PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 września 2012, 10:43

Watek techniczny

Mysle ze mozna sprobowac ich dziabnac na jakims biwaku. Skoro sa tak zadufani to powinnismy dac rade ich podejsc. Te kusze brzmia troche groznie, ale ryzyk fizyk.

W sumie nie mamy pewnosci, ze elf wraca do Garona, a chodzenie za nim w takim przypadku to strata czasu.

Jesli uda sie ich wyeliminowac (poza elfem), to po wyciagnieciu z niego wszystkiego mozna sie podszyc pod ochrone. Zalozymy ich pancerze. Amras bedzie udawal elfa;), moze uda nam sie wejsc do kryjowki.

Zawsze mozemy sprobowac zmusic elfa zeby nas tam wprowadzil (od obietnicy nagrody za glowe Garona. Poprzez straszenie, ze Katanowi nie podoba sie co sie tu wyprawia, a my jestesmy jego agentami i przyszliy to zalatwic i jak nam pomoze to ocali zycie. Po przypalanie boczkow-wachlarz jest szeroki).

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 11:01

Po jakimś czasie tamci stanęli na postój, zjeść coś nieco odpocząć. Zatrzymali sie w małej jaskini przy korytarzu, nie widzicie, czy ma tylne wyjście, ale raczej nie. Do pokonania macie 30 metrów, jeśli idzie o walke wręcz. Czterech z nich ma kusze. Ze strzelców macie Venaha, Radagasta, Grodartha i Amrasa. Galadrion ma kuszę, ale jej tylko do polowań używa.

Galadrion mówi: Oby Asteriusz sprawił byśmy zdołali elfa żywcem wziąść, mus nam na nich uderzyć jako Vader rzekł, mogą obchodzić bandy w okolicy i kilka dni im to zajmie, a czas nagli, tedy jak skoczym na nich i w ręczny bój? czy najsampierw ich ostrzelamy, magia odpada za duży hałasa, a nam trza ich cicho ubić, kuszników zwłaszcza. Z drugiej strony ostrzał ryzykowny Elfa możemy ustrzelić jak ktosik spudłuje. Ja zwykle nie pudłuję, dorzucił Venah

Techniczny:
Przyjmę w razie ostrzału, że celujecie i nie będzie kar za strzelanie na dystans średni, jakie by były bez celowania. Nie widzą was na razie, to sobie możecie celować. Ryzyko jest. Przydałby się Bilbo, ale został w obozie, bo ma wam za złe chłostę i odebranie mu jego części łupu.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 września 2012, 12:04

Watek techniczny

Watek techniczny

Pytam jeszcze Alvina czy da sie ich jakos obejsc i zasadzic na nich. Jakbysmy wyskoczyli zza jakiegos winkla to odleglosc bylaby tak mala, ze kusz nie uzyja i wyrzezalibysmy ich raz dwa. A najszybszy z nas milaby elfa na oku. Jakby probowal wiac to puscilby sie za nim.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 12:43

Alwin, po chwili namysłu odrzekł, owszem możemy ich obejść i urządzić zasadzkę, idźcie za mną.

Awanturnicy ruszyli, za przewodnikiem, zniknęliście w jednym z bocznych korytarzy. Po około 10 minutach dotarliście do skrzyżowania, południowym korytarzem nadejdą zabijaki ochraniające elfa. Rozlokowaliście się kryjąc za dużymi głazami i mając baczenie na południowy korytarz, jakim powinni nadejść. Po około 20 minutach oczekiwania, rzeczywiście idą. Zsadzka jest dobrze zrobiona, wygrywacie inicjatywę, macie dwie opcje albo ostrzał (jedna salwa za darmo w przedrundowych), a potem wręcz albo od razu wręcz, tak czy tak dzieki waszej zasadzce kusz nie użyją i jesteście szybsi. Co czynicie?

I kto ew. będzie ścigał Elfa


Techniczny:
Sprawnie się poukrywaliście, nawet duży sukces wypadł to dałem wam przewagę Inicjatywy. Czekam na decyzję czy strzelacie, czy do boju ruszacie. Jeden strzał dzięki zasadzce macie za darmo i przedrundowo.
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 13:09 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 września 2012, 14:23

Kto jest z nas najszybszy? Mysle ze Amras, jako elf. Najlepiej byloby zwiazac drania walka aby nie mial szans uciec. Ja postaram sie ruszyc wprost na elfa i zmusic do poddania. Szkoda chyba czasu na strzelanie, chyba ze na szybka salwe, odrzucenie broni zasiegowej i szarze na gostkow.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 września 2012, 14:44

Radagast trwał w zasadzce. Słyszał jak kroki ofiar się zbliżają. Mocniej zacisnął dłonie na toporze. To będzie walka bez pardonu. Nikt poza elfem nie może przeżyć zasadzki. Gdy Barth dał znać, druid wyskoczy jak pantera w stronę przeciwników.

Wątek techniczny:
Atakuje zaskoczonych egzekutorów. Jak elf podejdzie pod topór wale go płazem po głowie.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 14:56

Jest dwóch chętnych do wiązania walką elfa, Vader i Druid, Venah chętnie by posłał bełty, Grodarth takoż swoją ciężką kuszę narychtował, półork z toporem w garści i tarczą czeka na znak Uruka, Galadrion takoż ze swym półtorarecznym ciężkim mieczem, napięcie wzrasta, czas na decyzję jak rozegrać to starcie, cel się zbliża do miejsca zasadzki...

Techniczny:
To jak skok i walka wręcz? czy najpierw salwa. Co robi Amras i Grodarth? W sumie to marnie ich widzę bo jest ich tylko 6-ściu + elf a Wy macie inicjatywę.
:P
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 16:19 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 05 września 2012, 16:09

Jeśli jestem najszybszy to będę ganiał za elfem, a jeśli nie to będę strzelał w nogi elfa z przycelowaniem i tak aby go nie zabić.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 16:25

Techniczny:
Kolejność działań w całej walce:
1. Amras
2. Galadrion
3. Radagast
4. Vader
5. Venah
6. Grodarth
7. OBSTAWA Elfa i Elf

Jak widzę przeważa opcja walki wręcz, potrzeba komendy do ataku, ostatecznie zdecyduje niech np. Tanie Vaderze jak uderzacie?, żeby potem nie było, że nie mieliście wpływu na walkę albo coś.

Konkretnie proszę, kto ew. strzela, kto atakuje wręcz i lecimy wg. w/w kolejności działań. Zakładam, że Amras chce wziąć do niewoli elfa, nie zabić.
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 16:50 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 18:49

W działaniach przedrundowych na strzelanie zdecydowali się: krasnolud Grodarth i półelf Venah, bełty pomknęły ku wrogom: krasnolud uniósł swą ciężką kuszę i wycelował w jednego z ochroniarzy, po trafieniu wróg aż przyklęknął, półek dobił do strzałem ze swej dwustronnej kuszy, błysnęła wyciągana stal.

Elf Amras z dwoma mieczami zdołał związać walką elfa wysłannika Garona, jednym mieczem zablokował miecz wroga, drugie ostrze przystawił mu do gardła,

Galadrion ciął potężnie ze skrętem tułowia, pozbawiony głowy ochroniarz padł na ziemię,

Radagast trzymał się blisko Amrasa zaatakował jednego z ludzi stojących najbliżej Elfiego łącznika, cios obusiecznego topora półorka, zranił mocno najemnika, ale ten uchylił się przed drugim z ciosów druida, jednakże z boku doskoczył Galadrion sztych jego miecza, powalił zranionego przez druida ochroniarza.

Tan Vader, miał na przeciwko siebie dwóch najmitów, dwie ciężkie szable rozpoczęły swój taniec, potężne cięcie z góry rozplatało hełm pierwszego najmity, został tylko jeden, ciosem z lewej Uruk przełamał obronę wroga ciężko go raniąc.

Venah, nie mając czystego celu zaszedł z tyłu elfiego łącznika i ostatniego z najemników, celując im w plecy.

Grodarth, dzierżąc swój dwuręczny młot Łamignat w furii uderzył na jednego z ostatnich stojących na nogach najemników, cios młota pozbawił najemnika przytomności, drugi cios go zabił.
Widząc ciała martwych towarzyszy, oraz mając ostrze Amrasa przy gardle elf rzucił komendę poddajemy się, ale ostatni przytomny najemnik, walczący z Vaderem go nie posłuchał, próbował pchnąć Uruka ale bełt Venaha stojącego z tyłu posłał go w zaświaty.

Nie wiecie na kogo się porwaliście, zapłacicie za to życiem rzuca pojmany Elf.

Techniczny:
Sześciu ochroniarzy elfa martwych albo nieprzytomnych, elfi łacznik w waszych rekach. Co dokładnie robicie, lub też proponujecie jeńcowi?
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 19:38 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 05 września 2012, 19:30

-Zamknij gębę albo popamiętasz i odszczekasz swoje słowa, to Ty nie wiesz z kim masz przyjemność. A teraz płasko na ziemie i ręce z tyłu a jak się ruszysz albo wydasz jakiś dźwięk to coś Ci obetnę i nigdy już nie dogodzisz żadnej kobiecie.

Jeśli się położy i da ręce na plecy to niech go ktoś zwiąże, z resztą tak samo robimy, trzeba ich zakneblować, znaleźć jakąś kryjówkę blisko i przesłuchać tego elfika:-) co do reszty którzy przeżyli to byłoby chyba miło abyśmy oddali ich w ręce krasnali? Co Wy na to?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 września 2012, 19:32

Radagast schował topór za pas i wyciągnął linę. Zaczął od krępowania elfa. Robił to dokładnie, sprawdzając na koniec więzy.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 19:37

Jeniec skrępowany fachowo przez Radagasta, poza nim przeżyło trzech oprychów ale są ciężko ranni, bez pomocy medycznej umrą. Co dalej?
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 19:55 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 05 września 2012, 19:53

- Słuchaj ostrouchy, wiedz, że w przedpieklu rządzi teraz nowy gang. Ten twój Garon Szmaron, czy jak mu tam było .... coś z potwornym łupieżem... odchodzi w zapomnienie. Możesz trzymać z nami, albo dołączyć do swoich kolesi - Radagast wskazał umierających "egzekutorów".

- Tak się składa, że podniosłeś łapki na naszych przydupasów. Łajzy z nich były, ale tu chodzi o zasady. Rozumiesz? Wy zabiliście naszych ludzi, to my załatwiliśmy waszych
- tłumaczył Radagast.

- Lochy robią się trochę zbyt ciasne. Pewnie już to zauważyliście. Będziemy wchodzić sobie w drogę i będą ginąć ludzie. Posłuchaj teraz dokładnie. Nie jesteśmy jakimiś barbarzyńcami. Nie lubimy marnotrawstwa. Musimy pogadać z Twoim szefem i wyznaczyć granice. Kumasz? Dotąd wasze, dalej nasze - udawał dalej druid.

- Widzisz i tu właśnie zaczyna się Twoja rola. Zaprowadzisz nas do twojego szefa. Jeśli odmówisz pożegnamy się z tobą grzecznie, a ty pożegnasz się z tym światem. I nie pyskuj, bo mój kumpel kiedyś zajmował się kastrowaniem opasów. Jednak mu zbytnio nie szło, bo wycinał z razem z ptaszkiem i bydlę cię wykrwawiało. Łapiesz? To prowadź.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 września 2012, 19:58

Elf popatrzył na Was chwilę, argumenty Radagasta wydawały sie bardzo pzrekonujące, zwłaszcza wobec pokazu siły jaki tu mial miejsce. Możemy się dogadać Garon i tak mi mało płaci, ale was nie znam, ja was doprowadze do Garona a ewy mnie zaszlachtujecie bez mrugnięcia powieką, zabijanie pzrychodzi wam łatwo jak widzę, trudno wam też odmówić wprawy w boju. Jestem Ferak

Techniczny:
Elf to typowy bandzior, sprzedałby nawet własną matkę, wydaje się skłonny do współpracy.
Ostatnio zmieniony 05 września 2012, 21:33 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ