zachowując wszelkie środki ostrożności, staram się otworzyć drzwi.
Z jamy wyskoczył przerażony szczur i pierzchnął między rumowisko.
Grag z wolna ruszył ku zapadni. Zajrzał do środka. Nie myło zbyt głęboko i elfowi najwyraźniej nic się nie stało.
- Tanie Aravenie, nie wygodnie było skorzystać z drzwi? - przemówił z drwiącym uśmieszkiem.
Wątek techniczny:
Zachowując wszelkie środki ostrożności, staram się otworzyć drzwi.
CYTADELA.
Zachrzęściło ponownie.Klapy zapadni zaczęły się zamykac nad głową elfa,który siedział na dnie dołu w którym spokojnie mógłby stanąc nawet wysoki półolbrzym.
***
Grag mocarnym pchnięciem otworzył drewniane drzwi stojace na drodze do wnętrza wieży.Już miał zamiar wejść gdy jego uwagę odwrócił chrzęst zapadni i okrzyki elfa siedzącego w dole.
Zachrzęściło ponownie.Klapy zapadni zaczęły się zamykac nad głową elfa,który siedział na dnie dołu w którym spokojnie mógłby stanąc nawet wysoki półolbrzym.
***
Grag mocarnym pchnięciem otworzył drewniane drzwi stojace na drodze do wnętrza wieży.Już miał zamiar wejść gdy jego uwagę odwrócił chrzęst zapadni i okrzyki elfa siedzącego w dole.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Widzę coś dalej? Jakiś tunel? Jak wysoko jest do klapy zapadni jaka zamknęła mi się nad głową?
Techniczny:
Liczę, że reszta moich towarzyszy otworzy zapadnię, nie bardzo mam ochotę szukać innego wyjścia.
Techniczny:
Liczę, że reszta moich towarzyszy otworzy zapadnię, nie bardzo mam ochotę szukać innego wyjścia.
Ostatnio zmieniony 21 maja 2012, 18:27 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Grag słysząc dźwięk zamykającej się zapadni, momentalnie zostawił drzwi i starał się zablokować klapę zapadni wciskając trzonek korbacza.
Wątek techniczny:
Jeżeli uda mi się zablokować zapadnię podaję Aravenowi rękę, nie było zbyt głęboko skoro szczur wyskoczył. Jeżeli nie, rozwalam klapę używając do tego głazu z rumowiska. I także pomagam elfowi wyjść.
Wątek techniczny:
Jeżeli uda mi się zablokować zapadnię podaję Aravenowi rękę, nie było zbyt głęboko skoro szczur wyskoczył. Jeżeli nie, rozwalam klapę używając do tego głazu z rumowiska. I także pomagam elfowi wyjść.
[/center]