Wątek techniczny
Mamy złodzieja w druzynie to niech poszuka pułapek. Ja to mysle, ze jak nikogo szybko nie znajdziemy to trzeba sie wrocic, rozbic oboz i odpoczac. jestesmy caly dzien w drodze. Spac musimy. PM sie odnowi.
PBF - Los Najemnika
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Bilbo wywołany pzrez Tana Vadera zaczął sparwdzanie terenu pod kątem pułapek, żadnych nie znalazł ale pulapką są te kryształy, stanięcie na nich powoduje wyzwolenie dziwnej energii oslabiającej, nie jest zabójcza ale po dłuższym pobycie na kryształach może nawet zabić, to nie jest żadna znana wam magia. Co robicie?
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Nie no rycerz nie bedzie jak jakis pajak zasuwal po scianach.
Uważam, że powinniśmy wyjśc na powierzchnie, rozbić obóz (może upiec jednego konia na kolacje). Odpocząć a jutro ze sprzętem jaki znajdziemy przy koniach wrocic i kontynuowac badania. Wyglada na to, że żywych ich nie znajdziemy. Może przy koniach mają jakieś liny, to będzie można jakiś mostek linowy sklecić. Może jakieś dechy są to się zrobi przejście. Takie jest moje zdanie.
Nie no rycerz nie bedzie jak jakis pajak zasuwal po scianach.
Uważam, że powinniśmy wyjśc na powierzchnie, rozbić obóz (może upiec jednego konia na kolacje). Odpocząć a jutro ze sprzętem jaki znajdziemy przy koniach wrocic i kontynuowac badania. Wyglada na to, że żywych ich nie znajdziemy. Może przy koniach mają jakieś liny, to będzie można jakiś mostek linowy sklecić. Może jakieś dechy są to się zrobi przejście. Takie jest moje zdanie.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ja takoż nie mam ochoty piąć się po ścianie nad owymi kryształami w podłodze, jestem w stanie zneutralizować ich moc na jakieś 10 minut co pozwoli nam przejść - rzekł Galadrion. Co też zapowoedział to uczynił, kryształy w podłodze przestały pulsować, decyzja nalezy do was panowie, ja ide rzekla galadrion nie wiemy czy młody Galstaff i jego towarzyszy nie żyją, może ktos potrzebuje pomocy, ruszam Wy róbcie co chcecie.
Techniczny;
Tan Galadrion skierował sie ku blizszemu korytarzowi, temu we wschodniej ścianie, co robicie?
Techniczny;
Tan Galadrion skierował sie ku blizszemu korytarzowi, temu we wschodniej ścianie, co robicie?
Ostatnio zmieniony 17 lipca 2012, 10:07 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny Specjalny:
Mała retrospekcja, poniżej nieco informacji o religii, polityce i drużynie Siedmiorga (najslynniejszych awanturnikach). Te informacje uzyskaliście wcześniej, od el Venaha jako miejscowego i tana Galadriona. Mają służyć wyrobieniu sobie pzrez was zdania o miejscu waszej misji.
RELIGIA na Tarth-can
Rdzenni mieszkańcy Tarth-can czczą Solariona, Półboga Słońca (z domeny Asteriusza). Istnienie bóstwa nie jest przedmiotem żadnych kontrowersji, potwierdzają je Czerwoni Rycerze i Kapłani Słońca, którzy poświęcają życie jego w służbie, w zamian zyskując nader efektowną władzę nad światłem oraz ogniem i inne mocy.
Solarion jest obecny w religiach wszystkich ras, choć wydaje się najbardziej związany z ludźmi. Tylko oni mogą zyskać jego błogosławieństwo oraz moce Kapłanów Słońca i Czerwonych Rycerzy.
Elfy i półelfy uważają Solariona za część imany, duchowego aspektu natury. Wierzą, że jest tylko jednym z duchów, choć bez wątpienia najpotężniejszym. Również krasnoludy nie kwestionują potęgi Solariona, choć podobnie jak elfy nie oddają mu czci. W ogóle, nie są szczególnie religijne, a gdy już przyjdzie im się modlić, zwracają się do Gotam-Gora, lub czczonego lokalnie Terraxa. Część krasnoludów uważa, że Terrax opuścił świat, a może nawet umarł, skoro nie daje nikomu mocy takiej, jaką dysponują Kapłani Słońca.
Nizołki nie mają własnej religii, szanują jednak potęgę Solariona i to jego przyzywają podczas swoich
ceremonii urodzinowych.
Orkowie i część półorków wielbi dzikiego Kargaka, brutalnego i krwiożerczego boga dzikiej, bezrozumnej rzezi. Istnieje też kilka mniejszych religii i kultów, czczących pomniejsze bóstwa, których istnienia
dowodzi magiczna potęga szamanów. Większość mędrców jest jednak zdania, że szamani na przykład orczy; to po prostu magowie, którzy rzucają zaklęcia nie mając pojęcia, skąd bierze się ich Moc.
WALUZJA HISTORIA i polityka
Oto Tarth-can: wyspa krasnoludzkich fortec, głębokich puszcz zamieszkanych przez elfy, żyznych dolin radosnych niziołków i tętniących życiem ludzkich miast. Kiedyś jednak wyglądał inaczej. Przed ponad tysiącem lat pustoszyły go potworne pająki (to nie były skarany a wielkie pająki). Legendy mówią, że pajęczy najeźdźcy nieomal starli z powierzchni ziemi wszystkie rasy rozumne.
Ów straszny czas nosi dziś nazwę Pogromu;. Szczęśliwie, wśród najczarniejszej nocy zrodziła się wielka ludzka bohaterka, imieniem Tariana. To ona zjednoczyła elfów, krasnoludów, ludzi i niziołków
przeciw wspólnemu wrogowi. Żołnierze sojuszu tworzyli niewielkie grupy, które atakowały pająki na powierzchni ziemi i w mrocznych podziemiach, a nawet zapuszczały się do ich paskudnych gniazd.
Wojna była długa i krwawa w końcu jednak zajadli wojownicy ras rozumnych wytropili i zabili ostatniego z nieprzyjaciół. Przerażająca rasa przestała istnieć. Tak skończył się Pogrom, i na świecie nie było
już z kim walczyć. A więc dawni sojusznicy zwrócili się przeciw sobie i krainą wstrząsnęły trzy kolejne Wielkie Wojny Ras. Ostatnia zakończyła się przed około trzydziestu laty.
Waluzja, królestwo, w którym rozegra się nasza opowieść, cieszy się dziś pokojem. Odkąd przed dwunastu laty na tronie zasiadł król Krassus Kaden, krainy nie niepokoją ani konflikty rasowe, ani wraży
sąsiedzi.
SIEDMIORO
Bez dwóch zdań, najsłynniejszą drużyną bohaterów działającą w Waluzji jest Siedmioro. Pomimo że czasem bywało ich mniej, a niekiedy więcej, najważniejszych czynów dokonała jednak rzeczona
siódemka. Każde dziecko w królestwie wie, kim jest Urich, wojowniczy krasnolud, Sarriana elfia łuczniczka, Wygan wojownik, Zelda Kapłanka Słońca, psotny łotrzyk Spyke, Tyvek, jednooki mag
ognia i przesławny Kerreth Prawy, ozdoba zakonu Czerwonych Rycerzy. Pieśni o czynach Siedmiorga zna każdy minstrel, od Waluzji pod dalekie Kos. Ich dokonania zapełniają karty kronik i jarmarcznych romansów. Twarze spoglądają z gobelinów zdobiących rezydencje możnych. Malowane z natury, autoryzowane portrety z autografami prezentują się dumnie na tle mahoniowej boazerii głównej Sali Królewskiego Cienia. Nie sposób przecenić wpływu Siedmiorga na całą Waluzję.
Mała retrospekcja, poniżej nieco informacji o religii, polityce i drużynie Siedmiorga (najslynniejszych awanturnikach). Te informacje uzyskaliście wcześniej, od el Venaha jako miejscowego i tana Galadriona. Mają służyć wyrobieniu sobie pzrez was zdania o miejscu waszej misji.
RELIGIA na Tarth-can
Rdzenni mieszkańcy Tarth-can czczą Solariona, Półboga Słońca (z domeny Asteriusza). Istnienie bóstwa nie jest przedmiotem żadnych kontrowersji, potwierdzają je Czerwoni Rycerze i Kapłani Słońca, którzy poświęcają życie jego w służbie, w zamian zyskując nader efektowną władzę nad światłem oraz ogniem i inne mocy.
Solarion jest obecny w religiach wszystkich ras, choć wydaje się najbardziej związany z ludźmi. Tylko oni mogą zyskać jego błogosławieństwo oraz moce Kapłanów Słońca i Czerwonych Rycerzy.
Elfy i półelfy uważają Solariona za część imany, duchowego aspektu natury. Wierzą, że jest tylko jednym z duchów, choć bez wątpienia najpotężniejszym. Również krasnoludy nie kwestionują potęgi Solariona, choć podobnie jak elfy nie oddają mu czci. W ogóle, nie są szczególnie religijne, a gdy już przyjdzie im się modlić, zwracają się do Gotam-Gora, lub czczonego lokalnie Terraxa. Część krasnoludów uważa, że Terrax opuścił świat, a może nawet umarł, skoro nie daje nikomu mocy takiej, jaką dysponują Kapłani Słońca.
Nizołki nie mają własnej religii, szanują jednak potęgę Solariona i to jego przyzywają podczas swoich
ceremonii urodzinowych.
Orkowie i część półorków wielbi dzikiego Kargaka, brutalnego i krwiożerczego boga dzikiej, bezrozumnej rzezi. Istnieje też kilka mniejszych religii i kultów, czczących pomniejsze bóstwa, których istnienia
dowodzi magiczna potęga szamanów. Większość mędrców jest jednak zdania, że szamani na przykład orczy; to po prostu magowie, którzy rzucają zaklęcia nie mając pojęcia, skąd bierze się ich Moc.
WALUZJA HISTORIA i polityka
Oto Tarth-can: wyspa krasnoludzkich fortec, głębokich puszcz zamieszkanych przez elfy, żyznych dolin radosnych niziołków i tętniących życiem ludzkich miast. Kiedyś jednak wyglądał inaczej. Przed ponad tysiącem lat pustoszyły go potworne pająki (to nie były skarany a wielkie pająki). Legendy mówią, że pajęczy najeźdźcy nieomal starli z powierzchni ziemi wszystkie rasy rozumne.
Ów straszny czas nosi dziś nazwę Pogromu;. Szczęśliwie, wśród najczarniejszej nocy zrodziła się wielka ludzka bohaterka, imieniem Tariana. To ona zjednoczyła elfów, krasnoludów, ludzi i niziołków
przeciw wspólnemu wrogowi. Żołnierze sojuszu tworzyli niewielkie grupy, które atakowały pająki na powierzchni ziemi i w mrocznych podziemiach, a nawet zapuszczały się do ich paskudnych gniazd.
Wojna była długa i krwawa w końcu jednak zajadli wojownicy ras rozumnych wytropili i zabili ostatniego z nieprzyjaciół. Przerażająca rasa przestała istnieć. Tak skończył się Pogrom, i na świecie nie było
już z kim walczyć. A więc dawni sojusznicy zwrócili się przeciw sobie i krainą wstrząsnęły trzy kolejne Wielkie Wojny Ras. Ostatnia zakończyła się przed około trzydziestu laty.
Waluzja, królestwo, w którym rozegra się nasza opowieść, cieszy się dziś pokojem. Odkąd przed dwunastu laty na tronie zasiadł król Krassus Kaden, krainy nie niepokoją ani konflikty rasowe, ani wraży
sąsiedzi.
SIEDMIORO
Bez dwóch zdań, najsłynniejszą drużyną bohaterów działającą w Waluzji jest Siedmioro. Pomimo że czasem bywało ich mniej, a niekiedy więcej, najważniejszych czynów dokonała jednak rzeczona
siódemka. Każde dziecko w królestwie wie, kim jest Urich, wojowniczy krasnolud, Sarriana elfia łuczniczka, Wygan wojownik, Zelda Kapłanka Słońca, psotny łotrzyk Spyke, Tyvek, jednooki mag
ognia i przesławny Kerreth Prawy, ozdoba zakonu Czerwonych Rycerzy. Pieśni o czynach Siedmiorga zna każdy minstrel, od Waluzji pod dalekie Kos. Ich dokonania zapełniają karty kronik i jarmarcznych romansów. Twarze spoglądają z gobelinów zdobiących rezydencje możnych. Malowane z natury, autoryzowane portrety z autografami prezentują się dumnie na tle mahoniowej boazerii głównej Sali Królewskiego Cienia. Nie sposób przecenić wpływu Siedmiorga na całą Waluzję.
Ostatnio zmieniony 17 lipca 2012, 10:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.