PBF - Los Najemnika

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 lipca 2012, 16:45

Barłogi są na istoty o wzroście typowych ludzi. Do wyjścia prowadzi najprawdopodobniej najdłuższy korytarz prowadzący na wprost, boczne korytarze wioda do niewielkich jaskiń mniejszych niż ta w jakiej jesteście czyli ta z ogniskiem i posłaniami.

Techniczny:
Poza Goldwinem i Czegojem nikt się nie wypowiedział. Co robicie?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 24 lipca 2012, 17:54

- Cichaczem trzeba wyjść z tej wody, bo do wieczora tu stać nie będziem. A potem się obaczy. - uruk zastanowił się chwilę, czy to już noc czy dzień. W podziemiach wszystko za jedno było, bo mrok jeno ogień mógł rozjaśnić, magia tudzież.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 24 lipca 2012, 18:18

Z wody to już wyszliście i jesteście w pustej jaskini z dogasającym ogniskiem, koniem i posłaniami wokół. Jak pora dnia jest za bardzo nie wiecie ale raczej wieczór, kwestia czy ruszacie głównym korytarzem ku wyjściu z kompleksu jaskiń, czy też zbadacie boczne jaskinie nim wyjdziecie? Szyk jakowyś specjalny przyjmujecie? :P

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 lipca 2012, 09:05

Radagast wyciskał swoją szatę druida mówiąc.
- Musimy sprawdzić kto tu mieszka. Przyjaźni czy wrogowie. Tylko spokojnie bo nasze przybycie wezmą za napad. Panie Hobbicie, waść nie rzucasz się w oczy gdy tego nie chcesz. Proponował bym tą pierwszą niszę po prawej.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 lipca 2012, 15:17

Bilbo Chyżostopy, aż zatarł ręce z radości, mimo że zziębnięty, pzremoczony i głodny, zdołał o tym zapomnieć na chwilę, bo czekała go ulubiona robota...

Ruszył ku pierwszej z nisz po prawej stronie, w niszy stoi prawdziwe łóżko, ale trudno je dostrzec pod sterta pokrywających je śmieci. W pomieszczeniu znajduje sie duże lustro, niewielka skrzynia, nieco broni (toporek, maczeta i nóż) miska z jakimś ciemnym płynem. Po chwili za plecami niziołek ujrzał towarzyszy, twierdzili, że chcieli sprawdzić czy nic mu nie jest, ale tak naprawdę hobbit uważał, że chcą patrzeć mu na ręce. Niziolek sparwnie otworzyl skrzyneczkę są w niej dwa eliksiry zdrowienia. W miedzyczasie el Vanah znalazl skrytkę pod materacem, a w niej 50 złotych słońc, srebrny sztylet i Krwawnik. Oraz złoty pierścień z napisem "Dla Tannith Eiselon, Zabójczyni Gigantów", pieścień jest magiczny.

Techniczny:
Coś chemdog zaginął, więc przyjąlem, że jak sprawdził, że nikogo tam nie ma poszliście do niszy calą grupką.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 lipca 2012, 15:23

Nisza za dziwną kotarą
Wejście do kolejnej niszy przesłania cos jakby "kotara" z małych kości i drobnych przedmiotów niewiadomego zastosowania, rozwieszonych na kawałkach liny. Z wnętrza dobiega dziwaczny ostry zapach. Znaleźliście tu zdobioną kadzielnicę warta około 60 słońc, oraz kolejny srebrny sztylet.

Zmierzacie do kolejnej niszy:
Składzik
Cokolwiek żyje w jaskiniach, utrzymuje się z najazdów: są tu pudła, paki i skrzynie, to coś w rodzaju składu. Jest tu jedzenie dla 5 osób na jakiś miesiąc, baryłka z olejem około 5 litrów, 4 pochodnie i latarnia.

Wielkie leże
Kolejna nisza tym razej po lewej to pomieszczenie, którego podłogę zaściela sterta brudnych futer, na których leży nadgryziona końska noga. Prócz tego o ścianę opartych jest kilka ogromnych włóczni oraz wielka maczuga. Tak na oko dla pomniejszego giganta.

Techniczny:
Zdecydujcie co zabieracie i czy dzielicie to jakoś między siebie i kto to będzie nosił.
Ostatnio zmieniony 25 lipca 2012, 17:42 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 lipca 2012, 15:31

Zostało wam jedno pomieszczenie do zbadania lub zignorowania, krasnolud usłyszal z niego warczenie...Nisza jest w korytarzu (po lewej) jaki prowadzi na zewnątrz tych pieczar.

Co czynicie dalej?

chemdog
Reactions:
Posty: 73
Rejestracja: 20 kwietnia 2012, 07:57

Post autor: chemdog » 25 lipca 2012, 16:59

-Ja tam bym stąd nawiewał ile się da...Jedzie tu jak w Chłopskim Kroczu...a to warczenie to i małego pieska nie przypomina,ani chybi troll jakis albo cuś równie wrednego...Do gospody,po jakieś jadło,trunki..a i dobrym cyckiem też nie pogardzimy...

Wątek techniczny: mysle ze mozna potem po rowno lupy podzielic

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 lipca 2012, 20:48

Wątek techniczny:
Czy to zwierzęce warczenie. Jeżeli tak to zastosuje "Obłaskawienie zwierząt".

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 25 lipca 2012, 20:57

Wątek techniczny

Tutaj zdam się nam druida. Jesli to zwierzeta to niech działa

Awatar użytkownika
czegoj
Site Admin
Reactions:
Posty: 3844
Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
Has thanked: 5 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: czegoj » 25 lipca 2012, 22:02

To co znajdę bez świadków chowam po obadaniu co i jak zdecyduję co z tym zrobić.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 25 lipca 2012, 22:13

To wargi, zamknięte w klatce. Są głodne, Druid wydedukował, że można im dać nieco koniny to się zamkną, bo zaczęły warczeć i ujadać gwałtowniej niż wcześniej, Radagast nieco je uciszył, ale nie na długo. Skocz no który po nieco mięsa, rzucił druid. Po chwili konina rzucona do klatek, dała im zajęcie. Macie kilka minut z zewnątrz dobiegają jakieś głosy, ale w pewnym oddaleniu od was, na razie nikt nie wraca. Tunel prowadzący na wolność przed wami, co robicie?

Techniczny:
Łupy widzieli wszyscy. Ew. na przyszłość w razie samotnych poszukiwań,będę pisał na PW.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 25 lipca 2012, 23:24

Radagast ofiarował wargom koninę, ale też coś jeszcze. Wolność.

Wątek techniczny:
Druid podkarmia wargi. "Obłaskawieniem" zmienia ich nastawienie na neutralne, albo i przyjazne. Następnie wypuszcza je z klatki. Stara się zmotywować je aby szły do wyjścia z grupąi. Jeżeli na zewnątrz będą wrogowie zmuszam wargi do ucieczki, lub chociaż nieingerowania konflikt.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 26 lipca 2012, 08:47

Rosłe wargi łapczywie pochłaniały koninę, po zaspokojeniu pierwszego głodu stały się nieco mniej dzikie, z dusza na ramieniu druid je wypuścił z klatki, wyszły powarkując ale nikogo nie zaatakowały, dały sie nawet poprowadzić Radagastowi w kierunku wyjścia na zewnątrz. Wolno ruszacie za wargami, skradając się. Kilkanaście metrów od wyjścia z tunelu w specjalnym dole do walki walczy kilku barbarzyńskich orków, około 15-stu i pomniejszy gigant oglądają walkę.

Techniczny:
Grupa barbarzyńskich orków, która pewnie nie słyszała o katanie jest na zewnątrz zajęta obserwacją jakiejś walki, macie dwie opcje, albo próba przekradnięcia się za ich plecami albo wyjście na zewnątrz jakby nigdy nic.

chemdog
Reactions:
Posty: 73
Rejestracja: 20 kwietnia 2012, 07:57

Post autor: chemdog » 26 lipca 2012, 12:44

Techniczny: ja sie zdecydowanie bedę przekradał.Oczywiscie o ile reszta ekipy nie decyduje sie na frontalny atak.Wtedy zajmuje dogodna pozycje do prowadzenia ognia z kuszy,rzucania kamieniami i epitetami w orków
PS: sa jakieś piersiaste orczyce?

ODPOWIEDZ