PBF - Los Najemnika
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Siedzieli przyczajeni w poblizu obozu i gotowi do niespodziewanego ataku. Rosły uruk widząc łunę wybuchu, a po chwili słysząc pomruk odległej eksplozji. Gobliny wiedział co robić, pouczone dokładnie przez tana Vadera. Wataha wilczych jeźdźców rozproszyła się w pozornym tylko chaosie aby zuuchwale zadać kolejny cios władcom. Zapłonęły żagwie i sto dusz na czele z krwawym rycerzem runęło na obóz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Uruk ustwaił jeńców w szeregu, po czym nakazał wystąpić trzem szeregowym.
Odwrócił się do Ghurkina, starszego nad goblinami i odezwał w orczym:
- Hauhau thus uhr! Morgo uhr ajaj morgo! Phal! (Te psy są wasze! Zabijcie ich tak żeby czuli że zdychają! Na pal!).
Przerażonego porusznika dotknął ostrą jak brzytwa koncówką szabli:
- A ty przydasz się do czegoś innego zdradliwy psie! Rozbieraj się! Będą z Tobą gobliny sodomię czynić! - postraszył Vader. - Masz tu list do tej wywłoki, tego chorego gówna, które jawi się waszum panem, a jeno tchórzliwym szczurem jest. Zaniesiesz to wzębach i oddasz któremuś z shakaranów. Rozumiesz?
Porucznik nie zdążył nawet odpowiedzieć. Przełknął tylko głośno ślinę słysząc jak pierwszy z jeńców zaczyna nieludzko wrzeszczeć wciągany przez dwa wilki na pal.
Wątek techniczny
Jak już się rozbierze, to każe go goblinom pogonić przez milę nahajami (tylko tak żeby go nie zabili). Aha jesli jest tu jakaś suka z cieczką to każe go nasmarować jej zapachem. Będzie miał dodatkową motywację, żeby szybko dotrzeć do miasta, jak go kundle z okolicy będą ścigać. A jak nie ma to każę go wykastrować, żeby już nie spłodził nigdy zdrajcy.
Jeńcom każę uciekać, oznajmiając, że zaczęła się wojna przeciw okupantowi, którą wkrótce wygramy. Niech się zaopatrzą w żarcie z obozu i czym prędzej w lasy. Sam daje goblinom chwilę aby zrabowały co chcą. Jak któryś tyknie jeńca to łbem każę. Każdy ma wziąść trochę jedzenia i spadamy stąd, podpalając resztę zabudowań.
Odwrócił się do Ghurkina, starszego nad goblinami i odezwał w orczym:
- Hauhau thus uhr! Morgo uhr ajaj morgo! Phal! (Te psy są wasze! Zabijcie ich tak żeby czuli że zdychają! Na pal!).
Przerażonego porusznika dotknął ostrą jak brzytwa koncówką szabli:
- A ty przydasz się do czegoś innego zdradliwy psie! Rozbieraj się! Będą z Tobą gobliny sodomię czynić! - postraszył Vader. - Masz tu list do tej wywłoki, tego chorego gówna, które jawi się waszum panem, a jeno tchórzliwym szczurem jest. Zaniesiesz to wzębach i oddasz któremuś z shakaranów. Rozumiesz?
Porucznik nie zdążył nawet odpowiedzieć. Przełknął tylko głośno ślinę słysząc jak pierwszy z jeńców zaczyna nieludzko wrzeszczeć wciągany przez dwa wilki na pal.
Wątek techniczny
Jak już się rozbierze, to każe go goblinom pogonić przez milę nahajami (tylko tak żeby go nie zabili). Aha jesli jest tu jakaś suka z cieczką to każe go nasmarować jej zapachem. Będzie miał dodatkową motywację, żeby szybko dotrzeć do miasta, jak go kundle z okolicy będą ścigać. A jak nie ma to każę go wykastrować, żeby już nie spłodził nigdy zdrajcy.
Jeńcom każę uciekać, oznajmiając, że zaczęła się wojna przeciw okupantowi, którą wkrótce wygramy. Niech się zaopatrzą w żarcie z obozu i czym prędzej w lasy. Sam daje goblinom chwilę aby zrabowały co chcą. Jak któryś tyknie jeńca to łbem każę. Każdy ma wziąść trochę jedzenia i spadamy stąd, podpalając resztę zabudowań.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Kilka godzin później Shararanowie odpowiedzieli egzekucją 100 cywilów z miasta i pzrysłali wam jednego z odpowiedzią, żąają byście się poddali nim ich Moc was unicestwi, w razie braku odpowiedzi chca stoczyc walną bitwę ale na przedpolach stolicy a nie na Równinie Krwi, bitwa ma być za 3 dni, proponują starcie nieopodal Cromholm, jakieś 3 godziny marszu na wschód od stolicy, na polach cromholm pycha ludzi i ich marnych sprzymierzeńców zostanie starta. Bitwa za trzy dni. Jak nie przybędziecie na bój będa zabijać cywilnż ludność i bronić sie w zamkach i miastach.
Techniczny:
Dostaliscie pisemną odpowiedź, to napewno Shakaranowie pisali, chcą walczyć pod Cromholm, nie na Równinie Krwi. raczej nie macie innych opcji, będą zabijać cywilów a wam za kilka dni zabraknie jedzenia dla wojska. Co czynicie.
Techniczny:
Dostaliscie pisemną odpowiedź, to napewno Shakaranowie pisali, chcą walczyć pod Cromholm, nie na Równinie Krwi. raczej nie macie innych opcji, będą zabijać cywilów a wam za kilka dni zabraknie jedzenia dla wojska. Co czynicie.
Ostatnio zmieniony 18 października 2012, 16:13 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Wątek techniczny
Skąd wiedzieli gdzie przysłać odpowiedź? Myslałem, że jesteśmy w głebokiej konspirze a tu chyba nas CNN na żywo pokazuje:) albo mamy kreta...
Plany idą w łeb. Dobrze znają nasze pozycje i zapewne nasze siły.
Mają jakiś powód żeby stoczyć bitwę właśnie tam. I to musi być jakiś bardzo dobry powód. Trzeba wysłać tym razem naprawdę dobrze zakamuflowaną grupę składającą się z: Kilku Wormleyów, jakiegoś innego maga, Garona i jakiś speców od pułapek, inzyniera, stratega i oczywiście Amrasa i reszty drużyny. Muszą zbadać dokładnie te pola pod kątem pułapek, magii, plusów i minusów strategicznych, a potem jakoś ewentualne minusy trzeba zneutralizować. O tej misji wiedzą tylko członkowie druzyny i osoby mające się tam udać. Nikt inny. Nawet Herrek, Barena i itp.
Nie wierze, że bitwa tam to tylko kaprys wladców. Wygrali tam raz bitwę. Sprawdzić historię, dlaczego Waluzyjczycy przegrali i wyciągnąć wnioski.
Ja tymczasem z moimi goblinami nieco oderwiemy uwagę od misji zwiadowczej. Może napadlibyśmy na stolicę, albo inny obóz? Rozumiem, że Iglica nie może być dalej uzytkowana w żadzen pozyteczny sposób (no może poza bytem jako publiczna kloaka;)
Mam jeszcze inny pomysł. Mamy jakiegoś zdolnego iluzjonistę? A co jakby stworzyć mistyfikację naszej zbliżającej się pod Cronholm armii. Trochę chłopa udaje całą armie (tzn tabuny kurzu, ogniska, hałasy itp), a czary dodatkowo pomagają w mistyfikacji. Całą iluzję nawet dla niepoznaki otoczyć prawdziwymi podjazdami itp. Wojska wroga pewno wyjdą w pole naprzeciw iluzyjnej armii, a my w tym czasie znienacka zdobędziemy stolicę?
Widziałbym to tak: Wojska w zupełnej tajemnicy podejdą w pobliże miasta. Komando wyselekcjonowanych wojowników uda się dyskretnie pod wskazaną bramę. W tym czasie Deliad zrzuci np mnie i jeszcze kogoś przy bramie. Załatwimy strażników, otworzymy bramę i wpuścimy komando. W tym czasie reszta wojska ruszy namiasto.
Może mamy jakieś komórki podziemia w mieście. Niech wzniecą powstanie w tym samym czasie. Stolica i tak będzie osłabiona, bo wojska wladcow beda maszerowac na pola Cronholmu. Jak już będziemy mieli przyczółek, to pozostanie nam sukcesywne zdobywanie innych bram. Nasza kawaleria będzie w tym czasie niepotrzebna więc można byjej uzyć w celu prewencyjnego ataku na maszerującego pod Cronholm wroga. Atak cięzkiej kawalerii w na nieprzygotowaną do walki armię może mieć naprawdę dewastujące skutki. Orki i gobliny zostawiłbym poza miastem aby kontynuowali działania partyzanckie,odbijanie innych obozów itp. Chętnie mogę im przewodzić. Krasnoludy, urukhai i Waluzyjczycy niech zamkną się w mieście. Kto lepiej będzie bronił miasta niż zacięzni khazadzi?
Jeśli uda nam się zdobyć stolicę, to zdobędziemy aprowizację na dłuższy czas i bazę do wypadów. Nawet jesli władcy zechcą przystąpić do oblężenia, to z marszu tego nie zrobią, dając nam czas na uprzedzenie ich kroków.
Skąd wiedzieli gdzie przysłać odpowiedź? Myslałem, że jesteśmy w głebokiej konspirze a tu chyba nas CNN na żywo pokazuje:) albo mamy kreta...
Plany idą w łeb. Dobrze znają nasze pozycje i zapewne nasze siły.
Mają jakiś powód żeby stoczyć bitwę właśnie tam. I to musi być jakiś bardzo dobry powód. Trzeba wysłać tym razem naprawdę dobrze zakamuflowaną grupę składającą się z: Kilku Wormleyów, jakiegoś innego maga, Garona i jakiś speców od pułapek, inzyniera, stratega i oczywiście Amrasa i reszty drużyny. Muszą zbadać dokładnie te pola pod kątem pułapek, magii, plusów i minusów strategicznych, a potem jakoś ewentualne minusy trzeba zneutralizować. O tej misji wiedzą tylko członkowie druzyny i osoby mające się tam udać. Nikt inny. Nawet Herrek, Barena i itp.
Nie wierze, że bitwa tam to tylko kaprys wladców. Wygrali tam raz bitwę. Sprawdzić historię, dlaczego Waluzyjczycy przegrali i wyciągnąć wnioski.
Ja tymczasem z moimi goblinami nieco oderwiemy uwagę od misji zwiadowczej. Może napadlibyśmy na stolicę, albo inny obóz? Rozumiem, że Iglica nie może być dalej uzytkowana w żadzen pozyteczny sposób (no może poza bytem jako publiczna kloaka;)
Mam jeszcze inny pomysł. Mamy jakiegoś zdolnego iluzjonistę? A co jakby stworzyć mistyfikację naszej zbliżającej się pod Cronholm armii. Trochę chłopa udaje całą armie (tzn tabuny kurzu, ogniska, hałasy itp), a czary dodatkowo pomagają w mistyfikacji. Całą iluzję nawet dla niepoznaki otoczyć prawdziwymi podjazdami itp. Wojska wroga pewno wyjdą w pole naprzeciw iluzyjnej armii, a my w tym czasie znienacka zdobędziemy stolicę?
Widziałbym to tak: Wojska w zupełnej tajemnicy podejdą w pobliże miasta. Komando wyselekcjonowanych wojowników uda się dyskretnie pod wskazaną bramę. W tym czasie Deliad zrzuci np mnie i jeszcze kogoś przy bramie. Załatwimy strażników, otworzymy bramę i wpuścimy komando. W tym czasie reszta wojska ruszy namiasto.
Może mamy jakieś komórki podziemia w mieście. Niech wzniecą powstanie w tym samym czasie. Stolica i tak będzie osłabiona, bo wojska wladcow beda maszerowac na pola Cronholmu. Jak już będziemy mieli przyczółek, to pozostanie nam sukcesywne zdobywanie innych bram. Nasza kawaleria będzie w tym czasie niepotrzebna więc można byjej uzyć w celu prewencyjnego ataku na maszerującego pod Cronholm wroga. Atak cięzkiej kawalerii w na nieprzygotowaną do walki armię może mieć naprawdę dewastujące skutki. Orki i gobliny zostawiłbym poza miastem aby kontynuowali działania partyzanckie,odbijanie innych obozów itp. Chętnie mogę im przewodzić. Krasnoludy, urukhai i Waluzyjczycy niech zamkną się w mieście. Kto lepiej będzie bronił miasta niż zacięzni khazadzi?
Jeśli uda nam się zdobyć stolicę, to zdobędziemy aprowizację na dłuższy czas i bazę do wypadów. Nawet jesli władcy zechcą przystąpić do oblężenia, to z marszu tego nie zrobią, dając nam czas na uprzedzenie ich kroków.
Ostatnio zmieniony 18 października 2012, 14:36 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Wątek techniczny:
Szukam zbiornika wodnego i nurkuje. Smoki błotne sprawniejsze są pod wodą. Przypominam Barthowi, że do miasta możemy dostać się podziemiami.
Szukam zbiornika wodnego i nurkuje. Smoki błotne sprawniejsze są pod wodą. Przypominam Barthowi, że do miasta możemy dostać się podziemiami.
Ostatnio zmieniony 18 października 2012, 15:37 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Sprecyzujcie plany, misja zwiadowcza ok. Ale pozostałe są wariantowe. Nie chcą bitwy na Równinie Krwi bo skoro wiedzą, że macie obóz w okolicy to wy przygotowaliście pułapki i rozpoznali teren. Może mają kreta, albo kilka. To nie jest duza wyspa ruchy wojsk i uchodźców możan wyśledzić. Pomysły wywabienia wojsk wroga ze stolicy bardzo ciekawe, na razie misja zwiadowcza tak, by sprawdzic okolice Cromholm i ewentualnie przyszłej walnej bitwy w polu... ?
Deliad znalazłes duże jeziorko, jak rozumiem nurkujesz?
Iglica spalona, Władcy odcięci.
Sprecyzujcie plany, misja zwiadowcza ok. Ale pozostałe są wariantowe. Nie chcą bitwy na Równinie Krwi bo skoro wiedzą, że macie obóz w okolicy to wy przygotowaliście pułapki i rozpoznali teren. Może mają kreta, albo kilka. To nie jest duza wyspa ruchy wojsk i uchodźców możan wyśledzić. Pomysły wywabienia wojsk wroga ze stolicy bardzo ciekawe, na razie misja zwiadowcza tak, by sprawdzic okolice Cromholm i ewentualnie przyszłej walnej bitwy w polu... ?
Deliad znalazłes duże jeziorko, jak rozumiem nurkujesz?
Iglica spalona, Władcy odcięci.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek techniczny
Poki co zwiad naukowy na pola Cromholmu, celem rozeznania pola bitwy, pulapek, magii i innych dziwnych, niepokojacych znakow.
A potem sie zobaczy. Ja natowmiast dyskretnie lustruje przybocznych Herreka pod katem magii wladcow, takiej jak np w obrozach. Zakladam, ze tylko wplywowi maja dostep do moich planow, a tacy beda mieli problem zeby niezauwazenie zrobic sobie wycieczke aby zdac raport. Musza sie komunikowac magicznie, a to powinno zostawic jakis slad, aure itp. W akcje moze wlaczyc sie Deliad tudziez inny czlonek druzyny dysponujacy odpowiednimi zdolnosciami
Wladcy popelnili duzy blad przysylajac idpowiedz. Dzieki temu duzo mozna wywnioskowac.
Dowiaduje sie takze czy w szeregach urukow jest jakis dobry kat, na wypadek gdyby trzeba bylo kogos dobrze przesluchac;)
edit: czy krwawniki sa wytworem wladcow? Scislej mowiac ten ktory mam wszczepiony. Elfy go badaly i mowily ze jest bezpieczny, ale przezornego Katan strzeze. Chce sprawdzic czy shakaranowie moga w jakis sposob czytac moje mysli. Niech Wormley sprawdzi krwawnik. No chyba ze nie ma takiej potrzeby.
Poki co zwiad naukowy na pola Cromholmu, celem rozeznania pola bitwy, pulapek, magii i innych dziwnych, niepokojacych znakow.
A potem sie zobaczy. Ja natowmiast dyskretnie lustruje przybocznych Herreka pod katem magii wladcow, takiej jak np w obrozach. Zakladam, ze tylko wplywowi maja dostep do moich planow, a tacy beda mieli problem zeby niezauwazenie zrobic sobie wycieczke aby zdac raport. Musza sie komunikowac magicznie, a to powinno zostawic jakis slad, aure itp. W akcje moze wlaczyc sie Deliad tudziez inny czlonek druzyny dysponujacy odpowiednimi zdolnosciami
Wladcy popelnili duzy blad przysylajac idpowiedz. Dzieki temu duzo mozna wywnioskowac.
Dowiaduje sie takze czy w szeregach urukow jest jakis dobry kat, na wypadek gdyby trzeba bylo kogos dobrze przesluchac;)
edit: czy krwawniki sa wytworem wladcow? Scislej mowiac ten ktory mam wszczepiony. Elfy go badaly i mowily ze jest bezpieczny, ale przezornego Katan strzeze. Chce sprawdzic czy shakaranowie moga w jakis sposob czytac moje mysli. Niech Wormley sprawdzi krwawnik. No chyba ze nie ma takiej potrzeby.
Ostatnio zmieniony 18 października 2012, 17:10 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Techniczny:
Może popełnili błąd, może świadomie was lekeważą. Krwawniki to dzieło Władców, Twój jest bezpieczny. Wormleyowie go sparwdzili. Uruki mają kata nawet dwóch. Trwają pzrygotowania do wyprawy pod Cormholm.
Deliad po tym jak zanurkowałeś nekrodrak po jakimś czasie odleciał i zdołałeś wrócić do swoich.
Grupa to Wasza ekipa w komplecie, Garon, jeden Wormley, jeden biały Mag i jeden Uruk Imperialny. Ktoś jeszcze?
Może popełnili błąd, może świadomie was lekeważą. Krwawniki to dzieło Władców, Twój jest bezpieczny. Wormleyowie go sparwdzili. Uruki mają kata nawet dwóch. Trwają pzrygotowania do wyprawy pod Cormholm.
Deliad po tym jak zanurkowałeś nekrodrak po jakimś czasie odleciał i zdołałeś wrócić do swoich.
Grupa to Wasza ekipa w komplecie, Garon, jeden Wormley, jeden biały Mag i jeden Uruk Imperialny. Ktoś jeszcze?
Ostatnio zmieniony 18 października 2012, 19:25 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Żadnej aury ani magii. Przegrali bitwe bo olali Orków jako barbarzynców, do pierwszej bitwy na Równinie Krwi doszło 2000 lat temu, ludzie ją pzregrali. Potem po kilku miesiącach wybuchło powstanie Tariana zjednoczyła wszystkie rasy i pokonali Władców zdobywając Wielkie Gniazdo, ale Tarian zginęła w ruinach a z czasem "zapomniano" o udziale orków i znowu zepchnieto ich na margines jako barbarzyńców.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Watek techniczny
Ja obstawiam przy mistyfikacji i ataku na miasto. Mimo wszystko nie podoba mi sie ich pomysl. Gdzies musi byc haczyk.
Stracimy inicjatywe. Niech oni graja wg naszych zasad i beda o krok za nami.
Kretem musi byc ktos z bliskieo otoczenia, kto bierze udzial w naradach i kreci sie blisko.
Rozmawiam z osobna z osobami z bliskiego otoczenia Herreka (z nim tez i z Barena) i gdzies tam w rozmowie mowie, ze jutro w nocy mam spotkac sie poufnie z informatorem w miejscu x. Bede bez wiekszej obstawy itp. Kazdej osobie podaje inne miejsce, ale takie, zeby nie bylo watpliwosci o jakie chodzi. Jesli wsrod nich jest kret to sypnie wladcom. Oczywiscie nie wybieram sie w zadne z tych miejsc. Wysylam jednak w tajemnicy po kilku goblinskich zwiadowcow w kazde z nich, zeby sprawdzili czy jest tam jakas pulapka. potem zweryfikuje to i bede wiedzial kto sypie. Sam tej nocy rzeczywiscie opuszczam oboz z kilkoma goblinami. Wczesniej wysylam reszte wilczych jezdzcow w umowione miejsce. Tam sie spotykamy, wczesniej upewniajac sie, ze nie jestesmy sledzeni. Tej nocy napadniemy na zupelnie inny oboz i uwolnimy jencow.
Kreta kaze z rana uwiezic i kaci sobie z nim porozmawiaja;) moze byc tak ze to nawet nie jest ta osoba, ale kochanek/kochanka, zaufany sluzacy. Z pomoca kilku narzedzi kaci to wyciagna;)
Ja obstawiam przy mistyfikacji i ataku na miasto. Mimo wszystko nie podoba mi sie ich pomysl. Gdzies musi byc haczyk.
Stracimy inicjatywe. Niech oni graja wg naszych zasad i beda o krok za nami.
Kretem musi byc ktos z bliskieo otoczenia, kto bierze udzial w naradach i kreci sie blisko.
Rozmawiam z osobna z osobami z bliskiego otoczenia Herreka (z nim tez i z Barena) i gdzies tam w rozmowie mowie, ze jutro w nocy mam spotkac sie poufnie z informatorem w miejscu x. Bede bez wiekszej obstawy itp. Kazdej osobie podaje inne miejsce, ale takie, zeby nie bylo watpliwosci o jakie chodzi. Jesli wsrod nich jest kret to sypnie wladcom. Oczywiscie nie wybieram sie w zadne z tych miejsc. Wysylam jednak w tajemnicy po kilku goblinskich zwiadowcow w kazde z nich, zeby sprawdzili czy jest tam jakas pulapka. potem zweryfikuje to i bede wiedzial kto sypie. Sam tej nocy rzeczywiscie opuszczam oboz z kilkoma goblinami. Wczesniej wysylam reszte wilczych jezdzcow w umowione miejsce. Tam sie spotykamy, wczesniej upewniajac sie, ze nie jestesmy sledzeni. Tej nocy napadniemy na zupelnie inny oboz i uwolnimy jencow.
Kreta kaze z rana uwiezic i kaci sobie z nim porozmawiaja;) moze byc tak ze to nawet nie jest ta osoba, ale kochanek/kochanka, zaufany sluzacy. Z pomoca kilku narzedzi kaci to wyciagna;)