PBF - Mrok nad Delamirą
Tranicos z pewnym obrzydzeniem obserwował scenę tortur z krzaków. Brzydził się katami i torturami, ale rozumiał przyczyny. No cóż, sam proponował raczej podsłuchanie ich rozmów. Bał się tylko tych piktów. Jeżeli wśród nich będzie Zoriana, to mogą prawdopodobnie żegnać się z życiem.
Proponuję wiać do Delamiry, paląc za sobą chatę, oczywiście zabierając jeńców.
W sumie ten cały Valerian może mówić prawdę co do ich liczebności, więc trzeba uważać. W sumie można odesłać jeńców tylko porządnie ich spętań najpierw i zakneblować. Tylko trzeba by wyznaczyć jakiś punkt zbiórki kilka kilometrów od tego miejsca. Jak się tam nie pojawimy za jakąś godzinę(od ich dotarcia tam to mają na własną rękę wracać do osady. Pewnie i tak będą musieli szybko rozbić obóz(zero ognisk żeby byli mało widoczni itd.). Ewentualnie można jeszcze wyznaczyć z jeden punkt zbiorczy na następne popołudnie, na wypadek jakbyśmy musieli tu trochę dłużej zostać.
Jak pisałem jestem przeciwny zostawaniu w chacie bo może się zmienić w pułapkę. Można ja przygotować do podpalenia i puścić w nią płonącą strzałę jakbyśmy się zdecydowali na atakowanie tamtych.
BTW jak tam kipisz się udał?
Jak pisałem jestem przeciwny zostawaniu w chacie bo może się zmienić w pułapkę. Można ja przygotować do podpalenia i puścić w nią płonącą strzałę jakbyśmy się zdecydowali na atakowanie tamtych.
BTW jak tam kipisz się udał?
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 10:49 przez Waylander, łącznie zmieniany 1 raz.
Zoriana zawsze będzie się poruszać z obstawą, a okazja dorwania jej tutaj może się nie powtórzyć.
Być może mamy jeszcze strzały Orłów, w takim wypadku zostańmy tutaj w mniejszej liczbie, wraz z najlepszymi łucznikami. Gdy pojawią się piktowie moglibyśmy oddać jednocześnie kilka strzałów w stronę Zoriany i zmykać.
Być może mamy jeszcze strzały Orłów, w takim wypadku zostańmy tutaj w mniejszej liczbie, wraz z najlepszymi łucznikami. Gdy pojawią się piktowie moglibyśmy oddać jednocześnie kilka strzałów w stronę Zoriany i zmykać.
Jak pisałem że chcę powyciągać strzały/bełty to pisałem też że zrobiłbym szybkie przeszukanie chatki. Wiadomo że o wielkiej dokładności mowy być nie może, ale może trafimy na coś ważnego, np jakieś dokumenty(nie żebym pogardził workiem z pieniędzmi XD). Po za tym może to upozorować dodatkowo napad jakiejś innej grupy bandytów.
Pomysł z zastrzeleniem Czarownicy ewentualnie innych przywódców przedni.
Pomysł z zastrzeleniem Czarownicy ewentualnie innych przywódców przedni.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Udało wam się znaleźć 485 srebrnych lun w chacie, nieco dokumentów ale wymagają one dłuższej analizy. Chata gotowa do podpalenia.
Piktowie nadchodzą, na przedzie idzie dziesięciu przerażających, pomalowanych i ozdobionych piórami Piktów. Prowadzi ich stary wojownik, miał obandażowaną pierś. Z tyłu jest około 30 wojowników i jakaś kobieta. Piktowie są kilka metrów od chaty rozglądają się czujnie, nieco zaniepokojeni. Druga grupa z kobietą jest jakieś 20 metrów za tą 10-tką z przodu.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Jest jakieś 4 do 1 dla nich, szanse macie, ale walka ciężka będzie. Każdy z was kilku Piktów raczej pokona jak coś. Odesłaliście 8-śmiu Liguryjczyków jest Was 12. Czekam na decyzje, czy strzelacie czy atakujecie podpalając chatę? 6ściu rangersó ma łuki, plus wasi strzelcy druzynowi. Wieczór jest, strzał do Wodza będzie trudny (-40%), a do Kobiety niezwykle trudny (-60%)
Oczekuję deklaracji ilu rangersów strzela do Wodza, i ilu do Kobiety, plus kto z Was BG do kogo strzela, celowanie już uwzględniłem wyżej podając kary do trafienia. Chyba, że strzelacie do wojowników to też proszę o jasne deklaracje. Tecumseh też strzela.
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 16:34 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Ja zrobiłbym tak: czekamy aż wejdą do chaty, potem wrzucamy dzbany z winem i oliwą (coś jak koktajl Mołotowa). Dzięki temu przynajmniej część z nich spłonie, a poza tym będziemy mieć lepszą widoczność. Potem zaczynamy strzelać ze wszystkiego z czego się da (ja osobiście najpierw ustrzelę czarownice) i wytłukujemy niedobitki.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Mój post 400. Podzielcie całą ekipę, kto strzela do kogo i wybierzcie plan ok? Ostrzał wodza i wiedźmy czy atak na całą grupę?. Trochę mało czasu macie na koktajle. 
Ostatnio zmieniony 29 listopada 2012, 18:48 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Proponuje rozstawić strzelców po naszych bokach, i by strzelali do piktów z przodu. My zajmiemy się ostrzałem wodza i wiedźmy. Gdy dojdzie do walki wręcz to wydaje mi się, że walka w szeregu będzie bezpieczniejsza od rozsypki
W każdym bądź razie Zorian strzela do wodza, potem do tego, kto najbliżej a w ostateczności przechodzi do walki wręcz.
BTW do jutra wieczora mnie nie będzie
BTW do jutra wieczora mnie nie będzie