W czasie gdy powiększony pająk profilaktycznie wyciągał szkielety na zewnątrz grobowca, druid przygotowywał się do neutralizacji glifów. Głębokie oddechy i powolne wypuszczanie powietrza wspomagały jego koncentrację. Nie przyszło mu to tak łatwo jak zwykle. Wroga atmosfera podziemnych katakumb działała na niego rozpraszająco. Odczuwał konsekwencje oderwania od natury.
Gdy wszystko było już ustalone, a pomieszczenie wstępnie przeszukane przez hobbita. Wszakże, ktoś musiał potwierdzić brak pułapek. Druid wyłamał palce dłonie i powiedział.
- Poczynajmy. Licho nie śpi. Nie ma co tracić czasu.
I przepuszczając towarzyszy przodem wszedł do grobowca, ustawiając się w nogach sarkofagu. Rozpoczął neutralizację ochronnych glifów.
PBF - Los Najemnika
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Drużyna dzielnych orchiańskich awanturników, poczynała sobie niczym zawodowi rabusie grobowców, tak przynajmniej uważał Bilbo, szkielety zostały wywleczone na zewnątrz, niziołek obczaił teren, wykrył jedną pułake w podłodze, ale ją zneutralizował. teren czysty oznajmił Bilbo.
Druid wspierany przez tana Vadera i tana Galadriona rozpoczął analizę glifów ochronnych, wspólnie uznali, że to napewno magia zabezpieczająca dojście do sarkofagu, bliżej jak na metr nie da rady podejść. Glify jarzyły sie zwroglogą poświatą, Radagst wspierany mocą począl je neutralizować. Proces wymagał koncentracji, ale się udało. Co robicie, otwieracie sarkofag?
Techniczny:
Trudność neutralizacji to 12, maleje jednak do 7 dzięki wsparciu Barta i Galadriona. W trzech testach Driud musi uzyskać minimum 4 sukcesy przeciwko trudności 7 licząc przebicia, wyrzucenia 7 to jeden sukces, każde 4 wyżej to dwa sukcesy, czyli za 11 w teście liczę 2 sukcesy, za 15 trzy itd. Wypadło 8, 11 i 7 razem cztery wymagane sukcesy. Glify zneutralizowane. Szkielety wywalone na zewnątrz.
Druid wspierany przez tana Vadera i tana Galadriona rozpoczął analizę glifów ochronnych, wspólnie uznali, że to napewno magia zabezpieczająca dojście do sarkofagu, bliżej jak na metr nie da rady podejść. Glify jarzyły sie zwroglogą poświatą, Radagst wspierany mocą począl je neutralizować. Proces wymagał koncentracji, ale się udało. Co robicie, otwieracie sarkofag?
Techniczny:
Trudność neutralizacji to 12, maleje jednak do 7 dzięki wsparciu Barta i Galadriona. W trzech testach Driud musi uzyskać minimum 4 sukcesy przeciwko trudności 7 licząc przebicia, wyrzucenia 7 to jeden sukces, każde 4 wyżej to dwa sukcesy, czyli za 11 w teście liczę 2 sukcesy, za 15 trzy itd. Wypadło 8, 11 i 7 razem cztery wymagane sukcesy. Glify zneutralizowane. Szkielety wywalone na zewnątrz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Pytanie było retoryczne, po neutralizacji glifów, osobnik z sarkofagu sam z niego wyszedł odrzucając masywną płytę, bez problemu, widocznie więził go magia, ona działała w obie strony i na intruzow i na lokatora sarkofagu, ale glify straznicze zdjęto...Z trudem uskoczyliście przed płytą.

Co robicie? Czuć powiew złej magii, on coś przyzywa. Jest jakby półmaterialny. Czerone oczy płoną zlowrogą inteligencją.

Co robicie? Czuć powiew złej magii, on coś przyzywa. Jest jakby półmaterialny. Czerone oczy płoną zlowrogą inteligencją.
Wyglądając zza framugi do wnętrza komnaty, krasnolud z trudem opanowywał chęć odwrócenia się i miażdżenia kulasów szkieletów wyciąganych przez włochatego pająka.
Z napięciem czekał na efekt czarów rzucanych przez Druida, uda się czy sklepienie runie im na głowę. Na szczęście los dopisał i poświata sącząca się z magicznych symboli powoli zanikała, znaczy, udało się.
Odetchnął z ulgą i w tym momencie mimowolnie oczy rozwarły mu się robiąc się okrągłe jak złote monety. Ujrzał powoli odsuwająca się płytę sarkofagu i wyłażące z niej monstrum. Bezwiednie wstrzymał oddech zaciskając zęby wraz z dłonią na rękojeści młota.
- No to kurew teraz się zadzieje - zaklął ochryple - Było nam pierwej dyrdać do braciaków wypytać co za ustrojstwo tu może siedzieć...
Z napięciem czekał na efekt czarów rzucanych przez Druida, uda się czy sklepienie runie im na głowę. Na szczęście los dopisał i poświata sącząca się z magicznych symboli powoli zanikała, znaczy, udało się.
Odetchnął z ulgą i w tym momencie mimowolnie oczy rozwarły mu się robiąc się okrągłe jak złote monety. Ujrzał powoli odsuwająca się płytę sarkofagu i wyłażące z niej monstrum. Bezwiednie wstrzymał oddech zaciskając zęby wraz z dłonią na rękojeści młota.
- No to kurew teraz się zadzieje - zaklął ochryple - Było nam pierwej dyrdać do braciaków wypytać co za ustrojstwo tu może siedzieć...
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Rzut latarnią jest nader wprawny ale on jeszcze lepiej wykonał unik, latarnia rozbija się i płonie ponad 2 metry za nim. Jesteście w sali w jakiej jest krypta, możecie bronić drzwi, bo pojawiają się ożywieńcy, większość przybyła z Nekropolii, te jakie wywlókł pająk się nie przemienają.
Takich przyjemniaczków jak Ci niżej jest około 10-ciu i przybywają nowi.

Techniczny:
Proszę o decyzję jak walczycie, proponuję by drzwi, bronili NPC-e czyli Venah, Bilbo i Galadrion, albo zamiast Galadriona jeden z was, maksymalnie 4-ech gości na jednego może z nim walczyć wręcz. Nie lekceważcie go. Niezłe te fotki nieumarłych ze Skyrima...
Takich przyjemniaczków jak Ci niżej jest około 10-ciu i przybywają nowi.

Techniczny:
Proszę o decyzję jak walczycie, proponuję by drzwi, bronili NPC-e czyli Venah, Bilbo i Galadrion, albo zamiast Galadriona jeden z was, maksymalnie 4-ech gości na jednego może z nim walczyć wręcz. Nie lekceważcie go. Niezłe te fotki nieumarłych ze Skyrima...
Ostatnio zmieniony 28 sierpnia 2012, 21:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Koleś jest niematerialny? Trzeba go czarami tłuc ile wlezie, bo broni magicznej nie mam. Na początek do skutku magiczne pociski, potem jeśli zauważę, że zwykła broń działa to walę przyśpieszenie i dalej na gościa z szabelkami. Od szkieletów tylko się opędzam. Trzeba bossa ubić, bo będą się w nieskończoność złazić truposze.
Koleś jest niematerialny? Trzeba go czarami tłuc ile wlezie, bo broni magicznej nie mam. Na początek do skutku magiczne pociski, potem jeśli zauważę, że zwykła broń działa to walę przyśpieszenie i dalej na gościa z szabelkami. Od szkieletów tylko się opędzam. Trzeba bossa ubić, bo będą się w nieskończoność złazić truposze.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Druid odskoczy jak poparzony od sarkofagu, gdy zobaczył wyłaniającego się z jego czeluści martwiaka. Kościej, czarnotrup, zmora czy po prostu szkielet miękkogłowy, druid nie wiedział, kim dokładnie jest wróg. Jedno jednak nie uległo wątpliwości, albo zginą oni, albo on. Co też natchnęło umierającego maga, żeby wymienić miano tego przeklętnika. Czyżby był pod pod władzą władców i wpakow