Przeszedłbym się na te bagna które zwykł odwiedzać Daulos, kto wie co ciekawego tam znajdziemy. wyprawa nie powinna być szczególnie obciążająca ani niebezpieczna jak mniemam.
PBF - Mrok nad Delamirą
Palenie na stosie to było tylko takie wróżenie z fusów, możemy przyjąć że Belvas podzielił się na osobności spostrzeżeniami z towarzyszami, ale na razie niech to nie trafia do wiadomości publicznej 
Przeszedłbym się na te bagna które zwykł odwiedzać Daulos, kto wie co ciekawego tam znajdziemy. wyprawa nie powinna być szczególnie obciążająca ani niebezpieczna jak mniemam.
Przeszedłbym się na te bagna które zwykł odwiedzać Daulos, kto wie co ciekawego tam znajdziemy. wyprawa nie powinna być szczególnie obciążająca ani niebezpieczna jak mniemam.
Podzielę się informacjami, które zdobył Zorian. Nowa Scandaga według ocalałych została zaatakowana przez bandę banitów/maruderów, złożonych z aquilończyków, piktów i ludzi innych nacji. Została spalona, a mieszkańcy sprzedani do klanu Orłów, prawdopodobnie jako idealne ofiary religijne. Daulos twierdził, że nikt nie przeżył, co jest jak widać kłamstwem. Lub, nie wiedział, czy ktoś przeżył, w końcu nikogo nie zastał na miejscu. Wyruszając do Nowej Scandagi na oględziny, tam i z powrotem sama podróż zajmie conajmniej jeden dzień. Plus odpoczynek, ewentualne śledztwo. Długo. Ale jeżeli szaman nie wyrobi się szybciej, niż dwa dni, to możemy się tam przejść.
Mistrzu, możemy dowiedzieć się, ile zajmie badanie czaszki?
Mistrzu, możemy dowiedzieć się, ile zajmie badanie czaszki?
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Badanie Czaszki i umysłu Calatina, zajmie druidowi Cadmonowi minimum 2 do trzech dni, jak dobrze pójdzie.
Konno ciut szybciej, ale to typowa puszcza, na koniach łatwiej was dostrzec i wytropić wasze ślady. W razie walki konie mogą zostac ranne albo zginąć, wtedy musicie za nie kaśę oddać. Ale jak bardzo chcecie konie możecie pożyczyć.
W takim razie przeczesałbym opuszczoną wioskę.
Wyprawa na bagna to jakiś tydzień pewnie - 2 dni w jedną, 3 dni przeczesywania mokradeł i 2 powrotu, nie warto moim zdaniem. Zostawmy też wiadomość Daulosowi na wypadek jego powrotu. Powiedzmy, że potrzebujemy jego pomocy przy tropieniu piktów czy czymkolwiek, niech czeka na nas w wiosce. Nie chciałbym, żeby okazało się że znów ruszy na polowanie podczas naszej nieobecności, choć bardzo możliwe, że już nigdy nie pojawi się w Delamirze...
Wyprawa na bagna to jakiś tydzień pewnie - 2 dni w jedną, 3 dni przeczesywania mokradeł i 2 powrotu, nie warto moim zdaniem. Zostawmy też wiadomość Daulosowi na wypadek jego powrotu. Powiedzmy, że potrzebujemy jego pomocy przy tropieniu piktów czy czymkolwiek, niech czeka na nas w wiosce. Nie chciałbym, żeby okazało się że znów ruszy na polowanie podczas naszej nieobecności, choć bardzo możliwe, że już nigdy nie pojawi się w Delamirze...
Ostatnio zmieniony 26 listopada 2012, 20:02 przez el, łącznie zmieniany 1 raz.