PBF - Podstępna rubież

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 21 maja 2012, 21:54

Watek techniczny

Moze Ash czegos sie domysla? Mam zdolnosc Posterunku: Moloch. Moze cos mu swita w glowie...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 maja 2012, 22:09

Wątek techniczny

Wrzaski wydają z siebie czarne padlinożerne ptaki latające nad pryzmą zwierzęcych zezwłoków.

Kwestia dziwnego dźwięku jest tak dalece techniczna, że tutaj ogólna wiedza Asha na temat Molocha niewiele może pomóc.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 21 maja 2012, 22:26

Radeford zaczął powoli skradać się do wejścia, rozglądając się w poszukiwaniu pułapek.
Zaczynała go dręczyć myśl, że przybyli za późno, aby udzielić pomocy. Natomiast radio mogło się okazać urządzeniem stacjonarnym zasilanym... właśnie czym?
Ebenezer wrócił do samochodu i zajrzał pod maskę, poszukując wzrokiem akumulatora.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 maja 2012, 22:30

Stacja radiowa Woku, 7 maja 2055

Otwarte drzwi stacji zdawały się kryć w sobie zaproszenie do wejścia za próg, ale Salt szybko pojął, że dron wtargnął do środka przez jedną ze ścian, rozwalając ją za pomocą swoich manipulatorów w taki sam sposób jak ścianę biura Courts Motors.

- Biedny sukinkot - stwierdził kurier opuszczając lufę pistoletu wzdłuż uda i spoglądając na leżące w kącie głównego pomieszczenia ludzkie ciało, częściowo wciśnięte za jakąś konsoletę - Ale szybki był, zdążył pociągnąć za spust.

Martwy mężczyzna był niemal tak niski jak Szary, chociaż sprawiał wrażenie dużo lepiej odżywionego. Miał też smagłą karnację Latynosa i ciemne włosy, posklejane zaschłą krwią w rudą skorupę, na której roiły się padlinożerne insekty. W ręce człowieka tkwił ściskany kurczowo pistolet, a dziura w boku głowy dowodziła dobitnie samobójczego charakteru jego zgonu. Leżąca tuż obok automatyczna strzelba otoczona była czerwonymi łuskami po śrutowych nabojach, stanowiąc świadectwo szaleńczej strzelaniny mającej miejsce w ostatnich chwilach życia nieznajomego.

Kilka radiowych konsolet rozgłośni jarzyło się słabą poświatą, sygnalizując wyczerpujące się coraz bardziej zasilanie, ale dowodząc zarazem ich przynajmniej szczątkowej sprawności. Znany już Aniołom komunikat płynął też z przewieszonych przez oparcie obrotowego fotela wielkich słuchawek, podpiętych do pulpitu roboczego radiowców.

- Chyba z radości narobię w gacie - oznajmił Szary spoglądając znacząco na ważący kilkaset kilogramów blok konsolety, będącej jednocześnie stacjonarnym radionadajnikiem podpiętym do jednej z zewnętrznych anten - Za Chiny nie wytargamy tego na zewnątrz!

- Za Chiny? - uniósł pytająco brew Salt, kucając jednocześnie przy zwłokach - Jakie Chiny?

- Skąd mam wiedzieć? - wzruszył ramionami mikry człowieczek - Takie powiedzenie, znaczy się, nie ma szans, żeby to się udało. Przed Wojną tak gadali.


Wątek techniczny

Wstępne oględziny przyniosły następujące informacje: człowiek w rozgłośni popełnił samobójstwo, najpewniej w chwili ataku drona, maszyna zaś zadowoliła się jego zgonem i opuściła budynek przez rozwaloną własnoręcznie ścianę. Denat pozostawił po sobie włączony nadajnik rozgłośni, zasilany z nieznanego Wam jeszcze źródła i ciągnący resztkami mocy. Urządzenie jest sprawne (co słychać w radiu Salta), ale cholernie ciężkie, to nadajnik stacjonarny o rozmiarach niemal uniemożliwiających domatorski demontaż. Samobójca - ewidentnie Latynos, na dodatek mówiący widocznie tylko po hiszpańsku - ma na sobie osprzęt, od którego zbieraczom natychmiast zalśniły oczy: kevlarową kamizelkę i uprząż taktyczną, a na niej sześć naboi śrutowych, odłamkowy granat, manierkę z wodą, lusterko, paczkę tabletek do odkażania wody i dwa Medipacki pod postacią wypełnionych farmaceutykami strzykawek. Do tego dochodzi naturalnie dziewięciomilimetrowy Makarow i wystrzelana do ostatniego pocisku strzelba Remingtona oraz ciśnięty w jakiś kąt plecak.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 21 maja 2012, 22:44

- Niech mu ziemia lekką będzie, choć nie dla niego Valhala. Samobójcy nigdy nie znajdą ścieżek do Krainy Wiecznych Łowów - mruknął nieco zasmucony kaznodzieja.

- Oby jego sprzęt przynajmniej przyczynił się chwale Najwyższego.
Radeford poszedł sprawdzić zawartość plecaka.

Następnie wyciągnął ciało na zewnątrz budynki i zaczął układać kurhanik.

Wątek techniczny:
Niezłe łupy, chociaż nadajnika nie wyniesiemy. Przydał by mi się Remington i uprząż z amunicją. Warto też przeszukać samochód, spuścić paliwko, powykręcać żarówki itp.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 maja 2012, 22:48

Stacja radiowa Woku, 7 maja 2055

Ebenezer złapał za pasek brudny przetarty plecak, otworzył go wytrząsając zawartość na podłogę pomieszczenia na tyle daleko od trupa, by przypadkiem nie pobrudzić zdobyczy otaczającymi martwego człowieka cuchnącymi płynami ustrojowymi.

- Papierosy! - oznajmił z zadowoleniem w głosie mężczyzna, podnosząc z betonu i obracając w palcach dwie papierowe paczki - Ręcznie skręcane, ale pachną na sporą domieszkę tytoniu. I żarcie... dobry Boże, wszystko się zepsuło!

Otwarte, a następnie błyskawicznie zamknięte plastikowe pudełko śniadaniowe poleciało w kąt, odbiło się z trzaskiem od radiowej konsolety.

- Zanim ktoś założy na siebie tę kamizelkę, powinien ją dobrze wyszorować - zauważył znaczącym tonem Salt - Trup się rozkłada, jak się od takiego jakieś zakażenie złapie, można wykitować w kilka dni i to w wielkim bólu.

- Dobry mój Panie, niepotrzebnie o tym wspominasz - odpowiedział Radeford spoglądając z odrazą na swe ubrudzone ziemią dłonie - Brud na cielesnej powłoce niczym jest wobec zepsucia grzesznej duszy, ale i tak szlag mnie trafi jak się szybko nie umyję. Spociłem się przez tego szatańskiego blaszaka, a nienawidzę brudasów!

- To przecież nie grzech, wielebny - odparł Szary wysuwając do przodu zaczepnie podbródek, ale jednocześnie przybierając taką pozę, by Ebenezer nie widział wielkich smug po pylistej ziemi znaczących cały przód jego spodni.


Wątek techniczny

W plecaku zabitego znaleźliście cztery paczki papierosów, lusterko i grzebień, metalowe sztućce, dziecięcy budzik na baterie w postaci oblicza Myszki Miki (ale bez baterii), 14 kapsli, trzy całkiem nieźle zachowane książki w języku angielskim (kucharska, historyczna dotycząca wojny secesyjnej oraz atlas grzybów jadalnych), elektryczną golarkę, komplet igieł i nici w plast