Wątek techniczny
Myslę, że chyba musimy zaryzykować i ostro zacząć wiosłować. Tu na środku nurtu jesteśmy wystawieni i tak i tak. Oceniam z jak daleka strzelał snajper. Ile mamy wioseł? Jakbyśmy dobrze zaczęli machać to oddalimy się kryjąc za przęsłami mostu, a potem jak najszybciej do drugiego brzegu. Jesli jest taka możliwość, to Ash zostałby na rufie obserując skąd mierzył strzelec i ewnentualnie jeślibym go dostrzegł oddałbym przycelowany dokładnie strzał.
PBF - Podstępna rubież
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
- Nie ma na co czekać. Nurt pcha nas pod nos snajpera. Do wioseł i ile sił w rękach wracamy na brzeg. Oni nas ostrzegają. Przeprawimy się dalej, poza ich zasięgiem - wydawał rozkazy Eb.
Wątek techniczny:
A może on nie strzelał do nas. Przyglądam się lornetką północnemu brzegowi rzeki.
Wątek techniczny:
A może on nie strzelał do nas. Przyglądam się lornetką północnemu brzegowi rzeki.
Ostatnio zmieniony 30 października 2012, 11:45 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Nurt rzeki Ohio, 8 maja 2055
Chociaż zdrowy rozsądek nakazywał czym prędzej przywrzeć do dna łodzi w nadziei na zejście tajemniczemu snajperowi z oczu, rozkaz wielebnego targnął natychmiast wszystkimi jego towarzyszami. Łapiąc po jednym wiośle do rąk czterej mężczyźni zaczęli walczyć szaleńczo z rzecznym prądem, starając się jak najszybciej dotrzeć do południowego brzegu rzeki.
- Dawać, dawać, w imię Pana! - zakrzyknął zdyszany Radeford, powtarzając jednocześnie w myślach słowa wybranego na chybił trafił psalmu - Na pewno nam się uda!
Drugi wystrzał przeszył powietrze na podobieństwo suchego trzasku bicza. Kula gwizdnęła tuż nad powierzchnią uderzając w krawędź burty szalupy dziesięć centymetrów od wiosła Salta. Pocisk odłupał kawał drewna, przebił przeciwną burtę łódki przy kolanie Asha i wpadł z ledwie słyszalnym pluskiem do wody.
- O kurwa! - nie wytrzymał Ebenezer, na ułamek chwili zapominając o modlitewnym skupieniu - Wali z pierwszego przęsła mostu! Tuż za wjazdem!
Sunąca poprzez płyciznę szalupa wbiła się dnem w rzeczny muł, zatrzymała się w miejscu okręcając się jednocześnie w bok pod wpływem nurtu. Najemnicy wyskoczyli z niej z niebywałą żwawością, niczym dźgnięci w pośladki rozżarzonym do białości nożem, gnając na złamanie karku ku najbliższym budynkom.
Chociaż zdrowy rozsądek nakazywał czym prędzej przywrzeć do dna łodzi w nadziei na zejście tajemniczemu snajperowi z oczu, rozkaz wielebnego targnął natychmiast wszystkimi jego towarzyszami. Łapiąc po jednym wiośle do rąk czterej mężczyźni zaczęli walczyć szaleńczo z rzecznym prądem, starając się jak najszybciej dotrzeć do południowego brzegu rzeki.
- Dawać, dawać, w imię Pana! - zakrzyknął zdyszany Radeford, powtarzając jednocześnie w myślach słowa wybranego na chybił trafił psalmu - Na pewno nam się uda!
Drugi wystrzał przeszył powietrze na podobieństwo suchego trzasku bicza. Kula gwizdnęła tuż nad powierzchnią uderzając w krawędź burty szalupy dziesięć centymetrów od wiosła Salta. Pocisk odłupał kawał drewna, przebił przeciwną burtę łódki przy kolanie Asha i wpadł z ledwie słyszalnym pluskiem do wody.
- O kurwa! - nie wytrzymał Ebenezer, na ułamek chwili zapominając o modlitewnym skupieniu - Wali z pierwszego przęsła mostu! Tuż za wjazdem!
Sunąca poprzez płyciznę szalupa wbiła się dnem w rzeczny muł, zatrzymała się w miejscu okręcając się jednocześnie w bok pod wpływem nurtu. Najemnicy wyskoczyli z niej z niebywałą żwawością, niczym dźgnięci w pośladki rozżarzonym do białości nożem, gnając na złamanie karku ku najbliższym budynkom.
Ten strzał padł na pewno z południowego brzegu, najpewniej z pierwszego przęsła (Radeford dostrzegł tam kątem oka jakieś poruszenie). Logika podpowiada, że to jakaś kiepsko zorientowana w aktualnej sytuacji politycznej czujka Kościoła, ale pewności oczywiście nie macie. Jesteście na brzegu i zakładam, że gnacie w stronę najbliższej kryjówki?
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times