PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 sierpnia 2012, 00:51

- Spokojnie. Jak myślicie jak to wygląda? Obdzieracie jakiś żołnierzy ze sprzętu i gadacie jak jacyś kanibale. Dziwicie się, że nie ufamy? Jestem tan Vader i wyjdę z Wami pogadać, tylko trzymajcie nerwy na wodzy i puście hobbita.

Wątek techniczny

Jesli puszczą Bilba to wyjdę z nimi gadać. Ale szykuje magiczny pocisk w razie czego. Czy polegli mają obroże?

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2012, 11:05

Dobra puszczamy niziołka a Ty Tanie Vader pofatyguj się do nas, skoroś dał szlacheckie słowo, że to uczynisz.

Techniczny:
Bilbo wrócił, bo miał do pokonania okolo 20 metrów, pokonani goście w kolczugach mają obroże w większości, odpowiedział na pytanie Uruka. Tan Vader może do nich nie iść, w końcu niziołek wrócił. Co robicie?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 sierpnia 2012, 11:22

Wątek techniczny

Idę. W końcu szlacheckie słowo nie wiatr. Zresztą skoro polują na najeźdźców to są naszymi sojusznikami (przynajmniej na razie), a potem się zobaczy.

Chcę się dowiedzieć co to za gagatki i generalnie wyciągnąć od nich tak wiele informacji jak się da.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2012, 11:59

Najlepiej chodźcie tu wszyscy, przecież was nie zjemy, przynajmniej na razie, po tych słowach najstarszego nastąpił wybuch śmiechu. Nim Tan Vader wyruszył, el Venah szepnął mu słówko, ci Fioletowi to rodzina Wormleyów, nieco ekscentrycznych a czasami szurniętych uzdolnionych magicznie osobników, senior rodu był nawet wykładowcą na Akademii Magicznej w Mizrindorze, waluzyjskiej Szkole Magów, ale Rektorem go nie chcieli zrobić. W moim fachu, wiem różne rzeczy dodał jeszcze półelf. Ide z Tobą Vader, ja takoż dodał Galadrion.

Techniczny:
Uznaję, że za załomem korytarza zostaje Bilbo i Ci co nie zadeklarują pójścia by pogadać z Wormleyami. Idą do nich Vader, el Venah i Galadrion.
Ostatnio zmieniony 31 sierpnia 2012, 12:06 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2012, 12:04

Jak podchodzicie do Wormleyów to czujecie ich taksujące spojrzenia, nastolatka z tasakiem kontynuuje rąbanie ciał zabitych, pozostali przerwali szabrowanie poległych i patrzą na was, widać, że to rodzinka, goście w kolczugach to Myśliwi.

Jestem Trevor Wormley, wykładowca Akademii Magicznej w Mizrindorze, a to moji krewni, bliżsi i dalsi, wy zaś kim jesteście i czemu nam przeszkadzacie?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 31 sierpnia 2012, 14:01

- Witaj Wormley'u. - Vader nawet raczył nie spojrzeć na resztę familii. Skupił się jeno na głowie rodu. - Mnie juz znasz, a to moi towarzysze tan Galadrion i el Venah. Kręcimy się po okolicy polując na myśliwych, tudzież inne sługi najeźdźców. Racz wybaczyć żeśmy nieufni byli, ale moi towarzysze nie rozpoznali z kim zacz mamy, tedy głupio było się narażać, a jak widzisz kogoś kto jakoby wzorem orkonów ludzinę do transportu ćwiartuje... - Wyjaśnił uruk gwoli usprawiedliwienia oficjalnym tonem.

- Ale jak to mawiał katan Berkaba Wielki w swej mądrości: Wrogowie moich wrogów są mymi przyjaciółmi. Powiadasz więc, żeś był rektorem Akademii Magicznej? - skłamał uruk licząc, że Trevor może wyleje swe żale za niespełnione sny. A Vader wiedział, że dobrze podparta obietnica spełnienia snu może całkowicie zmienić oblicze fioletowego maga.


Watek techniczny

Jesli Worsley sie pozali ze nie dostal tej pozycji, to szepne mu slowo, ze da sie to zalatwic, jak juz dojdziemy do porzadku w Waluzji. Wtedy zawsze mozna dekretem ustanowic sprawiedliwosc jaka nalezna Wormley'owi, choc predzej czeka jego i jego familie stryczek za kanibalizm HAHAHAHA! - to byl zly smiech;) zawre deal z Wormleyami. Oni pomoga informacjami i przymierzem z podziemiem w zamian za stanowisko rektora i dalsze prezenty ze strony Waluzyjczykow (wymuszone przez administracje Katana)

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 31 sierpnia 2012, 14:20

Radagast pozostał w ukryciu. Nie ufał kanibalom. Z takimi to nigdy nie wiadomo. W ich wykonaniu nawet zaproszenie na obiad brzmi dwuznacznie.
Druid postanowił ubezpieczać towarzyszy. Przyczaił się z łukiem i wyszukiwał jakichkolwiek oznak wrogości.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 31 sierpnia 2012, 14:21

Hm, byłem wykładowcą, zaszczytu bycia Rektorem mi odmówiono. Polujecie na najeźdźców i ich sługi. My także, ale Polujemy też na bandytów, i wszystkich jacy nas atakują. Uwiliśmy sobie gniazdko i dajemy sobie radę. W chwili obecnej nie mamy z wami sprzecznych interesów. Czyli awanturnikami jesteście, chyba nie z Waluzji jak mi się wydaje? Jesteście wolnymi strzelcami? Czy nie? Chyba nie bardzo mamy sobie coß do zaoferowania? Chyba, że chcecie trochę mięsa, mogę się podzielić?

Techniczny:
To negocjujcie z Trevorem w trybie fabularnym.