PBF - Podstępna rubież

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 05 października 2012, 17:54

Idę w ślady Wielebnego panowie, nie wiem jak Wy?

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 05 października 2012, 17:55

Jack splunął na ziemie spoglądając na machającego z drugiej strony rzeczki rękami Radeforda. Poprawił, dociągnął, dowiązał ruchome wyposażenie i spojrzał krytycznie na mostek.

- Raz kozie śmierć... - wymruczał i ruszył do najbliższego przęsła.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 05 października 2012, 22:05

Wątek techniczny

Najpierw Paul Wilson i jego ZR 16. Test 3k20: 18, 13, 11. Gladiator przedostał się suchy na przeciwną stronę. W ślad za nim sunie po zniszczonych przęsłach Jack Salt, ale tutaj będzie dużo trudniej, bo on akurat ma jedynie ZR 11. Rzut 3k20: 18, 2, 20! Tylko jeden sukces! Kurier runął do wody z wysokości dwóch metrów, a to oznacza spore kłopoty. W rezultacie upadku straci niestety 1k3 elementy swego ekwipunku! Rzut 1k3: 2. Przypisałem różne wartości do różnych elementów wyposażenia Salta i w efekcie serii rzutów wyszło, że Jackowi wypadł kompas oraz Uzi!

Salt nie utonie, wypłynął na powierzchnię, ale ewentualne odnalezienie utraconych rzeczy w mulistym dnie będzie baaardzo trudne!

Po drugiej stronie czekają na przeprawę Ash oraz - ewentualnie - Leon.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 05 października 2012, 22:43

Ash założył rękawice, upewnił się ekwipunek jest starannie przymocowany i nie grozi mu odpłynięcie po czym ostrożnie ruszył przez zniszczony most.


Wątek techniczny

Sprawdzam szczególnie dobrze broń. Ze ZR16 mam nadzieję uda mi się przedostać suchą nogą na drugą stronę ścieku.

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 06 października 2012, 01:42

Salt prychał na przemian z próbami łapania oddechu w paskudnej cieczy którą nazwali rzeką. Starał się utrzymać na powierzchni jednocześnie próbując ocenić stan w jakim się znajdował, czy aby upadek nie spowodował uszkodzeń na ciele.

Jak woda dość płytka, może poświęcę kilka chwil na wymacanie na dnie przynajmniej broni, może na macanego się uda... Tyle ile zajmie przechodzenie reszcie, potem chyba trzeba będzie pogodzić się ze stratą :/

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 października 2012, 11:27

Brzegi Guyandotte, 8 maja 2055

Salt młócił mętną wodę ramionami rozpryskując wokół siebie lepką ciecz, cuchnącą chemikaliami i zgnilizną. Sunący tuż za nim Tisdale omal nie stracił równowagi zaskoczony upadkiem kompana, wyrzucił ręce na boki balansując nimi rozpaczliwie i starając się nie podzielić Jacka.

- Umiesz pływać? - syknął w stronę taplającego się w rzece Anioła, łapiąc jedną dłonią za sterczący z betonowego filaru pręt zbrojeniowy.

- Tu jest wody po szyję - prychnął w odpowiedzi Salt - Tylko mi kurwa peemka spadła, szlag by to kurwa trafił! Idźcie dalej! Zaraz wylezę! Ależ tu cuchnie!

Ostrożnie stawiając stopy paramedyk przedostał się na przeciwną stronę Guyandotte, oglądając się co chwila ponad ramieniem w zamiarze upewnienia się, że Salt nie zniknął pod powierzchnią wody.

- Ja nie idę! - oznajmił podniesionym głosem stojący na południowym brzegu Kennedy, z odrazą spoglądając na mętną breję - Pierdolę to, nigdzie nie idę! Nie umiem pływać!


Wątek techniczny

Wyniki testu 3k20 dla Asha: 10, 5, 16. Przedostał się na drugą stronę bez szwanku! Ponieważ Mabramczyk ma spory kłopot z dostępem do portalu, postanowiłem na pewien czas wyłączyć jego postać z zabawy, dlatego Leon pozostanie na Midland Trail. Jeśli o Salta idzie, będzie mógł wykonać dwa trudne testy szukania, ich wyniki podam niebawem.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 06 października 2012, 12:05

Brzegi Guyandotte, 8 maja 2055

Krztusząc się cuchnącą wodą wypełniającą nos i usta, Salt wstrzymał oddech i zanurzył się całkowicie pod mętną breję, opadając ku mulistemu dnu i macając desperacko rękami w poszukiwaniu zgubionego przy upadku Uzi. Dno rzeczki było pokryte grubą warstwą szlamu, dziwnie ssącego podeszwy butów mężczyzny i wirującego w toni wielkimi płatkami chemicznego osadu.

Lepka breja przeciekała przez rozstawione szeroko palce Salta, przesiewającego muł szybkimi ruchami, a jednocześnie walczącego szaleńczo z potrzebą zaczerpnięcia oddechu. Kiedy jego płuca zaczęły płonąć nieznośnie, wynurzył się nad powierzchnię wody łapiąc szeroko otwartymi ustami powietrze. Od północnego brzegu dobiegły go zduszone okrzyki towarzyszy, ale zignorował je wstrzymując oddech i nurkując ponownie ku grząskiemu dnu.


Wątek techniczny

Zdecydowałem się na dwa trudne testy Percepcji. Percepcja Salta wynosi 13, a kara do testu -5. Pierwsza seria rzutów: 13, 20, 6 - tylko jeden sukces. Druga seria rzutów: 16, 6, 1. Jedynka obniża poziom trudności testu do problematycznego, ale i bez tego poszukiwania zakończyły się sukcesem! Broń wymacana i zabrana, Salt wypełzł z wody na północnym brzegu.

Nie licząc Leona, reszta patrolu jest już po drugiej stronie Guyandotte, więc czekam na dalsze deklaracje (zerknijcie najlepiej na mapę w Googlach).