PBF - Los Najemnika
Niziołek uważnie rozglądając się dookoła,wypatrując zasadzki lub czegoś podobnego ruszył w strone domostw.Przeszukując osadę drwali szukał jakichs zapasów,ubrań,wszystkiego co nadaloby sie do podroży i dla dzieciaka.Jednocześnie przyglądał sie zwłokom,czy aby któreś nie maja przy sobie złota czy innych kosztowności.Jeśli byłoby to możliwe,Bilbo nie zamierzał wracać na Orkus z pustymi kieszeniami.Zresztą nie pierwszy raz szabrował zwłoki.W swoim czasie,pracując jako grabarz,zarabiał na życie jako hiena cmentarna.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Bilbo znalazł żywność na dwa dni, macie teraz na 4 dni. Oraz jakieś ubrania dla dziewczynki. Kosztowności i skarbów brak, oczyszczono osadę.
El Vanah oraz Amras jako zabójcy wykryliście, że większość ran pochodzi od pazurów, tylko jeden na 10-ciu zginął od broni. Część ofiar zginęła od uderzeń jakiejś dziwnej mocy. W zorgnizowany sposób zabrano wszystkich pozostałych jeńców i ich dobytek i ruszono ku stolicy. Co dalej? Ku stolicy, czy na Wybrzeże lub w góry?
El Vanah oraz Amras jako zabójcy wykryliście, że większość ran pochodzi od pazurów, tylko jeden na 10-ciu zginął od broni. Część ofiar zginęła od uderzeń jakiejś dziwnej mocy. W zorgnizowany sposób zabrano wszystkich pozostałych jeńców i ich dobytek i ruszono ku stolicy. Co dalej? Ku stolicy, czy na Wybrzeże lub w góry?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid zmarkotniał widząc spustoszenie jakie dokonują "inteligentne" społeczności. Cywilizacja było mocno przereklamowana. Ach gdyby tak wszyscy wrócili na łono natury. Nie było by wojen, pieniędzy, kradzieży,morderstw. Tymczasem wszystko dąży do zniszczenia.
- Nie możemy iść do Przystani. Po śladach widać, że tam kierują się napastnicy. Pewnie mają tam swoją bazę wypadową, gdzie gromadzą łupy i niewolników. Vanach są na tej wyspie mniejsze porty? Tam moglibyśmy szukać statku.
- Nie możemy iść do Przystani. Po śladach widać, że tam kierują się napastnicy. Pewnie mają tam swoją bazę wypadową, gdzie gromadzą łupy i niewolników. Vanach są na tej wyspie mniejsze porty? Tam moglibyśmy szukać statku.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Po mojemu, jeśli stolica padła to i pomniejsze osady takoż, głosujmy ja jestem za ruszeniem ku stolicy, rzekł tan Galadrion.
Techniczny:
El Venah, spokojnie może was poprowadzić do najbliższego portu na Wybrzeżu. Macie żywności na 4 dni. Głosujcie albo coś. Nie mogę wybrać drogi jaką obierzecie tylko na podstawie deklaracji Deliada. Pytanie, czy idziecie ku portowi na wybrzeżu, czy ku stolicy?
Techniczny:
El Venah, spokojnie może was poprowadzić do najbliższego portu na Wybrzeżu. Macie żywności na 4 dni. Głosujcie albo coś. Nie mogę wybrać drogi jaką obierzecie tylko na podstawie deklaracji Deliada. Pytanie, czy idziecie ku portowi na wybrzeżu, czy ku stolicy?
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Wątek tech:
Czy jestem w stanie dowiedzieć się co ich zabiło, jeśli tak to próbuje zidentyfikować co. Póki co chcę się dowiedzieć od starych znajomych o co chodzi-muszę zapoznać się z przygodą.
-To ruszajmy czym prędzej ku miastu, siedzieć też w miejscu nie ma po co.
Czy jestem w stanie dowiedzieć się co ich zabiło, jeśli tak to próbuje zidentyfikować co. Póki co chcę się dowiedzieć od starych znajomych o co chodzi-muszę zapoznać się z przygodą.
-To ruszajmy czym prędzej ku miastu, siedzieć też w miejscu nie ma po co.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nim zdecydujecie ostatecznie, czy ruszyć ku wybrzeżu czy do stolicy idziecie dalej, drogę przegradza niezbyt szeroki, ale porywisty potok. Mostek jaki łączył jego brzegi, zawalił się pod jakimś wielkim ciężarem, np. jakiegoś olbrzyma. Oczywiście bez trudu możecie przekroczyć spienioną wodę, skacząc po szarych kamieniach. Wśród potrzaskanych desek widzicie ciało białego konia i krasnoluda, zabitych przez jakąś bestię. Krzepnąca krew miesza się z wodą strumienia, co robicie, ignorujecie ciało i przechodzicie dalej strumień po kamieniach? czy jakiś rekonesans po okolicy robicie, czy idziecie po prostu dalej
Techniczny:
Na temat zabójców, nic ponad informacje z postu 198 nie poznacie na razie. Tyle wyczytaliście ze śladów. Nadal czekam na deklaracje czy za przewodem el Vanaha ruszacie na wybrzeże, czy do stolicy ? Najbliższym portem jest Tristom położony półtora dnia marszu na południe od was. Po drodze miniecie stolicę do niej macie pół dnia marszu. Trzymając się lini lasu ryzykujecie nieco, ale może unikniecie najeźdźców.
Techniczny:
Na temat zabójców, nic ponad informacje z postu 198 nie poznacie na razie. Tyle wyczytaliście ze śladów. Nadal czekam na deklaracje czy za przewodem el Vanaha ruszacie na wybrzeże, czy do stolicy ? Najbliższym portem jest Tristom położony półtora dnia marszu na południe od was. Po drodze miniecie stolicę do niej macie pół dnia marszu. Trzymając się lini lasu ryzykujecie nieco, ale może unikniecie najeźdźców.
Ostatnio zmieniony 02 sierpnia 2012, 13:45 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Amras zbliżył się do ciała zabitego, to krasnolud, tak jego jaki i wierzchowca zmiażdżono, el Venha rozpoznaje w nim Ragulona wodza Młotów na golemy, szefa znanej grupy awanturników, ma ciekawy pierścień, kilka metrów dalej w nurcie strumienia pobłyskuje ostrze jego topora. Większość śladów na brzegu ma jeden palec z tyłu stopy i dwa pazury z przodu. Prócz tego widać odciski okrągłych stóp. Poza tym są ślady kilku podkutych koni, część awanturników zdołała się wyrwać najeźdźcom. Co robicie?
Ostatnio zmieniony 02 sierpnia 2012, 15:49 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Poza pierścieniem i toporem jest chuda sakiewka, 17 złotych słońc. Co dalej? Konina w miarę świeża, robicie zapasy jakieś?
Ostatnio zmieniony 02 sierpnia 2012, 20:28 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Ja nie ruszam koniny, zbieram łupy jeśli nikt nie protestuje i :
-I co dalej robimy? Panowie trza szybko decyzję podjąć, więc nie trza czekać tylko zastanowić się co nam począć trza dalej, ja nie wiem o co tutaj chodzi ale skoro moi przyjaciele podjęli się jakiegoś zadania to idę z nimi.
Amras na oczach wszystkich zabrał sakiewkę i resztę cennych rzeczy krasnala jak pierścień i topór i jeszcze raz przeszukał buty krasnala.
-W razie czego sprzedamy te rzeczy.
Watek tech:
Czy ja mam swojego konia i cały swój ekwipunek?
-I co dalej robimy? Panowie trza szybko decyzję podjąć, więc nie trza czekać tylko zastanowić się co nam począć trza dalej, ja nie wiem o co tutaj chodzi ale skoro moi przyjaciele podjęli się jakiegoś zadania to idę z nimi.
Amras na oczach wszystkich zabrał sakiewkę i resztę cennych rzeczy krasnala jak pierścień i topór i jeszcze raz przeszukał buty krasnala.
-W razie czego sprzedamy te rzeczy.
Watek tech:
Czy ja mam swojego konia i cały swój ekwipunek?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."