PBF - Czas wichrów, czas ognia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var
Kether ruszył w stronę targowisk, pomimo jego starań i wszelkich sztuczek nie zdołał dowiedzieć się niczego ważnego na temat szukanej przez Was "płytki", natomiast co chwila był zaczepiany przez mniej lub bardziej natarczywych kupców i ich czeladników którzy próbowali sprzedać swoje towaru podróżnemu. Kether jeśli chcesz coś kupić to jest dobra okazja.Z tobą jest jeden z braci Killian to człowiek najemnik Gotmunda Waszego zleceniodawcy.
Amras razem z Hadrimem ruszył do biblioteki, pomimo przerzucania tysięcy stronic z ksiąg miasta i pojawiających się przed nim kolejnych tomów, przynoszonych przez Hadrima, elf nie był w stanie odnaleźć żadnego śladu płytki czy nawet wzmianki o niej. Amras spędza kilka długich godzin na poszukiwaniach. Nie nie wiecie jak ten krasnolud miał na imię, ale pamiętajcie, że w świątyni w Halladorze streszczono Wam tylko pamiętnik Hergara Rudobrodego, a nikt z Was nie pytał o takie rzeczy. Jakby co to pamiętnik masz TY Amrasie. Z Tobą jest Kelorn drugi z braci..
Reszta krasnoludów udała się do udostępnionej przez radę dla Was jednej z komnat dla gości.
Aalmangar ruszył w stronę kapitanatu tak jak chwilę wcześniej ustalili między sobą, do obstawy ma Kenrona trzeciego z braci. W kapitanacie mimo usilnych poszukiwań i spędzonych kilku godzin gdzie 6 osób wertowało listy przewozowe z tamtych czasów, nic nie ma o płytce ani o tajemniczym krasnoludzie. Ale uwagę Aalmangara przykuła informacja, że do portu dobił wczoraj Latający Jeleń ten sam statek który wypłynął z Halladoru jakiś dzień przed Wami. Z listów towarowych wynika, że nie miał wiele towaru na swoim pokładzie.
Wątek tech:
Póki co poszukiwanie nie przynoszą żadnego rezultatu. Co zamierzacie?
Kether ruszył w stronę targowisk, pomimo jego starań i wszelkich sztuczek nie zdołał dowiedzieć się niczego ważnego na temat szukanej przez Was "płytki", natomiast co chwila był zaczepiany przez mniej lub bardziej natarczywych kupców i ich czeladników którzy próbowali sprzedać swoje towaru podróżnemu. Kether jeśli chcesz coś kupić to jest dobra okazja.Z tobą jest jeden z braci Killian to człowiek najemnik Gotmunda Waszego zleceniodawcy.
Amras razem z Hadrimem ruszył do biblioteki, pomimo przerzucania tysięcy stronic z ksiąg miasta i pojawiających się przed nim kolejnych tomów, przynoszonych przez Hadrima, elf nie był w stanie odnaleźć żadnego śladu płytki czy nawet wzmianki o niej. Amras spędza kilka długich godzin na poszukiwaniach. Nie nie wiecie jak ten krasnolud miał na imię, ale pamiętajcie, że w świątyni w Halladorze streszczono Wam tylko pamiętnik Hergara Rudobrodego, a nikt z Was nie pytał o takie rzeczy. Jakby co to pamiętnik masz TY Amrasie. Z Tobą jest Kelorn drugi z braci..
Reszta krasnoludów udała się do udostępnionej przez radę dla Was jednej z komnat dla gości.
Aalmangar ruszył w stronę kapitanatu tak jak chwilę wcześniej ustalili między sobą, do obstawy ma Kenrona trzeciego z braci. W kapitanacie mimo usilnych poszukiwań i spędzonych kilku godzin gdzie 6 osób wertowało listy przewozowe z tamtych czasów, nic nie ma o płytce ani o tajemniczym krasnoludzie. Ale uwagę Aalmangara przykuła informacja, że do portu dobił wczoraj Latający Jeleń ten sam statek który wypłynął z Halladoru jakiś dzień przed Wami. Z listów towarowych wynika, że nie miał wiele towaru na swoim pokładzie.
Wątek tech:
Póki co poszukiwanie nie przynoszą żadnego rezultatu. Co zamierzacie?
Ostatnio zmieniony 11 września 2012, 15:56 przez mordimer00, łącznie zmieniany 1 raz.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, port.
Aalmangar nie dowiedział się co przewoził Latający Jeleń, po godzinie poszukiwań w końcu natrafił na pracujących w porcie dokerów, którzy pracowali przy rozładunku Jelenia. Do wiedział się od nich, że ze statku wyciągnięto tylko kilka skrzyń, ale na ląd zeszło kilkunastu podróżnych razem z końmi, skrzynie zapakowano na wozy i pojechały gdzieś w stronę miasta.
W porcie nadal stoi Latający Jeleń, cumuje w niewielkiej odległości od innych statków, na jego pokładzie nie widać zbyt wielkiego ruchu.
Aalmangar nie dowiedział się co przewoził Latający Jeleń, po godzinie poszukiwań w końcu natrafił na pracujących w porcie dokerów, którzy pracowali przy rozładunku Jelenia. Do wiedział się od nich, że ze statku wyciągnięto tylko kilka skrzyń, ale na ląd zeszło kilkunastu podróżnych razem z końmi, skrzynie zapakowano na wozy i pojechały gdzieś w stronę miasta.
W porcie nadal stoi Latający Jeleń, cumuje w niewielkiej odległości od innych statków, na jego pokładzie nie widać zbyt wielkiego ruchu.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, biblioteka.
Zainteresowany pamiętnikiem który Amras starał się przeczytać, Hadrim podjął się jego tłumaczenia. Po szybkim streszczeniu przez elfa czego chciałby się dowiedzieć krasnolud szybko odnalazł interesujące Amras jak i Was wszystkich informacje.
Z płytkami zostali wysłani:
Gnori do władców krasnoludzkich na Gotam-guru,
Fadrig do Barrak-Var,
Malon do Ostrogaru do Świątyni Gotam-gora,
Hergast ukrył swoją płytkę gdzieś na wyspie na której znajduję się skarb.
Aalmangar w porcie dowiedział się również iż z pokładu Latającego Jelenia zeszło ok 20 zbrojnych w większości półorków i ludzi, ale było też kilku krasnoludów z nimi.
Wątek tech:
Dobra znacie imiona ale co dalej?
Zainteresowany pamiętnikiem który Amras starał się przeczytać, Hadrim podjął się jego tłumaczenia. Po szybkim streszczeniu przez elfa czego chciałby się dowiedzieć krasnolud szybko odnalazł interesujące Amras jak i Was wszystkich informacje.
Z płytkami zostali wysłani:
Gnori do władców krasnoludzkich na Gotam-guru,
Fadrig do Barrak-Var,
Malon do Ostrogaru do Świątyni Gotam-gora,
Hergast ukrył swoją płytkę gdzieś na wyspie na której znajduję się skarb.
Aalmangar w porcie dowiedział się również iż z pokładu Latającego Jelenia zeszło ok 20 zbrojnych w większości półorków i ludzi, ale było też kilku krasnoludów z nimi.
Wątek tech:
Dobra znacie imiona ale co dalej?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, Port.
Elf spędził dwie godziny w tawernie na nadbrzeżu, rozmawiając z marynarzami z Jelenia o wszystkim i o niczym,(stawiając piwo i gorzałkę spragnionym wilkom morskim) dowiedział się, że jakiś szlachcic (półork) wynajął statek w Halladorze, na pokładzie było z 20 zbrojnych i jakieś skrzynie które przewozili, dzisiaj rano zeszli na ląd a statek ma na nich czekać, potem podobno mają się udać do ciągu wysp Gutum-Guru a dalej nic nie wiedzą.
Amras znając imiona jeszcze raz przeszukiwał księgi w poszukiwaniu znanych mu już imion, znalazł ich kilkadziesiąt ale wszyscy z nich to byli mieszkańcy wyspy, żadnej wzmianki o nieznajomym przybyszu z płytką.
Elf spędził dwie godziny w tawernie na nadbrzeżu, rozmawiając z marynarzami z Jelenia o wszystkim i o niczym,(stawiając piwo i gorzałkę spragnionym wilkom morskim) dowiedział się, że jakiś szlachcic (półork) wynajął statek w Halladorze, na pokładzie było z 20 zbrojnych i jakieś skrzynie które przewozili, dzisiaj rano zeszli na ląd a statek ma na nich czekać, potem podobno mają się udać do ciągu wysp Gutum-Guru a dalej nic nie wiedzą.
Amras znając imiona jeszcze raz przeszukiwał księgi w poszukiwaniu znanych mu już imion, znalazł ich kilkadziesiąt ale wszyscy z nich to byli mieszkańcy wyspy, żadnej wzmianki o nieznajomym przybyszu z płytką.
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Amras pomimo niepowodzeń nie poddaje się pyta się :
Może ta płytka co jest odnaleziona pochodzi z Gotam-guru, a jak nie to jeżeli Gnori miał ją dostarczyć władcom Gotam-guru, to pewnie leży gdzieś teraz w otchłani ich skarpca i jej nie odnjdziemy.
Może powinniśmy skupić się na przybyszach z Jelenia, poobserwować ich, może wiedzą coś więcej od nas ?
Może ta płytka co jest odnaleziona pochodzi z Gotam-guru, a jak nie to jeżeli Gnori miał ją dostarczyć władcom Gotam-guru, to pewnie leży gdzieś teraz w otchłani ich skarpca i jej nie odnjdziemy.
Może powinniśmy skupić się na przybyszach z Jelenia, poobserwować ich, może wiedzą coś więcej od nas ?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Ja próbuje coś znaleźć o tym Fadrigu jaki został wysłany do barak-Var, czy aby napewno tu nie dotarł? Może jednak dotarła, ale ktoś go ubił, próbuję coś wyczytać w Bibliotece, w archiwach miejskich, z jakiego był rodu ten wysłannik i skąd pochodził, może tak dało by sie odtworzyć jego losy.
Techniczny:
Nie wiem jak dawno ich wyslano z tymi płytkami, jak dawno zostają archiwa i biblioteka, jak niezbyt dawno takze pytania wśród zyjących.
Techniczny:
Nie wiem jak dawno ich wyslano z tymi płytkami, jak dawno zostają archiwa i biblioteka, jak niezbyt dawno takze pytania wśród zyjących.
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, biblioteka.
Amras po raz kolejny przerzucał strony ksiąg ale pomimo swojego uporu nie znalazł nic o przybyszu imieniem Fadrig, za to po raz kolejny odnalazł innych o tym samym imieniu.
Kether mimo wszystko rozpytywał wszędzie gdzie tylko mógł ale pomimo usilnych starań nic nie uzyskał w tym temacie.
W porcie, w bibliotece nie ma ani jednej wzmianki o Fadrigu oraz płytce.
Powoli zapada zmrok i na ulicach coraz częściej spotyka się patrole straży oraz latarników którzy rozpalają stojące w mieście latarnie.
Spotykacie się na wspólnej wieczerzy w jednej z komnat oddanych Wam do dyspozycji. Nie ma w niej 5 krasnoludów, podobno poszli do karczmy.
Watek tech:
Jesteście razem, możecie przedyskutować wszystko jeszcze raz, czy może coś jeszcze chcecie zbadać?
Amras po raz kolejny przerzucał strony ksiąg ale pomimo swojego uporu nie znalazł nic o przybyszu imieniem Fadrig, za to po raz kolejny odnalazł innych o tym samym imieniu.
Kether mimo wszystko rozpytywał wszędzie gdzie tylko mógł ale pomimo usilnych starań nic nie uzyskał w tym temacie.
W porcie, w bibliotece nie ma ani jednej wzmianki o Fadrigu oraz płytce.
Powoli zapada zmrok i na ulicach coraz częściej spotyka się patrole straży oraz latarników którzy rozpalają stojące w mieście latarnie.
Spotykacie się na wspólnej wieczerzy w jednej z komnat oddanych Wam do dyspozycji. Nie ma w niej 5 krasnoludów, podobno poszli do karczmy.
Watek tech:
Jesteście razem, możecie przedyskutować wszystko jeszcze raz, czy może coś jeszcze chcecie zbadać?
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
Po bezowocnym przejrzeniu kolejnych tomów nudnych ksiąg, Amras zaczął rozmyślać gdzie tu można jeszcze sprawdzić, i pozostała tylko miejscowa świątynia Gotam-Gora, skoro te płytki mają wartość dla kultu tego boga i że jedna z tych płytek trafiła do świątyni w Ostrogarze to może tu jest jakiś trop. Poza tym kapłani zapewne prowadzą dokładniejszą archiwizację niż jakiś urzędas w porcie czy na dworze władcy. Jak tylko będzie rano Amras zaproponuje abyśmy się udali do miejscowej świątyni, jak to nie wypali to pozostanie tylko przekopać skarbiec włądcy ( choć to za pewne nie wchodzi w gre
)