PBF - Podstępna rubież

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 14:49

Wątek techniczny

Część łupów już zmieniła właścicieli, przypomnę zatem, co jeszcze zostało do Waszej dyspozycji jako "wspólna pula": pistolet automatyczny Makarowa z 7 pociskami 9mm, manierka z wodą, paczka tabletek do odkażania wody i dwa Medipacki pod postacią wypełnionych farmaceutykami strzykawek, plecak, dwie paczki papierosów, metalowe sztućce, dziecięcy budzik na baterie w postaci oblicza Myszki Miki (ale bez baterii), 14 kapsli, trzy całkiem nieźle zachowane książki w języku angielskim (kucharska, historyczna dotycząca wojny secesyjnej oraz atlas grzybów jadalnych), elektryczna golarka, komplet igieł i nici w plastikowym pudełku, nożyce do drutu oraz ładowarka do smartfona nieznanego typu. Dodatkowe łupy to akumulator do terenówki, podnośnik hydrauliczny, zestaw samochodowych kluczy oraz drewniana skrzynka pełna marchwi.

Medpacki do apteczki Asha, a cała reszta do sprzedania? W ramach zakupów da się załatwić wężyk, a w Waszych autach są dwa puste kanistry, więc ściągnięcie paliwa z GMC nie będzie aż tak problematyczne, ale raczej nie wystarczy Wam na tę akcję czasu, bo postój niemal dobiegł już końca - konwój lada chwila ruszy!

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 maja 2012, 15:00

Techniczny:
Hm ewentualnie na Harleyu nas dogoni Wielebny z Jackiem jak spuszczą paliwo do kanistra, chociaż jednego. Niesprzedane fanty zabieramy. Potem się je opchnie albo wymieni.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 maja 2012, 15:15

Watek techniczny

Tabletki do odkazania wody i manierke bym zostawil. Jak nie ma chetnych to przyjme na swoj stan:)
Ksiazki tez bym poczytal, szczegolnie ta historyczna. Bede mogl potem zanudzac wspoltowarzyszy epickimi opisami bitwy pod Gettysburgiem. A nuz znajdzie sie cos w ksiazce o tej okolicy i Lexington, to bedziemy mieli szabrowanie polaczone z wycieczka krajoznawcza:)

Atlas grzybow tez git, bedzie mozna diete urozmaicic. Ponoc grzyby wsysaja promieniowanie ale Szary ma licznik Geigera to sie nie potrujemy. A w kucharskiej moze sie znajda jakies potrawy postapokaliptyczne, cos survivalowgo:)

Ksiazki dokladnie przejrze zanim je sprzedamy lub wykorzystamy do podcierania dupy.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 maja 2012, 17:37

Furgon zaopatrzeniowy na autostradzie, 7 maja 2055

Szary odebrał podany mu przez rosłego najemnika w barwach Żmii magazynek do M16A2, zważył go w dłoni gestem takim jakby powątpiewał, że w środku naprawdę były wszystkie naboje. Chociaż drobny mężczyzna udawał, że interesuje go wyłącznie podarunek barona, kątem oczu z dziką zazdrością spoglądał na wypełniające wnętrze dostawczego furgonu skrzynie z amunicją, niektóre zbite z desek, inne metalowe i w ciemnozielonym kolorze z oznakowaniami amerykańskiej armii.

Sutherland nie był bynajmniej głupi i solidnie się zaopatrzył, a Szary podejrzewał, że oblegany przez Aniołów samochód nie był jedynym ruchomym magazynem amunicji w konwoju barona.

Uruchamiane jeden po drugim silniki samochodów tworzyły coraz większy hałas, ludzie zbierali swój ekwipunek wsiadając do pojazdów pośród donośnych pokrzykiwań i przekleństw.

- Moglibyście skoczyć do stacji motorem - mówił po cichu Wilson, rozmawiając na boku z Saltem i Radefordem - Spuścicie chociaż jeden kanister to już będziemy na plusie. Potem nas dogonicie harleyem.


Wątek techniczny

Szary i Wilson po magazynku do M16A2. Tisdale do M4A1. Kennedy osiem pocisków do obrzyna. Salt magazynek do Uzi. Radeford osiem pocisków do Remingtona. Pasuje?

Faktycznie chcecie zostawić wielebnego i kuriera z tyłu na motorze, żeby ściągnęli paliwo z terenówki?

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 24 maja 2012, 17:42

Jack siedział pod ścianą ściskając w dłoniach i oglądając uważnie Makarova. Od czasu zerkał na resztę posilająca się w pomieszczeniu. Zastanawiał się czy będą mieli coś przeciwko jak sobie przywłaszczy ten pistolecik. W końcu nie wiadomo czy przyda się w przyszłości taki poręczny i łatwy do ukrycia pistolecik...
Pewnie będzie problem z amunicją, ale pomyśli się później. Sprzedać łatwo, gorzej znaleźć.
Tuż obok położył plecak, nici z igła, nożyce do drutu, paczkę fajek.

- Chętnie zaopiekuję się tymi cudeńkami - wskazał porozkładane rzeczy i mrugnął do Wilsona - Jak coś, wołać, chętnie się podzielę albo przyszyję komuś ucho...

Zerknął na Ash'a miętoszącego książki, zmrużył oczy i uśmiechnął się.

- Zanim zechcesz podetrzeć nimi komuś tyłek, racz podrzucić do poczytania. Wiedzy nigdy za wiele, kto wie kiedy przyjdzie jakie grzyby suszyć...

***

Salt popatrzył na konspiracyjnie szepczącego Paula i wzruszył ramionami.

- Czemu nie, dodatkowe paliwo się przyda, możemy się kopnąć z Eb'em jak ma chęć męczyć zdechlaka...


Budzik chyba nam się nie przyda, ale kto wie. Akumulator do terenówki, podnośnik hydrauliczny, zestaw samochodowych kluczy oraz drewniana skrzynka pełna marchwi - to raczej zabieramy?
Zakładam, że załapałem się na nowiutkie kulki do beretty czy uzi? Ober, widzę do uzi, szkoda że nie berettka :P Mijanka z postami.
Ostatnio zmieniony 25 maja 2012, 22:57 przez Goldwin, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 24 maja 2012, 18:41

Ebenezer po rozdaniu fantów ruszył do Sutherlanda.

- Ja w sprawie tych dwóch co ich dron wysłał do lepszego świata. Nazywam się Ebenezer Radeford i jestem sługą bożym. Wraz z kolegami należę do Aniołów Śmierci. Te metalowe plugastwo - Eb skiną w stronę drona - polowało tu od dłuższego czasu. Tam dalej jest stos martwych zwierzęcych ciał przytwierdzony do ziemi metalową siatką pod prądem, ale pewnie Twoi chłopcy już je znaleźli. Szkoda by było porządnego źródła prądu.

- Jak też powiedziałem, chciałbym sam wybrać dwóch ludzi do naszej ekipy. Mamy zgrany i uzupełniający się umiejętnościami zespół, nie chcemy byle obszczymurków. Jak mamy być sprawni to musimy mieć porządnych ludzi, takich z którymi można nawet z takiego tworu molocha zrobić kupkę złomu
- Radeford zbierał się przez chwilę w sobie po czym kontynuował.

- Całe te przedsięwzięcie ma realne szanse powodzenia. Tyle, że spora liczba jej członków to motłoch. Prawie jak zwierzęta. Prysną jak tylko zrobi się gorąco. Oni potrzebują wyższego celu, czegoś co by ich łączyło, czyniło wyjątkowymi. Brak im Boga w duszy. Młody baronie chciałbym za Twoim pozwoleństwem zająć się głoszeniem Słowa Bożego. Im trzeba wiary. Z wyprawy do Lexington zrobię wyprawę krzyżową. Odzyskane ziemi świętej z przepastnych ramion molocha. Tak jak niegdyś Templariusze i Krzyżowcy walczyli o Jerozolimę, tak teraz Czarne Żmije i ludzie Vasqeza idą po Lexingtone. Wystarczy mi tylko Twoje pozwolenie i poparci, a postaram się z tego bezładnego tłumu zrobić armię. Armię Bożą. Taką która będzie bić się za coś więcej niż kilka kapsli.

Wątek techniczny:
Będę pertraktował z Sutherlandem o to żeby samemu dobrać ludzi. Nie każdy nadaje się na Anioła Śmierci. To elitarna jednostka :). Mam sporo Charakteru, Perswazji i "Właściwą Twarz". Po paliwo się kopsnę harleyem.
.
Ostatnio zmieniony 24 maja 2012, 20:02 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.